wnoto napisał: To w oparciu o takie informacje jesteśmy w stanie coś doradzić a ... nie zawsze na jedno kopyto
A czytałeś pytanie?
Podsumowując mam stary kocioł, chcę nowy to jaki polecacie w 2018 roku.
Nie było pytania jak i czym ogrzać mieszkanie.
Zawsze kopyto będzie to samo. W mieszkaniu gaz albo prąd, bo innej alternatywy zwykle nie ma.
wnoto napisał: kotły kondesacyjne wymagają innego komina (wkładu) i odprowadzenia kondensatu. Nie zawsze to jest proste i tanie.
Jeśli ktoś ma stary kocioł z wkładem kominowym i wymienia na nowy to zwykle większego problemu nie ma. W mieszkaniu kocioł zwykle jest w kuchni albo w łazience, a tam jest kanaliza, więc większego problemu z odprowadzeniem kondensatu też nie ma. Ostatnie piętro, więc komin raczej krótki, więc koszty też mniejsze.
Dla chcącego nic trudnego, a problemy zawsze można znaleźć.
wnoto napisał: Widziałeś wczorajsze FAKTY odnośnie wybuchu gazu.
Nie widziałem ale jeśli masz na myśli Bydgoszcz to po pierwsze to nie gaz ziemny z sieci miejskiej ale zapewne propan-butan, a to jest dziadostwo. Przy wycieku PB nie da się wywietrzyć jak gazu ziemnego, bo PB jest cięższy od powietrza i zalega przy podłodze, więc nawet przy otwartym oknie i drzwiach może Ci pozostać mieszanka wybuchowa.
Z drugiej strony wiele osób ginie w wypadkach samochodowych, to będziesz orędownikiem jazdy rowerem po drogach leśnych, komunikacją miejską, czy może lepiej z domu nie wychodzić.
wnoto napisał: Mając taki klimatyzator np. w salonie możesz nim stale dogrzewać to pomieszczenie i pośrednio inne (ale słabo)
Krótko mówiąc 1szt to słaby pomysł w mieszkaniu z kilkoma pomieszczeniami do grzania.
Inna sprawa to kwestia zgód formalnych na montaż takiego cuda. Zgoda właściciela budynku to rzadkość, a Ci co ją mają to mogą czuć się jak szczęściarze.
Może klima fajna ale mało realna w praktyce.
Zaz.a napisał: Zużycie gazu 429 lub 395 lub 272 m 3 - zależy jaka była zima .
Jak budynek ocieplony to też małe zapotrzebowanie i wtedy można rozważyć ogrzewanie elektryczne tylko do wyboru zostają piece akumulacyjne albo ogrzewanie podłogowe albo ścienne pozwalające akumulować ciepło.
Ale tu nie ma prostej metody, zmiana z gazu na elektrykę oznacza też spore nakłady finansowe i w zasadzie generalny remont mieszkania.
Gdzieś trzeba mieszkać, więc na logikę wydaje się, że najmniej problemowa jest wymiana kotła na nowy niż zmiana gazu na energię elektryczną.
Decyzja należy do Ciebie.