Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik 3kW buczy, bez oporu wchodzi na obroty.

09 Lut 2018 20:26 609 10
  • Poziom 5  
    Witam, posiadam silnik 3kW 2800obr/min trójkąt gwiazda a na nim zamontowane są dwie tarcze szlifierskie.

    Silnik dobrze pracował od 5 lat (choć sporadycznie wykorzystywany) dziś szlifowałem przez max 5 min pod koniec usłyszałem dziwny dziwny dźwięk pracy. Wyłączyłem silnik a on podczas zwalniania uwolnił lekki dymek z puszki zasilającej.

    Sprawdziłem czy wszystkie fazy dochodzą do silnika i dochodzą a poza tym gdyby nie było jednej fazy to silnik nie wszedł by na obroty. Następnie pomierzyłem uzwojenia, wszystkie mają identyczną rezystancje, niestety nie mam miernika izolacji. Następnie wyczyściłem mostki i całą puszkę.

    Włączam silnik: dźwięk normalny, postanowiłem zostawić go włączonego i obserwować. Po niecałej minucie dźwięk buczenia wrócił, natychmiast go wyłączyłem.

    Teraz zastanawiam się co dalej można z nim zrobić?


    Pozdrawiam.
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 31  
    Cytat:
    Następnie wyczyściłem mostki i całą puszkę.

    Przyczyn może być kilka - samo czyszczenie to może za mało ja bym sprawdził po kolei wszystkie elementy po drodze łącznie z zasilaniem i zabezpieczeniami w rozdzielnicy, gdzieś może zanikać zasilanie - słaby styk, luźny przewód, przypalone styki wyłącznika itp.
    Generalnie sporo żmudnego sprawdzania punkt po punkcie. Uzwojenia silnika to bym zostawił na koniec...
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 5  
    Zastanawia mnie czy słaby kontakt (brak kontaktu) między wyprowadzeniem a miedzią cewki może wystąpić podobny efekt ?

    Ponieważ silnik nie posiadał pokrywki od puszki. Zastanawia mnie czy pył ze szlifowania mógł spowodować te efekty, oraz czy wymycie stojanu może pomóc?


    Praca tej szlifierki polegała na ostrzeniu noży kuchennych, noży do tokarki, oraz czasami coś innego lekkiego. Według mnie czas pracy nigdy nie przekroczył 10min, w związku z tym raczej nie możliwe było uszkodzić silnik przeciążając go pracy na 2 kamieniach szlifierskich średnicy 20cm.
  • Poziom 31  
    Cytat:
    Możesz wyciągnąć wirnik i właczyć na kilka sekund , może zobaczysz wtedy gdzie jest przebicie międzyzwojowe.

    Szybciej go spali niż coś stwierdzi - takie sposoby raczej dla elektryków i to z doświadczeniem.
    Możliwe że coś w puszce - nikt ci nie poda gotowca - sprawdzić wszystkie połączenia.
  • Poziom 20  
    Jeśli masz możliwość, to pomierz prądy amperomierzem cęgowym.
  • Moderator
    Kkaazziikk303 napisał:
    Sprawdziłem czy wszystkie fazy dochodzą do silnika i dochodzą a poza tym gdyby nie było jednej fazy to silnik nie wszedł by na obroty. Następnie pomierzyłem uzwojenia, wszystkie mają identyczną rezystancje, niestety nie mam miernika izolacji. Następnie wyczyściłem mostki i całą puszkę.

    Włączam silnik: dźwięk normalny, postanowiłem zostawić go włączonego i obserwować. Po niecałej minucie dźwięk buczenia wrócił, natychmiast go wyłączyłem.


    Miałem podobny przypadek, też ze szlifierką. I słuszne są sugestie, że należy szukać wpływu pyłu szlifierskiego, to pewnie jego wina.
    U mnie objawiało się to mikrozwarciami na tabliczce zaciskowej, rzecz nie do wykrycia przy pobieżnym badaniu stanu izolacji. Trzeba było kręcić induktorem ponad 40 sekund, żeby wskazówka drgnęła. Przy dokładniejszych oględzinach pod światło okazało się, że powierzchnia tabliczki jest miejscami zwęglona i niezadługo doszłoby do ordynarnego zwarcia.
    Wymiana tabliczki na nową załatwiła sprawę, chociaż pewnie nie na zawsze. Kiedyś sytuacja się powtórzy, uszczelnienie przewodu zasilającego nie było najpewniejsze, a niczego na wymianę nie miałem.

    Dodano po 25 [sekundy]:

    triakw napisał:
    Prawdopodobnie to zwarcie międzyzwojowe. Silnik do przezwojenia.


    Nie sądzę.

    PS. Do wszystkich odpowiadających. Koledzy, jeśli nie macie doświadczeń, a nie macie co widzę po jakości odpowiedzi, to nie piszcie farmazonów. Wczoraj był temat o silniku, gdzie kazano wszystko wymieniać, sprawdzać, a brakowało zwykłej fazy, dzisiaj zapowiada się podobnie. Trzeba znać tok postępowania z praktyki, a nie sugerować na początku rozbebeszanie wszystkiego i pomiary niestworzonych rzeczy. 99% usterek ma banalne przyczyny, więc lepiej milczeć niż się ośmieszać.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Kkaazziikk303 napisał:

    Ponieważ silnik nie posiadał pokrywki od puszki. Zastanawia mnie czy pył ze szlifowania mógł spowodować te efekty, oraz czy wymycie stojanu może pomóc?

    A niby czym chcesz myć? Może WD-40, tak jak jeden radio naprawiał...
    Sprawdzać wszystko na tej drodze, rozebranie i oględziny stojana na końcu, ale pewnie będzie trzeba. Ale próbę naprawy, jeśli tam tkwi przyczyna, lepiej żeby robił ktoś z doświadczeniem. Sam nie dasz rady.
  • Poziom 43  
    retrofood napisał:
    PS. Do wszystkich odpowiadających. Koledzy, jeśli nie macie doświadczeń, a nie macie co widzę po jakości odpowiedzi, to nie piszcie farmazonów

    Tak ten topik był śmieszny a zwłaszcza temat kondensatora rozruchowego.

    Gdyby węgliły się zaciski silnik nie zmieniał by buczenia podczas pracy. Po prostu by się tliło i śmierdziało.
  • Poziom 31  
    Do momentu jak jest styk to jako tako normalnie chodzi - jak zacznie przerywać to po kilku minutach zaczyna słabnąć, możliwe że to dopiero początek poważniejszej usterki , przyjdzie taki moment że już nie ruszy.