Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Merkury DSH-303A - słaby sygnał UKF

raster6569 10 Feb 2018 15:38 2187 20
  • #1
    raster6569
    Level 5  
    Witam,
    Merkury przestrojony, generalnie odbiera, ale:
    -siła sygnału dochodzi max. do 3 (sprawdzone transmiterem, starałem się uzyskać największe wzmocnienie głowicy)
    -stacje potrafią pływać
    -wyciszanie szumów lubi działać nawet wtedy, gdy odbiór jest poprawny (objawia się to stuknięciem i wyłączeniem na chwilkę stereo, a w przypadku włączenia wyciszania również zanikiem odbioru)
    Tranzystory w w.cz. wymienione na BF199.

    Myślałem o wstawieniu głowicy T10, ale sam nie wiem, podobno nie są one najlepsze.

    Proszę o porady.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • #2
    DIORADIO
    Level 29  
    Żle przestrojona głowica.Pływanie stacji to już było , więc poszukaj tego tematu.Jeżeli jest żle przestrojona głowica ( mało czuła) to wtedy wyciszanie nie działa prawidłowo.A dlaczego wymieniłeś" tranzystory w w.cz." i dlaczego chcesz wymienić głowicę ? GFE - 103 dobrze się przestraja.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • #3
    raster6569
    Level 5  
    Witam,
    tranzystory wymieniłem, gdyż podobno oryginalnie zastosowane BF314 i 195 słabiej się sprawują przy wyższych częstotliwościach.
    Wymienić chciałem po to, by mieć chociaż jeden pewny element w torze fm.
    Więc w takim razie jak poprawnie ją przestroić? Zaznaczę, że robiłem to wg opisu z Serwisu Elektroniki, wszystkie napięcia zostały ustawione, częstotliwości rozciągnięte na całą skalę, wzmocnienie ustawione na maksymalne, jakie się dało...
  • #5
    Andrzej L.
    Level 30  
    Przemiana dla heterodyny pracującej o +10,7MHz (wyżej) czy o minus 10,7MHz względem odbieranej stacji nie ma wpływu na "słabość" odbioru. Dla heterodyny pracującej poniżej może się okazać, że nawet będzie lepsze nachylenie przemiany (bo tranzystor będzie pracował z niższymi częstotliwościami - przez co będzie miał większe wzmocnienie dla tych sygnałów). Wadą tego tylko będzie trudność pokrycia całej szerokości pasma - czyli 20,5MHz i głupienie ARCZ, które jest zaprojektowane dla heterodyny pracującej o +10,7MHz od odbieranej stacji, gdy heterodyny pracuje na minus 10,7MHz, to ARCZ "odpycha" od stacji zamiast do niej przyciągać. Zresztą dziś w dobie wariackiego wydawania koncesji radiowych (koncesji wydanych przynajmniej 4x za dużo) gdzie jeden powiat stoi nadajnikiem na drugim powiecie, jeden zakłóca drugiego, bo stoją w odstępach po 200kHz) sens ARCZ jest wątpliwy, bo zamiast pomagać utrudnia. Więc warto zadbać o stabilność samej heterodyny w głowicy.
    W przestrajaniu to się mści, gdy osoba przestrajająca nie zrobi próby na dziewiczym tunerze pracującym jeszcze na dolnym ukf i nie pomierzy sobie sygnałów w charakterystycznych punktach.
    Czyli odpalamany sobie generator (do zrobienia w 30 minut) pracujący w paśmie 65,5-74MHz.
    Sprawdzamy na dole, na środku i na końcu pasma czy sygnały z głowicy wychodzą podobne. Mierzymy sobie sygnał na wyjściu p.cz. głowicy - nóżka-kołek nr 1, następnie na wejściu układu US201 (HA1137W, TDA1200, UL1200, CA3089, LA1230) punkt pomiaru nóżka nr 1 układu US201. Lub przynajmniej napięcie stałe na 13 nóżce tego układu.
    Jeżeli filtry ceramiczne to polskie FCM-y w bloku p.cz. może być problem, bo po latach dostały dużego tłumienia i osłabiają znacznie użyteczny sygnał.
    Stacje pływają, bo Merkury ma lichy tor zasilania warikapów, mało stabilny zasilacz - pływa termicznie.
    Ile najmocniejsza stacja wystawia napięcia na 13 nóżce US201?
    Wyciszanie działa za wcześnie, bo masz za słaby sygnał w torze p.cz. przez co blok wyciszania interpretuje ten przesadnie niski sygnał jako szum i stacja jest ucięta przez wyciszanie.
    Problem doboru punktu pracy bloku wyciszania masz opisany w archiwalnym Radioelektroniku nr 12 / 1979r. na stronie 301, w artykule pt. "Układ scalony LA1230"
    Jak sygnał za mały wycisz za wcześnie blokuje. Jak przesadzisz ze wzmocnieniem toru przy filtrach ceramicznych to wycisz w ogóle przestaje działać i nie blokuje już nawet samego szumu ukf przy braku sygnału stacji radiowej. Co do BF199 to bywaj różne cuda w obiegu. Jakiś markowy czy "no name"? Jaką betę ma? Może się okazać, że jak jakiś lipny sort to nic lepiej nie będzie niż na lichocie BF314. W głowicach lepszego kopa z typowych BF ma jednak BF240.
    Jeszcze większego dostajesz na BFR-ach np BFR91a - tu jednak trzeba uważać, bo może się już zacząć wzbudzać.
    Przeciętny (nie selekcjonowany) BFR91a ma wzmocnienie sygnału przy 100MHz nawet o kilkanaście % większe niż selekcjonowany BF240 (selekcjonowany to taki, któremu beta przy prądzie Ic=5mA nie schodzi poniżej 110).
  • #6
    zworys
    Level 39  
    raster6569 wrote:
    wzmocnienie ustawione na maksymalne, jakie się dało
    I tu zaczynają sie problemy. Jak kolega pisał wyżej przy słabym sygnale z głowicy zwiększenie poziomu wzmocnienia powoduje dość istotny przyrost szumów. Przy słabszym sygnale stacji może to powodować zadziałanie wyciszenia. Nie jestem przekonany do wymiany oryginalnych tranzystorów głowicy. Układ został obliczony, wykonany i zestrojony dla tych tranzystorów. Poprawienie zestrojenia bez generatora będzie trudne.

    Tu masz kolego podobny temat https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic118862.html
  • #7
    Andrzej L.
    Level 30  
    Gdy powstawał merkury był on głównie zaprojektowany do pracy na dolnym ukf. Oryginalne tranzystory na dolnym ukf mają jeszcze jako takie wzmocnienie dla sygnałów w.cz.
    Ale już przy pracy na górnym ukf-ie często okazuje się ono niewystarczające. Najprostszym testem wykazującym to niewystarczające wzmocnienie jest porównanie ile głowica nam oddaje na wyjściu p.cz. po zestrojeniu na górnym ukf względem pracy na dolnym - to częsta wada niby przestrojeń, że mało kto to sprawdza, bo czasu nie ma... Przykładowa głowica na fabrycznym paśmie 65,5-(73,5) 74MHz, na wyjściu p.cz. dla lokalnego mocnego nadajnika (60kW pol. H, widoczny maszt nadawczy na horyzoncie 15km dalej - czyli jest zasięg optyczny, w odbiorze zewnętrzny dipol półfalowy otwarty 75 Ohm za oknem żelbetowego bloku, na wysięgniku 1m, ~18m nad ziemią, skierowany na ten maszt) oddawała 0,8Vp.p., a po przestrojeniu okazuje się, że podobnej mocy nadajnik z tego samego centrum nadawczego na wyjściu tej głowicy z oryginalną obsadą tranzystorową oddaje już tylko 0,3Vp.p. (porządne głowice typu np. GFE-110 - nawet z lichym mieszaczem BF414 - potrafią na górnym ukf oddać na swoim wyjściu p.cz. nawet 1,5Vp.p. przy tych samych warunkach odbioru j.w.) Czyli czułość już będzie mniejsza, bo wzmocnienie tranzystorów siadło. Niby "przestrajacz" podciąga dla zmyły potem tylko sam wskaźnik poziomu sygnału zapięty na 13 nóżkę HA1137W i udaje, że radio jest przestrojone "żyleta", a w praktyce się okazuje, że radio ogłuchło i stacji z dystansu >>100km już nie odbierze, słychać tylko lokalne rozgłośnie nadające rzut beretem od nas. Należy brać też pod uwagę, że w latach gdy konstruowano tą głowicę niż lepszego w obiegu polskim nie było niż BF314, BF195. Choć fabrycznie wstawiane BF195 są często lepsze niż to co majsterkowicz dostał w sklepie (sklep miał już przebrane półprzewodniki, lepsze szły do fabryk) zdarzają się z całkiem jeszcze przyzwoitym wzmocnieniem dla 100MHz i nie ma wielkiej tragedii, to jednak większość BF314 okazuje się wybitnie tępym tranzystorem do pracy na UKF-ie. Można go co najwyżej wsadzić do p.cz. gdzie jeszcze da radę :) Oczywiście jak komuś wystarczy radio, które odbiera stację nadająca dwie przecznice od nas to nie ma w ogóle nad czym debatować.
  • #8
    raster6569
    Level 5  
    Dziękuję za obszerne odpowiedzi.
    Niestety jak tak czytam, to obawiam się, że sobie sam nie poradzę z naprawą tego cuda.
    ARCZ działa dość dobrze, chociaż chyba coś z pośrednią jest nie tak, bo maksymalny poziom sygnału nie wypada dla „0”, tylko trochę obok.
    Pływanie czasem jest, czasem nie ma, więc nie jest to najistotniejszy problem.
    Quote:
    Ile najmocniejsza stacja wystawia napięcia na 13 nóżce US201?

    Mierzyłem to jakiś czas temu, wychodziło 3,4 V, być może po ustawieniu wzmocnienia głowicy nieco urosło.
    Quote:
    Co do BF199 to bywaj różne cuda w obiegu. Jakiś markowy czy "no name"? Jaką betę ma?

    Beta 108, oznaczenie CTBF199.

    Sam odbiornik widzi dość sporo stacji, mógłbym nawet rzec, ze więcej niż moja Tosca (mimo że są zaszumione), która jednak jest pozbawiona problemów Merkurego.

    A co powiecie o wspomnianej na początku głowicy T10?
  • Helpful post
    #9
    Andrzej L.
    Level 30  
    Ale co to jest nie do poradzenia sobie? Gdzie poległeś?
    Trzeba by było ustalić jakie rdzenie do merkurego dawano.
    W serwisówce do merkurego na szybko przejrzanej nie widzę takiej informacji.
    W Tosce 303 gdzie wstawiono GFE-105 wg serwisówki wkręcali już rdzenie z materiału U11. Nie wiem (bo nie sprawdzałem) czy Zodiak - czyli pierwowzór Toski też miał już U11, czy raczej tamtejsze starsze egzemplarze GFE-105 bazowały na niżej częstotliwościowo pracujących U31.
    Więc jak masz na pokładzie jakąś z ostatnich głowic ś.p. Diory np. moją ulubioną "referencyjną" nie grzebaną GFE-110, GFE-112 to bym próbnie z nich wykręcił rdzeń ferrytowy i wkręcił do merkurego celem potwierdzenia, że w rezonansie sygnał z obwodu będzie taki sam jak na fabrycznych merkurowych rdzeniach - wtedy będzie jasne, że siedzą tam U11 a nie U31.
    CTBF to są właśnie dla mnie takie no name :)
    Miałem na stanie kiedyś CBF240, wstawione do generatora miały dziwną przypadłość, że na nośnej pojawiał się dziwny szum (coś jak trzeszczący trymer, efekt skwierczenia, smażenia, niejedolity szum, jakby coś gdzieś nie kontaktowało - na słuchawkach było to wyraźnie słychać). Szumu tego jednak nie usłyszałeś na typowym jak w Merkury demodulatorze HA1137W, ale niskoszumnym TDA1576 stosowanym np. w tunerze AS952.
    Bardzo dobry demodulator do ekserymentów słuchowych (jak się nie ma wypasionych przyrządów laboratoryjnych) przy eksperymentach w dobieraniu elementów pod kątem minimalizacji szumu, odfiltrowywania napięcia warikapowego. Na takim TDA1576 usłyszysz, że jak warikap zasilisz bezpośrednio ze stabilizatora np LM7812 (bez żadnej dodatkowej filtracji RC) to przy 5V6 zwyczajnie słychać szum. Potem kwestia zabaw z opornikiem szeregowym, którym zasilany jest warikap w heterodynie - też to usłyszysz, że jak za duży opór to szum rośnie na nośnej.
    Po wstawieniu w to miejsce BF240 produkcji philips czy nawet naszego polskiego poczciwego produkcji ś.p. CEMI (selekcjonowane było bardzo dobre) i śmieci na nośnej ustawały. Podejrzenie, że coś w tej strukturze tranzystora dziwnego się działo (może mizerny kontakt nóżki ze strukturą złącza?), ale co konkretnie to nie ustaliłem do dziś.
    3,4V na 13 nóżce jak na dwustopniowy wzmacniacz przy filtrach ceramicznych to rewelacji nie ma.
    Na jednostopniowym wzmacniaczu BF194 i 3 filtrach ceramicznych SFE10,7S lokalne stacje miejskie 60kW na kawałku przewodu na oknie jako antena, bez problemu zamykają mi wskaźnik i jest te 4,5-5V (w zależności od egzemplarza kostki - rozrzut parametrów - UL1200, które mają różne maksimum - niektóre już powyżej 4,5V nie wychodzą, natomiast HA1137W słynęły z tego, że max u nich to nieraz był i 5,6V - wystawiały wyższe napięcie na 13 nóżce niż UL1200 przy takim samym sygnale). Niektórzy się tym w latach 90 podniecali i wymieniali masowo UL1200 na HA1137W, bo skoro ten drugi daje dla tej samej stacji większy poziom napięcia na 13 nóżce wg nich oznaczało, że jest czulszy ;-) A to tylko była kwestia charakterystyki wyjścia napięciowego 13 nóżki, które w zależności od egzemplarza, rozrzutu napięć referencyjnych, napięć nasycenia tranzystorów w strukturze scalaka była różna, co egzemplarz, producent to trochę inne reagowanie sygnałem wystawianym na 13 nóżkę.
    Zaszumienie to właśnie efekt, że z samej głowicy wychodzi mało i próbuje się to sztucznie nadrobić wzmocnieniem w bloku p.cz.
    Czyli wzmacnia przy okazji szumy mieszacza, a nie sygnał, który dostaje się anteny. Sygnał w torze p.cz. rośnie, ale nie idzie z tym w parze wzrost stosunku sygnału do szumu. Wskaźnik sygnału pokazuje dużo, a stacja szumi...
    Wzmocnienie tranzystorów T201, T203 w bloku p.cz. przy filtrach ceramicznych, da się tak podciągnąć (oszukać odbiorcę oglądającego wskaźnik), że stacja nadająca 100km dalej z wysokiej góry zapali nam max na 13 nóżce, ale to będzie taki udawany max.
    Pływanie będziesz miał zawsze największe na dole pasma.
    Dla najniższych częstotliwości przy 3V podawanych na warikapy, wystarczy już zmiana napięcia o kilka mV żeby stacja na wskaźniku dostrojenia odpłynęła. Więc nawet samo nagrzewanie potencjometru strojenia od pobliskiej żarówki spowoduje pływanie.
    Na końcu pasma charakterystyka warikapu jest na tyle płaska, że tam trzeba zmian po 100-200mV żeby widzieć, że tyle samo popłynęło co na dole.
    Skoro twój max sygnału nie wypada w zerze dostrojenia, to masz rozstrojoną cewkę demodulatora F201. Od starości popłynęła.
    Zakładam, że max sprawdzasz przy WYŁĄCZONYM ARCZ.
    Max sygnału dla środka p.cz. sprawdza się na stacjach gdzie po obu ich stronach przynajmniej na te +/- 0,6 MHz nic z boku nie stoi, bo jak coś z boku stoi to wynika zafałszowany będzie. W dobie schorowanego, zaśmieconego ukf radiofonicznego stacje obsadzają rolnicy z UKE co 200kHz (nadajniki w odległości 40km) albo 100kHz (70km), a w tej samej miejscowości już co 300kHz - co jest chore! A w dobie obsady filtrami ceramicznymi wąskimi, stacja idzie dobrze jak jej piki modulacyjne nie przekraczają +/-50kHz. To co panuje obecnie na ukf można słuchać jak w radiu masz jedną sztukę szerokiego filtru, a najlepiej żadnego....
    Stacje nadają coraz gęściej, ryczą coraz bardziej, wstawiasz coraz węższe filtry i wszystko jeszcze bardziej pierdzi, a bez wąskich filtrów wielu stacji nie odbierzesz i błędne koło się zamyka. Jak stacja stoi obok tej, której używamy do zestrojenia zera, to zaburza ona nam wskazanie tego punktu maksimum - charakterystyka z jednej strony jest przekłamana, bo nakłada się na nią ta "zakłócająca" nasz pomiar blisko stojąca stacja. Ustawiamy i szukamy ten punkt max na stacjach, których wskazanie miernika z 13 nóżki jest w okolicach ~50-60% zakresu wskaźnika poziomu sygnału (przy dobrze zestrojonej, zoptymalizowanej głowicy, a nie że stacja miejska wychyla tylko 3,4V ;) ).
    W UL1200 najlepiej się to widzi jak dla 13 nóżki przykładowego egzemplarza kości max lokalna stacja to było napięcie wystawione 5V, to szukać "środka" zera na stacjach, które wystawiają w okolicy ~3V.
    Na mocnej stacji nie widać tak dokładnie tego max środka (głowica zatkana mocnym sygnałem), bo nawet tłumienie filtru ceramicznego przy odstrajaniu jest jeszcze dla lokalnej stacji za małe i nie widać takiego ostrego spadku sygnału jak dla stacji słabszej.
    A demodulator najlepiej ustawia się jak postawimy sobie generator FM zmodulowany przesadnie sinusem 1kHz z dewiacją nawet +/-90kHz
    Wtedy wpinając się w demodulator oscyloskopem możemy precyzyjnie dobrać środek p.cz. (filtry ceramiczne mają lekkie zafalowanie w paśmie przepuszczania i są tam ze 2 górki - co bywa mylne, a zbocza nigdy nie są symetryczne, jedno z nich schodzi bardziej łagodnie i w praktyce środek wypadnie o 30kHz z boku niż by to wynikało z naszego zgadywania).
    Gdy odstrajasz się od rzeczywistego środka przepustowego filtrów ceramicznych zaczynają się pojawiać na zdemodulowanym sinusie 1kHz charakterystyczne grzebienie-szumy. Im masz węższy tor p.cz. tym te grzebienie pojawiają się na sygnale audio prędzej.
    W zależności od kierunku odstrojenia od środka, grzebienie pojawiają się na górnych wierzchołkach sinusa lub na dolnych.
    Ustawiasz wtedy odbiór na środek między tymi dwoma skrajnymi punktami (które powodują powstawanie tych grzebieni), potem jeszcze zwiększasz modulację generatora i jak przy zwiększaniu widzisz, że grzebienie się pojawiają symetrycznie na górnych i dolnych wierzchołkach sinusoidy 1kHz to masz pewność, że stoisz idealnie w środku p.cz., potem tylko delikatnie korygujesz filtr demodulatora na zerowe napięcie dla wskaźnika dostrojenia. W dobie ryczących ponad stan pseudostacji na ukf (jakich mamy na polskim ukf ponad 90% technicznego beztalencia emisyjnego) oszczędzasz sobie tą metodą dodatkowych zniekształceń nieliniowych jakie dziś stały się mottem naczelnym w pierdzących emisjach ukf. Ta sama chora zasada niszczenia dźwięków obowiązuje także dla wydawanych dziś płyt CD, gdzie jak płyta nie ma zniekształceń słyszalnych gołym uchem tzn, że jest uszkodzona... ;)
    Dziś wszystko chrypie, rzęzi od przesterów, brzęczy i dzwoni od kompresji, a ludziom się wmawia, ze jak cyfrowe to na pewno lepsze niż analog...
    Merkury to ta grupa odbiorników, które są najbardziej przyjazne do przestrojenia, ze względu na sympatyczne głowice - jako osobne wydzielone bloki, a nie jakieś radiomagnetofony gdzie dostęp do czegokolwiek w głowicy jest opłakany.
  • #10
    raster6569
    Level 5  
    Witam,
    jestem pod wrażeniem wiedzy i chęci pomocy :) Bardzo mnie to cieszy.
    Moje obawy były związane z tym, że nie posiadam fachowego sprzętu.

    Quote:
    Trzeba by było ustalić jakie rdzenie do merkurego dawano.
    W serwisówce do merkurego na szybko przejrzanej nie widzę takiej informacji.
    W Tosce 303 gdzie wstawiono GFE-105 wg serwisówki wkręcali już rdzenie z materiału U11. Nie wiem (bo nie sprawdzałem) czy Zodiak - czyli pierwowzór Toski też miał już U11, czy raczej tamtejsze starsze egzemplarze GFE-105 bazowały na niżej częstotliwościowo pracujących U31.


    Akurat posiadam GFE-112 - mam z niej wykręcić rdzeń i wkręcić do merkurego - ale w którą cewkę?

    Quote:
    CTBF to są właśnie dla mnie takie no name :)
    Miałem na stanie kiedyś CBF240, wstawione do generatora miały dziwną przypadłość, że na nośnej pojawiał się dziwny szum (coś jak trzeszczący trymer, efekt skwierczenia, smażenia, niejedolity szum, jakby coś gdzieś nie kontaktowało - na słuchawkach było to wyraźnie słychać).


    Jakby coś, to mam zachowane oryginalne tranzystory, więc można do nich wrócić w przyszłości :)

    Quote:
    3,4V na 13 nóżce jak na dwustopniowy wzmacniacz przy filtrach ceramicznych to rewelacji nie ma.

    To widać i słychać ;) niestety
    Jeżeli to w czymś może pomóc, to u mnie siedzi TDA1200 jako p.cz.

    Quote:
    Sygnał w torze p.cz. rośnie, ale nie idzie z tym w parze wzrost stosunku sygnału do szumu. Wskaźnik sygnału pokazuje dużo, a stacja szumi...

    U mnie, można by rzec, jest odwrotnie. Może być mało i bez szumów.

    Quote:
    Zakładam, że max sprawdzasz przy WYŁĄCZONYM ARCZ.

    Oczywiście.

    Quote:
    Ustawiamy i szukamy ten punkt max na stacjach, których wskazanie miernika z 13 nóżki jest w okolicach ~50-60% zakresu wskaźnika poziomu sygnału


    Czy aby wykluczyć zaśmiecenie UKF mogę użyć do tego celu odbiornika bez anteny oraz transmitera FM i oddalić go na tyle, aby było około tych 60% na wskaźniku?

    Quote:
    A demodulator najlepiej ustawia się jak postawimy sobie generator FM zmodulowany przesadnie sinusem 1kHz z dewiacją nawet +/-90kHz
    Wtedy wpinając się w demodulator oscyloskopem możemy precyzyjnie dobrać środek p.cz. (filtry ceramiczne mają lekkie zafalowanie w paśmie przepuszczania i są tam ze 2 górki - co bywa mylne, a zbocza nigdy nie są symetryczne, jedno z nich schodzi bardziej łagodnie i w praktyce środek wypadnie o 30kHz z boku niż by to wynikało z naszego zgadywania).


    Niestety, nie posiadam :)

    Quote:
    Merkury to ta grupa odbiorników, które są najbardziej przyjazne do przestrojenia, ze względu na sympatyczne głowice - jako osobne wydzielone bloki, a nie jakieś radiomagnetofony gdzie dostęp do czegokolwiek w głowicy jest opłakany.


    To fakt, do wszystkiego jest dostęp i wszystko jest na wtyczkach, więc nie trzeba lutować. Chyba tylko z programatorem trzeba lekko poćwiczyć.
  • #11
    Andrzej L.
    Level 30  
    Generalnie trzeba by było sprawdzić wszystkie 3 cewki w głowicy Merkurego. U11 nie zawsze wizualnie różnią się od U31. Teoretycznie U31 na oko powinny być ciut ciemniejsze, ale różne już partie ferrytów widziałem w głowicach i nie zawsze jest to regułą z tym kolorem, że te o większej przenikalności (czyli U31) powinny być ciemniejsze. Raz U11 są szare, w innych egzemplarzach bardziej ciemne, wręcz czarne, a podobnie się zachowują co do dobroci bez względu na kolorystykę. Więc pozostaje tylko fizycznie wkręcenie i porównanie sygnałów czy jest lepiej, czy bez zmian. Czyli bierzesz sprawdzony rdzeń z materiału U11 (nic na siłę żeby nie ukruszyć) i najpierw wkręcasz go w korpus cewki L101 i sprawdzasz czy jest jakaś poprawa (odczyt sygnału na 13 nóżce) względem tego co na oryginalnym rdzeniu. Potem ta sama czynność na podwójnym sprzężonym obwodzie filtru pasmowego w kolektorze T101 - niepodpisany, czyli nie wiem jakie Lxxx.
    Pewnie powinno być oznaczenie L104.
    Oryginalne BF314 odpuść, bo to już nie pasmo radiowe dla nich.
    TDA1200 - tu nie ma uwag, niech siedzi jak najdłużej.
    Pozostaje na tym etapie sprawdzić jakie tłumienie w paśmie przepustowym wprowadzają ci filtry ceramiczne, bo one mogę być już wcześniej wspomnianą przyczyną zaniżonego sygnału.
    Masz tam wstawione polskie FCM10,7 czy może porządne japońskie Murata SFE10.7A (szerokie pasmo) lub SFE10.7S (węższe pasmo).
    Z polskich produkcji Cerad, nawet leżak magazynowy, nigdy nie lutowany potrafił w porównaniu z SFE wprowadzać dodatkowe, znaczne tłumienie - nawet po kilkanaście dB dodatkowego tłumienia na pojedynczych felernych sztukach.
    Filtr wyjściowy L106, 107 na wyjściu p.cz. z głowicy sprawdzałeś czy nie uciekł z rezonansem? Zdarzali się już magicy, że jak nie mogli uzyskać pokrycia pasma, to widząc kolejne cewki (nie ważne, że od od p.cz.) też nimi zaczynali kręcić :)
    Tą GFE112 masz ustawioną, zestrojoną na górny UKF? Jeżeli tak, to w celach testowym można by ją było podpiąć i zobaczyć jak sygnał dla niej wypadnie na 13 nóżce. Wtedy wykluczy się problem z głowicą a pochyli się nad blokiem p.cz. przed TDA1200.
    Uszkodzony TDA1200 to ostatnia z możliwych usterek, ale te zdarzają się naprawdę rzadko - jak nikt z płyty nie robi spawarki, wybuchów to raczej trudno go uszkodzić.
    Przy braku przyrządów zawsze można spróbować "pożyczyć" sygnał p.cz. z toski i wpiąć go na tutejsze TDA1200. Będziesz mógł sprawdzić czy reaguje poprawnie. Zakładam, że na tosce masz te 4,5-5V na 13 nóżce dla najmocniejszych stacji?
    Układy 1200 mając na wejściu sygnał 100mV 10,7MHz skutecznej wartości wystawiają swoje max napięcie na 13 nóżce, gdy sygnał wejściowy rośnie dalej, napięcie się już nie zwiększa.
    Możesz użyć transmitera do ustawień. Generuje chociaż to czysty sygnał czy na nośnej słychać śmieci od cyfrówki, syntezy?
  • #12
    DIORADIO
    Level 29  
    Sprawdż też filtry FCM10,7 jaką mają kropkę. Wskazane aby były z czerwoną. Poczytaj /www.elektroda.pl/rtvforum/topic2981558.html
  • #13
    Andrzej L.
    Level 30  
    Kropka nie ma kompletnie znaczenia dla radii bez syntezy. W radiach z syntezą ma to znaczenie jaka kropka, bo większość softów sterujących syntezą, ma dla ukf na sztywno wklepaną p.cz. 10,70MHz bez możliwości jej korygowania - w zależności od użytych filtrów i kropek je oznaczających - czyli bardzo poważna niedoróbka. Dobry soft powinien mieć tryb serwisowy gdzie można by było sobie ustawiać p.cz. od 10,50MHz do 10,90MHz z krokiem 10kHz dla UKF. Ale kto by się tam przejmował jak radia produkuje się dla plebsu.
    Nawet diora w swoich syntezowych AS952 nie specjalnie się wysiliła, bo mimo wstawiania filtrów SFE z czerwoną kropką dla niejednego modelu okazywało się, że środek pasma wypada na np. 10,67MHz i radio miało zeza 30kHz. Jak widać mieli czerwone kropki z najgorszego sortu, bo tolerancja dla czerwonej kropki przewiduje właśnie dopuszczalny rozrzut 10,67 do 10,73MHz.
    A w paśmie AM filtry ceramiczne 465kHz, które wstawiali do tunerów AS952, AS946, AS9461, AS9462 potrafiły mieć odchyłkę nawet po 3kHz i potem Wawę 1 zamiast na 225kHz najlepiej odbierało gdy syntezę ustawiło się na 228kHz. Możliwość doboru w sofcie sterującym p.cz. eliminowałby ten bubel.
    W tunerach analogowych, bez syntez czy dasz czarną, białą, niebieską czy czerwoną kropę jest sprawą do pominięcia. Co najwyżej pozostaje dostroić filtr wyjściowy głowicy i demodulator do nowej p.cz. wynikające z obsady filtrami z innymi kropkami.

    Merkury DSH-303A - słaby sygnał UKF
  • #14
    raster6569
    Level 5  
    Jeżeli chodzi o filtry, to takie u mnie są:
    http://obrazki.arek.ml/aaa.jpg.jpg

    Quote:
    Filtr wyjściowy L106, 107 na wyjściu p.cz. z głowicy sprawdzałeś czy nie uciekł z rezonansem? Zdarzali się już magicy, że jak nie mogli uzyskać pokrycia pasma, to widząc kolejne cewki (nie ważne, że od od p.cz.) też nimi zaczynali kręcić :)

    Jak to sprawdzić?

    Quote:
    Tą GFE112 masz ustawioną, zestrojoną na górny UKF? Jeżeli tak, to w celach testowym można by ją było podpiąć i zobaczyć jak sygnał dla niej wypadnie na 13 nóżce. Wtedy wykluczy się problem z głowicą a pochyli się nad blokiem p.cz. przed TDA1200.

    Owszem, mam, ale pewniejsza jak dla mnie jest głowica z toski - o ile pomiar wykaże wystarczające napięcie :)

    Quote:
    Możesz użyć transmitera do ustawień. Generuje chociaż to czysty sygnał czy na nośnej słychać śmieci od cyfrówki, syntezy?

    Pewnie, że czysty. A do tego nawet RDS mam :D


    Sprawę kropki pomijam, bo filtr to chyba nie jest żaden z FCM :)
  • #15
    ml
    Level 28  
    Jezeli filtrów ceramicznych jest wiecej niz jeden dobrze by były z tej samej grupy tj. o tej samej częstotliwości środkowej by sygnał nie "wygaszał" się na kolejnych filtrach o przesuniętych względem siebie pasmach. Najlepiej by były takie same tej samej serii. Przy okazji - gdzieś na forum widziałem schemat i mała płytkę wzmacniacza p.cz.10,7MHz na jednym tranzystorze i dwóch filtrach - czy możecie wskazać gdzie to znajdę?
  • #16
    raster6569
    Level 5  
    Wyglądają tak samo.
  • #17
    Andrzej L.
    Level 30  
    Fabrycznie raczej trudno aby obsadzali różnymi filtrami, dostawali od producenta pudełko filtrów z tej samej partii produkcyjnej, tak samo okropkowanych i tyle. Jeżeli jest człowiek-aptekarz to weźmie sobie garść takich filtrów z jednej partii i jeszcze je sobie dokładnie dobierze na taką samą częstotliwość środkową i podobną szerokość pasma przepustowego.
    Ze zdjęcia widać, że masz najszerszą wersję filtra murata, więc szanse, że coś z nim złego się podziało po latach są znikome. Jednak zawsze w celach testowych można pojedynczo filtry omijać-zwierać i sprawdzać czy są duże skoki sygnału. W dobie dramatycznie gęstej, wariackiej obsady częstotliwości dziś już marnie się sprawdzają te szerokie filtry "A" jeżeli chcemy posłuchać dalekich stacji, natomiast przy słuchaniu tylko silnej lokalnej stacji jest to bez znaczenia, bo mocna stacja zawsze się przebije w gąszczu słabszych - nawet jakby żadnych filtrów nie było. Oczywiście zawsze jest coś za coś. Filtry "A" przy dzisiejszych chorych, ryczących modulacjach zapewniają najmniejsze zniekształcenia w sygnale audio, bo nie tną rozwalonych dewiacji jak robią to węższe filtry. Trzeba spróbować zakręcić L106, L107 gdy jesteś ustawiony na max sygnał mierzony na 13 nóżce (wskaźnikiem zera się nie kieruj, bo może być demodulator rozstrojony, i zero może mieć zeza). Jak już nic więcej sygnału nie uzyskasz na 13 nóżce kręceniem tych rdzeni tzn, że są ustawione prawidłowo.
    GFE-112 ma na swoim wyjściu większy sygnał p.cz. niż toskowa GFE-105.
    Pod względem sygnału na wyjściu przodowała głowica dwuzakresowa z toski AWS307, 306, bo w mieszaczu miała BF440 zamiast lichego BF414, przez co było większe wzmocnienie mieszacza i oddawany największy sygnał ze wszystkich diorowskich głowic. Jednak dwuzakresowa marnie sobie radziła z dużymi sygnałami, (zdolność słuchania słabych stacji gdy w pobliżu nadaje mocna stacja) pod tym względem najlepiej wypadała GFE-112, GFE-110.
  • #18
    raster6569
    Level 5  
    Więc pobrałem p.cz. z mojego AS952.
    Na tunerze zapaliły się wszystkie lampki poziomu sygnału, merkury wskazuje 2,5 na wskaźniku. Zero w ogóle gdzieś tam, nie wiadomo, gdzie :)
    Na 13 nóżce napięcie 4,5 V
    Zwarcie któregoś z filtrów powoduje nieznaczny wzrost siły sygnału.
    Andrzeju, napisałem do Ciebie na gg, jeśli używasz.
  • #19
    DIORADIO
    Level 29  
    Andrzeju L w serwisówce na stronie 22 podane są jakie "siedzą" rdzenie w cewkach głowicy FM - U11. A tak na próbę to można wykręcić rdzeń z cewki fal krótkich wej. lub heterodyny bo tam "siedzą" U31. A co do filtrów FCM 10,7 MHz to zastanawiam się po co to komu z inną kropką bo jak do tej pory nie spotkałem się z zastosowaniem innym niż czerwona kropka, choć mam takie. Może coś wiesz na ten temat, bo o tych kropkach podano w pierwszej serwisówce Elizabeth.
    raster - czy odbierasz "stereo" bo jak piszesz że "0" w ogóle gdzieś tam, nie wiadomo gdzie to jak to wygląda?
  • #20
    Andrzej L.
    Level 30  
    Kropki wynikają z rozrzutu parametrów w procesie produkcji. Leci sobie produkcja, a potem filtry mierzą u producenta, sprawdzają gdzie wypada im środek pasma i w zależności od wyniku pomiaru je kropkują. A potem w zależności jakie pudełko filtrów fabryka dostała od producenta to tak a nie inaczej kropkowane filtry wlutowują na płyty.
    W zależności od partii produkcyjnych tunerów w niejednej diorze były raz filtry z kropkami białymi, innym razem niebieskimi, czarnymi, itd. Nie raz były kody 2-kropkowe na polskich FCM-ach, niektóre w ogóle nie miały kropkowania - tak jakby w ogóle nie były mierzone (lub maszyna nie zdążyła ich kropnąć). Gdzieś z wylutów (dawne, nieistniejące już dziś sklepy typu bomis, składnica harcerska miały takie pełne misy elementów z wylutu i można było coś wygrzebać) natrafiłem na rzadko spotykane polskie FCM10,7W - czyli z dodatkową literą "W" na końcu, odpowiadały one wąskim 180kHz murator SFE10,7S. Z pomiarów jakie robiłem, to np. Murata SFE10.7S z czarną kropką (czyli teoretyczna częstotliwość przepustowa 10,64MHz), które miałem na składzie, miały mniej symetryczną charakterystykę przepustową niż te z czerwonymi 10,70MHz. Przy połączonych 3szt. asymetria była już na tyle duża, że przy odstrojeniach od stacji góra-dół było widać na wskaźniku poziomu, że w jedną stronę sygnał spada szybciej - czyli bardziej ostre zbocze filtru.
    W przypadku próby odbioru dalekiej stacji nadającej obok 200kHz, na zboczu lokalnego nadajnika, jak zbocze charakterystyki było tym łagodniejszym, na którym chcieliśmy słuchać tej dalekiej stacji, to był większy problem z odbiorem, bo zbocze nie tłumiło na tyle mocno "zakłócającej" lokalnej stacji. Nie mogę wykluczyć, że równie dobrze mogły to być jakieś odrzuty produkcyjne i ktoś zasypał nasz polski rynek nimi, bo Polska słynie z tego, że jest to rynek zbytu dla wszystkiego gorszego sortu, nie można wykluczyć, że były to np. podróby, ale wizualnie identyczne z oryginałem - więc szansa podróbki znikoma. Przynajmniej z tabelki powinno wynikać, że tylko częstotliwością środkowa filtry się powinny różnić w zależności od kropek. A praktyka pokazuje, że nie zawsze się to potwierdza, dlatego dobrą szkoła jest sobie każdy filtr z osobna przemierzyć na generatorze 10,7MHz i zobaczyć jak się zachowuje i czy nie odbiega parametrami pasma znacząco od oczekiwań. Na pewno trzeba sobie zawsze sprawdzić filtry SFE10,7S bo widać z tabelki, że są dwie odmiany "S2" i "S3" i kompletnie z rysunków i ich oznaczeń na obudowach nie wynika jednoznacznie który jest który, że jeden ma pasmo przepustowe 230kHz a drugi 180kHz przy spadku -3dB. Optycznie nie jesteśmy w stanie tego odróżnić, przy pomiarze od razu widać, że jedne "S" są tymi szerszymi, a inne węższymi co do pasma przepustowego. Celuję w te węższe 180kHz, bo bez tego nic nie idzie z daleka odebrać na zaśmieconym do granic bólu ukf. Optymalna obsada 3 x SFE10,7S (każdy z pasmem 180kHz), to już granica, bo już nawet na niej niektóre ryczące stacje mają już "powyginane" audio za demodulatorem. Robiłem próby na wąskich SFE10,7J stosowanych kiedyś w analogowych tunerach satelitarnych razem z SFE10,52J - czyli filtrowały dwa jakby "nadajniki" kanału Lewego i Prawego (analogowe podnośne foniczne przy nośnej wizyjnej) stojące tylko w odstępie 180kHz. Tylko, że na satce nikt nie ryczał tak mocno jak dzisiejsze stacje-charczaki na ukf-ie radiofoniczny.
    I jeżeli stacja na ukf modulowała bez rekordów by dobić do deski +/-75kHz (technicznie nadające stacje - takich jest tylko kilka % - potrafią na górnym ukf modulować tylko max +/-50kHz i takie na granicy zasięgu wręcz słychać lepiej, bo się tak nie rozwalają po paśmie) i bez podbijania basu, to na wąskich "J" też jeszcze normalnie grała. A te plastikowe bulgocące korporacyjne radiostacje na filtrach "J" już tylko pierdziały.
  • #21
    raster6569
    Level 5  
    Quote:
    raster - czy odbierasz "stereo" bo jak piszesz że "0" w ogóle gdzieś tam, nie wiadomo gdzie to jak to wygląda?



    W ten sposób zachowuje się głowica GFE-112 (z AS952) dołączona do merkurego. Fabryczna i ta z amatora 2 (tak też testowałem) zachowuje się normalnie, stereo jest (ewentualnie lekkie odchyłki „0” względem najmocniejszego sygnału).