Zdaję sobie sprawę, że sprzęt dość nietypowy ale może jest ktos kto jednak miał do czynienia. Katoda ma oporność prawie zero i zasilana jest dużym prądem przez Mosfet 55 amperowy. I jest on sprawny. Na test diodowy tranzystory na płycie i diody także. Mosfet jest sterowany przez wzmacniacz operacyjny IC6 i jego na wyjściu jest 0,85V. Zatem za mało by wysterować Mosfeta. Na wejściach IC6 jest 0V. Podstawiony inny CA3140 ma tak samo. Jest nader prawdopodobne, że usterka jest na innej płycie. Całkiem przypadkiem wyszło, że na masie (CGND) płyty zasilającej katodę jest +2kV ( po prostu mnie kopło ). Pytanie czy tak ma być bo być może, że jest gdzieś przebicie i dlatego nie ma sterowania zasilaniem katody...



