Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik z ładowarki paleciaka - jak przerobić, aby ładować akumulatory 12V

11 Lut 2018 16:12 1395 7
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 7  
    Witam kolegę, kiedyś przerabiałem taki sprzęt. Stary seleny to parę wolt wyżej niż przy diodach jest parę dróg. I pytanie czy ma być zwykły prostownik czy szybka ładowarka, Czy kolega więcej bawi się w elektronice czy troszeczkę, no i co poniewiera się w biurku.
    Trzeba pozbyć się sterowania automatycznego do 24v.
    Dalej droga do obniżenia napięcia, jeśli się da (nieraz łatwo) dobrać się z boku do cewki wtórnej, ostrożnie wyciąć kawałem karkasu i zobaczyć czy będzie tam około 15/16 V na selenach nieraz mają 17v .
    Albo znaleźć około środka i lutując odczep podzielić na 2 cewki zamontować 2 diody tak po 40A.(o wiele wyższa wydajność prądowa układu).
    Dalej zamontować i wyskalować miliamperomierz bo widzę solidny bocznik z reguły 60/100 ma.
    W pierwotne ze względu na wielką obudowę można by wpiąć autotransformator wygrzebany na necie i pokrętłem regulować wygodnie.
    Można też zastosować regulator na Triac czy Tyrystory , tu trzeba solidny układ 20A zawsze na zapas. Tańsze nieraz mają problem ze stabilną praca wskazówka skacze na minimum zakresu.
    Inne rozwiązanie to układ tyrystorowy na wyjściu, stosowałem rosyjski z czasów komunistycznych z zabezpieczeniem przed odwrotnym podłączeniem i wygaszający napięcie bez akumulatora sprawdzona rzecz prostownik na "toroidzie" "Elaetrnika" z lat 80. Minus- na akumulatorze musi być tak 6/8 V do uruchomienia. Ale za to podpinając rosyjski tyrystor 80 A(opinjia nie zniszczalne) śmigał 6/12/24 V. Pozdrawiam i życzę dobrej zabawy.
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Niezbyt fortunny pomysł taka przeróbka. Wymiana lub przezwojenie transformatora, usunięcie lub totalna przeróbka elektroniki sterującej. Nonsens - lepiej sprzedaś komuś ten prostownik do wózka widłowego albo zamiatarki i kupić sobie porządny prostownik 12 woltowy według wymagań.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 24  
    Art.B napisał:
    Dokładnie, prostownik do widlaka za ok. 200-300zł sprzedasz np. na OLX, w tej kwocie spokojnie kupisz prostownik do akumulatorów 12V.


    Przy cenie baterii około +8kpln można więcej zawołać (:

    Przerobisz, stracisz pieniądze i okaże się, że nie działa. Wtedy już nie sprzedaż.
  • Poziom 7  
    Panowie, mówicie jak starzy wyjadacze w temacie, ale czy bierzecie pod uwagę, że kolega chce się pobawić. Ja lata temu przerabiałem sprzęt wszelkiego rodzaju setkami. To solidna robota do wózków na 24 V jest mało więc i zbyt szybko nie pójdzie. Ja przerabiałem 80 A - 120 miały większe wzięcie bo do klasycznych wózków. Za 300 zł ma trochę lepszą chińska robotę z reguły na aluminium z czujnikiem temperatury bo wyżyłowany, przełączniki padają po gwarancji a zakup porządnego to 60 zł za sztukę. Wiem bo takie wynalazki lądują u mnie, parametry naciągane aż trzeszczy. Te zabawki co podobno dają 600 A (od 650 zł) na starcie mają mostki i transformatory spawane z alu. od miga 120 A i marny osprzęt , przewody przyłączy grube a w środku 6 kwadrat miedzi (często nitowane aby nie zaglądać). Wydatek 30 A przez godzinę a potem 30 min stygną i od nowa to sprzęt dla rzekomych profesjonalistów jak kupią do Tira umiera po roku. Tak naprawdę jak kupić to od 1500 w górę - do firmy - chodzą. Moje dzieła chodzą od ponad 20 lat bo z uszkodzonymi przyjeżdżają dzieci właścicieli z reguły w bezpieczniku drut i odpalanie - norma. Panowie ginie w narodzie smykałka do samodzielnej pracy a takich ludzi trzeba wspierać, moi młodzi elektronicy po szkole nie potrafią wymienić tranzystora a co dopiero znaleźć na płycie - to norma. Pierdoła powiecie, ale płyty do moich zabawek kosztują od kilku tys do 25 tys zł i lądują w koszu ilu prywatnych stać na taki luksus?
  • Poziom 24  
    Lepiej podzwonić do firmach, które specjalizują się w naprawie wózków widłowych. Powinny go łyknąć, a kolega niech sobie zrobi od zera prostownik, jeśli chce. Wyjdzie go taniej i szybciej, a na dodatek nie zdemoluje starego.