logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wartość zabytkowego motoroweru Garelli Basic z 1986 roku?

Doyek 13 Lut 2018 23:09 2217 11
REKLAMA
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 17036062
    arex2006
    Poziom 11  
    Jak masz oddać na złom to chętnie odkupię i dla syna wyremontuje. A z tą wartością rosnącą to może i tak jest, ale pod warunkiem, że nie zgnije. Kiedyś kupiłem WSK-ę za 200 zł, na chodzie, teraz trzeba zapłacić 1000, bo się zrobiła moda na starocie.
  • REKLAMA
  • #4 17036268
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #6 17039703
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Nie łudź się że za kilkadziesiąt lat będzie wart majątek - to nie Romet, Simson, MZ czy WSK, gdzie ceny podbijają handlarze i kolekcjonerzy. Prędzej na zachodzie lub południu europy znalazłbyś jakiegoś kolekcjonera, bo tam takie motorowery jeździły. Natomiast obecnie Garelli jest tym samym co u nas Romet, chińskie skutery z logiem dawnego, znanego włoskiego producenta.
  • #7 17039758
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #8 17040406
    E8600
    Poziom 41  
    BANANvanDYK napisał:
    Romet, Simson, MZ czy WSK gdzie ceny podbijają handlarze i kolekcjonerzy

    Niestety te sprzęty też jakoś mocno nie urosną w cenę ze względu właśnie gdyż wyprodukowano dużą ilość egzemplarzy a części są stale dostępne, nawet w oryginale lub zamienniki z Chin.
    Z WSK to jedynie mogą poszybować modele małoseryjne np. taka z silnikiem Minarelli lub wersje, które szły na eksport.





    W cenę będą rosły modele "na wyginięciu" do których części są niedostępne.
    Przykładem jest legendarna Honda CR500, ceny poleciały w kosmos.



  • #9 17041878
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    +CR500 do tej listy. Każdy by się chciał nią przelecieć.
    Części może są dostępne, ale w większości to podróbkowy badziew na którym nie da się w dzisiejszych czasach normalnie eksploatować. Co innego pojazd zrobiony przez specjalistę, tak że wsiadasz i jedziesz na drugi koniec polski, a co innego zrobiony przez handlarza z magicznym zwrotem "silnik świeżo po kapitalnym remoncie" który nawet 10 km nie przejechał, a rama poskładana w taki sposób że się zabić można. Widać różnicę pomiędzy niegrzebanym oryginałem DDR za ~4000 zł a składakiem za prawie 4000 zł?

    BTW. mój Simson ma przejechane prawie 50000 km od remontu silnika i jest zrobiony tak, że nie potrzebuję wozić narzędzi ze sobą.
  • #10 17041923
    E8600
    Poziom 41  
    Właśnie o to chodzi części oryginalne były dużo lepsze nawet te do naszych rodzimych sprzętów. Teraz części są ale z Chin. A co do kultowej CR500 to oryginalny silnik dawał radę a te składane na zamiennikach szkoda sobie głowę zawracać. Chińczyki nawet kartery do CR500 robią odkąd jest w cenie.
    Jak się szuka to można znaleźć perełkę.





    Szkoda, że Polska zaprzestała produkcji motocykli swego czasu WSK szła na eksport nawet do USA. Być może mieli byśmy dziś podobną legendę.
  • #11 17042238
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #12 17042446
    E8600
    Poziom 41  
    Dla mnie jedyny z polskich klasyków wart uwagi to Junak, niestety bał bym się tym jeździć. Dlaczego bym się bał tym jeździć?

    Byłem świadkiem naocznym w czasie rzeczywistym jak 2 Junaki odrestaurowane fest igiełka wszystkie chromy nowe zostały zdewastowane nie z winy właściciela.

    Raz było to jak dostawczak zaparkował przed M10, po dostarczeniu przesyłki zaczął cofać (w lusterkach oczywiście nie było widać klasyka) i cofnął razem z junakiem, który był już w połowie pod Transitem po tym jak się przewrócił i przejechał kilka metrów po chodniku. Tak w kilka sekund stracił ok. 60-70% swej wartości. Akcja sprzed kilku lat.

    Teraz zdarzenie z minionych wakacji.
    Tym razem M07 i podobna akcja gość z koszem jechał prawidłowo ale baba mu wymusiła tuż przed nim. Gość aby uniknąć zderzenia próbował odbić ale z koszem trzeba umieć jeździć (nie jest tak łatwo manewrować). Niestety nie uniknął zderzenia mimo skrętu pojechał prosto uderzając przednim kołem co wygięło widelec wraz z główką ramy (w M07 był to słaby punkt tego motocykla). Wygięte koło zadziałało jak hamulec awaryjny gość wyleciał z a motocykl przekoziołkował. Właściciel bez większych urazów - zdarte przedramię natomiast Junak znacznie gorzej.
    Z tego co się dowiedziałem później ta M07 był świeżo po ukończeniu odbudowy. :(
REKLAMA