Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ogrzewanie małego warsztatu. Kilka pomysłów.

MAREK MRK 16 Feb 2018 08:47 8673 17
e-mierniki
  • #1
    MAREK MRK
    Level 18  
    Witam. Posiadam warsztat o wymiarach ok 3x6x2m. Niestety pomieszczenie nie jest ocieplone. Mam wstawiony piec typu koza z szamotem. Po ok 30min palenia jest ciepło dzięki temu że zrobiłem nadmuch na piec. Powietrze owiewa gorący piec i robi się ciepło. Chciał bym usprawnić ogrzewanie ponieważ w czasie mrozów gdy o 20 mam napalone i wychodzę, to po ponownym wejściu do warsztatu w okolicy godziny 15 jest zimno. Przez ten czas temperatura spada z ok 22 do 2 stopni. Mam kilka pomysłów ale nie wiem czy dobrych. Webasto suche mocy 3500 to koszt ok 150zl. Webasto mokre podłączone pod grzejnik i całość wypelniona olejem a nie glikolem. Koszt ok 200-250zl. Myślałem o rurce przyspawanej do pieca i pompce coś w rodzaju płaszcza wodnego tylko że tak jak w przypadku webasto był by grzejnik i olej. Ale tego rozwiązania się obawiam bo koza potrafi się zagrzać do czerwoności. Proszę o jakieś porady i sugestie.
  • e-mierniki
  • #2
    pawlik118
    Level 30  
    Zbiornik z ciepłą wodą, albo podłączenie się do domowej instalacji CO
  • #3
    brofran
    Level 39  
    A ocieplenia styropianem ( od wewnątrz ) nie bierzesz pod uwagę ? Zimą miałbyś mniej palenia , a latem chłodniej w pomieszczeniu.
  • #4
    MAREK MRK
    Level 18  
    Podłączenie do instalacji odpada. To jest budynek gospodarczy który wynajmuję. Olej długo trzyma ciepło dlatego też mam pomysł z tym webasto sprzężonym z grzejnikiem i całość wypełniona olejem. Wtedy może bym usunął kozę i wentylację którą też wieje ale bez niej koza nie miała by ciągu.
  • e-mierniki
  • #5
    Henio65
    Level 14  
    Pan ma mocny ciąg w kominie.Wczsie palenia w piecu ładnie się pali ale za to po wypaleniu nadal ciag kominowy pracuje i wetyluje pomieszcznie przez komin.Należy uszczelnić piec lub wymienić na jakiś z szczelnymi drzwiczkami.Ja mam podobne rozwiązanie ulepszone tez w wentylator i do tego dodałem 6 kolanek i 4 rury kominowe po czym wpuściłem do komina na górze pod sufitem.Tej zimy spaliłem dopiero 2 worki węgla.Dodam jeszcze że na rurze kominowej namotałem wężownicę w szamocie i za darmo grzeję wodę w bojlerze.Tel.699709665
  • #6
    Xantix
    Level 40  
    MAREK MRK wrote:
    Proszę o jakieś porady i sugestie.

    A może zrobić tak - zostawić kozę jak jest, tylko zamontować sobie termowentylator sterowany włącznikiem czasowym. Ustawiasz włącznik tak, żeby grzejnik załączył się np. pół godziny przed twoim przyjściem do garażu. Gdy tam dotrzesz powietrze będzie już wstępnie rozgrzane, a ty rozpalisz w kozie. Za te pół godziny jak koza przejmie funkcję grzewczą wyłączasz elektryczny grzejnik i grzejesz się klasycznie. W tak licho docieplonym pomieszczeniu podtrzymywanie temperatury w czasie nieobecności nie ma sensu bo koszty puszczą cię z torbami. Lepiej grzać bezpośrednio powietrze - a termowentylator ma tą zaletę, że uczucie ciepła pojawia się niemal natychmiast po jego uruchomieniu, a że będzie działał krótko to i prądu dużo nie weźmie.
  • #7
    MAREK MRK
    Level 18  
    Mogę prosić zdjęcia tej konstrukcji? Może do wentylacji zastosował bym taką zamykaną przesłonę? Jak nie palę albo wychodzę z warsztatu to zamykam. Tak samo piec pozamykać co tylko się da. Spróbuje uszczelnić to. Może jakoś dorobić ten płaszcz wodny ale z olejem i grzejnikiem. On by chyba trzymał ciepło.
  • #8
    Xantix
    Level 40  
    MAREK MRK wrote:
    Może jakoś dorobić ten płaszcz wodny ale z olejem i grzejnikiem. On by chyba trzymał ciepło.

    Olej ma mniejszą pojemność cieplną od wody. Lepszym akumulatorem ciepła byłaby beczka z wodą, albo omurowanie kozy szamotem - miałbyś prosty piec akumulacyjny. Choć w twoim przypadku gromadzenie ciepła moim zdaniem mija się z celem.
  • #9
    MAREK MRK
    Level 18  
    Jak mnie nie ma to dopuszczam że temperatura mogła by sobie spaść do ok 10st, jest to wg. mnie akceptowalne i nie aż tak zabójcze dla elektroniki. Gdybym zrobił webasto to oczywiście sterowanie było by zależne od temperatury. Włączane jeśli temp spadnie poniżej 10 st a wyłączy przy 20. Co do omurowania kozy szamotem to troszkę kiepsko to widzę. Koza ma w sobie już szamot i trzyma chwilę ciepło, ale i tak temperatura mocno spada. Termowentylator, myślałem o tym ale koszty prądu pewnie były by zabójcze. Nie jest problemem że muszę napalić w piecu jak przyjdę. Napalę i jest ok, ale tu chodzi o spadek temperatury. Jak wiadomo elektronika nie lubi niskich temperatur, a najbardziej szkoda mi narzędzi (oscyloskop, mierniki, zasilacze), bo firmowe i tanie nie było.
  • #10
    Xantix
    Level 40  
    MAREK MRK wrote:
    Termowentylator, myślałem o tym ale koszty prądu pewnie były by zabójcze.

    Policzmy. Założysz sobie webasto o sprawności około 80% lejąc do niego paliwo o kaloryczności 10 kWh/l (olej opałowy/napędowy). Przy cenie 2,3 PLN/l oleju opałowego koszt 1 kWh ciepła wyniesie blisko 30 gr/kWh. Jakbyś miał lać do niego zwykłe paliwo ze stacji to koszt byłby 2x większy. Termowentylator ma sprawność koło 99% a cena 1 kWh prądu w G11 to 55 gr/kWh. Więc prąd w G11 jest mniej niż 2x droższy od oleju opałowego. Różnica spora, ale o zabójczości kosztów prądu ciężko tu mówić. Przy zwykłych paliwach koszty będą zbliżone.

    Zakładając, żeby średnia moc 1 kW wystarczyła do podtrzymania temperatury na rozsądnym poziomie na dobę trzeba zużyć 24 kWh energii (nie licząc grzania kozą). Przy grzaniu webasto daje to koszt 7,2 PLN/dobę i 200 PLN miesięcznie. Ale to tylko luźne wyliczenia bo nie znam zapotrzebowania cieplnego budynku.

    MAREK MRK wrote:
    Co do omurowania kozy szamotem to troszkę kiepsko to widzę. Koza ma w sobie już szamot i trzyma chwilę ciepło, ale i tak temperatura mocno spada.

    Jeśli kilkadziesiąt kilogramów szamotu nie zdoła podtrzymać temperatury to kilka litrów oleju tym bardzie nie zdoła. 1 kg wody doprowadzonej do wrzenia gromadzi ledwie 0,1 kWh energii. Olej ma te parametry tylko gorsze. A 1 kg szamotu zgromadzi połowę mniej ciepła niż woda - ale ma dużą gęstość i dzięki temu ma dużą masę akumulacyjną.
    Zresztą jeśli budynek nie ma wystarczającego docieplenia to żadne metody akumulacji nie pomogą (bo rozmiary magazynu ciepła byłyby nieakceptowalnie duże), energię trzeba będzie dostarczać na bieżąco.
  • #11
    MAREK MRK
    Level 18  
    Więc już wiemy że webasto wyjdzie trochę taniej. Jeszcze myślałem o instalacji junkers i grzejniki. Do tego butla gazu. Junkers mógł bym załatwić za śmieszne pieniądze.
  • #12
    Xantix
    Level 40  
    MAREK MRK wrote:
    Do tego butla gazu.

    Ostatnio jak kupowałem butlę gazu to zapłaciłem 44 PLN - a w butli jest 11 kg. Wychodzi 4 PLN za kg. Przechodzony Junkers to jakieś 80% sprawności, a wartość opałowa LPG to 12,5 kWh/kg. Wychodzi orientacyjnie 40 gr/kWh. Czyli sporo drożej od oleju opałowego. Jeśli kupisz LPG nieco taniej, to koszty LPG spadną o parę groszy, ale nadal będzie wyraźniej drożej od oleju opałowego.
  • #13
    MAREK MRK
    Level 18  
    Ok. Czyli już coś wiemy. Może jeszcze prościej było by poprostu dorobić jakiś podajnik do kozy? Albo zrobić jakaś dokładkę. Np palę w niej rormalnie a jak wychodzę to zamiast tej pokrywy okrągłej na górze nakładam coś... Nie wiem co jeszcze i wtedy działa sobie np na olej. Gdzieś kiedyś widziałem coś takiego montowane na stałe w piecu. To akurat luźny pomysł może zły i głupi ale niech koledzy się wypowiedzą na ten temat. Olej podawany przez sterownik jakimś zaworkiem i sterowany temperaturą. Jak po podaniu oleju temperatura by nie wzrosła to przestaje podawać olej żeby nie zalać wszystkiego olejem gdyby wygasło.
  • #14
    technikabasenowa
    Level 33  
    Xantix wrote:
    MAREK MRK wrote:
    Do tego butla gazu.

    Ostatnio jak kupowałem butlę gazu to zapłaciłem 44 PLN - a w butli jest 11 kg. Wychodzi 4 PLN za kg. Przechodzony Junkers to jakieś 80% sprawności, a wartość opałowa LPG to 12,5 kWh/kg. Wychodzi orientacyjnie 40 gr/kWh. Czyli sporo drożej od oleju opałowego. Jeśli kupisz LPG nieco taniej, to koszty LPG spadną o parę groszy, ale nadal będzie wyraźniej drożej od oleju opałowego.


    Wbrew obiegowym opiniom grzanie prądem z niektórych sytuacjach nie jest tak drogie, odpada koszt inwestycji koza ,webasto dowóz butli itd
  • #15
    MAREK MRK
    Level 18  
    Koza jest, webasto to koszt ok 250zł wraz z grzejnikami i cała resztą, a jeśli chodzi o prąd to musiał bym zakupić i tak jakiś termowentylator.
  • #16
    Xantix
    Level 40  
    MAREK MRK wrote:
    Może jeszcze prościej było by poprostu dorobić jakiś podajnik do kozy?

    Nie wiem czy prościej. Są gotowe podajniki pelletowe do montażu w piecach zasypowych (m. in w kozie), ale to koszt paru tysięcy. Samemu robiąc dużo taniej pewnie nie wyjdzie.

    MAREK MRK wrote:
    Gdzieś kiedyś widziałem coś takiego montowane na stałe w piecu. To akurat luźny pomysł może zły i głupi ale niech koledzy się wypowiedzą na ten temat. Olej podawany przez sterownik jakimś zaworkiem i sterowany temperaturą. Jak po podaniu oleju temperatura by nie wzrosła to przestaje podawać olej żeby nie zalać wszystkiego olejem gdyby wygasło.

    Montaż palnika na olej w kozie IMHO ma mały sens, bo koza ma kiepski wymiennik ciepła i będziesz dużo ciepła słał w komin. Lepiej zostać przy klasycznym webasto.
  • #17
    anaba255
    Level 26  
    MAREK MRK wrote:
    Jak mnie nie ma to dopuszczam że temperatura mogła by sobie spaść do ok 10st, jest to wg. mnie akceptowalne i nie aż tak zabójcze dla elektroniki. Gdybym zrobił webasto to oczywiście sterowanie było by zależne od temperatury. Włączane jeśli temp spadnie poniżej 10 st a wyłączy przy 20. Co do omurowania kozy szamotem to troszkę kiepsko to widzę. Koza ma w sobie już szamot i trzyma chwilę ciepło, ale i tak temperatura mocno spada. Termowentylator, myślałem o tym ale koszty prądu pewnie były by zabójcze. Nie jest problemem że muszę napalić w piecu jak przyjdę. Napalę i jest ok, ale tu chodzi o spadek temperatury. Jak wiadomo elektronika nie lubi niskich temperatur, a najbardziej szkoda mi narzędzi (oscyloskop, mierniki, zasilacze), bo firmowe i tanie nie było.

    Jeśli urządzenia są zgromadzone w jednym miejscu pomyśl nad promiennikiem ustawionym bezpośrednio na nie, są tanie w marketach , ewentualnie kilka lamp grzewczych tz. "kwoki". Do tego włącznik z termostatem. Taki zestaw będzie grzał tam gdzie trzeba z niewielką mocą, nie powinien zrujnować budżetu. Gromadzenie energii w niedocieplonym budynku to kiepski pomysł.
    Drugi pomysł jaki mi właśnie przyszedł do głowy(może i głupi :wink: ), to koc grzewczy, ma w sobie już termostat, przykrywasz tym sprzęt, na to jakąś kołdrę.
  • #18
    MAREK MRK
    Level 18  
    Promienniki i koc to nie jest głupi pomysł. Z pewnością przemyślę to. Zrobiłem test i w nagrzanym już warsztacie zostawiłem zbiornik ok 50L z gorącą wodą. Do niego grzałka ok 500W włączona na noc i po ok 12 godzinach w warsztacie gorąco, ale trochę wilgoci (nie dużo bo był praktycznie zamknięty). Więc 500W dało radę w "dogrzewaniu". Te promienniki są warte uwagi.

    EDIT23.02:
    Muszę zrobić przemeblowanie bym miał wszystko w jednym miejscu i żeby było to w miarę możliwie łatwo ogrzać i wtedy zacznę testy z promiennikami.
    Ale teraz mam pytanie czy termostat bimetaliczny ustawiony na np 10st. który będzie np między oscyloskopem a zasilaczem i 2 termowentylatory po 400W podłączone pod ów termostat oraz skierowane na narzędzia (w tym termostat) mogło by zdać egzamin? Chodzi o to by temperatura nie spadła na nich aż tak. A niestety już jest -16 a w weekend ma być jeszcze zimniej. W warsztacie podejrzewam że będzie nie mniej niż 3 st.