Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)

nyquist 17 Feb 2018 21:10 8139 18
IGE-XAO
  • Witam,
    opracowałem układ zastępczy nieprodukowanej już kostki STK3062-IV. Układ jest tożsamy z oryginalnym schematem; jedyne różnice, które poczyniłem, to zastosowanie potencjometrów montażowych służących do regulacji "zera" na wyjściu wzmacniacza oraz kondensatory filtrujące w torze zasilania, których oryginalny STK nie posiadał. Układ uruchomiłem we wzmacniaczu Marantz PM50, działa poprawnie. Co do dźwięku niestety nie wypowiem się, ponieważ nie mam odniesienia - oryginalny STK był padnięty. Myślę jednak, że na dobrych tranzystorach ma szansę zagrać lepiej niż "oryginalna" chińska podróbka układu STK.

    W załączniku udostępniam PCB, schemat rozmieszczenia elementów, spis elementów oraz fotkę układu wlutowanego w płytę wzmacniacza.

    Kilka uwag:
    - Budując swój egzemplarz, zastosowałem tranzystory, które wydają mi się odpowiednie, nic nie stoi natomiast na przeszkodzie, aby eksperymentować z innymi.
    - Ważne! Wszystkie miejsca na tranzystory w gotowym PCB mają ten sam schemat wyprowadzeń, taki jak zaznaczyłem dla T1 na schemacie rozmieszczenia elementów i stosując tranzystory o innej kolejności wyprowadzeń trzeba pamiętać, aby odpowiednio je wlutować.
    - PCB zaprojektowałem tak, aby umożliwić wykonanie połączenia termicznego dla par tranzystorów: T1 z T2, T3 z T4, T9 z T10, T11 z T12.
    - Na tranzystorach T6, T8, T14, T16 wydziela się ok. 1W mocy, zastosowałem dla nich niewielkie radiatory, które następnie połączyłem z masą układu (być może nie jest to konieczne, ale uznałem, że nie zaszkodzi).
    - Wszystkie cztery diody to diody podwójne, czyli dwie połączone szeregowo zwykłe diody; ja stosowałem 2x1N4007.
    - Przed pierwszym uruchomieniem układu należy ustawić PR1 i PR2 w środkowym położeniu, najlepiej z pomocą miernika.

    Może komuś się przyda.
    Pozdrawiam.

    Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    nyquist
    Level 25  
    Offline 
    Has specialization in: Elektronika | systemy AUDIO, www.strefa.audio
    nyquist wrote 1148 posts with rating 111, helped 71 times. Live in city Hrubieszów. Been with us since 2003 year.
  • IGE-XAO
  • #2
    Thunderacer
    Level 17  
    Mógłbyś pokazać zdjęcie z innej perspektywy, bo nie widać jak przykręciłeś radiatory. Jakby się udało bardziej estetycznie zrobić radiator, wyglądałoby zdecydowanie lepiej. Przy takiej mocy wydzielanej, można zastosować odpowiednio dogięty kawałek płaskownika aluminiowego.
  • #3
    nyquist
    Level 25  
    Thunderacer wrote:
    Mógłbyś pokazać zdjęcie z innej perspektywy, bo nie widać jak przykręciłeś radiatory

    Nie wiem o co właściwie pytasz, nie bardzo da się tu zastosować jakąś wyższą filozofię, ale proszę ;)
    Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)
  • IGE-XAO
  • #4
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Jak działa, to dobrze. Jednak mocowanie radiatora tylko do tranzystora może spowodować kłopoty; Od drgań (nawet niewielkich) mogą się urwać nogi tranzystorów, mogą się zewrzeć radiatory ze sobą... Jak wzmacniacz będzie stał w miejscu nie zarażonym na żadne wibracje - pożyje. Ja jednak bym bardziej zadbał o ich stabilizację.
    Przykładowo pod każdy tranzystor podkładka izolacyjna i oba radiatory z tranzystorami skręcone razem - wówczas masa radiatora i tranzystorów miała by podparcie 6 nogami w dodatku rozstawionymi tak, że nie miałyby tendencji do drgań poprzecznych.
  • #5
    Thunderacer
    Level 17  
    398216 Usunięty wrote:
    Jak działa, to dobrze. Jednak mocowanie radiatora tylko do tranzystora może spowodować kłopoty; Od drgań (nawet niewielkich) mogą się urwać nogi tranzystorów, mogą się zewrzeć radiatory ze sobą... Jak wzmacniacz będzie stał w miejscu nie zarażonym na żadne wibracje - pożyje. Ja jednak bym bardziej zadbał o ich stabilizację.
    Przykładowo pod każdy tranzystor podkładka izolacyjna i oba radiatory z tranzystorami skręcone razem - wówczas masa radiatora i tranzystorów miała by podparcie 6 nogami w dodatku rozstawionymi tak, że nie miałyby tendencji do drgań poprzecznych.


    Z rysunku montażowego płytki wynika, że są to tranzystory w obudowach TO-92, dlatego moje pytanie dotyczące sposobu montażu. Radiatory są połączone elektrycznie przylutowanym u góry drutem. Nogi tranzystorów trudno urwać, tutaj raczej może się pojawić problem lutów przy tranzystorach z czasem.
    Uważam ten układ za ciekawy, tylko wymaga trochę poprawek mechanicznych.
  • #6
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Thunderacer wrote:
    Z rysunku montażowego płytki wynika, że są to tranzystory w obudowach TO-92
    Ale zdjęcia pokazują coś innego.
    Thunderacer wrote:
    Nogi tranzystorów trudno urwać
    Chodziło mi raczej o pęknięcie wywołane zmęczeniem materiału. Miałem kiedyś podobny przypadek we wzmacniaczu estradowym - stał na kolumnie i od jej drgań jeden z tranzystorów sterujących stopniem mocy w końcu nie wytrzymał (ściśle - to jego noga) ciągłych drgań. A był to też tranzystor w obudowie TO-126 z małym (mniejszym nawet niż na zdjęciach Autora) radiatorkiem.
  • #7
    nyquist
    Level 25  
    398216 Usunięty wrote:
    Thunderacer wrote:
    Z rysunku montażowego płytki wynika, że są to tranzystory w obudowach TO-92
    Ale zdjęcia pokazują coś innego.

    Zgadza się, proszę przeczytać "uwagi" w moim pierwszym poście, powinny one rozwiać wątpliwości pod tym względem.

    Co do uwag pod kątem umocowania radiatorów - zgadza się, nie jest do końca zgodne ze sztuką pozostawianie ich przykręconych tylko do tranzystorów, bez mocowania ich do PCB. Okazało się jednak, że połączenie radiatorów dosyć sztywnym drutem, którego koniec przylutowany został jednocześnie do masy w pcb, wystarczająco dobrze stabilizuje całość. Cała płytka zostanie natomiast finalnie dodatkowo ustabilizowana względem płyty wzmacniacza.
  • #8
    Thunderacer
    Level 17  
    nyquist wrote:
    398216 Usunięty wrote:
    Thunderacer wrote:
    Z rysunku montażowego płytki wynika, że są to tranzystory w obudowach TO-92
    Ale zdjęcia pokazują coś innego.

    Zgadza się, proszę przeczytać "uwagi" w moim pierwszym poście, powinny one rozwiać wątpliwości pod tym względem.

    Co do uwag pod kątem umocowania radiatorów - zgadza się, nie jest do końca zgodne ze sztuką pozostawianie ich przykręconych tylko do tranzystorów, bez mocowania ich do PCB. Okazało się jednak, że połączenie radiatorów dosyć sztywnym drutem, którego koniec przylutowany został jednocześnie do masy w pcb, wystarczająco dobrze stabilizuje całość. Cała płytka zostanie natomiast finalnie dodatkowo ustabilizowana względem płyty wzmacniacza.



    Rozwiązaniem może być wlutowanie tranzystorów bez skracania nóżek i wygięcie ich obudowy pod kątem prostym (równolegle do PCB). Wtedy można wyciąć kawałek aluminiowej blachy i po wywierceniu otworów pod śrubki, przykręcić ją równolegle do PCB
  • #9
    Romo324
    Level 11  
    Kawał ciekawej i pożytecznej roboty. Tak jak poprzednik radzi pokusił bym się o zamocowanie tranzystorów (wszystkich) do jednej blachy co poprawiło by stabilizację termiczną układu (tak jak jest to w oryginalnym stk). Przy tak małych mocach można by blachę przykręcić czterema śrubami po rogach, duże tranzystorki w obudowach TO126 przykręcić do blachy, a małe wlutować tak, aby na paście termoprzewodzącej stykały się do blachy.
  • #10
    pawlik118
    Level 28  
    Hej, w jaki sposób projektowałeś płytkę że ścieżki są takie "rozlane" jak w naszej rodzimej Unitrze?
  • #11
    Thunderacer
    Level 17  
    pawlik118 wrote:
    Hej, w jaki sposób projektowałeś płytkę że ścieżki są takie "rozlane" jak w naszej rodzimej Unitrze?


    Polygon w Eagle. Obrysowi zewnętrznemu pola trzeba nadać krzywizny.
  • #12
    nyquist
    Level 25  
    Thunderacer wrote:
    pawlik118 wrote:
    Hej, w jaki sposób projektowałeś płytkę że ścieżki są takie "rozlane" jak w naszej rodzimej Unitrze?

    Polygon w Eagle. Obrysowi zewnętrznemu pola trzeba nadać krzywizny.

    Dziękuję za wyręczenie Thunderacer, ale ja akurat robiłem inaczej... ;) Eagle (standardowe kanciaste ścieżki), eksport do bitmapy, a później program graficzny i "ręczne" poprawianie ścieżek.
    A zrobiłem to z 2 powodów:
    1. Osobiście mam sentyment do starszego sprzętu audio, gdzie takie pcb występowały.
    2. Mam wrażenie (niekoniecznie poparte naukowo), że prąd, jak każde inne naturalne zjawisko fizyczne, "nie lubi nagłych zmian" i po ścieżkach o łagodnym kształcie jest mu jakoś... "lżej" :-D
  • #13
    pawlik118
    Level 28  
    Ciekawa funkcja w tym Eaglu - czyli projektujemy ścieżki klasycznie a później funkcją poligonu rozmytego globalnie je "rozlewamy" ? tak to działa? Szkoda że nie ma tego w Altium-ie.
  • #14
    Thunderacer
    Level 17  
    nyquist wrote:
    Mam wrażenie (niekoniecznie poparte naukowo), że prąd, jak każde inne naturalne zjawisko fizyczne, "nie lubi nagłych zmian" i po ścieżkach o łagodnym kształcie jest mu jakoś... "lżej"


    Wrażenie jak najbardziej poparte zjawiskami fizycznymi, ale dla sygnałów w.cz.


    pawlik118 wrote:
    Ciekawa funkcja w tym Eaglu - czyli projektujemy ścieżki klasycznie a później funkcją poligonu rozmytego globalnie je "rozlewamy" ? tak to działa?


    Ja to robię bardziej czasochłonną metodą. Prowadzę ścieżki o określonym kształcie. Jeśli jest potrzeba pogrubienia ścieżek, zrobienia z nich "pól", to obrysowuję polygon na ścieżce i nadaję mu taką samą nazwę sygnału jak kryta ścieżka (w przeciwnym razie program porobi szczeliny izolujące). Zewnętrzny kształt takiego pola (obrys), można poprowadzić ręcznie nadając mu dowolny kształt (włącznie z obłościami), lub narysować w określonym obrębie, a program utworzy automatycznie stałą przerwę (zdefiniowaną przez użytkownika) pomiędzy polem i ścieżkami/polami sąsiadującymi.

    pawlik118 wrote:
    Szkoda że nie ma tego w Altium-ie.


    Z tego co wiem, Altium w pełnej wersji ma też taką funkcję, bo jest ona powszechnie stosowana (tworzenie pól masy etc), ale nie potrafię naprowadzić, bo nie mam doświadczenia w tym środowisku.
  • #15
    Wawrzyniec
    Level 36  
    Kolego, a mógłbyś jeszcze schemat zamieścić?

    Nieaktualne. Już mam, co prawda wersję III a nie IV ale to to samo.
  • #16
    kamilos ms
    Level 14  
    Bardzo dobra robota.Mnie interesują koszt poniesiony przy budowie tego zamiennika hybrydy.
  • #17
    nyquist
    Level 25  
    Wawrzyniec wrote:
    Kolego, a mógłbyś jeszcze schemat zamieścić?
    Tak, poniżej schemat wewnętrzny układu wraz z aplikacją we wzmacniaczu Marantz PM-50.
    Układ zastępczy STK3062-IV (w Marantz PM50)

    kamilos ms wrote:
    Mnie interesują koszt poniesiony przy budowie tego zamiennika hybrydy.
    Szczerze, nie chce mi się liczyć... Na pewno wyższy niż koszt zakupu "pseudo" STK na Aliexpress lub Ebay, ale takiego nie chciałem.
  • #18
    Rafał 116
    Level 17  
    nyquist wrote:
    - Na tranzystorach T6, T8, T14, T16 wydziela się ok. 1W mocy, zastosowałem dla nich niewielkie radiatory, które następnie połączyłem z masą układu (być może nie jest to konieczne, ale uznałem, że nie zaszkodzi).

    Jak na 1W mocy wydzielanej radiatory są ze sporym zapasem.
    Jeżeli układ działa można zrobić drugą wersje PCB bardziej upchniętą. Tranzystory T6 T8 T14 T16 można dać po drugiej stronie PCB tak żeby przylegały. Mniejsze ramie siły na nogi tranzystorów.
    Radiatory z cienkiej blachy miedzianej powinny ogarnąć 1W.
  • #19
    nyquist
    Level 25  
    Rafał 116 wrote:
    (...) można zrobić drugą wersje PCB bardziej upchniętą. Tranzystory T6 T8 T14 T16 można dać po drugiej stronie PCB tak żeby przylegały (...)

    Oczywiście, że można. Wszelkie modyfikacje i ulepszenia, możliwe do wykonania przez osoby, które zechcą skorzystać z projektu, są jak najbardziej dozwolone ;-) Ja poprzestaję natomiast na pierwotnej wersji, gdyż ona w zupełności mi wystarcza 8-)