Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 125p 84r 1.5 - Strzela po wymianie gaźnika na 34S2C12 z poloneza

19 Lut 2018 11:39 2757 23
  • Poziom 26  
    Witam serdecznie.
    Pacjent to fiat 125p z silnikiem 1.5 115C z 84r(prawdopodobnie).
    Na starym, czarnym oleju, starym gaźniku, starej wodzie, starych przewodach do świec pracował dobrze choć nie zawsze równo(delikatne wachania obrotów). Po wymianie przewodów, kopułki, palca kopułki, oleju(zalany lotos 10W40), wody na płyn K2 oraz gaźnika z 34DCHD(z podcisnieniowym regulatorem biegu jałowego) na 34S2C12 z poloneza 1.5 oraz wstepnej regulacji gaźnika z całkowicie zakręconym ZHSem silnik strzela przy schodzeniu z obrotów. Rozrząd nie był odkręcany, aparat też.
    Jest to wina głowicy czy błędnej regulacji gaźnika?
    Gaźnik regulowaliśmy od zera tylko śrubą do mieszanki paliwowo powietrznej(Była wkręcona do oporu więc wykręcaliśmy ją co pół obrotu aż silnik przestanie się dławić i zyska moc).
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    świece prawidłowej ciepłoty założone, zawory wyregulowane?
  • Poziom 26  
    Pawel wawa napisał:
    zawory wyregulowane?

    Nieruszane.
    Pawel wawa napisał:
    świece prawidłowej ciepłoty założone

    Świece starej ciepłoty, dobrze wyczyszczone, Sprawdzane miernikiem na przewodzenie, z nimi wszystko ok.
    Samochód pali od strzała praktycznie.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Wyreguluj zawory, jeszcze raz sprawdź szczelność kolektora dolotowego i przewodów podciśnienia.
  • Poziom 21  
    LENIWIEC_PL napisał:
    (z podcisnieniowym regulatorem biegu jałowego)
    Pamięć jest zawodna ale nie przypominam sobie takiego czegoś.
  • Poziom 26  
    Pawel wawa napisał:
    jeszcze raz sprawdź szczelność kolektora dolotowego

    Sugerujesz, że łapie gdzieś lewe powietrze?
    W sumie kolektor dolotowy nie był odkręcany więc na styku głowica-kolektor raczej nie łapie ale możliwe, że tuż pod gaźnikiem na podkładce tej gumowej(dystansie). Tak czy inaczej sprawdzę.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Pan.Kropa napisał:
    Pamięć jest zawodna ale nie przypominam sobie takiego czegoś.

    Jeden z najstarszych gaźników montowanych w fiatach 125p, rzadko w polonezach.
    Chodzi o ten gaźnik:
    Fiat 125p 84r 1.5 - Strzela po wymianie gaźnika na 34S2C12 z poloneza
  • Poziom 21  
    O ile pamiętam to ta membrana służyła do otwierania przepustnicy drugiej gardzieli. Znalazłem nawet przed chwilą w mojej rupieciarni taki gaźnik. Gdzie masz podłączony przewód podciśnienia który w polonezach szedł z gaźnika do aparatu zapłonowego?

  • Poziom 11  
    Ja bym obstawiał zapłon, lub zawory.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    I zapłon bym jeszcze sprawdził, bo jak za późny to też potrafi strzelać w wydech przy schodzeniu z obrotów.
  • Poziom 38  
    LENIWIEC_PL napisał:
    Gaźnik regulowaliśmy od zera tylko śrubą do mieszanki paliwowo powietrznej(Była wkręcona do oporu więc wykręcaliśmy ją co pół obrotu aż silnik przestanie się dławić i zyska moc).

    To sprawdź jeszcze przy długim zjeździe z góry, przy hamowaniu silnikiem, nie będzie skutecznego strzału w wydech - za uboga mieszanka. Mnie przy takiej okazji rozwaliło nowy tłumik.
    Ja w poldku, z takim gaźnikiem, po tym wydarzeniu, też miałem zakręconą do oporu śrubę składu mieszanki, ale wymagało to odpowiedniego ustawienia ZHS, aby się otwierał przy odpowiednim podciśnieniu (obrotach) silnika. Wymagało to kilku podejść. Efekt tego zabiegu był taki, że rura wydechowa nie brudziła palca, a na przeglądach pytali się czy jest katalizator, bo analizator spalin wykazywał tylko 0.2% CO, przy dopuszczalnym poziomie 3.5%.
    Sprawdź też szczelność drugiej gardzieli - silnik pracujący na wolnych obrotach powinien zgasnąć po zatkaniu pierwszej gardzieli.
  • Poziom 5  
    Witam kolego pasowało by sprawdzić jakie masz dysze paliwa powietrza i jakie rurki emulsyjne bo możesz mieć zbyt bogatą mieszankę i tak się może dziać i jeszcze ustawienia pływaka i szczelność zaworka iglicowego pozdrawiam.
  • Poziom 15  
    Ten polonezowski gaźnik był fabryczne bardzo zubożony. Straszne parcie na zmniejszenie zużycia paliwa spowodowało że włożyli do tego gaźnika dyszę główna paliwa na pierwszy przelot 115 i rurkę emulsyjną f35. Takie ubogie nastawy w połączeniu z niedokładnie produkowanymi korpusami sprawiały że tylko nieznaczna część gaźników zapewniała tworzenie prawidłowej mieszanki. Przekręć dysze ze swojego starego gaźnika i zobacz jakie będą zmiany. W starym masz chyba dyszę paliwa 120 i rurkę f30. Polecam książkę "usprawnienia poloneza" Pachonia i Sklorza chyba. Zaczytałem ją na śmierć
  • Poziom 5  
    Witam, prawidłowo w tym ganiku dysza paliwa 1 gardzieli 1.15 drugiej 1.40 dysza powietrza 1 gardzieli 2.30 drugiej 2.00 rurka emulsyjna 1 gardzieli F30 drugiej F35 i sprawdz jeszcze czy działa pompka przyspieszenia pozdrawiam
  • Poziom 26  
    Pan.Kropa napisał:
    Gdzie masz podłączony przewód podciśnienia który w polonezach szedł z gaźnika do aparatu zapłonowego?

    Przewód ten jest podłączony od gaźnika do aparatu zapłonowego i słurzy do podciśnieniowego wyprzedzania kąta zapłonu. Na kolektorze ssącym pod gaźnikiem od strony aparatu jest tłoczek i od niego wychodzi wężyk który jest zaślepiony, z tego co sie doczytałem na internecie to był to odciąg skroplin z kolektora ssącego czy coś.
    helmud7543 napisał:
    Ale gdzie strzela? W dolot czy w wydech? Bo jak przy schodzeniu z obrotów to stawiam, że w wydech. Jeśli w wydech to do sprawdzenia poziom paliwa w komorze pływakowej i tłumiki, bo przy przegnitych rurach sitowych te modele potrafiły walić w wydech przy hamowaniu silnikiem.

    No właśnie wyraźnie strzela w wydech. Nie wiem czy tłumiki były kiedy kolwiek wymieniane ale nie wydają się być przerdzewiałe bądź zużyte bo sprzęt pracuje dosyć cicho.
    Sprawdzę jakie są te dysze itp. ale jak to sprawdzić, zmierzyć? W pierwszej gardzieli na takiej rurce pisze 5/4, w drugiej nie wiem ile bo nieczytelne(wyczyszczę i powiem).
  • Poziom 28  
    Na dyszach masz wytłoczone cyfry .Polecam myjkę ultradźwiękową, zatkany przelot, czy kanalik, a Ty będziesz kombinował z dyszami...
  • Poziom 21  
    LENIWIEC_PL napisał:
    Przewód ten jest podłączony od gaźnika do aparatu zapłonowego i słurzy do podciśnieniowego wyprzedzania kąta zapłonu.
    Wiem do czego to służy. Może to podejście nie profesjonalne ale nieraz lekarstwem na szarpanie silnikiem w czasie hamowania silnikiem czy jego kichaniem było zdjęcie tego wężyka z aparatu zapłonowego i zaślepienie wężyka. Miałem kiedyś tak w polonezie nawet jeżdżąc na gazie. Nie wiem jaka była przyczyna bo podmieniałem aparat zapłonowy i gaźnik ale to nic nie dawało. Z założonym wężykiem silnik szarpał a po jego zdjęciu i zaślepieniu chodził jak należy. Dysze w gaźniku nic do tego nie miały bo w większości silnik pracował na gazie. Identyczną sytuacje miał mój znajomy w polonezie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    LENIWIEC_PL napisał:
    Na kolektorze ssącym pod gaźnikiem od strony aparatu jest tłoczek i od niego wychodzi wężyk który jest zaślepiony
    Wężyk ten powinien być podłączony pod obudowe filtra powietrza a służył odciąganiu przedmuchów z komory korbowej.
  • Poziom 26  
    Pan.Kropa napisał:
    Wężyk ten powinien być podłączony pod obudowe filtra powietrza a służył odciąganiu przedmuchów z komory korbowej.


    Ja ten wężyk zaślepilem a od obudowy filtra powietrza wężyk podłączyłem prosto do gaźnika w miejsce zaznaczone niżej na zdjęciu(zdj z neta).
    Fiat 125p 84r 1.5 - Strzela po wymianie gaźnika na 34S2C12 z poloneza
    Pan.Kropa napisał:
    Dysze w gaźniku nic do tego nie miały bo w większości silnik pracował na gazie. Identyczną sytuacje miał mój znajomy w polonezie.

    U mnie nie ma założonego gazu, tylko benzyna.
    web69 napisał:
    Polecam myjkę ultradźwiękową, zatkany przelot, czy kanalik, a Ty będziesz kombinował z dyszami...

    Gaźnik przed zamontowaniem rozebrany i wymyty w benzynie ekstrakcyjnej dwa razy, następnie porządnie przedmuchany. Wszystkie dysze były czyste.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jedynie mycie w myjce ultradźwiękowej daje efekty. Choćbyś moczył siedem dni i nocy w benzynie ekstrakcyjnej, nie usuniesz wszystkich zanieczyszczeń.
  • Poziom 38  
    Tutaj mycie, kombinacje z dyszami, czy rurkami emulsyjnymi wg mnie nic nie da. To może i na pewno ma ma wpływ na moc i dynamikę silnika. Ale wróćmy do początku.
    LENIWIEC_PL napisał:
    Jest to wina głowicy czy błędnej regulacji gaźnika?

    Głowicę bardzo łatwo sprawdzić czy są szczelne zawory, wystarczy sprawdzić ciśnienie sprężania jakie jest co do wartości i czy jest równe na wszystkich cylindrach.
    LENIWIEC_PL napisał:
    Na ......... starym gaźniku, ............. pracował dobrze choć nie zawsze równo(delikatne wachania obrotów).

    Te delikatne wahania wg mnie wskazuje na gaźnik, a konkretnie na ZHS, który w tym wypadku pod wpływem podciśnienia w kolektorze ssącym jest na granicy zadziałania - przymyka się i odtwiera, co powoduje taki skutek jak wahania obrotów. Miałem do czynienia z tym, ale na trochę większą skalę w poldku na gwarancji i w serwisie nie za bardzo sobie z tym radzili.
    Na nowym gaźniku ustawienie ZHS (progu jego zadziałenia) powoduje że przy schodzeniu z obrotów on przymyka swój kanał, a mieszanka powstała z benzyny która idzie przez kanał regulowany śrubą składu mieszanki jest na tyle uboga, że niezapalna w cylindrze, zapala się dopiero wypluta do kolektora wydechowego.
    Ja tą lekcję przerabiałem, jak chciałem doprowadzić do tego, żeby rura wydechowa nie brudziła palca - tak miałem w maluchach i dużym fiacie (FSO 1500). Rura wydechowa przestawała na chwilę brudzić palec po przejechaniu trasy 200 km, co wskazywało na bogatą mieszankę na wolnych obrotach. Więc zabrałem się za ich regulację i efekt tego był taki jak napisałem wcześniej - przy dłuższym zjeździe z góry (hamowanie silnikiem), strzał jak z armaty i rozerwany tylni tłumik. Po analizie tego jak działa ZHS wszystko stało się jasne - mieszanka na wolnych obrotach w tym gaźniku powstaje z paliwa dostarczanego równolegle dwoma kanałami: kanałem z ZHS i kanałem ze śrubką składu mieszanki (tą miałem odkręconą na 0.5 obrotu). To powodowało, że gdy ZHS zadziałał to mieszanka przestawała być zapalna. Przy całkowicie zakręconej srubie, silnik na wolnych obrotach pracował poprawnie, ale przy dojazdach do skrzyżowań gasł, bo ZHS nie otwierał się na czas. Wymagało to dobrania właściwego napięcia sprężynki w ZHS, co udało mi się zrobić za czwartym lub piątym podejściem. Efektem tego była czysta rura wydechowa, spadek ilości spalanej benzyny i radykalny spadek zawartości CO w spalinach.
    Prawidłowe rozwiązanie działania ZHS powinno być takie, że podczas hamowania silnikiem powinien on odcinać całkowicie paliwo. Powinien być zainstalowany na tym samym kanale ze śruba regulacyjną składu mieszanki, a nie na kanale równoległym. W tym przypadku OBR z FSO dał plamę.
  • Poziom 15  
    Jaki pacjent ma kolektor ssący bo stary fiatowski kolektor trzeba nieco zmodyfikować do polonezowskiego gaźnika .
    Konkretnie chodzi o zaślepienie króćca i grzybka pod gaźnikiem który jest w kolektorze ssącym , to są elementy które pracują ze starym typem gaźnika .
  • Poziom 26  
    gimak napisał:
    Tutaj mycie, kombinacje z dyszami, czy rurkami emulsyjnymi wg mnie nic nie da. To może i na pewno ma ma wpływ na moc i dynamikę silnika.

    Wszystkie dysze, rurki, dziurki itp. są w 100% drożne, sprawdzane 2 razy i w przypadku przytkania przeczyszczone, przedmuchane a w ciezkich przypadkach brudy wydłubane igłą cieniutką także mam pewność, że tu problemu nie ma. W wielu innych fiatach gaźniki nigdy w życiu nieczyszczone a jednak działają.
    gimak napisał:
    Głowicę bardzo łatwo sprawdzić czy są szczelne zawory, wystarczy sprawdzić ciśnienie sprężania jakie jest co do wartości i czy jest równe na wszystkich cylindrach.

    Przed założeniem tego tematu kompresja była sprawdzana i wynosiła(na zimnym silniku):
    1 - 12bar
    2 - 11,5bar
    3 - 12bar
    4 - 10bar(po próbie olejowej 11bar)
    Na rozgrzanym nie sprawdzałem gdyż nie widziałem sensu.
    gimak napisał:
    Te delikatne wahania wg mnie wskazuje na gaźnik, a konkretnie na ZHS, który w tym wypadku pod wpływem podciśnienia w kolektorze ssącym jest na granicy zadziałania - przymyka się i odtwiera, co powoduje taki skutek jak wahania obrotów. Miałem do czynienia z tym, ale na trochę większą skalę w poldku na gwarancji i w serwisie nie za bardzo sobie z tym radzili.
    Na nowym gaźniku ustawienie ZHS (progu jego zadziałenia) powoduje że przy schodzeniu z obrotów on przymyka swój kanał, a mieszanka powstała z benzyny która idzie przez kanał regulowany śrubą składu mieszanki jest na tyle uboga, że niezapalna w cylindrze, zapala się dopiero wypluta do kolektora wydechowego.
    Ja tą lekcję przerabiałem, jak chciałem doprowadzić do tego, żeby rura wydechowa nie brudziła palca - tak miałem w maluchach i dużym fiacie (FSO 1500). Rura wydechowa przestawała na chwilę brudzić palec po przejechaniu trasy 200 km, co wskazywało na bogatą mieszankę na wolnych obrotach. Więc zabrałem się za ich regulację i efekt tego był taki jak napisałem wcześniej - przy dłuższym zjeździe z góry (hamowanie silnikiem), strzał jak z armaty i rozerwany tylni tłumik. Po analizie tego jak działa ZHS wszystko stało się jasne - mieszanka na wolnych obrotach w tym gaźniku powstaje z paliwa dostarczanego równolegle dwoma kanałami: kanałem z ZHS i kanałem ze śrubką składu mieszanki (tą miałem odkręconą na 0.5 obrotu). To powodowało, że gdy ZHS zadziałał to mieszanka przestawała być zapalna. Przy całkowicie zakręconej srubie, silnik na wolnych obrotach pracował poprawnie, ale przy dojazdach do skrzyżowań gasł, bo ZHS nie otwierał się na czas. Wymagało to dobrania właściwego napięcia sprężynki w ZHS, co udało mi się zrobić za czwartym lub piątym podejściem. Efektem tego była czysta rura wydechowa, spadek ilości spalanej benzyny i radykalny spadek zawartości CO w spalinach.
    Prawidłowe rozwiązanie działania ZHS powinno być takie, że podczas hamowania silnikiem powinien on odcinać całkowicie paliwo. Powinien być zainstalowany na tym samym kanale ze śruba regulacyjną składu mieszanki, a nie na kanale równoległym. W tym przypadku OBR z FSO dał plamę.

    Kolego tak jak czytałeś u mnie gaźnik stary nie miał zaworu ZHS gdyż był to oryginał z fiata 125p a na gaźniku z poloneza ZHS został wyłączony(rozumieć śruba wkręcona do oporu). Regulację ZHSu zostawiam sobie na sam koniec czyli gdy rozwiążę ten problem to wtedy spróbuję go uruchomić.
    urkotrebor napisał:
    Jaki pacjent ma kolektor ssący bo stary fiatowski kolektor trzeba nieco zmodyfikować do polonezowskiego gaźnika .
    Konkretnie chodzi o zaślepienie króćca i grzybka pod gaźnikiem który jest w kolektorze ssącym , to są elementy które pracują ze starym typem gaźnika .

    Króciec pod gaźnikiem z tym tłoczkiem zaślepiony, króciec znajdujący się bardziej z tyłu wychodzący do góry(grubości 6mm) również zaślepiony. Króciec od serwa hamulcowego połączony nowiutkim gumowym przewodem gdyż stary był sparciały.
    Przed chwilką wymieniłem na nowe uszczelki pomiędzy kolektorem a głowicą przy czym jak na złość urwały się 3 szpilki ale jutro znajdę na złomie takie i wkręce a także odpalę i sprawdzę. Gaźnik odkręciłem i wymieniłem ten dystans gumowy na drugi. W gaźniku zaś wszystkie wkręcane dysze nie mają żadnych oznaczeń bądź oznaczenia te są nieczytelne, w porównaniu do dysz z starego gaźnika są identyczne.
    Wydaje mi się, że po prostu ma za ubogą mieszankę i dlatego strzela choć mocy mu teoretycznie nie brakuje albo nie umiem tej mocy wyczuć bo przyzwyczajony jestem do silników o mocy 1.0 ;-)
  • Poziom 38  
    LENIWIEC_PL napisał:
    Kolego tak jak czytałeś u mnie gaźnik stary nie miał zaworu ZHS gdyż był to oryginał z fiata 125p

    Czytałem i przyznaję, jak pisałem przedmiotowego posta to o tym zapomniałem. Przyznaję też, że w silnikach gaźnikowych poza silnikiem w poldku z gaźnikiem z ZHS, nie spotkałem się z falowaniem wolnych obrotów. Owszem w drugim maluchu miałem kłopoty z ustawieniem właściwych obrotów (przestawiały się, ale nie falowały) z powodu wyrobionych panewek ośki przepustnicy.
    Już sobie nie pamiętam w szczegółach zasady działania ZHSu, ale pamiętam, że jak po całkowitym zakręceniu śruby składu mieszanki ustawiałem próg otwarcia (nie zamknięcia) ZHSu przy schodzeniu z obrotów, to musiałem zastosować dodatkową odpowiednio grubą podkładkę pod sprężynę ZHS zwiększającą jej ściśnięcie, więc wydaje mi się, że wkręcenie śruby regulacyjnej ZHSu do oporu nie powoduje chyba tego, że ZHS jest wyłączony, że przez niego nie jest podawane paliwo.
    Ze strzelaniem w wydech przy schodzeniu z obrotów,spotkałem się w moim pierwszym maluchu, ale mnie to specjalnie nie przeszkadzało. Jeżeli, to strzelanie w wydech jest dla Ciebie denerwujące, a uważasz, że nie jest to spowodowane działaniem ZHSu , to ja bym na próbę odkręcił dodatkowo o 1-2 obroty śrubę składu mieszanki i sprawdził czy strzelanie ustąpi.