Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki oscyloskop? Samochody/maszyny budowlane.

patyk89 19 Feb 2018 21:04 1290 18
Tespol
  • #1
    patyk89
    Level 8  
    Witam.

    Jestem mechanikiem sprzętu budowlanego.
    Lata lecą a sprzęt staje się coraz bardziej skomplikowany, i zwyczajny miernik elektroniczny przestaje już wystarczać.
    Chciałem się Was forumowiczów poradzić, w jaki oscyloskop, lub przystawkę do laptopa się zaopatrzeć.

    Co potrzebuje:
    -Potrzebuje czasem podejrzeć, czy zera i jedynki lecą po CANbusie (jest to w ogóle do zrobienia?) Np czy manipulator/joystick, wysyła sygnał do płytki PCB, która później przerabia to na PWM/sterowanie cewką zaworu hydraulicznego.
    -Podejrzeć, ile V, albo czy do cewki dociera sygnał proporcjonalny/PWM.
    -Podejrzeć, jakie było najwyższe/najniższe napięcie (czy np, nie ma gdzieś spadków napięcia, albo jakiś dziwnych wystrzałów) wystąpiło.
    -W maszynach stare, debiloodporne silniki zostają powoli zastępowane przez nowoczesne silniki z CommonRailem, DPFami i toną czujników. Chciałbym móc zobaczyć, co taki czujnik wysyła, czy w ogole coś wysyła itp.
    -Móc nagrać/zapamiętać np. minutowy pomiar i później spokojnie go przejrzeć na ekranie.
    -Sprzęt musi być przenośny, nie może zajmować np. całego biurka.

    Z góry dziękuję za poświecony czas i odpowiedzi.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Tespol
  • Helpful post
    #2
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    Jeśli nowy, to nadal najtańszym wartym uwagi jest Rigol 1054Z, jeśli używany, poniżej 1000zł, to analogowy. Nie kupisz też analoga za mniej niż 400zł sprawnego.
  • #3
    patyk89
    Level 8  
    Cena ma znaczenie drugorzędne.

    Powiedzmy, że budżet to 5000pln :)
  • Tespol
  • #4
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Po przeczytaniu tego, co chcesz sprawdzać stwierdzam- oscyloskop nie jest ci potrzebny. Chłopie, ty ni w ząb nie masz wiedzy co do czego. Gdy ją będziesz miał stwierdzisz- rany boskie, jak można sobie szybko poradzić bez oscyloskopu!
  • #5
    patyk89
    Level 8  
    Witam ponownie.

    Proszę o oświecenie.

    Pozdrawiam.
  • #6
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Jak na ekranie oscyloskopu zobaczysz zero jednynki (smieszne) w CAN to do jakich wniosków dojdziesz?
    Do żadnych.
    Więc wystarczy ci inna, łatwa metoda aby sprawdzić czy CAN nadaje.
    A co nadaje to już oscyloskop nie wystarczy.
    PWM sprawdzisz bez oscyloskopu, można, owszem, ale to jak strzelanie z armaty do much. A nie prościej zwykły mulitimetr z funkcją pomiaru współczynnika wypełnienia? Wystarczy zwykły Unit UT 60 za nedzne 80zł.
    I parę innych spraw co tan popisałeś....
  • #8
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @tos18 fajny gadżet. Zbieram takie, gdzie jest do kupienia?
  • #10
    ciasteczkowypotwor
    Level 41  
    @tos18 no to już zabytek :) Chętnie go odkupię.
  • #12
    Hektar Zahler
    Level 34  
    To są wymagania wygórowane co najmniej kilkukrotnie jak na coś, co w tak doraźnych pomiarach z doskoku w życiu nie wykorzysta swoich możliwości. Widać, że nie masz rozeznania całkowicie. Wygląda to tak jakby jakaś fajna zabawka robiła Tobie nie wiadomo jakie nadzieje. Typowe podejście uczącego się jeszcze na własnych błędach. Chcesz sobie spokojnie oglądać minutowe oscylogramy, kopiować te logi w sposób domyślam się bez utraty na jakości, o czym nie sposób nie wspomnieć, bo z co drugiego scopa DSO nie skopiujesz wszystkich detali zapisanych w pamięci urządzenia (jedna z istotnych rzeczy, które wypada wiedzieć), a tylko ich wyodrębnioną część (ograniczona pamięć/rozdzielczość A/D). I jeszcze by był handikiem, to szykuj sobie natychmiast 10 może 20 klocków na najnowszego Fluka z nagrywaniem. Człowieku przecież to nie datalogger. Do tego jest potrzebne odrębne i cholernie wyrafinowane urządzenie. Czasami dojdą opłaty za aplikacje windowsowe, które w rejestratorach są decydującymi o ich przydatności w analizie. Chyba, że Tobie styknie analizator Saleae za 5 dyszek plus aktywacja piracka za friko, to polecam zdecydowanie. Wierz mi, że między te 2-3 klocki, a stówkę nie ma nic pomiędzy, bo to wyrzucanie kasy w błoto. A co najwyżej zastosowania w jednym tylko i wyłącznie celu. Sory, ale nie będę ciągnął tego dalej.

    Do Bidy z nędzą.

    I znowu o CAN jak o czymś jednolitym. Nie ma jednego CAN-a podobnie jak niektóre protokoły są błędnie określane tym mianem. Bo jakiś Czesio pierdyknął coś i tak zostało. To z jaką siecią masz do czynienia zależy na czym stoi system. Nie sposób startować do niej jak do sprawy nadrzędnej. Jak do spowiedzi i nie pamiętać grzechów, a tylko po co się przyszło.

    Liczy się przede wszystkim znajomość protokołu, gdzie kluczowe są instrukcje do pracy na danym systemie. Poszczególne sterowniki, które należy rozumieć, łączy się w sieć. I cały ten system nie może bez niej istnieć. W dalszej kolejności nieco wiedzy z zakresu radiotechniki i kwestii jeszcze na pewno paru. Na koniec dopiero konfiguracja urządzenia do pracy. To tak jak z radiem CB: antena i reszta, zaś radio na koniec. Jest błedem sądzić, że oscylogramy są malo przydatne, bo znając protokól można wyczyniać rzeczy nie z tej ziemi, dokonywać arcy trudnych napraw, z jakimi nieraz mało kto daje radę. Można spokojnie oszacować kierunek transmisji, itp, itd., ale do tego wiedza i jeszcze raz kupa wiedzy przede wszystkim.

    Do ciasteczkowypotwór.

    Jak zwykle nakręcasz wszystkich na Rigole, albo ja mam takie szczęście.. No proszę Cię.

    HPS-50 to coś jak rezultat długoletniej pracy konstruktora nad pomiarami z doskoku właśnie. Podstawowy minus to brak wszystkich możliwości nieprodukowanych już Vellemanów - np. brak transmisji online od A/D prosto do PC. Co ważne szybciutki. Nie to co te świecące Fluki i im podobne co przepłacasz x-krotność za nazwę czy kalibracje, albo totalnie bzdurne certyfikaty, a i tak potrafią utrudniać prace swoimi kretyńskimi niedoróbkami. Jeden z sensownych jak na kogoś, kto mógł przewalić w życiu trochę mierników, ale był chytruskiem sekurowanym i tego nie uczynił. A teraz płacze co ja zrobiłem.

    Coś jeszcze dodam, że tym pytaniem po prostu mnie zastrzeliłeś.
    patyk89 wrote:
    Podejrzeć (...) czy np. nie ma gdzieś (...) jakiś dziwnych wystrzałów
    Wydaje mi się, że tak z 10 tysięcy dolców trzeba by dać za DSO, który to zarejestruje, o ile w ogóle coś takie istnieje.

    Kolego idziesz pod prysznic, odkręcasz zimną wodę
    ...i wracasz jak ochłoniesz.
  • #13
    cdkaz
    Level 22  
    Jedynie PicoScope wersja Automotive.
    Nic lepszego nie znajdziesz do diagnostyki.Nawet on nie znajdzie "wystrzałów".

    Tylko trzeba wiedzieć czego się szuka i jak obsługiwać i interpretować wyniki pomiarów.
  • #14
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Sugeruję żaden sprzęt współpracujący z laptopem. Raczej autonomiczny, Z uporem powtarzam-Bosch PMS 100 który jest niczym innym niż bodaj Fluke 91 bądź 97, a który to też występował na serwisach Opla jako Tech 31
  • #15
    cdkaz
    Level 22  
    Każdy ma swoją opinię.Napisałem co jest jedynym i będącym wyznacznikiem sprzętem w kategorii diagnostyki motoryzacyjnej.
    Jasne są autonomiczne ale nie mają takich funkcji co Pico.
    Na dzisiejsze czasy ten Fluke/Bosch/Tech jest zabytkiem.Ani to rozdzielczości, ani pamięci.
    Musisz pilnować pomiaru i za rękę łapać "glitch'e" z Pico nie ma co porównywać.

    Kilku producentów ma Pico pod swoją nazwą jako oscyloskop serwisowy.
    Jeśli autor tematu ma pieniądze na sprzęt i chęć nauki to polecam Pico.
  • #16
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    cdkaz wrote:

    Na dzisiejsze czasy ten Fluke/Bosch/Tech jest zabytkiem.Ani to rozdzielczości, ani pamięci.
    Musisz pilnować pomiaru i za rękę łapać "glitch'e" z Pico nie ma co porównywać.

    Uwielbiam czytac opinie ludzi, którzy w rękach nie mieli, nie robili tym, ale wiedzą wszystko najlepiej.
  • #17
    cdkaz
    Level 22  
    No sorry ale to chyba o sobie napisałeś.

    Z którego roku jest Fluke?1994-95 tak jest w instrukcji dla serii II.
    Na szybko żeby coś obejrzeć to OK ale prowadzić diagnostykę problemu który pojawia się i znika to już nie jest tak OK.
    Miałem Fluka 91 i już nie mam;)Świat poszedł do przodu.
    Poza tym ceny używanych są zaporowe za takie zabytki.
  • #18
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    A co się zmieniło w przebiegach z połowy lat 90, i teraźniejszych? Powiem tak- jak wiesz czego szukac i co i jak zbadać wystarczy ci Mini 4. Nie wiesz nawet co to było.
    Jak nie czaisz bazy to WaveSurfer 44MXs będzie mało.
    Jakoś mi wystarcza HM407-II, ale rzadko korzystam, są inne metody.
  • #19
    Hektar Zahler
    Level 34  
    Cześć. Mini5 mam. Elegancki sprzęcik, bo nie wymaga jakiś dziwnych akrobacji z ciąglym przestawianiem pokręteł - tak jak np. wymaga Esperanto 1, gdzie pokrętła są z tyłu. Nic tylko włączyć i robić. Od czasu do czasu dostrajając ostrość. To jest właśnie to. Mało badziewia, to mało komplikacji. Trochę porobić chociaż byle czym, aby mieć jakieś pojęcie co do własnych potrzeb. I wyrobić sobie zdanie co wypada umieć wykorzystać/ docenić. A co wypada unikać, aby nie wyrzucać kasy na darmo.