Na fali produkcji dodaję kolejny testerek.
Tym razem takie cudo. Bardzo, ale to bardzo dokładny tester o rozdzielczości pomiarowej 5 cyfrowej z ekranem OLED o rozdzielczości 128x128 i przekątnej 0,96".
Tester przychodzi już dokładnie skalibrowany. Można go jeszcze poprawić, jeżeli ktoś uważa, że wskazania się rozjechały. Wystarczy wcisnąć przycisk funkcyjny i przytrzymać, i podłączyć zasilanie.
Mamy dostęp do takich funkcji jak na obrazkach:
Kalibracja prądu, napięcia alarmu, po którym następuje odcięcie zasilania zarówno mini, jak i max. Można go zatem wykorzystać do testowania akumulatorków Li-Ion. Ustawianie mnożnika. I numer do producenta wraz ze stroną WWW.
Szeroki zakres napięć pracy, bo zarówno 3-30V, jak i prądu 0-5,1A gwarantuje, że obsłuży wszystkie aktualne dostępne i przyszłe systemy szybkiego ładowania. Zwróćcie uwagę, że 30V i 5A to 150W i tyle to urządzenie przenosi.
Po rozebraniu widać podzespoły renomowanych producentów. Sekcję zwłok wstawię następnym razem.
Pomiar parametrów natomiast staje się już standardowy i zaprezentuję go na następnych obrazkach, już ich nie opisując, bo widać na nich o co chodzi. Poza tym robiłem to już przy okazji opisu UM24C.
Dużym plusem urządzenia jest możliwość wyzerowania dowolnego parametru, np. czasu pracy lub wszystkich naraz.
Można też nastawić wyłączenie wyjścia testera po określonym czasie, co też może się przydać przy testowaniu akumulatorów.
Tester posiada buzer i daje o sobie znać po przekroczeniu parametrów.
Tu tabelka z parametrami i zdjęcie środka, w którym producent chwali się zastosowanymi podzespołami.
Jedyne, do czego można się przyczepić, to szybko rysująca się obudowa z przydymionego plexi.
Tym razem takie cudo. Bardzo, ale to bardzo dokładny tester o rozdzielczości pomiarowej 5 cyfrowej z ekranem OLED o rozdzielczości 128x128 i przekątnej 0,96".
Tester przychodzi już dokładnie skalibrowany. Można go jeszcze poprawić, jeżeli ktoś uważa, że wskazania się rozjechały. Wystarczy wcisnąć przycisk funkcyjny i przytrzymać, i podłączyć zasilanie.
Mamy dostęp do takich funkcji jak na obrazkach:
Kalibracja prądu, napięcia alarmu, po którym następuje odcięcie zasilania zarówno mini, jak i max. Można go zatem wykorzystać do testowania akumulatorków Li-Ion. Ustawianie mnożnika. I numer do producenta wraz ze stroną WWW.
Szeroki zakres napięć pracy, bo zarówno 3-30V, jak i prądu 0-5,1A gwarantuje, że obsłuży wszystkie aktualne dostępne i przyszłe systemy szybkiego ładowania. Zwróćcie uwagę, że 30V i 5A to 150W i tyle to urządzenie przenosi.
Po rozebraniu widać podzespoły renomowanych producentów. Sekcję zwłok wstawię następnym razem.
Pomiar parametrów natomiast staje się już standardowy i zaprezentuję go na następnych obrazkach, już ich nie opisując, bo widać na nich o co chodzi. Poza tym robiłem to już przy okazji opisu UM24C.
Dużym plusem urządzenia jest możliwość wyzerowania dowolnego parametru, np. czasu pracy lub wszystkich naraz.
Można też nastawić wyłączenie wyjścia testera po określonym czasie, co też może się przydać przy testowaniu akumulatorów.
Tester posiada buzer i daje o sobie znać po przekroczeniu parametrów.
Tu tabelka z parametrami i zdjęcie środka, w którym producent chwali się zastosowanymi podzespołami.
Jedyne, do czego można się przyczepić, to szybko rysująca się obudowa z przydymionego plexi.
Fajne? Ranking DIY