Witam.
Interesuję się elektroniką odkąd pamiętam, niestety moja wiedza w tej materii jest skromna. Dla chcącego nic trudnego, od czegoś trzeba zacząć. Rzućmy się więc na głęboką wodę, stwórzmy coś, co połączy moją pasję z nowym hobby (w pewnym sensie kierunek mojej edukacji). O tym projekcie czytałem dawno temu. W listopadzie ubiegłego roku padła decyzja o budowie Atoma 5w projektu painlusta, a na płytce Marvela. Zacząłem od zebrania schematów (dostępne na forum), zdobycia elementarnej wiedzy nt. konstrukcji lampowych. Na tym oraz sąsiednim forum trioda.com temat tego lampowca był poruszany wiele razy. Praktycznie po przeczytaniu wszystkich tematów i uporządkowaniu tej wiedzy byłem w stanie przewidzieć każdy problem i go uniknąć.
W doborze elementów największy problem sprawił mi transformator sieciowy. Jedynym wyjściem było przeglądanie na bieżąco portali aukcyjnych. Po miesiącu trafił do mnie wymarzony TS/40/24/676 pochodzący z Diora PROMYK-LUX. Reszta elementów jest zgodna z początkowym projektem. Obecnie rozglądam się za starymi niesprawnymi radiami lampowymi, gramofonami....
Płytki wykonana przeze mnie domowymi sposobami.


Postanowiłem trzymać się wersji Marvela i użyć lutowanych podstawek pod lampy.
Po przylutowaniu i połączeniu wszystkich elementów uruchomiłem wzmacniacz na podłodze bez chassis i co za tym idzie - uziemienia. Na szczęście, zachowując rozwagę, nie doprowadziłem do tragedii, ogólnie nie polecam takich rozwiązań
. Ku mojemu zdziwieniu - wydał z siebie dźwięk, oczywiście pojawiły się okropne przydźwięki, ale przy odpowiedniej dało się zagrać.
Chassis wykonałem z blachy aluminiowej 2mm. Zamówiłem wraz z dogięciem na allegro, groszowa sprawa. Sama puszka ma wymiary 465x170x60, szczerze - mogłem dać 3cm szerszą... Sprawiło mi to niemałą zagwozdkę przy późniejszym ustawianiu transformatorów. Otwory wykonane przy użyciu wiertarki ręcznej, nie jestem w 100% zadowolony z efektu. Ucierpiała na tym głównie estetyka.


Pierwsze testy z porządnym uziemieniem wryły mnie w ziemię. Brzmienie kapitalne, zakres brzmienia od lekko zabrudzonego czystego po rasowy hi-gain. Obracam się w nie najcięższych klimatach, nie ukrywam - jestem zadowolony. Nie zastosowałem ekranu lampy pierwszego stopnia pre-ampu, jego obecność nic nie zmienia (podoba mi się bez). Nie mam problemów z piskiem, brumem ani innymi niechcianymi łobuzami w sygnale.


Napięcie anodowe w okolicach 270V. Napięcie żarzenia na końcówce 6,5V AC, na lampach przedwzmacniacza 7V DC (koniecznie muszę zbić to w tym miejscu). Przegrałem już 2h, jak na razie bezproblemowo. Niedługo wybieram się do zakładu, w którym pomogą mi z obudową. Efekt końcowy zamieszczę w temacie. Chciałbym podziękować temu, kto udostępnił schemat oraz zaprojektował płytkę!
Interesuję się elektroniką odkąd pamiętam, niestety moja wiedza w tej materii jest skromna. Dla chcącego nic trudnego, od czegoś trzeba zacząć. Rzućmy się więc na głęboką wodę, stwórzmy coś, co połączy moją pasję z nowym hobby (w pewnym sensie kierunek mojej edukacji). O tym projekcie czytałem dawno temu. W listopadzie ubiegłego roku padła decyzja o budowie Atoma 5w projektu painlusta, a na płytce Marvela. Zacząłem od zebrania schematów (dostępne na forum), zdobycia elementarnej wiedzy nt. konstrukcji lampowych. Na tym oraz sąsiednim forum trioda.com temat tego lampowca był poruszany wiele razy. Praktycznie po przeczytaniu wszystkich tematów i uporządkowaniu tej wiedzy byłem w stanie przewidzieć każdy problem i go uniknąć.
W doborze elementów największy problem sprawił mi transformator sieciowy. Jedynym wyjściem było przeglądanie na bieżąco portali aukcyjnych. Po miesiącu trafił do mnie wymarzony TS/40/24/676 pochodzący z Diora PROMYK-LUX. Reszta elementów jest zgodna z początkowym projektem. Obecnie rozglądam się za starymi niesprawnymi radiami lampowymi, gramofonami....
Płytki wykonana przeze mnie domowymi sposobami.
Postanowiłem trzymać się wersji Marvela i użyć lutowanych podstawek pod lampy.
Po przylutowaniu i połączeniu wszystkich elementów uruchomiłem wzmacniacz na podłodze bez chassis i co za tym idzie - uziemienia. Na szczęście, zachowując rozwagę, nie doprowadziłem do tragedii, ogólnie nie polecam takich rozwiązań
Chassis wykonałem z blachy aluminiowej 2mm. Zamówiłem wraz z dogięciem na allegro, groszowa sprawa. Sama puszka ma wymiary 465x170x60, szczerze - mogłem dać 3cm szerszą... Sprawiło mi to niemałą zagwozdkę przy późniejszym ustawianiu transformatorów. Otwory wykonane przy użyciu wiertarki ręcznej, nie jestem w 100% zadowolony z efektu. Ucierpiała na tym głównie estetyka.
Pierwsze testy z porządnym uziemieniem wryły mnie w ziemię. Brzmienie kapitalne, zakres brzmienia od lekko zabrudzonego czystego po rasowy hi-gain. Obracam się w nie najcięższych klimatach, nie ukrywam - jestem zadowolony. Nie zastosowałem ekranu lampy pierwszego stopnia pre-ampu, jego obecność nic nie zmienia (podoba mi się bez). Nie mam problemów z piskiem, brumem ani innymi niechcianymi łobuzami w sygnale.
Napięcie anodowe w okolicach 270V. Napięcie żarzenia na końcówce 6,5V AC, na lampach przedwzmacniacza 7V DC (koniecznie muszę zbić to w tym miejscu). Przegrałem już 2h, jak na razie bezproblemowo. Niedługo wybieram się do zakładu, w którym pomogą mi z obudową. Efekt końcowy zamieszczę w temacie. Chciałbym podziękować temu, kto udostępnił schemat oraz zaprojektował płytkę!
Fajne? Ranking DIY