Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelami

carpediem24 21 Lut 2018 21:09 5445 176
  • #31
    carpediem24
    Poziom 6  
    E8600 napisał:
    Dlatego, że nie są one mniej awaryjne od innych z tego powodu, że te na silniku 1,6 i założonym LPG większośc ma już po 500-700 tys. realnego przebiegu. Kolejną wadą jest, że w VAGu łatwo dostać w gratisie worek zaprawy schowanej pod lakierem. Dodatkowo awaryjne skrzynie biegów golf/bora a samo auto jest bardzo przestarzałe za minimum luksusu cena rośnie nawet do 10 tys za 20 letnie auto. U młodszej konkurencji masz minimum luksusu w standardzie.


    To co polecasz zamiast WV>???? 407 Coupe jest na OLX 6 szt w całej Polsce, wszystkie powyżej 15 tyś....
  • TermopastyTermopasty
  • #32
    siewcu
    Poziom 34  
    E8600 napisał:
    Kolejną wadą jest, że w VAGu łatwo dostać w gratisie worek zaprawy schowanej pod lakierem.

    Tak jak i w każdym innym używanym samochodzie. Ten argument to nie jest argument.

    E8600 napisał:
    Dodatkowo awaryjne skrzynie biegów golf/bora

    Które konkretnie i co jest awaryjne?

    E8600 napisał:
    a samo auto jest bardzo przestarzałe

    Rozumiem, że inne samochody z tego rocznika nie są przestarzałe, zgadza się?

    Dodano po 6 [minuty]:

    Do tego pewne jest, że Peugeota z 7 na końcu nie kupisz w tej kwocie w rozsądnym stanie. Citroen? C4 jest fajny, ale z kwotą jw. Xsara - fajna, ale najnowsza nie jest i trzeba mieć w zapasie kilka stówek na naprawę tylnej belki. Może Civic, może Corolla się trafi. Mazda raczej 323 z końcówki produkcji, może uda się trafić jakieś Subaru w rozsądnym stanie. Dlaczego może? Bo wchodzimy albo w jedne z najtańszych egzemplarzy na allegro, albo w auta nieco starsze, które mogą wymagać więcej napraw z racji wieku. Możesz ewentualnie ryzykować i szukać jakiegoś BMW E39, ale tutaj większe spalanie i bardzo duże ryzyko wpakowania się na minę. Choć gdybyś trafił ładne 528i z lpg to byś nie narzekał na komfort, a i koszty paliwa nie byłyby bardzo dużymi kwotami...
  • #33
    E8600
    Poziom 38  
    siewcu napisał:
    Które konkretnie i co jest awaryjne?

    Ścinają się nity na mechaniźmie różnicowym.
    Zgadza się, że szpachlę można trafić niezależnie od marki ale vagi są lubiane przez młodych gniewnych, którzy pomylili ulicę z torem wyścigowym.

    siewcu napisał:
    Rozumiem, że inne samochody z tego rocznika nie są przestarzałe, zgadza się?

    Tu chodziło mi, że w VAGu trzeba sporo dopłacić za elektryczne szyby, automatyczną klimatyzację, grzane lusterka/szyby itd. natomiast w nowszym można to mieć w standardzie.
  • #34
    siewcu
    Poziom 34  
    Ale za taką kwotę nie da się kupić nowszego w stanie takim, który nie będzie wymagał inwestycji - i pomijam tu pakiet startowy(olej, filtry, płyny, rozrząd). We francuzach belka skrętna(jeśli jest), zawieszenie(tu akurat VAG - ten bez wielowahacza - jest bardzo tani), które czasem niestety nieprzyjemnie zaskakuje, lub niestety ale elektryka/elektronika. Im nowsze tym więcej kabli i komputerów niestety, tu francuzy są słabe(choć PSA jest do przeżycia, reno już jest bardzo słabe) ale i tak trzeba do tego dobrego diagnosty. Ciężka sprawa z kupnem samochodu niestety, za takie pieniądze nie kupi się czegoś świeżego w dobrym stanie. Chyba że mega przypadkiem, albo jakiś delikatnie uszkodzony blacharsko + naprawa we własnym zakresie. Coś za coś... Albo tanio, albo świeżo. A i tak uważam, że 528i z LPG - jeśli udałoby się trafić zdrową sztukę - byłoby tutaj bardzo dobrym autem. Ale gabaryty spore...
  • #35
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Tez stawiałbym na xare zz 1,8 lub 2,0 16V, motory nowoczesniejsze , znacznie mocniejsze od przestarzałego 1,6 , a spalanie identyczne: 8 l B95 i 10 l LPG. Miałem kiedyś auto z tym silnikiem 2,0 137KM, bardzo udany, trwały silnik, idealny do gazu.
  • #36
    siewcu
    Poziom 34  
    Udany, ale Xsara niestety lubi podrdzewieć i trzeba mieć na uwadze problematyczną belkę skrętną(i odłożone ~1000 zł na zrobienie tego, na szczęście robi się to bardzo rzadko). Zawsze można też wziąć 2.0 HDi 90 KM, tego silnika chyba nie da się zajechać - i tak, pamiętam, co pisałeś o dieslu.
  • #37
    mario 77
    Poziom 23  
    carpediem24 napisał:
    Wszystkie z silnikami 1.6 / 100 koni

    Jeśli konkretnie 1.6 to może jeszcze Astra G albo Peugeot 307.
  • TermopastyTermopasty
  • #38
    bodziot
    Poziom 19  
    Przy autach z takich roczników nie jest ważne jaka to marka, ale w jakim jest stanie. Jeśli znajdziesz którykolwiek z tych aut od pierwszego właściciela, nie sprowadzone od dziadka z Niemiec, a jeszcze w miarę niewyrombanego bież go bez zastanowienia, nie szukaj niewiadomo czego, bo 90procent aut sprowadzonych to totalne szroty
  • #39
    siewcu
    Poziom 34  
    O bosz, kolejne bzdury... Zdrowe 307 za 8k zł i

    bodziot napisał:
    Jeśli znajdziesz którykolwiek z tych aut od pierwszego właściciela, nie sprowadzone od dziadka z Niemiec, a jeszcze w miarę niewyrombanego bież go bez zastanowienia, nie szukaj niewiadomo czego, bo 90procent aut sprowadzonych to totalne szroty


    Ręce opadają.
  • #40
    bearq
    Poziom 37  
    VAG jest słaby i koledzy mają rację. Padająca elektronika, rdza, lecące łożyska w kołach i wieczne problemy ze wszystkim o braku komfortu nie wspominając. Silniki 1.6 też dobre dopóki się nic nie dzieje. Szukaj czegoś innego
  • #41
    E8600
    Poziom 38  
    Z bezproblemowych aut jeszcze warto spojrzeć na Corolle E12 ewentualnie Peugeot realnie może być dobrym wyborem.
  • #42
    Henio65
    Poziom 14  
    Jak chcesz żeby mało palił to kupuj samochód najlżejszy.Według wzoru-masa x przesunięcie =praca.Nie patrz na markę i kolor.A jeżeli chcesz w nim mieszkać to kup TIRA.
  • #43
    k124l
    Poziom 19  
    Co do awaryjności elektryki w autach grupy vag to się nie zgodzę sam posiadam leona1.9 tdi i z usterek elektryki to padł tylko zamek drzwi kierowcy , największe problemy z elektryką robi fiat i renault przynajmniej te modele z którymi ja miałem doczynienia zgnite wypalone kostki .
  • #45
    siewcu
    Poziom 34  
    bearq napisał:
    Padająca elektronika, rdza, lecące łożyska w kołach i wieczne problemy ze wszystkim o braku komfortu nie wspominając.

    Skąd w ogóle takie informacje? Gdzie rdza? Gdzie problemy z łożyskami większe niż w innych markach? Co to znaczy problemy ze wszystkim? Kolega ma Leona Cupra 4 TDi. Auto chwilę po kupnie dostało większą turbosprężarkę(bo poprzednią ktoś ewidentnie zajechał), wystrojone na 230 KM. Z napraw... Zamek - 200 zł. Aktuator turbosprężarki - bodaj 150 zł. Z awarii, które były poza turbosprężarką - pompowtryskiwacze do regeneracji, ale.... Okazało się, że silnik jest poskładany z nie wiadomo czego(inny blok, na pewno nie od ARL) więc ktoś tam nieźle narzeźbił - ale z taką mocą, po wymianie uszczelki pod głowicą(notabene przepuszczającej ciśnienie przed zakupem auta) auto przejechało bodaj 150 tysięcy kilometrów i jakoś się nie psuje... Dziwne, prawda? Pomijam tę rzeźbę przy silniku, ale model bardzo nietypowy i chyba ktoś chciał na nim po prostu zarobić... A poprzedni właściciel niezbyt o to auto dbał, bo nawet nie zauważył kilku bardzo dziwnych rzeczy. Dodam również, że obecny właściciel o samochód dba, leje dobry olej i wymienia go z należytym interwałem. Auto fajne, ale trafić dobrą sztukę przy tak małej wyprodukowanej ilości... Stąd też pewnych rzeczy nie przypisywałbym marce, modelowi lub silnikowi. 1.8 turbo - też potrafią bardzo dużo przejechać, również z LPG. Co jeszcze, hmm... 1.6 benzyna - zależy jak kto dbał, raczej mało awaryjne choć jeśli coś się trafi, to może być lekko upierdliwe. Koszty eksploatacji zawieszenia i hamulców w autach bez zawieszenia wielowahaczowego(notabene zestaw markowych wahaczy to ok 1200 zł i wymiana załatwia temat na długie lata) - śmieszne, tuleje i sworzeń do wahacza na obie strony przy częściach z wysokiej półki to jakieś 200-250 zł. Więc jak ktoś mi pisze o drogim użytkowaniu czy wiecznych problemach to mi się śmiać chce - nie widział chyba należycie użytkowanego egzemplarza, a jedynie same szroty i ulepy, które nie powinny jeździć na drogach.
  • #48
    Kantylena
    Poziom 17  
    carpediem24 napisał:


    Niestety dla mnie obydwa to trupy. Pierwszy - typowa oferta od handlarza, kupił za 1200 euro i sprzedaje, a pojedziesz do DE i za zdrowy musisz wydać te 2500 euro, to co on dokłada do interesu?
    śmiałeś się z tego linku do A3 który wstawiłem że od dziadka Niemca a tu jest to samo.
    Taki Leon z 2001 żeby był realny i zdrowy to min 10 tys zł bez żadnych negocjacji.

    Drugi to znowu zakatowany po młodym gniewnym, jak widzę te lampy seksu z tyłu i "car-audio" tak jak na zdjęciu to raczej szału bym się nie spodziewał.
    Generalnie te 8 tys to taka lajtowa suma na Leona, bo one zawsze drożej chodzą, trzymają cenę.


    No i ja też się nie zgorze, rdza to owszem pojawia się jakieś progi ale takie Mercedesy, Fordy czy japończyki gniją 5x bardziej, do tego wyposażenie zależy od ceny, ale Golfy miewają climatroniki i 4x elektryczne szyby.
    łożyska to też kwestia zadbanego egzemplarza.

    Akurat jak dla mnie VAG-i z tamtego okresu to kawał dobrej motoryzacji, idealne silniki pod lpg, zwykły wtrysk nie to co teraz FSI, auta na lata, a że zakatowane to inna sprawa, trzeba szukać dobrych.
    Natomiast nie mają ani mniej ani więcej wad niż konkurencja u Opla, Renault, Citroena czy Hondy.
  • #49
    mychaj
    Poziom 31  
    Zdajesz sobie sprawę że jak ktoś sprzedaje za 8900 sprowadzonego to musiał go taniej o jakieś 2-3 tyś kupić aby zarobić?
    Więc są te ogłoszenia tak wiarygodne ...
    Ale! masz w miarę blisko, bierz zaufanego mechanika i oglądaj, sprawdzaj , moim zdaniem - każde jest do wzięcia byle nie bite!
    Z mechaniką zawsze można się uporać, silnik wymienić (wbrew pozorom słupki nie są takie znowu drogie) ale blacha to jest orka bez końca.
  • #50
    E8600
    Poziom 38  
    Pogubiłem się. Kolega szuka auta w LPG czy może jednak sama benzyna? 3 czy 5 drzwi? Sedan czy hatchback?
    Jaki okres auto ma służyć i czy dopuszcza kolega stratę przy odsprzedaży?
  • #51
    carpediem24
    Poziom 6  
    [quote="Kantylena"]
    carpediem24 napisał:


    Niestety dla mnie obydwa to trupy. Pierwszy - typowa oferta od handlarza, kupił za 1200 euro i sprzedaje, a pojedziesz do DE i za zdrowy musisz wydać te 2500 euro, to co on dokłada do interesu?
    śmiałeś się z tego linku do A3 który wstawiłem że od dziadka Niemca a tu jest to samo.
    Taki Leon z 2001 żeby był realny i zdrowy to min 10 tys zł bez żadnych negocjacji.

    Drugi to znowu zakatowany po młodym gniewnym, jak widzę te lampy seksu z tyłu i "car-audio" tak jak na zdjęciu to raczej szału bym się nie spodziewał.
    Generalnie te 8 tys to taka lajtowa suma na Leona, bo one zawsze drożej chodzą, trzymają cenę.


    No i ja też się nie zgorze, rdza to owszem pojawia się jakieś progi ale takie Mercedesy, Fordy czy japończyki gniją 5x bardziej, do tego wyposażenie zależy od ceny, ale Golfy miewają climatroniki i 4x elektryczne szyby.
    łożyska to też kwestia zadbanego egzemplarza.

    Akurat jak dla mnie VAG-i z tamtego okresu to kawał dobrej motoryzacji, idealne silniki pod lpg, zwykły wtrysk nie to co teraz FSI, auta na lata, a że zakatowane to inna sprawa, trzeba szukać dobrych.
    Natomiast nie mają ani mniej ani więcej wad niż konkurencja u Opla, Renault, Citroena czy Hondy.[/
    Źle mnie zrozumiałeś. Nie śmiałem się z tego linku tylko chodziło mi o to , że te auto chyba na prawdę stało u dziadka w Niemczech pod kocem :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    E8600 napisał:
    Pogubiłem się. Kolega szuka auta w LPG czy może jednak sama benzyna? 3 czy 5 drzwi? Sedan czy hatchback?
    Jaki okres auto ma służyć i czy dopuszcza kolega stratę przy odsprzedaży?


    Cześć. Auto w benzynie bez LPG. Ilość drzwi obojętna. Sedan czy hatchback... byle nie kombi. Jaki okres, myślę , że z 3 latka. Strata przy odsprzedaży , nie przywiązuję do tego aż takiej uwagi...
  • #52
    siewcu
    Poziom 34  
    To masz już podane kilka propozycji, nie musisz się upierać przy VAG, bo w każdym aucie będzie coś do zrobienia po kupnie - idealnych egzemplarzy nie ma, bo każdy by taki chciał, ale nikt nie chce zapłacić adekwatnej kwoty... Poszukaj czegoś, co jest w kraju już jakiś czas(nie przywiezione tydzień czy miesiąc temu) i jest we w miarę dobrym stanie. A przez 3 lata i tak dołożysz do samochodu - a ile? Tego sie nie dowiesz przy kupnie, nawet po baardzo dokładnym sprawdzeniu przy mechanika.
  • #53
    bearq
    Poziom 37  
    siewcu napisał:
    Skąd w ogóle takie informacje? Gdzie rdza?

    Błotnik i próg są dokręcone do siebie bez żadnej izolacji, każda sztuka tam rdzewieje prędzej czy później bo jedno jak i drugie pracuje i się wzajemnie wyciera do gołej blachy. Jeśli tego nie wiesz to nie zamierzam dalej prowadzić dyskusji bo widzę w twoim poście dość duży fanatyzm starym rumplem i to jeszcze w TDI w którym po 200 tyś km tak spada ciśnienie na pompie że trzeba jeździć po majstrach i edytować dawkę startową bo po rozgrzaniu pali to gorzej od ciapka 30 letniego lub co jest popularne wśród wiejskich tjunigowców czyli montaż rezystora. Pomijając oczywiście to że te samochody prowadzą się jak taczka a siedzenia są gorsze od drewnianego taboretu.
  • #54
    Macosmail
    Poziom 34  
    Ja użytkuje A3 2002r. już 7 rok. Zrobiłem 150 tyś. km i z tej perspektywy stwierdzam, ze jest to wyjątkowo udany samochód.
    Z uszkodzeń elektryki tylko lusterko fotochromatyczne wylało i czujnik położenia pedału hamulca (40zł w ASO).
    Bardzo, ale to bardzo trwałe jest zawieszenie. Warunek, zregenerować kompleksowo na częściach lemforder i bilstein/kayaba i dużą tuleję wahacza zastąpić pełną od S3. Bardzo trwałe są też hamulce (Ate lub Zimmerman) w moim przypadku 288mm, wiem ze 280mm nie są takie trwałe. Podsumowanie. Samochód ma ok 310 tyś. km. Wszystkie podzespoły typu turbospreżarka, koło dwumasowe, pompowtryski, EGR, przepływomierz, przekładnia kierownicza, przeguby i ich osłony, tłumik są oryginalne i mają się dobrze. Korozji brak poza jednym miejscem gdzie nie postępuje. Nigdy mnie nie zawiódł. Zawsze dopalił i dojechał na miejsce nawet w największe mrozy, a nigdy nie był garażowany. Silnik to 1.9 TDI 130KM, skrzynia 6 biegów. Spalanie najniższe z całego baku 4.7l/100km. Zwykle między 5-6l/100km. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że obecnie znalezienie egzemplarza w dobrym stanie może być trudne. Mam go znacznie dłużej niż zakładałem.
    Jaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelami
    Jaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelamiJaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelamiJaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelamiJaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelamiJaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelamiJaki samochód wybrać - Co wybrać . Dylemat nad 3 modelami
  • #55
    siewcu
    Poziom 34  
    Ty jesteś zwyczajnym hejterem chyba. Pompa pada? Zmiana dawki startowej? Pompy mają się dobrze przez kilkaset tysięcy kilometrów, a dawka startowa jest dla ludzi, którzy nie potrafią naprawić samochodu. Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek to tylko pudrowanie syfa - i w tym miejscu zakończę na tym, bo i tak nie przyjmiesz do wiadomości źródła problemu(uwaga uwaga - są auta, które po naprawie, bez ruszania dawek startowych, odpalają na ciepło bez żadnego problemu). Prowadzenie jak taczka? Nie wiem według kogo, bo rozmawiałem z kilkoma osobami, które się ścigają(startują w legalnych zawodach i to nie polegających na jeździe na wprost) i wcale źle się nie wypowiadały(wyjątkiem są modele z silnikiem wzdłużnym, ale fizyki sie nie da oszukać). Złe siedzenia? Kolejna ciekawa sprawa. Ja nie raz i nie dwa jeździłem w samochodach, gdzie siedzenia są rewelacyjne. Szkoda tylko, że po max kilkunastu minutach(niezależnie od ustawienia fotela) zaczynał mnie boleć kręgosłup... Proponuję, żebyś zakończył wypowiadanie się na takie tematy, bo zwyczajnie nie masz o tym pojęcia i chyba opierasz swoje wypowiedzi o to, co wyczytałeś w internecie - i to wybiórczo.
  • #56
    bearq
    Poziom 37  
    Dobrze zakończę, niestety nie mam kolegów którzy zakładają większe turbosprężarki do Seatów i jeżdżą golfami w rajdach.
  • #58
    eurotips
    Poziom 36  
    W tym linku lakier błyszczy jak u kota jaja,
    myślisz że bez powodu ktoś cały samochód lakieruje ?
  • #59
    carpediem24
    Poziom 6  
    eurotips napisał:
    W tym linku lakier błyszczy jak u kota jaja,
    myślisz że bez powodu ktoś cały samochód lakieruje ?


    Tylko pytanie czy tak tani samochód opłaca się lakierować??? Koszt pewnie z 3 tysiące w samochodzie , który sprzeda się zapewne za ok. 6800zł...
    Moim zdaniem było by to bez sensu.
  • #60
    mychaj
    Poziom 31  
    Bardzo ładny, zdjęcia zrobione bardzo profesjonalnie, naprawdę na pierwszy rzut oka bez skazy , ja bym go obejrzał, może po polerce?
    Ale bez miernika lakieru to bym nie jechał - w sumie zainwestował bym w oględziny na stacji, podpiął komputer, sprawdził vin, może kompresję?
    Chyba że wyjdzie spawany z 2/3 sztuk w garażu i dlatego tak tanio?
    Ale jak się nie potwierdzi betoniarka szpachli i silnik w miarę zdrowy to czemu nie ? Za tą kasę na 3-4 lata to może być ciekawy egzemplarz.
    Nawet gdyby trzeba do niego włożyć z 1,5 - 2 tysie na podstawowe rzeczy typu hamulce , rozrząd , wydech.
    No i ten kolor - dla mnie mniodzio bo mi się już znudziły biele i szarości.