Sytuacja wygląda tak- przekręcając klucz zapłonowy na rozruch mamy efekt wyładowanego akumulatora, czyli klapie rozrusznik (i kręci na pół obrotu wału). Szaleje deska, czyli skacze obrotomierz. Ale tak się dzieje nie zawsze.
Tego efektu nie ma jeżeli zbocznikuje się przekaźnik rozrusznika w UEC; kręci jak oszalały. Zatem odpadają problemy z masą czy inne spadki napięcia.
Jeżeli jest włączony zapłon to co jakiś czas mignie kontrolka check, zamiauczy przepustnica i zostanie zainicjowany przekaźnik pompy paliwa; tak jakby na nowo został zainicjowany sterownik silnika, ale podglądając sytuację na Tech2 cały czas mam wskazanie włączonego zapłonu, i rzeczywiście- przekaźnik pompy został włączony, zaś sterownik silnika nie zrywa transmisji. Zatem to nie będzie problem znikającej piętnastki.
W poszczególnych komponentach (ABS, skrzynia) pojawią się błędy odnośnie komunikacji CAN; ale z drugiej strony Tech komunikuje "zignoruj ten kod usterki jeżeli nie ma reklamacji na działanie"; ale może to być coś ważnego.
Teraz uwaga- kłopoty z rozruchem (na tym samym akumulatorze) i różne szaleństwa mijają kiedy odłączę wtyczkę przepustnicy. Zmierzyłem rezystancję serwomotoru przepustnicy i mam 1,2Ω; co jak dla mnie jest wartością za małą; ale może się czepiam.
Poradzi ktoś co?
Tego efektu nie ma jeżeli zbocznikuje się przekaźnik rozrusznika w UEC; kręci jak oszalały. Zatem odpadają problemy z masą czy inne spadki napięcia.
Jeżeli jest włączony zapłon to co jakiś czas mignie kontrolka check, zamiauczy przepustnica i zostanie zainicjowany przekaźnik pompy paliwa; tak jakby na nowo został zainicjowany sterownik silnika, ale podglądając sytuację na Tech2 cały czas mam wskazanie włączonego zapłonu, i rzeczywiście- przekaźnik pompy został włączony, zaś sterownik silnika nie zrywa transmisji. Zatem to nie będzie problem znikającej piętnastki.
W poszczególnych komponentach (ABS, skrzynia) pojawią się błędy odnośnie komunikacji CAN; ale z drugiej strony Tech komunikuje "zignoruj ten kod usterki jeżeli nie ma reklamacji na działanie"; ale może to być coś ważnego.
Teraz uwaga- kłopoty z rozruchem (na tym samym akumulatorze) i różne szaleństwa mijają kiedy odłączę wtyczkę przepustnicy. Zmierzyłem rezystancję serwomotoru przepustnicy i mam 1,2Ω; co jak dla mnie jest wartością za małą; ale może się czepiam.
Poradzi ktoś co?