Witam.
Słowem wstępu opiszę nieco swoją instalację.
Otóż posiadam macierz złożoną z 12szt 100W paneli Tianwei SolarFilms a-Si [Voc=140,57; Isc=1.28V; Vmpp=113,89V; Impp=1,12A] połączonych równolegle wraz z diodami blokującymi wszelkie prądy wsteczne oraz z uziemionym biegunem ujemnym całości poprzez rezystor 260k.
Do tego wszystkiego (po jakimś już czasie od zamontowania PV) dodałem do instalacji kontroler EPEVER eTracer ET6415BND, a wraz z nim 2x akumulatory żelowe po 80Ah (z drugiej ręki).
Pracują w konfiguracji 24V.
Całość zasila falownik SinusPRO 2500W (wersja wisząca).
No i tu dopiero rodzi się pytanie/niepewność. Otóż owy kontroler w pewnych sytuacjach (niska wydajność PV/zachmurzenie oraz zapotrzebowanie na troszkę mocy) zachowuje się tak, jak by przyłączał macierz PV do aku na sztywno.
Po załączeniu obciążenia przekraczającego wydajność PV, widać, że Vpv dąży w okolice Vbatt i to zjawisko bardzo mnie niepokoi (rys.1). Moment nagłego wzrostu Vpv (oznacony jako restart na rys. 1) to ręczne odłączenie przewodu macierzy od kontrolera. PLoad≈1kW (farelka na jedynce+falownik).
Jeszcze nie było mi dane, by osobiście dynamicznie poobciążać by sprawdzić, jak to się zachowuje przy normalnej pogodzie i w normalnych godzinach operowania słońca z powodu pracy, jednak mam logi z ładowania akumulatorów przy dobrej pogodzie - wcześniejszego wieczoru pobrałem nieco energii z aku przy użyciu owej farelki na jedynce. (rys.2).
Dodam jeszcze, że to samo zjawisko zaobserwowałem nie tylko przy owej farelce, a także przy zasilaniu żarówki przez mały, samochodowy inwerterek, tylko aku wtedy było 2x12V/7Ah.
Co do pływającego napięcia aku na wykresach, to takie zjawisko nie ma miejsca na akumulatorze. Sprawdzałem Flukiem 87. Aku zachowuje się całkiem normalnie, bez nagłych skoków napięć.
Prawdopodobnie to wina niepodłączonego dodatkowego wejścia przeznaczonego do pomiaru napięcia aku (w instrukcji o tym wspominają), jednak i tu mam pytanie.
Instrukcja bardzo pobieżnie traktuje istnienie złącza nazywanego RBVS (spoiler+rys.3).
W związku z brakiem jednoznacznej informacji, co tam się przyłącza - wisi niepodłączone do czasu wyjaśnienia. Podejrzewam, że aku, lecz jeśli "sensor" to faktycznie jakiś zewnętrzny ustrój pomiarowy to beztroskie wpięcie się z aku pod to złącze narobi bigosu.
Co do napięć ładowania - Obecnie kształtują się w ten sposób (rys.4), jednak po obserwacjach pracy ogniw, zastanawiam się, czy nie zejść z docelowym napięciem ładowania do 27,6V z defaultowych 28,8V (chodzi o gazowanie).
Użyte przekroje i długości przewodów - od macierzy do MPPT 5mm2 <20m. Od MPPT do aku 12,5mm2 2m. Od aku do falownika 20mm2 2m.
PYTANIA:
Zatem o co chodzi z tym kontrolerem, że tak dziwnie zaniża pkt pracy PV i niespecjalnie chce się odbijać spowrotem z napięciem PV, zwłaszcza jak chcę pobrać troszkę energii? To nie wygląda jak praca w MPPT, a bardziej jak wykorzystywanie okolic Isc PV do podbicia aku.
Czy rozciągnięcie trybu pracy "float" na niższe napięcia zniweluje to zjawisko?
Czym fizycznie jest RBVS i co tam wpiąć?
Pozdrawiam




Obrazki kolejno od lewej 1, 2, 3...
Słowem wstępu opiszę nieco swoją instalację.
Otóż posiadam macierz złożoną z 12szt 100W paneli Tianwei SolarFilms a-Si [Voc=140,57; Isc=1.28V; Vmpp=113,89V; Impp=1,12A] połączonych równolegle wraz z diodami blokującymi wszelkie prądy wsteczne oraz z uziemionym biegunem ujemnym całości poprzez rezystor 260k.
Do tego wszystkiego (po jakimś już czasie od zamontowania PV) dodałem do instalacji kontroler EPEVER eTracer ET6415BND, a wraz z nim 2x akumulatory żelowe po 80Ah (z drugiej ręki).
Pracują w konfiguracji 24V.
Całość zasila falownik SinusPRO 2500W (wersja wisząca).
No i tu dopiero rodzi się pytanie/niepewność. Otóż owy kontroler w pewnych sytuacjach (niska wydajność PV/zachmurzenie oraz zapotrzebowanie na troszkę mocy) zachowuje się tak, jak by przyłączał macierz PV do aku na sztywno.
Po załączeniu obciążenia przekraczającego wydajność PV, widać, że Vpv dąży w okolice Vbatt i to zjawisko bardzo mnie niepokoi (rys.1). Moment nagłego wzrostu Vpv (oznacony jako restart na rys. 1) to ręczne odłączenie przewodu macierzy od kontrolera. PLoad≈1kW (farelka na jedynce+falownik).
Jeszcze nie było mi dane, by osobiście dynamicznie poobciążać by sprawdzić, jak to się zachowuje przy normalnej pogodzie i w normalnych godzinach operowania słońca z powodu pracy, jednak mam logi z ładowania akumulatorów przy dobrej pogodzie - wcześniejszego wieczoru pobrałem nieco energii z aku przy użyciu owej farelki na jedynce. (rys.2).
Dodam jeszcze, że to samo zjawisko zaobserwowałem nie tylko przy owej farelce, a także przy zasilaniu żarówki przez mały, samochodowy inwerterek, tylko aku wtedy było 2x12V/7Ah.
Co do pływającego napięcia aku na wykresach, to takie zjawisko nie ma miejsca na akumulatorze. Sprawdzałem Flukiem 87. Aku zachowuje się całkiem normalnie, bez nagłych skoków napięć.
Prawdopodobnie to wina niepodłączonego dodatkowego wejścia przeznaczonego do pomiaru napięcia aku (w instrukcji o tym wspominają), jednak i tu mam pytanie.
Instrukcja bardzo pobieżnie traktuje istnienie złącza nazywanego RBVS (spoiler+rys.3).
Spoiler:
The voltage at the battery terminals on the controller may differ slightly from the real battery voltage due to connection and cable resistance. The remote battery voltage sensor will enable the controller to detect the battery voltage more exactly and avoid voltage deviation.
The battery voltage sensor connection is not required to operate the controller, but it is recommended for the best performance.
The voltage sensor wires should be cut in to the required length. The wire size can range from 0.25 to 1.0 mm2 (24 to 16 AWG).
Maximum length is 3m. Connect the remote battery voltage sensor wires to the 11
th port on the controller (Check Figure1-1).
A twin-cord cable is recommended but not required.
Please be careful to spot the "+" and "-" when connecting.
No damage will result if the polarity is reversed, but the controller can‘t read a reversed sensor voltage.
Plugging the voltage sensor wires into to the RTS300R10K5.08A terminals (10th Port) will cause an alarm or damage the controller.
The battery voltage sensor connection is not required to operate the controller, but it is recommended for the best performance.
The voltage sensor wires should be cut in to the required length. The wire size can range from 0.25 to 1.0 mm2 (24 to 16 AWG).
Maximum length is 3m. Connect the remote battery voltage sensor wires to the 11
th port on the controller (Check Figure1-1).
A twin-cord cable is recommended but not required.
Please be careful to spot the "+" and "-" when connecting.
No damage will result if the polarity is reversed, but the controller can‘t read a reversed sensor voltage.
Plugging the voltage sensor wires into to the RTS300R10K5.08A terminals (10th Port) will cause an alarm or damage the controller.
W związku z brakiem jednoznacznej informacji, co tam się przyłącza - wisi niepodłączone do czasu wyjaśnienia. Podejrzewam, że aku, lecz jeśli "sensor" to faktycznie jakiś zewnętrzny ustrój pomiarowy to beztroskie wpięcie się z aku pod to złącze narobi bigosu.
Co do napięć ładowania - Obecnie kształtują się w ten sposób (rys.4), jednak po obserwacjach pracy ogniw, zastanawiam się, czy nie zejść z docelowym napięciem ładowania do 27,6V z defaultowych 28,8V (chodzi o gazowanie).
Użyte przekroje i długości przewodów - od macierzy do MPPT 5mm2 <20m. Od MPPT do aku 12,5mm2 2m. Od aku do falownika 20mm2 2m.
PYTANIA:
Zatem o co chodzi z tym kontrolerem, że tak dziwnie zaniża pkt pracy PV i niespecjalnie chce się odbijać spowrotem z napięciem PV, zwłaszcza jak chcę pobrać troszkę energii? To nie wygląda jak praca w MPPT, a bardziej jak wykorzystywanie okolic Isc PV do podbicia aku.
Czy rozciągnięcie trybu pracy "float" na niższe napięcia zniweluje to zjawisko?
Czym fizycznie jest RBVS i co tam wpiąć?
Pozdrawiam
Obrazki kolejno od lewej 1, 2, 3...