Witam, mam problem- sprinter 906 2.2 cdi 313 biturbo silnik 646. Wczesniejsza historia auta nieznana, po zakupie pojawil sie problem z doladowaniem, zbyt niskie cisnienie i wpadał w tryb awaryjny po ok 10sekundach ładowania, niezależnie czy załadowany czy pusty, pod większą czy mniejszą górkę- wystarczyło co 7 sekund puscic pedał gazu i było ok, nie wpadał w ogóle awaryjny. w czasie gdy turbiny pracowały na max słychac było jakby syczenie, po dokładnym uszczelnieniu układu dolotowego syczenie nie ustało ale przestał wpadac w tryb awaryjny, po tym nie sprawdzałem już wartości rzeczywistych. po zrobieniu ok 700km właczył sie znowu tym razem jednak silnik zaczął mrugac i nie reagował na reset-tzn po wyłączeniu silnika nie kasował sie, zaraz po odpaleniu był awaryjny, przejechałem tak ok 100km, W diagnostyce wyszedł błąd 2641-008 B60 (Exhaus back pressure sensor) - Plausibility error. Po adaptacji przepływki błąd zmienił się w nieciągły i turbiny zaczęły działac jednak tak jakby nie do końca, do 3, 3.5 tys obr czasem do końca ciagnał ale tak jak by nie mógł, dziś wymieniłem czujnik roznicy cisnien dpf. po wykasowaniu błedów i delikatnym teście kontrolka silnika zgasła, po przejechaniu go konkretnie czasem mruga czasem swieci jednak po wyłączeniu stacyjki wyłącza sie awaryjny, nie ma różnicy po zmianie czujnika dpf, nadal tak ja by go przytykało i błąd 2641 powtarza się ciągle. Nie mam już pomysłu co dalej, może zatkany dpf?
