Witam Was drodzy czytelnicy tego zacnego portalu
Dzisiaj postanowiłem zrecenzować dla was troszkę nietrafiony zakup, mianowicie chiński dalmierz ultradźwiękowy z celownikiem laserowym.
Zacznijmy od tego, dlaczego wszedłem w jego posiadanie (poza tym, że był tani jak barszcz
). Chciałem sobie zakupić jakiś dalmierz, do kalibracji lunety od karabinka, na dystansie 50m i ewentualnie 100m.
Niestety nie poszukałem żadnego porządnego opisu urządzenia, a zawierzyłem opisowi "majfrienda". Urządzenie miało mieć maksymalny "zasięg" wynoszący 60m. Czyli do kalibracji na 50m w sam raz, a gdy mi się zachce strzelać na 100m, to zawsze można zmierzyć "na dwa razy".
Gdy otrzymałem przesyłkę, byłem lekko rozczarowany. Okazało się bowiem, że owszem, dalmierz ma "zasięg" 60, ale stóp
co przekłada się na 18m.
Wychodzi na to, że do kalibracji lunety, trzeba będzie nabyć coś za trochę więcej niż 35PLN.
Przejdźmy do rzeczy.
Urządzenie otrzymałem w kartonowym pudełku, po którym wnioskuję, że występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, granatowo-czarnej oraz żółto-czarnej. Wg mnie żółto-czarna w przypadku tego typu urządzenia, to jedyna słuszna barwa.
W opakowaniu mamy dalmierz, z folią zabezpieczającą na wyświetlaczu, oraz instrukcję obsługi, co zasługuje na plus - całą w języku angielskim i to w miarę poprawnym.
W komplecie nie uświadczymy bateryjki 6F22, czyli popularnej 9-woltowej. Porządna bateria to jakieś 20% ceny całego dalmierza, więc nie ma się co dziwić, że "majfriend" jej nie dołącza.
Mile mnie zaskoczył fakt, że po uruchomieniu urządzenie zaczyna pracę od pomiaru temperatury otoczenia, co jest bardzo istotne, bo przecież prędkość rozchodzenia się fal dźwiękowych, a właściwie ultradźwiękowych w powietrzu, jest zależna od temperatury, która ma istotny wpływ na gęstość powietrza.
Co mamy w środku i jak bardzo źle to wygląda?

Mamy niewiele. Wygląda całkiem przyzwoicie. Jak widać - płytka PCB jest jednostronnego montażu i nie zawiera zbyt wielu elementów. Niestety ten najbardziej interesujący, wykonany jest w postaci "czarnej kropy" i nic się nie dowiemy.
Urządzenie działa poprawnie, oczywiście jak przystało na dalmierz ultradźwiękowy, nie radzi sobie z powierzchniami pochłaniającymi fale dźwiękowe takimi jak zasłony, kotary czy dywany. Ma też problem gdy powierzchnia nie jest gładka lecz nieregularnie pofalowana. Przykładem może być zgnieciona w kulkę i ponownie rozprostowana karta papieru.
Nie miałem miarki długości 18m ani nawet 5m, ale zrobiłem jakieś zdjęcia porównawcze z miarką i wychodzi, że działa bardzo dokładnie.
Bardzo ciężko mi było uchwycić jednocześnie czytelny wyświetlacz i widoczną miarkę. Musicie mi wierzyć na słowo, że wynik pokrywał się co do milimetra.
Urządzenie, poza mierzenie odległości posiada także funkcje mierzenia powierzchni oraz kubatury. Wyniki mogą być wyświetlane w metrach lub w stopach. Skupienie wiązki ultradźwięków jest dość wysokie. Nie chciało mi się robić dokładnych pomiarów, ale na zdjęciu, gdzie widać odczyt 17m, miałem przed sobą ścianę, w odległości 12,5m, po mojej lewej. Gdy mierzyłem "równolegle z tą ścianą, to dalmierz się gubił i zgłaszał błąd, ale wystarczyło dać duży krok w prawo, mniej więcej metr, aby ściana na 12m, przestała stanowić problem i urządzenia poprawnie odczytało odległość do następnej ściany.
Podsumowując, sprzęt ten do pomiarów odległości między dużymi płaskimi powierzchniami, nadaje się idealnie, bo do tego został stworzony. Do moich celów kompletnie się nie przyda, ale z pewnością zostanie u mnie w serwisie, bo świetnie nada się na przykład do pomiaru odległości obiektyw projektora - ekran.
Dzisiaj postanowiłem zrecenzować dla was troszkę nietrafiony zakup, mianowicie chiński dalmierz ultradźwiękowy z celownikiem laserowym.
Zacznijmy od tego, dlaczego wszedłem w jego posiadanie (poza tym, że był tani jak barszcz
Niestety nie poszukałem żadnego porządnego opisu urządzenia, a zawierzyłem opisowi "majfrienda". Urządzenie miało mieć maksymalny "zasięg" wynoszący 60m. Czyli do kalibracji na 50m w sam raz, a gdy mi się zachce strzelać na 100m, to zawsze można zmierzyć "na dwa razy".
Gdy otrzymałem przesyłkę, byłem lekko rozczarowany. Okazało się bowiem, że owszem, dalmierz ma "zasięg" 60, ale stóp
Wychodzi na to, że do kalibracji lunety, trzeba będzie nabyć coś za trochę więcej niż 35PLN.
Przejdźmy do rzeczy.
Urządzenie otrzymałem w kartonowym pudełku, po którym wnioskuję, że występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, granatowo-czarnej oraz żółto-czarnej. Wg mnie żółto-czarna w przypadku tego typu urządzenia, to jedyna słuszna barwa.
W opakowaniu mamy dalmierz, z folią zabezpieczającą na wyświetlaczu, oraz instrukcję obsługi, co zasługuje na plus - całą w języku angielskim i to w miarę poprawnym.
W komplecie nie uświadczymy bateryjki 6F22, czyli popularnej 9-woltowej. Porządna bateria to jakieś 20% ceny całego dalmierza, więc nie ma się co dziwić, że "majfriend" jej nie dołącza.
Mile mnie zaskoczył fakt, że po uruchomieniu urządzenie zaczyna pracę od pomiaru temperatury otoczenia, co jest bardzo istotne, bo przecież prędkość rozchodzenia się fal dźwiękowych, a właściwie ultradźwiękowych w powietrzu, jest zależna od temperatury, która ma istotny wpływ na gęstość powietrza.
Co mamy w środku i jak bardzo źle to wygląda?
Mamy niewiele. Wygląda całkiem przyzwoicie. Jak widać - płytka PCB jest jednostronnego montażu i nie zawiera zbyt wielu elementów. Niestety ten najbardziej interesujący, wykonany jest w postaci "czarnej kropy" i nic się nie dowiemy.
Urządzenie działa poprawnie, oczywiście jak przystało na dalmierz ultradźwiękowy, nie radzi sobie z powierzchniami pochłaniającymi fale dźwiękowe takimi jak zasłony, kotary czy dywany. Ma też problem gdy powierzchnia nie jest gładka lecz nieregularnie pofalowana. Przykładem może być zgnieciona w kulkę i ponownie rozprostowana karta papieru.
Nie miałem miarki długości 18m ani nawet 5m, ale zrobiłem jakieś zdjęcia porównawcze z miarką i wychodzi, że działa bardzo dokładnie.
Bardzo ciężko mi było uchwycić jednocześnie czytelny wyświetlacz i widoczną miarkę. Musicie mi wierzyć na słowo, że wynik pokrywał się co do milimetra.
Urządzenie, poza mierzenie odległości posiada także funkcje mierzenia powierzchni oraz kubatury. Wyniki mogą być wyświetlane w metrach lub w stopach. Skupienie wiązki ultradźwięków jest dość wysokie. Nie chciało mi się robić dokładnych pomiarów, ale na zdjęciu, gdzie widać odczyt 17m, miałem przed sobą ścianę, w odległości 12,5m, po mojej lewej. Gdy mierzyłem "równolegle z tą ścianą, to dalmierz się gubił i zgłaszał błąd, ale wystarczyło dać duży krok w prawo, mniej więcej metr, aby ściana na 12m, przestała stanowić problem i urządzenia poprawnie odczytało odległość do następnej ściany.
Podsumowując, sprzęt ten do pomiarów odległości między dużymi płaskimi powierzchniami, nadaje się idealnie, bo do tego został stworzony. Do moich celów kompletnie się nie przyda, ale z pewnością zostanie u mnie w serwisie, bo świetnie nada się na przykład do pomiaru odległości obiektyw projektora - ekran.
Fajne? Ranking DIY
