"Nowe życie" to tak na wyrost, bo wzmacniacza tego nigdy nie miałem okazji widzieć z bliska. Po prostu kiedyś zakupiłem okazyjnie chassis i transformatory z tego wzmacniacza. Nie jestem w stanie opisać, czym ten wzmacniacz od strony układowej był. Panel przedni sugerowałby kopię Marshalla Plexi. Sama forma fizyczna była dość specyficzna i nie jest podobna do niczego, co widziałem do tej pory. Dość specyficzne jest ustawienie lamp mocy w kwadrat zamiast w linię oraz ustawienie transformatorów po przeciwnych stronach chassis, niż sugerowałby zdrowy rozsądek. Wejście na kabel zasilający oraz włączniki są po przeciwnej stronie niż transformator zasilające, co wymusza ciągnięcie kabli zasilających praktycznie przez całe chassis. Jedyne, co mogę napisać to to, że ?twórca? wykorzystał do zasilania radziecki transformator telewizyjny CT-310/ST-310, a transformator wyjściowy był wielosekcyjny o dziwnych jak na wzmacniacz 100W (4xEL34) parametrach, a mianowicie zapewniał Raa=4k dla 4 i 8Om. Jest to parametr dobry dla wzmacniacza 50W. Dla 100W lepszym byłby ten parametr dwukrotnie mniejszy. Można to osiągnąć, podając obciążenie 4Omy na wyjście przeznaczone dla 8Om i 2Omy dla wyjścia 4Om, ale chyba nie to miał twórca na myśli.
Jakieś 5 lat temu w temacie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2682175.html pomagałem dwóm forumowiczom trochę ucywilizować ich B.D. Soundy, a raczej zbudować zasilacze ich wzmacniaczy od nowa. Oba wzmacniacze z tematu wyglądają jak szuflada pełna śmieci. Wrzucenie tam granatu zaczepnego chyba większego bałaganu by nie zrobiło. To w tym temacie dowiedziałem się , że wzmacniacz był zasilany z podwajacza napięcia (ciekawe po co, jak na tym transformatorze można zbudować zasilacz bardziej typowy dla konstrukcji marshallowskich, co w tym temacie zresztą udowodniłem). Transformator CT-310/ST-310 ma tak dużo uzwojeń i odczepów, że aby pomóc forumowiczom to ogarnąć, zacząłem ten transformator okablowywać, a i tak nie ustrzegłem się pomyłek. Następnie, aby wyjaśnić jak poprawnie zbudować i okablować końcówkę, po prostu ją zbudowałem uprzednio malując chassis na czarno i dospawywując metalowe boczki, aby wzmocnić sztywność chassis. Nie miałem początkowo zamiaru budować wzmacniacza, więc ?dziergałem? z tego, co nie tylko było pod ręką, ale i czego bym w czymś innym nie zastosował (choćby radzieckie podstawki telewizyjne octal wycięte z telewizora razem z częściami chassis czy ekranowane druty do prowadzenia sygnału) traktując projekt edukacyjnie jako JunkArt.
Jak już okablowałem po części blachę, to pomyślałem, że szkoda, aby to tak zostawić. W planach miałem budowę wzmacniacza 50W z preampem Kranka (do tej pory go nie zbudowałem), a wzmacniacza tego nigdy na żywca nie słyszałem (miałem za sobą co prawda budowę wzmacniacza 5W z premapem od Kranka, ale to nie to samo), to zapragnąłem posłuchać, jak taki mocny wzmacniacz ?rzuca gruzem?, więc rozejrzałem się po warsztacie i z tego, co znalazłem zbudowałem dwukanałowy nieprzełączalny preamp.
[url=https://obrazki.elektroda.pl/3526084100_1519678662.jpg]
Podsumowując, końcówka mocy to prawie typowy schemat 100W na EL34 Lampy mocy to kwartet chińskich EL34. Kanał przesterowany to oczywiście Krank na dwóch 6N2P-EV z pełną korekcją typową dla Kranka (gain, bass, treble, middle, sweep, oraz master) plus dodatkową regulacją Edge (taki dodatkowy Tone pomiędzy stopniem 2 a 3). Kanał czysty zbudowany jako dwustopniowy na 6N1P z Volume pomiędzy stopniami bez korektora z własnym wejściem. Aby z niego korzystać, trzeba przepiąć gitarę w drugie dedykowane wejście. Inwerter to klasyka z wspólną katodą (bez pętli USZ i presence w niej) na cywilnej 6N2P. Jeden kanał wchodzi na siatkę jednej triody a drugi na siatkę drugiej inwertera. Z tego powodu rezystory anodowe inwertera są równe i mają po 100k (normalnie stosuje się 82k i 100k). zasilacz jest zasilaczem z mostkiem prostowniczym i dławikiem (62,5Oma/2,2H) dla siatki drugiej. Układ biasu oddzielny dla każdej z lamp. Po zbudowaniu tego wzmacniacza coś tam sprawdziłem, czy gra. Pamiętam, że kanał czysty nie grał. Wzmacniacz na 5 lat poszedł na półkę się kurzyć, aż w tym roku coś mnie tknęło, aby go wykopać z lamusa. Pamiętając, że transformator wyjściowy ma niewłaściwe parametry, poszperałem po półkach i znalazłem wielkie 8-miosekcyjny transformator wyjściowy o Raa=2k8 dla 16Om lub 1k4 dla 8Om.
Transformator posiada 4 sekcje pierwotnego (łączone szeregowo) i 4 sekcje wtórnego (łączone równolegle). Miejsce na chassis było, to szybko podmieniłem transformator wyjściowe. Kanał przesterowany odpalił od ?kopa?. W kanale czystym musiałem wymienić uszkodzony rezystor anodowy jednej triody i także zagrał. Zostaje mu tylko zrobić obudowę, bo mimo, że jest zrobiony z części z odzysku to zakasował brzmieniem Bugerę nie wspominając o Peaveyu VK100, więc na budę zasługuje.
Na koniec dwa filmiki z testów:
Nagrania słabe, wykonane telefonem.
Fajne? Ranking DIY