Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renault Clio II 1999 - Samochód szarpie, wyłączył się prędkościomierz i inne

28 Lut 2018 11:08 528 1
  • Poziom 1  
    Witam, przeszukałem całe forum, ale nie umiem doszukać się konkretnej odpowiedzi na mój problem.
    Opowiem po kolei jak to się stało.
    Przedwczoraj było ok -10 stopni. Pierwsze takie mrozy w tym roku. Rano jak jechałem samochodem na uczelnię, wszystko było ok, nie było żadnych oznak, że coś się dzieje niedobrego. Gdy skończyłem zajęcia, wsiadłem do zaparkowanego samochodu. Przekręciłem kluczyk i nie odpalił. Przekręciłem drugi raz kluczyk i tym razem normalnie odpalił(w ciągu ostatniego roku nie przypominam sobie, żebym miał taką sytuację).

    Przejechałem może z 1,5 km i nagle auto zaczęło szarpać, zaświeciła się kontrolka od ręcznego hamulca(nie był zaciągnięty) i był obecny dźwięk kierunkowskazów, takie szybkie cykanie jak podczas zepsutego kierunkowskazu(choć nie był też włączony). Pojechałem 100m dalej i zaparkowałem, żeby sprawdzić co się stało. Na pierwszy rzut oka pod maską nic nie było dziwnego widać. Spróbowałem auto odpalić jeszcze raz, lecz teraz bez skutku. Nie było nawet dźwięku rozrusznika. Pomyślałem, że może brakuje paliwa, więc poszedłem z kanistrem na stację benzynową. Po godzinie wróciłem i tak dla "jaj" odpaliłem. O dziwo odpalił, pojeździłem po osiedlu gdzie zaparkowałem na próbę i prawie nie było problemu, raz szarpnął i cały czas świeciła się kontrolka od wciśniętego ręcznego hamulca(nigdy tak nie miałem). Pomyślałem, że chyba wszystko jest ok, zgasiłem silnik i dotankowałem paliwa z kanistra. Po czym ponownie chciałem odpalić i tym razem bez skutku. Przekręcałem kluczyk i znowu nie było dźwięku rozrusznika. Pomyślałem, że to może być coś z akumulatorem(w końcu było z -10 stopni).

    Zadzwoniłem po pomoc, pomoc nadjechała, podłączyliśmy kable do akumulatora i zaczęliśmy ładowanie. Minęły może 3 minuty i wtedy spróbowałem odpalić to samochód normalnie odpalił. Teraz nawet nie świeciła się już kontrolka od ręcznego. Udałem się w drogę do domu. Przez pierwsze 500m było spoko, jakby nic się nie stało, następnie samochód zaczął szarpać. Zwolniłem do 30 km/h, dalej szparpał. Następnie przestał działać prędkościomierz, wskazówka pokazywała 0 km/h, a po tym przestały działać kierunkowskazy, nie było dzwięku ani lampki się nie świeciły. Jakoś udało mi się dojechać do domu, jednak przez całą drogę samochód mocno szarpał.

    Nie wiem czy nie słyszałem jakiegoś dziwnego dzwięku wydobywającego się z silnika, ale nie jestem pewien, mogło mi się wydawać. Podobno też gdy jechałem z wydechu wydobywał się czarny dym.
    Teraz jestem skonfundowany i nie wiem o co chodzi. Kolega twierdzi, że to może być brak ładowania akumulatora, czyli padnięty alternator. Czy ktoś ma jakiś pomysł?

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.15. Nie pytaj od razu na forum, jeśli samemu nic wcześniej nie sprawdziłeś lub nie podjąłeś próby samodzielnej diagnozy. Pamiętaj, że porady są udzielane w sposób zdalny przy braku fizycznego dostępu do urządzenia, problem musi być bardzo dobrze opisany i zrozumiany przez użytkowników.

  • Sklep HeluKabel