Witam Was drodzy czytelnicy.
Dzisiaj zrecenzuję Wam, taki oto "gadżet".
Listonosz odwiedził mnie dziś rano i uszczęśliwił dwiema paczuszkami w "żółtych kopertach". O jak ja lubię gdy praktycznie codziennie, dostaję jakąś mniej lub bardziej ciekawą paczuszkę. Tym bardziej, że zawsze oczekuję na kilkanaście przesyłek od majfriendów. I mogę sobie rozpakować, nie wiedząc, co z "listy życzeń", trafiło tym razem w moje łapki. Bawię się przy tym jak dziecko, przy rozpakowywaniu prezentów pod choinką.
Pierwsza z paczek zawierała wyświetlacze na 7 Seg, z kontrolerem TM1637, w różnych wersjach kolorystycznych. Jak będziecie chcieli, to kiedyś mogę je zrecenzować.
Druga paczuszka, zawierała już coś znacznie ciekawszego. Nie wiem nawet jak to konkretnie nazwać. Zacznę może od kilku fotek.
Wykonanie jako widać, jest na bardzo wysokim poziomie. Nie ma się do czego przyczepić, no może poza jednym nie go końca równo wlutowanym kondensatorkiem
.
Cóż to jest za urządzenie?
Otóż, jest to "mega" kombajn za trzynaście i pół złotego (w dniu zakupu). Nie mam póki co żadnego pomysłu na wykorzystanie tego gadżetu, ale gdy tylko go wypatrzyłem, uznałem ze muszę to mieć.
Ta mała płytka mieści w sobie:
- Odtwarzacz MP3.
- Gniazdo USB typu A, do którego możemy podłączyć pendrive z plikami muzycznymi w obsługiwanym formacie.
- Czytnik kart MicroSD, aby mieć jeszcze więcej miejsca na pliki.
- Mikrofon, do połączeń głosowych,. Gdy korzystamy z trybu A2DP.
- Wejście dla sygnału analogowego (gniazdo mini jack 3,5mm, oraz równolegle z nim trzypinowe gniazdo molex).
- Wyjście sygnału analogowego (jak wyżej, mamy gniazdo mini jack 3,5mm oraz trzypinowego molex'a), można tu podłączyć słuchawki lub podać sygnał na wejście wzmacniacza.
- Klawiaturę, złożoną z pięciu przycisków (MODE, PLAY, NEXT, PREV oraz EQ). Przyciskiem "MODE" wybieramy źródło sygnału. EQ uruchamia natomiast wbudowany "equalizer", chociaż jak na moje ucho, zamiast poprawiać dźwięk, psuje go całkowicie.
- Mamy też złącze (molex 2 pin), do podłączenia zewnętrznej klawiatury rezystancyjnej. O tym później.
- Standardowe gniazdo micro USB, odpowiedzialne za dostarczenie zasilania +5V (aczkolwiek są też otwory z metalizacją i dwustronnymi padami, umożliwiające podlutowanie zasilania bezpośrednio do PCB).
- Antenę do komunikacji BlueTooth, wykonaną w postaci ścieżki wytrawionej w odpowiednim kształcie.
- Diodę LED informującą o stanie połączenia BlueTooth
No właśnie, Bluetooth to chyba najciekawsza z funkcji tego urządzenia/gadżetu. Ale o tym też, za chwilę.
Teraz czas na trochę suchych danych:
- Urządzenie działa w paśmie 2,4Ghz, co nikogo nie dziwi.
- Zasięg Blutooth jest przez producenta, zadeklarowany na "do 20m", cokolwiek miał na myśli.
- Zasilanie 5V, pobór prądu nie podany.
- Wymiary PCB - 62mm x 50mm.
Jeśli chodzi o klawiaturę zewnętrzną, o której wspomniałem wcześniej, to jest ona bardzo prosta do wykonania. Wystarczy nam pięć microswitchów i pięć rezystorów o wartościach:
- 1kΩ - MODE
- 3,3kΩ - PLAY
- 5,1kΩ NEXT
- 7,5kΩ PREV
- 10kΩ EQ
Na płytce widać miejsce pod jakiś układ i dwa dodatkowe gniazda. Jak na moje oko, jest ono przewidziane pod jakiś wzmacniaczyk w klasie D, a te miejsca na gniazda, to wyjścia na głośniczki.
Po podłączeniu zabawki pod wzmacniacz, i zasileniu jej (na testach z PowerBanka), bez problemu udało mi się połączyć z telefonem. Urządzenie jest widoczne jako BT2-10. Jakość dźwięku jest o niebo lepsza, niż w opisywanym przeze mnie wczoraj gadżecie tego typu. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo jakość dźwięku przesyłanego bezprzewodowo jest lepsza niż po dobrej jakości przewodach.
Gdy jesteśmy połączeni z telefonem poprzez Bluetooth, możemy sterować aplikacją odtwarzającą dźwięk, za pomocą przycisków znajdujących się na PCB gadżetu.
Możemy też podłączyć się standardowym kabelkiem Mini Jack 3,5mm, i po naciśnięciu przycisku "MODE" usłyszymy głos miłej Pani informujący o zmianie "wejścia" a następnie muzykę dostarczoną po kabelku. W tym "trybie" jedyny przycisk na klawiaturze, który działa to "PLAY", czyli możemy sobie spauzować lub wznowić odtwarzanie.
Wracając jeszcze do Bluetooth, bo właśnie, nieświadomie, wykonałem kolejny test. Słucham sobie muzyki z telefonu, bo zapomniałem się rozłączyć po poprzednim teście i chodzę po mieszkaniu, z telefonem w kaburze na pasku, a na niej polar i gruba bluza. Nie zauważyłem nawet najmniejszego "zaczknięcia" dźwięku. W stosunku do wczoraj testowanego gadżetu za 5PLN, który gubił się i powodował "czkawkę" dźwięku przy przejściu z pokoju do kuchni, a telefon trzymałem w ręku, ten gadżet wypadł wręcz rewelacyjnie.
Urządzenie posiada też tryb A2DP, co oznacza, że możemy się połączyć np. z komputerem, do odtwarzania dźwięku i jednocześnie z telefonem/smartfonem, alby w razie nadejścia połączenia, lub potrzeby jego wykonania, bez problemu odebrać/wykonać je w rybie głośnomówiącym.
W pokoju, przy cicho grającym radiu, i odległości od mikrofonu wlutowanego bezpośrednio w PCB, bez problemu mogłem wykonywać połączenia telefoniczne, aczkolwiek, mikrofon lepiej sobie wyprowadzić gdzieś bliżej otworu gębowego
.
Jednym słowem rewelacja. Za ~13PLN mamy wspaniałą podstawę do budowy przenośnego nagłośnienia, dodania nowej funkcjonalności w samochodzie, czy w innym urządzeniu. Biorąc pod uwagę jakość dźwięku i mnogość "wejść" uważam, że jest to bardzo dobrze zainwestowane 13,50PLN
EDIT 01.03.2018:
Na waszą prośbę zamieszczam pięć plików w formacie WAV. Próbowałem nagrywać za pomocą dwóch różnych aplikacji i za każdym razem nagrania wyszły mocno zaszumione, mimo że w pomieszczeniu mam całkiem cicho. Telefon leży sobie na stole w odległości półtora metra od głośników w monitorze. Ten szum nie pochodzi z głośników, to wyolbrzymiony szum tła.
Plik "On" prezentuje co się dzieje po włączeniu zasilania.
Kolejne demonstrują przełączanie poszczególnych wejść.
Dzisiaj zrecenzuję Wam, taki oto "gadżet".
Listonosz odwiedził mnie dziś rano i uszczęśliwił dwiema paczuszkami w "żółtych kopertach". O jak ja lubię gdy praktycznie codziennie, dostaję jakąś mniej lub bardziej ciekawą paczuszkę. Tym bardziej, że zawsze oczekuję na kilkanaście przesyłek od majfriendów. I mogę sobie rozpakować, nie wiedząc, co z "listy życzeń", trafiło tym razem w moje łapki. Bawię się przy tym jak dziecko, przy rozpakowywaniu prezentów pod choinką.
Pierwsza z paczek zawierała wyświetlacze na 7 Seg, z kontrolerem TM1637, w różnych wersjach kolorystycznych. Jak będziecie chcieli, to kiedyś mogę je zrecenzować.
Druga paczuszka, zawierała już coś znacznie ciekawszego. Nie wiem nawet jak to konkretnie nazwać. Zacznę może od kilku fotek.
Wykonanie jako widać, jest na bardzo wysokim poziomie. Nie ma się do czego przyczepić, no może poza jednym nie go końca równo wlutowanym kondensatorkiem
Cóż to jest za urządzenie?
Otóż, jest to "mega" kombajn za trzynaście i pół złotego (w dniu zakupu). Nie mam póki co żadnego pomysłu na wykorzystanie tego gadżetu, ale gdy tylko go wypatrzyłem, uznałem ze muszę to mieć.
Ta mała płytka mieści w sobie:
- Odtwarzacz MP3.
- Gniazdo USB typu A, do którego możemy podłączyć pendrive z plikami muzycznymi w obsługiwanym formacie.
- Czytnik kart MicroSD, aby mieć jeszcze więcej miejsca na pliki.
- Mikrofon, do połączeń głosowych,. Gdy korzystamy z trybu A2DP.
- Wejście dla sygnału analogowego (gniazdo mini jack 3,5mm, oraz równolegle z nim trzypinowe gniazdo molex).
- Wyjście sygnału analogowego (jak wyżej, mamy gniazdo mini jack 3,5mm oraz trzypinowego molex'a), można tu podłączyć słuchawki lub podać sygnał na wejście wzmacniacza.
- Klawiaturę, złożoną z pięciu przycisków (MODE, PLAY, NEXT, PREV oraz EQ). Przyciskiem "MODE" wybieramy źródło sygnału. EQ uruchamia natomiast wbudowany "equalizer", chociaż jak na moje ucho, zamiast poprawiać dźwięk, psuje go całkowicie.
- Mamy też złącze (molex 2 pin), do podłączenia zewnętrznej klawiatury rezystancyjnej. O tym później.
- Standardowe gniazdo micro USB, odpowiedzialne za dostarczenie zasilania +5V (aczkolwiek są też otwory z metalizacją i dwustronnymi padami, umożliwiające podlutowanie zasilania bezpośrednio do PCB).
- Antenę do komunikacji BlueTooth, wykonaną w postaci ścieżki wytrawionej w odpowiednim kształcie.
- Diodę LED informującą o stanie połączenia BlueTooth
No właśnie, Bluetooth to chyba najciekawsza z funkcji tego urządzenia/gadżetu. Ale o tym też, za chwilę.
Teraz czas na trochę suchych danych:
- Urządzenie działa w paśmie 2,4Ghz, co nikogo nie dziwi.
- Zasięg Blutooth jest przez producenta, zadeklarowany na "do 20m", cokolwiek miał na myśli.
- Zasilanie 5V, pobór prądu nie podany.
- Wymiary PCB - 62mm x 50mm.
Jeśli chodzi o klawiaturę zewnętrzną, o której wspomniałem wcześniej, to jest ona bardzo prosta do wykonania. Wystarczy nam pięć microswitchów i pięć rezystorów o wartościach:
- 1kΩ - MODE
- 3,3kΩ - PLAY
- 5,1kΩ NEXT
- 7,5kΩ PREV
- 10kΩ EQ
Na płytce widać miejsce pod jakiś układ i dwa dodatkowe gniazda. Jak na moje oko, jest ono przewidziane pod jakiś wzmacniaczyk w klasie D, a te miejsca na gniazda, to wyjścia na głośniczki.
Po podłączeniu zabawki pod wzmacniacz, i zasileniu jej (na testach z PowerBanka), bez problemu udało mi się połączyć z telefonem. Urządzenie jest widoczne jako BT2-10. Jakość dźwięku jest o niebo lepsza, niż w opisywanym przeze mnie wczoraj gadżecie tego typu. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo jakość dźwięku przesyłanego bezprzewodowo jest lepsza niż po dobrej jakości przewodach.
Gdy jesteśmy połączeni z telefonem poprzez Bluetooth, możemy sterować aplikacją odtwarzającą dźwięk, za pomocą przycisków znajdujących się na PCB gadżetu.
Możemy też podłączyć się standardowym kabelkiem Mini Jack 3,5mm, i po naciśnięciu przycisku "MODE" usłyszymy głos miłej Pani informujący o zmianie "wejścia" a następnie muzykę dostarczoną po kabelku. W tym "trybie" jedyny przycisk na klawiaturze, który działa to "PLAY", czyli możemy sobie spauzować lub wznowić odtwarzanie.
Wracając jeszcze do Bluetooth, bo właśnie, nieświadomie, wykonałem kolejny test. Słucham sobie muzyki z telefonu, bo zapomniałem się rozłączyć po poprzednim teście i chodzę po mieszkaniu, z telefonem w kaburze na pasku, a na niej polar i gruba bluza. Nie zauważyłem nawet najmniejszego "zaczknięcia" dźwięku. W stosunku do wczoraj testowanego gadżetu za 5PLN, który gubił się i powodował "czkawkę" dźwięku przy przejściu z pokoju do kuchni, a telefon trzymałem w ręku, ten gadżet wypadł wręcz rewelacyjnie.
Urządzenie posiada też tryb A2DP, co oznacza, że możemy się połączyć np. z komputerem, do odtwarzania dźwięku i jednocześnie z telefonem/smartfonem, alby w razie nadejścia połączenia, lub potrzeby jego wykonania, bez problemu odebrać/wykonać je w rybie głośnomówiącym.
W pokoju, przy cicho grającym radiu, i odległości od mikrofonu wlutowanego bezpośrednio w PCB, bez problemu mogłem wykonywać połączenia telefoniczne, aczkolwiek, mikrofon lepiej sobie wyprowadzić gdzieś bliżej otworu gębowego
Jednym słowem rewelacja. Za ~13PLN mamy wspaniałą podstawę do budowy przenośnego nagłośnienia, dodania nowej funkcjonalności w samochodzie, czy w innym urządzeniu. Biorąc pod uwagę jakość dźwięku i mnogość "wejść" uważam, że jest to bardzo dobrze zainwestowane 13,50PLN
EDIT 01.03.2018:
Na waszą prośbę zamieszczam pięć plików w formacie WAV. Próbowałem nagrywać za pomocą dwóch różnych aplikacji i za każdym razem nagrania wyszły mocno zaszumione, mimo że w pomieszczeniu mam całkiem cicho. Telefon leży sobie na stole w odległości półtora metra od głośników w monitorze. Ten szum nie pochodzi z głośników, to wyolbrzymiony szum tła.
Plik "On" prezentuje co się dzieje po włączeniu zasilania.
Kolejne demonstrują przełączanie poszczególnych wejść.
Fajne? Ranking DIY
