Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Luzowanie wierteł HSS na szlifierce

01 Mar 2018 10:56 1704 17
  • Level 9  
    Witam, wczoraj w pracy wyluzowałem kilka wierteł tak by móc wywiercić dłuższe otwory od części roboczej wiertła. Wiertła wyluzowałem, otwory wywierciłem, wszystko poszło bez najmniejszego problemu. Dziś dowiaduje się poprzez komunikator, że ktoś ma problemy/pretensje w związku z tym luzowaniem. Jak dla mnie komuś się nudzi, padły nawet stwierdzenia że wiertła są zniszczone. Chciałbym więc prosić o informacje jak prawidłowo luzować wiertło na szlifierce, jakie są zasady temu towarzyszące, ew. prosiłbym o literaturę gdzie można o tym poczytać.
    Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.
  • Level 31  
    krzysztofci wrote:
    wyluzowałem kilka wierteł

    Co zrobiłeś?
  • User removed account  
  • Level 9  
    Cóż, nie wiem co powiedzieć, tego zabiegu uczono mnie w tej właśnie firmie w której aktualnie pracuje, żeby było śmieszniej, Nieprzyjemności mam dzięki osobie która sama mnie tego uczyła by wiertło którym będę wiercić na głębokość większą niż część robocza wiertła właśnie w ten sposób oszlifować. Gość sam kilka dni temu w ten sposób oszlifował wiertło o średnicy 28mm na 26mm. Jak dla mnie to paradoks jakiś. Fotki mogę pokazać ewentualnie jutro. dziś już jestem po pracy.
    Jak wobec tego powinno się postępować w przypadku wiercenia długich otworów? Rozumiem z waszych odpowiedzi, że luzowanie/odpuszczanie wiertła to zła praktyka. Czy wiercenie wiertłem na większą głębokość niż długość łysinki wiertła w ogóle jest w takim wypadku dopuszczalne?
  • Level 31  
    Ja wciąż nie mam pojęcia co TY z tym wiertłem zrobiłeś. Pokaż zdjęcie bo ciężko się ustosunkować.
    krzysztofci wrote:
    luzowanie/odpuszczanie wiertła


    Terminologia której tu używasz nijak nie pasuje mi do pracy z wiertłami.
    Odpuszczanie to proces w którym usuwa się naprężenia powstałe w wyniku obróbki cieplnej, np. po hartowaniu, odlewaniu.
    Luzuje to się np. zapieczoną/z korodowaną śrubę.
  • Level 14  
    krzysztofci wrote:
    wiertło którym będę wiercić na głębokość większą niż część robocza wiertła właśnie w ten sposób oszlifować.


    Czyli zeszlifował trzpień mocujący wiertło w uchwycie.

    Czyli na całej długości wiertła nie ma tej samej średnicy.
    Tylko średnica dla tulei mocującej jest mniejsza.

    Luzowanie wierteł HSS na szlifierce

    Tylko jak to było szlifowane nie wyobrażam sobie żeby dokładnie chwycić w uchwyt wiertło za część roboczą i szlifować trzpień mocujący.
  • Level 9  
    W przypadku wiertła fi28/widać nawet dość długi kawałek zeszlifowanej łysinki, co raczej nie powinno mieć miejsca. Takich wiertel u mnie w firmie jest sporo wiecej, i praktykowane jest to od dawien dawna. Mi sie w zasadzie oberwało za wszystkich, którzy wczesniej tak wiertła podszlifowywali. Powiedzcie mi prosze Panowie czy to napewno jest zła praktyka. Jeśli tak to z czystej chęci pozyskania wiedzy, jak wiercić otwory dłuższe niż długość części roboczej wiertła? Przelotowe można obustronnie, a co w przypadku otworów nieprzelotowych. Czy można wiercić głębiej niż na długość łysinki?
  • Level 40  
    @krzysztofci
    Widzisz różnice miedzy tymi wiertłami?
    Tamto pierwsze to wiertło z uchwytem morse`a które się mocuje z tyłu to drugie to wiertło zwykłe które obrobiłeś w miejscu w którym trzymane jest przez zacisk wiertarski. Teraz ani tego porządnie złapać ani prosto tym dziurę wywiercić.
    Nie dziwię się ze sie ktoś wk....ł.
    Wiertło po Twojej modyfikacji to całkowity szrot. To tak jak by wiertło zaczęło się w zacisku obracać.
    A jak potrzebujesz głębiej to bierzesz dłuższe wiertło (tak nakazuje elementarna logika) a nie przerabiasz narzędzia z uniwersalnych na jednorazowe. Suwmiarkę też pod szlifujesz na wymiar?
    Obawiam się że zmoczyli Ci łepek całkiem słusznie za Twoja niewiedze i bezrefleksyjne "małpkowanie" bo trudno powiedzieć ze ktoś Cię tego nauczył.
    Ta teoria jest nie do obrony.
    Co do pierwszego wiertła to fabryka to też nie jest.
  • Level 22  
    Luzować to mi się bardziej z terminologią kuchenną kojarzy (zluzować kaczkę czyli pozbawić kości) lub wojskową (zluzować wartę czyli zastąpić) ale nie z obróbką metalu. Jak już chciałeś zmniejszyć średnicę trzonu wiertła to nie na szlifierce bo nie wykonasz tego dokładnie tylko na tokarce.
  • Level 9  
    Tommy82 wrote:
    @krzysztofci
    Widzisz różnice miedzy tymi wiertłami?
    Tamto pierwsze to wiertło z uchwytem morse`a które się mocuje z tyłu to drugie to wiertło zwykłe które obrobiłeś w miejscu w którym trzymane jest przez zacisk wiertarski. Teraz ani tego porządnie złapać ani prosto tym dziurę wywiercić.
    Nie dziwię się ze sie ktoś wk....ł.
    Wiertło po Twojej modyfikacji to całkowity szrot. To tak jak by wiertło zaczęło się w zacisku obracać.
    A jak potrzebujesz głębiej to bierzesz dłuższe wiertło (tak nakazuje elementarna logika) a nie przerabiasz narzędzia z uniwersalnych na jednorazowe. Suwmiarkę też pod szlifujesz na wymiar?
    Obawiam się że zmoczyli Ci łepek całkiem słusznie za Twoja niewiedze i bezrefleksyjne "małpkowanie" bo trudno powiedzieć ze ktoś Cię tego nauczył.
    Ta teoria jest nie do obrony.
    Co do pierwszego wiertła to fabryka to też nie jest.

    No akurat zacisk wiertarski ma się tu nijak, używamy uchwytów z koszyczkami zaciskowymi, więc nie ma tu prawa nic się ruszyć nawet jeśli wiertło jest trzymane na odległości 30 mm teoria że nie sposób tego wiertła zamocować jest z deka mówiąc chybiona.
    Nie pytam po to byście mi mówili że nie wiem co mówię. Pytałem konkretnie a jedyne co otrzymuje to jakieś teksty o małpkowaniu. Skoro mówicie że wiertel nie wolno szlifować to uzasadnijcie to, a jeśli jednak wolno to wytłumaczcie gdzie różnica. Wolno jednak czy nie? Pytam żeby czegoś się dowiedzieć. Konkretnie, zgadywać sam mogę.
  • Level 32  
    Wolno jeżeli są twoja własnością, wolno jeżeli właściciel/przełożony ci pozwoli bo nie chce wydać paru złotych na odpowiednie wiertło.
    Co będzie jeżeli samowolnie zrobisz taki szlif na wiertle, zaczniesz wiercić i je złamiesz, uszkadzając detal/maszynę i siebie? Bez wiedzy szefa/przełożonego?
    A szef nie lubi marnowania czasu, narzędzi i materiałów i PIP-u? Oberwiesz po 3...
  • Level 9  
    Wysłałem 2 razy ten sam post, no cóż, korzystając z okazji proszę o odpowiedzi na resztę pytań. Tylko bez wymysłów. Czy można wiercić powyżej łysinki nieoszlifowanym wiertlem? Czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Powiedzmy że wiercę z dosuwem 2 mm. Co 2 mm wiertło wychodzi z otworu, wyrzuca wiór, następnie znowu się zaniża. Czy w takiej sytuacji wiercenie na głębokość większą niż długość części roboczej jest dozwolone. Oczywiście zakładam że wiertło ma tą samą średnicę na całej długości?
  • Level 9  
    @adversus Cóż, liczyłem jednak, że na tak prężnym forum jak elektroda znajdzie się kilku dobrych wiertaczy. Dziś już takich zawodów jak wiertacz czy niciarz nie ma. Sam jestem świeżakiem w branży, pracuje ledwo rok z hakiem i raczej mniej wiem niż nie wiem. Otworów jednak wywierciłem w ciągu tego czasu raczej nie setki a tysiące. Niejednokrotnie podszlifowanymi wierłami(ktoś mi to jednak kiedyś pokazał). Z terminologią może i błędną też gdzieś się jednak zapoznałem.

    Jedyny argument jaki Panowie do tej pory wymieniliście to ten z PIPem niestety.
    Pomysł ze zmienianiem średnicy narzędzia za pomocą tokarki jest równie trafny co za pomocą szlifierki stacjonarnej zwykłego typu. Do precyzyjnej zmiany średnicy używa się szlifierek do wałków, wtedy możecie się zastanawiać nad współosiowością. Tam gdzie nie jest aż tak istotna średnica, a liczy się raczej zmniejszenie obwodu narzędzia w miejscu kolizyjnym można użyć szlifierki do frezów, która również jest sprzętem precyzyjnym. Jednak w przypadku wierteł się tego nie praktykuje, przynajmniej nie u mnie firmie(szkoda czasu i tarczy). Mógłbym tak pisać jeszcze długo, tyle że to sensu nie ma.

    Odnośnie mojego pytania, w sumie mam na nie odpowiedź z tym, że niepełną. Rozmawiałem z jedną osobą w firmie, która pracuje na maszynie z wrzecionem w osi poziomej i twierdzi, że szlifowanie wierteł to zbędny zabieg, gdyż wiertło jest na całej długości zarówno jeśli chodzi o łysinkę jak i sam chwyt tej samej średnicy. W przypadku wierteł walcowych na całej długości, w przypadku wierteł ze stożkiem morsa te kilka/kilkanaście mm powyżej długości rowka wiórowego. Tak jak pisałem w swoim poprzednim poście wiór podczas wiercenia chowa się w rowku wiórowym i opuszcza wiertło po wyjściu narzędzia z otworu, wracając do otworu rowki wiórowe wiertła są puste i można wiercić głębiej. Wiercenie powyżej łysinki zatem jest jak najbardziej możliwe. To tyle jeśli chodzi o teorie. W praktyce to wygląda tak, że sprawa jest prosta w przypadku wrzeciona w osi poziomej, w przypadku osi pionowej wiór nie zawsze zdąży opuścić rowki wiórowe, wiertło więc może zagłębić się z wiórem do otworu. Przeciwko zakleszczeniu wówczas powinna przeciwdziałać łysinka wiertła. Pozostaje jednak kwestia zapychania się rowków wiórowych. Podczas zapchania rowków wiórowych może dojść do sytuacji gdzie nie będzie gdzie odprowadzić wióra, Tym samym w wyniku parcia narzędzia może dojść do jego złamania.
    W sumie wiem nieco więcej, jednak im więcej wiem tym więcej mam pytań. :D
  • User removed account  
  • Level 1  
  • Level 12  
    krzysztofci wrote:
    Dziś dowiaduje się poprzez komunikator, że ktoś ma problemy/pretensje w związku z tym luzowaniem. Jak dla mnie komuś się nudzi, padły nawet stwierdzenia że wiertła są zniszczone.

    Obowiązkiem pracodawcy jest wyposażyć pracownika w niezbędne środki/sprzęt/narzędzia/miejsce/szkolenia, aby mógł wykonać swoje zadanie.
    Obowiązkiem pracownika jest dbać o środki/sprzęt/narzędzia/miejsce i używać ich zgodnie z przepisami, technologią, DTR, BHP -( co do modyfikacji narzędzi przez Ciebie )
    Prawem pracownika jest żądać środków/sprzętu/narzędzi/ szkoleń, aby mógł zgodnie z powyższym wykonać swoją pracę - ( co do krótkiego wiertła)
    Tyle teoria ( można by książkę napisać, cytując prawo pracy, przepisy BHP, i parę cytatów z technologii obróbki skrawaniem) , a życie, życiem
    Wyobraź sobie sytuację:
    W wyniku zastosowania jednej z metod wiercenia opisanych przez ciebie, dochodzi do zapchania rowka wiórowego, złamania wiertła i/lub zniszczenia detalu.
    Detal kosztuje kupkę diamentów.
    Zbiera się "szanowna" komisja
    Jak myślisz - wezmą pod uwagę że " koledzy też tak luzują wiertła" ?
    Każą spuścić spodnie, aby z czystym sumieniem i prawem nakopać do "policzków"
    Na pytanie, czy da się i czy możliwe jest wiercenie modyfikowanym wiertłem i za pomocą metody " wsadź - wyjmij" odpowiedzi już znasz.
    Jak zwykle mądre prawo, przeciwko zwykłemu życiu.
  • Level 9  
    mirecki1 wrote:
    Tyle teoria ( można by książkę napisać, cytując prawo pracy, przepisy BHP, i parę cytatów z technologii obróbki skrawaniem) , a życie, życiem
    Wyobraź sobie sytuację:
    W wyniku zastosowania jednej z metod wiercenia opisanych przez ciebie, dochodzi do zapchania rowka wiórowego, złamania wiertła i/lub zniszczenia detalu.

    Panowie, co wy z tym aspektem prawnym macie? Zadałem pytanie na forum stricte technicznym nie po to by rozpatrywać aspekt prawny zagadnienia, ten dla mnie był jasny od samego początku. Żyjemy w świecie w którym wszystko powinno być atestowane i spełniać normy techniczne. Pomimo to sami niejednokrotnie robimy sobie narzędzia czy urządzenia i nierzadko one działają. Rozejrzyjcie się choćby po tym forum. Ile tutejszych projektów posiada odpowiednie atesty? Co do złamanych wierteł, co do których się odnosicie, owszem to się zdarza i wcale nie jest powiedziane że częściej tyczy to narzędzi podszlifowanych niż niepodszlifowanych, z moich obserwacji przynajmniej. Można by książkę napisać i kilka cytatów z technologii obróbki skrawaniem i to te cytaty były by tu najciekawsze właśnie i o to pytałem na samym początku. Temat uważam w zasadzie za zamknięty, choć zostawiam otwarty, może ktoś coś ciekawego napisze jeszcze.