Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Servizza
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Porządek w częściach elektronicznych - program Magazyn

robertz68 02 Mar 2018 22:31 11046 51
  • Porządek w częściach elektronicznych - program Magazyn
    Zapewne większość z Was ma problem z katalogowaniem swoich skarbów, przepraszam części elektronicznych, często zbieranych przez lata. Ja także miałem już z tym wielki problem. Pierwszą myślą było zakupienie większej ilości magazynków szufladkowych i pudełek. I co ... i nic, było jeszcze gorzej. Niby powkładałem moje części do tych szufladek ale od razu skusiło mnie na zakupy następnych części (szczególnie gdy dorwałem się do chińskich źródeł). Oczywiście, zakupiłem następne pudełka i znowu je napełniłem itp. itd. I tak było przez ostatnie kilka lat.
    Stworzył się też nowy problem. Zapasy moich części były już tak okazałe, że jak czegoś potrzebowałem, to nie mogłem tego za bardzo znaleźć. Oczywistym rozwiązaniem problemu było kupowanie następnych części. Zrobił się z tego ślepy zaułek.

    Oczywiście w pewnym momencie postanowiłem poszukać jakiegoś softwarowego rozwiązania tego problemu, czyli programu do katalogowania tych części. Jest kilka takich programów na rynku, niektóre naprawdę niezłe, ale raczej nie ma co liczyć na rozwiązanie skrojone w 100% dla mnie. Zawsze albo czegoś brakowało, albo było ale zbyt skomplikowane, albo technologia mi nie odpowiadała itp.

    Tak narodził się pomysł napisania aplikacji pod moje oczekiwania. Czy się udało? I tak, i nie, większość założeń spełniłem, ale jest kilka elementów, które albo mi się nie podobają, albo nie działają jak należy, albo po prostu nie zostały zaimplementowane.

    Podstawowe założenia:
    - program ma być dość szybki (na ile pozwoli sprzęt),
    - katalog ma mieć strukturę drzewa,
    - ma przechowywać zdjęcia,
    - możliwość wydruku etykiet,
    - praca w sieci,
    - obsługa kamery internetowej jako aparatu.

    Program napisałem w Delphi, baza danych to Firebird, ponieważ często z niej korzystam i instalka zajmuje kilka MB.

    Dalej nie będę pisał, zapraszam na filmy.

    Na początek, stary film przedstawiający program:

    Link


    Gdy zrobiłem kilka ciut większych zmian, nakręciłem następny krótki filmik je opisujący:

    Link






    Następnych zmian już nie omówiłem w filmie, ale w menu Pomoc dokładam okienko z opisem tego, co doszło,

    Program można pobrać z mojego Google drive:
    Link do Google drive

    Baza danych do pobrania ze strony producenta:
    Wersja 64 bitowa
    Wersja 32 bitowa

    Lub strona projektu firebird, gdzie sami możecie pobrać odpowiednią wersję silnika: Link do strony

    Uwagi:
    - Jeśli już macie zainstalowany silnik bazy danych, nie musicie instalować go ponownie, program wymaga bazy w wersji 2,5xxx,
    - Silnik instalujecie tylko na komputerze, który ma być serwerem lub jeśli program nie będzie działał w sieci, to na tym, na którym będzie działał program. Na serwerze w wersji sieciowej należy udostępnić na zaporze port 3050 - standardowy port serwera firebird,
    - Gdybyście pierwszy raz instalowali serwer firebird, to proponuję wersję superserver, gotowa od razu po zainstalowaniu,
    - Problemem były zdjęcia i pliki pdf w wersji sieciowej. Nie chciałem ładować ich do bazy danych, więc jeśli ma być pełna funkcjonalność w wersji sieciowej, to na serwerze trzeba udostępnić odpowiednie foldery i zamapować na stanowiskach - chyba mówiłem o tym w filmie,
    - Program jest w pełni darmowy dla wszystkich, także do użytku komercyjnego, tak więc śmiało,
    - Baza danych jest także w pełni darmowa,
    - W programie nie ma żadnych wirusów,
    - 10 sekund po uruchomieniu program łączy się z moją stroną i sprawdza, czy jest nowsza wersja, dlatego przy zaawansowanych zaporach może się wyświetlić komunikat, że program chce się połączyć z internetem. W czasie łączenia program pobiera mikropliczek, a w nim jest aktualny numer wersji, oto adres do tego pliczku: http://adiserwis.pl/version.ini

    Program z półtora roku temu przedstawiłem na stronie majsterkowa, ale po kilku update'ach postanowiłem podzielić się nim ze znacznie bardziej wymagającymi czytelnikami. Mam nadzieję że się spodoba, a może i komuś się przyda.
    Od razu niestety napiszę, że nie rozwijam go za mocno, bo po prostu nie mam na to czasu. :(

    Pozdrawiam,
    Robert.


    Fajne! Ranking DIY
  • Servizza
  • #2 03 Mar 2018 00:02
    korneliusz1
    Poziom 5  

    Widziałem jakiś czas temu twój program, wygląda zachęcająco, tylko mam jedno pytanie, czy masz wersję na Linuksa, lub planujesz taką zrobić? Zazwyczaj korzystam z Linuksa i nie wygodne byłoby podczas pracy przełączać się na Windowsa.

  • #3 03 Mar 2018 07:24
    bremenpl
    Poziom 13  

    Jesli Delphi to raczej nie mq co liczyc na Linuxa. Wyglada zachecajaco, ale jak nie rozwijasz to moze udostepnisz na zasadach open source?

  • #4 03 Mar 2018 07:45
    Christophorus
    Poziom 41  

    Moim zdaniem najlepszy sposób na porządek wśród elementów do ich segregacja w odpowiednich szufladkach na regale. Szufladki trzeba podpisać np. rezystor 1k, diody LED 5 mm czerwone, itp. Oczywiście trzeba dbać o porządek. Wówczas nie jest potrzebny żaden program do katalogowania elementów, który trzeba uruchomić (często wraz z komputerem) i przeszukać bazę danych, aby się dowiedzieć, że potrzebny tranzystor BC547 jest w szufladce nr 10. Prościej i szybciej było by tą szufladkę opisać zamiast nr 10 to właśnie tranzystor NPN małej mocy BC547.

  • Servizza
  • #5 03 Mar 2018 07:47
    bremenpl
    Poziom 13  

    Spoko, jak masz 10 elementow na krzyz, a nie kilkaset.

  • #6 03 Mar 2018 07:47
    shadow0013
    Poziom 34  

    Gratuluję samozaparcia, z bałaganem jestem na podobnym etapie (niby wszystko jest ale gdzie), chyba nigdy nie zdobędę się na zrobienie magazynu.

  • #7 03 Mar 2018 08:19
    lukashb
    Poziom 39  

    Christophorus napisał:
    Moim zdaniem najlepszy sposób na porządek wśród elementów do ich segregacja w odpowiednich szufladkach na regale. Szufladki trzeba podpisać np. rezystor 1k, diody LED 5 mm czerwone, itp. Oczywiście trzeba dbać o porządek. Wówczas nie jest potrzebny żaden program do katalogowania elementów, który trzeba uruchomić (często wraz z komputerem) i przeszukać bazę danych, aby się dowiedzieć, że potrzebny tranzystor BC547 jest w szufladce nr 10. Prościej i szybciej było by tą szufladkę opisać zamiast nr 10 to właśnie tranzystor NPN małej mocy BC547.
    Potwierdzam. Widziałem magazyn części w tym drobne elementy i było ich setki sztuk, i każda szufladka typu bibliotecznego starego typu była w środku podzielona na mniejsze sekcje. Bylo takich szuflad ok. 50. Każda opisana. Żadnego programu magazynowego. Wszyscy wszystko wiedzieli. I nawet porządek był. :)

  • #8 03 Mar 2018 08:41
    gulson
    Administrator Systemowy

    Widzę pewien potencjał, ale raczej przez przeglądarkę, aby było dostępne z dowolnego urządzenia i w dowolnym miejscu. Jednocześnie, aby można było szybko wystawić ofertę sprzedaży.
    Kiedyś zacząłem coś takiego robić:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/zasoby.html
    Na razie jest tylko wystawianie ofert sprzedaży.
    Czyli nie możemy prowadzić swojej prywatnej ewidencji.

  • #9 03 Mar 2018 09:21
    bremenpl
    Poziom 13  

    gulson napisał:
    Widzę pewien potencjał, ale raczej przez przeglądarkę, aby było dostępne z dowolnego urządzenia i w dowolnym miejscu. Jednocześnie, aby można było szybko wystawić ofertę sprzedaży.
    Kiedyś zacząłem coś takiego robić:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/zasoby.html
    Na razie jest tylko wystawianie ofert sprzedaży.
    Czyli nie możemy prowadzić swojej prywatnej ewidencji.


    Tu sie zgadzam. Aplikacje tego typu targetowane pod konkretny system operacyjny to juz raczej przeszlosc. To wydaje sie spoko, dla personal usera jest za free: https://partsbox.io/

  • #10 03 Mar 2018 09:56
    Christophorus
    Poziom 41  

    bremenpl napisał:
    Spoko, jak masz 10 elementow na krzyz, a niw kilkaset.
    Wystarczy odpowiednio posegregować elementy. Rezystory w szufladkach z etykietką w kolorze zielonym, kondensatory etykietka czerwoną, cyfrowe układy scalone etykietka niebieska, itp. Po krótkim czasie będzie szybciej niż uruchamiać komputer, program i przeszukiwać bazę danych, żeby dowiedzieć się, że kondensator 100nF to szufladka nr 10. Co będzie jak wyłączą prąd i nie będzie można włączyć komputera? Nie znajdziemy elementu?

    Taki program - baza danych może się sprawdzić w jakiejś hurtowni lub dużym sklepie, gdzie są tysiące różnego rodzaju elementów.

  • #12 03 Mar 2018 11:05
    bremenpl
    Poziom 13  

    @Mishot, moze jest opcja instalacji PartBoxa na wlasnym serwerze, nie wczytywalem sie. A program jest obslugiwany w przegladarce, wiec Linux jest ok.

  • #13 03 Mar 2018 11:13
    Galareta
    Poziom 21  

    Mishot napisał:
    @bremenpl partsbox fajne, ale wolałbym na swoim serwerze zrobić
    więc wymagania to:
    -linux
    -baza danych lokalna(własny serwer)


    Sprawdź sobie https://partkeepr.org sam używam od jakiegoś roku, mam w tym 614 pozycji. Trzymam na VPS teraz akurat.

  • #14 03 Mar 2018 13:09
    Simon79
    Poziom 18  

    Zaletą tego typu programów jest to, że można bardzo szybko sprawdzić, czy dany element jest dostępny bez konieczności sprawdzania go fizycznie . W szczególności kiedy posiadamy dużo różnych magazynków . Oczywiście podstawą jest utrzymanie porządku.

  • #15 03 Mar 2018 14:32
    simw
    Poziom 19  

    Simon79 napisał:
    Zaletą tego typu programów jest to, że można bardzo szybko sprawdzić, czy dany element jest dostępny bez konieczności sprawdzania go fizycznie . W szczególności kiedy posiadamy dużo różnych magazynków . Oczywiście podstawą jest utrzymanie porządku.

    Jestem tego samego zdania. Już kilka pudełek w różnych miejscach powoduje, że wyszukanie fizyczne elementu to duża strata czasu i kłopot, a taki program to duże ułatwienie.
    Sam pomysł z kamerką to mistrzostwo świata :), gratulacje.

    Sam używam do tej pory Katalogu Elektronika:
    http://katalogelektronika.pl
    Program ma jeden spory błąd. Uszkadza bazę jeśli opis elementu jest za długi :)
    Najważniejsze, niestety nie jest już rozwijany, ostatnia wersja to chyba 2013 r.

    Co do Magazynu ma też niedociągnięcie.
    Po instalacji w innym katalogu niż założył Autor, program się wysypuje z info o braku ścieżek - pewnie dlatego, że to tylko archiwum, a nie instalator, choć obsłużenie wyjątku braku bazy w ścieżce mogłoby być zaimplementowane.
    Na szczęście modyfikacja plików .ini rozwiązuje problem.

    Brakuje również jednej ważnej rzeczy przy tego typu programach: importu i exportu bazy do jakiegoś "czytelniejszego" formatu xml, czy csv.
    Jeśli się nie mylę to dołożenie takiej funkcji nie powinno być problemem. Jeśli tylko się pojawi to z chęcią zmigruję z KE.

    I jeszcze jedno: "Nowa kartoteka", "Edycja kartoteki" jakoś tak brzmi nieelektronicznie :)
    A może "Dodaj element" "Edytuj element"...

  • #16 03 Mar 2018 15:00
    mychaj
    Poziom 30  

    Cytat:
    Zaletą tego typu programów jest to, że można bardzo szybko sprawdzić, czy dany element jest dostępny bez konieczności sprawdzania go fizycznie .

    Pod warunkiem ze osoba korzystająca bezwzględnie odznaczy pobrany element- bo potem albo jest w kompie a nie ma na półce, albo jest na półce a nie ma na kompie.
    Albo żeby nie odhaczać co chwile co pobrano -robi się podręczny magazynek i tworzy się bajzelek nr2.
    A jak ktoś ma gen twórczego chaosu to mu żaden program nie pomoże, choć przyznam że fajny dla kogoś kto np.handluje częściami albo ma dozór nad magazynem.

  • #17 03 Mar 2018 17:07
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Gdybym chciał zrobić katalog wszsytkich części i potem z niego używać to... To najpierw straciłbym z miesiąc na wpisywanie elementów do katalogu, a potem w razie potrzeby spędzić kolejnych kilkanaście minut na znalezienie odpowiedniego elementu.
    Moim zdaniem to dobre, ale jak ktoś prowadzi sprzedaż części, bo jednocześnie jest możliwość sprawdzenia stanów i w razie za małej ilości chodliwych elementów - ich zakup. W praktyce amatora to po prostu przerost formy nad treścią. Ja mam prawie cały szereg rezystorów w osobnych szufladkach (jedna szufladka dla jednej wartości. Brak tylko kilku wartości skrajnych - poniżej 10 omów i powyżej 1 M). Podobnie kondensatory - kilkadziesiąt szufladek z opisanymi wartościami (tak jak i w wypadku oporników), dodatkowo śrubki w różnych wielkościach i wykonaniach (osobno np. M3 stożkowe, osobno M3 z łbem półkolistym i dodatkowo zaznaczone jakie nacięcie na wkrętak - PH, PZ, płaski...), nakrętki podkładki słupki montażowe, jakieś inne elementy - wszystko w "swoich" szufladkach. Fakt - trzeba jednorazowo się zawziąć i posegregować co się już ma, a potem tylko wykorzystywać te "chodliwe" i dokupować w razie zauważenia dna szufladki, same szufladki też nie są za darmo, ale... warto. Teraz jak potrzebuję jakiś element to wyciągam rękę i biorę co mi trzeba. Bez otwierania komputera, bez problemu.

  • #19 03 Mar 2018 17:48
    simw
    Poziom 19  

    398216 Usunięty napisał:
    Gdybym chciał zrobić katalog wszsytkich części i potem z niego używać to... To najpierw straciłbym z miesiąc na wpisywanie elementów do katalogu, a potem w razie potrzeby spędzić kolejnych kilkanaście minut na znalezienie odpowiedniego elementu.
    Moim zdaniem to dobre, ale jak ktoś prowadzi sprzedaż części, bo jednocześnie jest możliwość sprawdzenia stanów i w razie za małej ilości chodliwych elementów - ich zakup. W praktyce amatora to po prostu przerost formy nad treścią.


    Ja sądzę, że sporo się mylisz w tej sprawie :)
    Zresztą amator amatorowi nierówny. Jeden ma tylko lutownicę i 2 spalone groty parę części, a u drugiego pudełka z typoszeregami...

    Oczywiście jeśli chodzi o rezystory i inne elementy w szeregach, to faktycznie wystarczy, że wiesz gdzie są wszystkie rezystory, a i tak nawet z najlepszym katalogiem, będziesz musiał grzebać żeby je znaleźć.
    Inaczej jest np z tranzystorami czy układami scalonymi i wystarczy kilka pudełek, żeby nie wiedzieć czy akurat taki tranzystor czy scalak jest.
    Wystarczy małe pudełko z kilkudziesięcioma układami SMD gdy już się odechciewa, najczęściej z lupą bo już oczy nie te :), za każdym razem szukać czy tam leży Atmega8 smd czy może 328, albo jeszcze jakaś inna.

    Co do straty czasu na katalogowanie to faktycznie jeśli ktoś kupuje 2 scalaki na pół roku to nie ma sensu, ale jeśli ktoś wrzuca do wora kilka razy w miesiącu scalaki to ma to juz sens. Ja zdecydowanie częściej czegoś szukam niż zamawiam, a jak coś kupuję, zwykle kilka rodzajów po kilka sztuk, wtedy po przyniesieniu ze sklepu wprowadzenie tych paru elementów to kilka minut. Zresztą jak się coś kupuje to zwykle i tak trzeba na zapas, bo przesyłka droga :)

    I w tym wszystkim nie chodzi o zrobienie katalogu WSZYSTKICH części na raz, tylko o systematyczną pracę.

    Oczywiście takie spory to akademickie przepychanki jednego teoretyka, który nie używa i innego, który używa. Obaj nie potrafią sobie wyobrazić, że jest sens inaczej :)
    Ja uważam, ze warto spróbować takiej systematyczności. Elektronika to dziedzina wymagająca dokładności i właśnie systematyczności, uważam że tak jest łatwiej, ale na siłę nikogo nie będę przekonywał.

  • #20 03 Mar 2018 18:49
    kowal011
    Poziom 16  

    Już kiedyś było coś takiego na elektrodzie. Moim zdaniem nieprzydatne... Mam pod stelażem łóżka kilkanaście kartonów (takich po papierze A4 - 5 ryz na karton) części elektronicznych. Głównie są to wyluty, a nowe (tylko te często używane) części mam w kilkudziesięciu szufladkach. Zanim sprawdziłbym moje komponenty i je posegregował... Rozumiesz :D

  • #21 03 Mar 2018 19:59
    prosiak_wej
    Poziom 26  

    A ja tu widzę inne zastosowanie. Wiele osób coś kolekcjonuje. Od znaczków, monet, biletów komunikacji miejskiej po kasety VHS, płyty winylowe czy płetwy :) Nawet można sobie wprowadzić dokumentację archiwów z dokumentami poskładanych w kartonach na strychu albo nadmiaru książek (mój wujo ma hopla na punkcie książek o tematyce drugiej wojny światowej, które zajmują nie tylko regały w mieszkaniu, ale także półki w piwnicy i kartony na strychu).

  • #22 03 Mar 2018 21:48
    Nabuch2
    Poziom 12  

    bremenpl napisał:
    Jesli Delphi to raczej nie mq co liczyc na Linuxa.


    Tego typu aplikacje (ogólnie: nieprzekombinowane aplikacje Win32) działają zazwyczaj pod Wine. Firebirda oczywiście lepiej zainstalować wtedy natywnego.

  • #23 04 Mar 2018 00:22
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Oczywiście - ilość przeróżnych układów scalonych jest ogromna, ale... jakich używa się najczęściej? Jeśłi ktoś (jak ja na przykład) buduje w większości układy audio - sprawa się uproszcza. Rezystory czy kondensatory - jak pisałem - kilkadziesiąt szufladek na rezystory (oczywiście opisane wartościami), kondensatory - nieco mniej szufladek też opisanych. Układy scalone w większości trzymam w laskach - też opisanych na wierzchu. SMD - w moim wypadku nie używam - bo i oczy nie te i znacznie trudniej zaprojektować (i wykonać!) płytkę termotransferem.
    A jeśłi już ktoś potrzebuje katalogu, to albo robi naprawdę dużo i różnych układów - od prostych z kilkudziesięcioma elementami do wielkich z kilkuset elementami - ja w takim wypadku (czyli jśli mam zrobić naprawdę dużą i skomplikowany układ) robię najpierw listę - i z nią do sklepu... Trzymanie po kilkadziesiąt czy nawet kilka sztuk każdego z możliwych układów scalonych czy kondensatorów we wszystkich możliwych wykonaniach i wartościach - tego nie ma nawet największy zakład, a co dopiero amator (a chyba o amatorach mowa).
    Pomysł więc (nie zmienię zdania, bo przechodziłem próbę katalogowania już kiedyś) nie do końca dla amatora przydatny. Co innego gdy ktoś produkuje jakieś urządzenia - wtedy jasne jest, że aby utrzymać ciągłość produkcji musi mieć cały czas wzgląd w to co jest w "magazynie" (jaki by on nie był) i na bieżąco uzupełniać. Ale amator? W dzisiejszych czasach nawet z dnia na dzień można kupić potrzebny element (chyba, że jakiś wyjątkowo mało chodliwy) - jaki więc sens trzymania tysięcy różnych elementów?
    Mierzmy siły na zamiary...

    No, chyba, że ktoś tak lubi ... i ma na to pieniądze. Amator (wiem po sobie i Kolegach ) trzyma tylko te elementy jakich używa zawsze - a więc szereg (nawet 10% - w zupełności wystarczy do 90% zastosowań) oporników, kondensatory - też można w większości wypadków stosować te najbardziej chodliwe, tranzystory te którymi można zastąpić inne - przecież cena powiedzmy 107ki jest taka sama jak 108ki i też w większości wypadków można zastąpić jeden drugim - bo mam i prościej. Samych gniazdek zasilania jest chyba z 15 różnych typów - czy amator będzie trzymać po kilka z każdego rodzaju? Nie - ma swoje "ulubione" i te stosuje.
    Nawet największe serwisy (a w kilku miałem przyjemność pracować) nie mają wszystkiego - bo to po prostu nieopłacalne. Przeważnie są jak i u amatora - "zestaw" najczęściej używanych elementów, a jak trzeba akurat coś czego brak - zamawia się i najdalej za dwa dni jest.
    Amator z tego co mi się wydaje (sam prócz zainteresowań zawodowych jestem i w domu elektronikiem) nie ma takich wymagań, by mieć w każdym dowolnym momencie każdy dowolny element; bo albo wstawi zamiennik, albo poczeka dzień czy nawet tydzień...

  • #24 04 Mar 2018 01:19
    micro
    Poziom 19  

    Dzięki za udostępnienie programu.
    Może stanie się alternatywą dla PC Katalog, którego zacząłem używać od ok. roku, tylko musiałbym przerzucić ponad 3tys. elementów :( .
    Szkoda, że szufladki mogą być tylko oznaczane numerami, bo mam też magazyny opisane literami, np. box1 z układami SMD i literą A zawiera ATTiny, ALS itp.

  • #25 04 Mar 2018 09:28
    themichal
    Poziom 17  

    Nonsens, używam skrzynek a w nich woreczki strunowe, do tego metkownica i setki elementów łatwo można znaleźć. Nie wyobrażam sobie trzymania ich w szufladkach, same rezystory między 0,22 Ohm a 100 Ohm zajęły by mi wszystkie. Używane w sklepie i przy serwisowaniu👍

  • #26 04 Mar 2018 11:53
    pawel1029384756
    Poziom 20  

    Miałem kilka podejść do takiego programu, ale zawsze stwierdzałem, że nie jest to aż tak konieczne. Jeżeli tylko ja grzebie w moich elementach, to wiem co gdzie jest. Ważny jest porządek i odpowiedni dostosowany indywidualnie system układania.
    Przydatne w takim programie mogło by być tylko informowanie, o tym, że jakieś elementy się kończą i trzeba kupić, ale przecież sam wiem, że czegoś dużo zużyłem i trzeba dokupić. A tanie i często używane elementy kupuje nawet bez sprawdzania przy okazji czegoś innego.

  • #27 04 Mar 2018 12:47
    Jacekser
    Poziom 17  

    A ja mam w domu totalny miszmasz.Dlaczego?Bo dobiegam już 60-ki i ćwiczenie pamięci jest bardzo pożądane w tym wieku :wink: .Oczywiście szukanie niektórych podzespołów zbieranych ponad 40 lat(a zaznaczam-ciągle przydatnych !)czasami irytuje(nie polecam ciśnieniowcom-ja póki co odreagowuje łaciną) to staram się przypomnieć sobie co mam/miałem i gdzie(wiele różnych sekretnych miejsc w kilku pomieszczeniach-żona groziła wielokrotnie rozwodem bo ma już tego szczerze dość ale jakoś jeszcze jesteśmy razem).Dotyczy to także literatury.W tym ostatnim pomaga internet choć czasem brak pdf-a który kiedyś był też irytuje więc tu komp jest przydatny.Najbardziej "fascynujące" jest szukanie oporników w kilowym kłąbie.Ostatnio zakupiłem lupę nagłowną bo trochę oczy już nie te.
    To tak tytułem wiekowego elektronika-serwisanta-bałaganiarza. (:not: )

    Generalnie opisywany program przydatny.W pracy kilkakrotnie zakładałem takie quasi magazyny w oparciu o excella (tam moje domowe podejście oczywiście by nie przeszło !)
    W obecnym czasie wkurza mnie mnogość podzespołów które spełniają funkcje tego co można było kiedyś oblecieć 2N3055,BD137,BC 107/177.I ta miniaturyzacja !
    Coż ,chyba się starzeję. :not:

    PS.dobrze na mojej pasji zawodowej wychodzi lokalny spożywczak i znana firma produkująca lody.Pudełka po nich nadają się tak na różną elektroniczną drobnicę jak i na obudowy .

  • #28 04 Mar 2018 15:07
    beniek_007
    Poziom 7  

    Program zapowiada się dobrze. Potrzebny czy nie to już jak kto uważa.
    Ja mimo, że nie mam "tysięcy pozycji" muszę mieć spis posiadanych skarbów i tego programu używa się fajnie.

    Po krótkim teście (i prawidłowym działaniu) nagle nie mogę dołączyć do tworzonej kartoteki fotografii z pliku.

    P.S. Podziękowania za udostępnienie.

  • #30 04 Mar 2018 16:05
    kranzio
    Poziom 25  

    Dyskusja trochę przypomina przepychankę słowną przedszkolaków. Niektóre argumenty trochę dziecinne. Ja osobiście używam PC Katalog i jestem bardzo zadowolony. Trzymam bazę na google dysku przez co mam cały czas aktualną, bo program mam na kilku komputerach. Łatwo wygenerować sobie stany zerowe czy kończące się. Kiedyś szukałem programów właśnie do prowadzenia magazynku, przetestowałem różne. Program autora tematu podobał mi się ale czegoś mu brakowało, już nie pamiętam czego. Program katalog elektronika też ciekawy tylko ma błędy wspomniane wyżej i nie jest wspierany. Program PC Katalog też nie wspierany ale pracuje mi stabilnie. Przydatną funkcją w tego typu programach byłaby funkcja obsługi projektów taką jak ma katalog elektronika.