Zapewne większość z Was ma problem z katalogowaniem swoich skarbów, przepraszam części elektronicznych, często zbieranych przez lata. Ja także miałem już z tym wielki problem. Pierwszą myślą było zakupienie większej ilości magazynków szufladkowych i pudełek. I co ... i nic, było jeszcze gorzej. Niby powkładałem moje części do tych szufladek ale od razu skusiło mnie na zakupy następnych części (szczególnie gdy dorwałem się do chińskich źródeł). Oczywiście, zakupiłem następne pudełka i znowu je napełniłem itp. itd. I tak było przez ostatnie kilka lat.
Stworzył się też nowy problem. Zapasy moich części były już tak okazałe, że jak czegoś potrzebowałem, to nie mogłem tego za bardzo znaleźć. Oczywistym rozwiązaniem problemu było kupowanie następnych części. Zrobił się z tego ślepy zaułek.
Oczywiście w pewnym momencie postanowiłem poszukać jakiegoś softwarowego rozwiązania tego problemu, czyli programu do katalogowania tych części. Jest kilka takich programów na rynku, niektóre naprawdę niezłe, ale raczej nie ma co liczyć na rozwiązanie skrojone w 100% dla mnie. Zawsze albo czegoś brakowało, albo było ale zbyt skomplikowane, albo technologia mi nie odpowiadała itp.
Tak narodził się pomysł napisania aplikacji pod moje oczekiwania. Czy się udało? I tak, i nie, większość założeń spełniłem, ale jest kilka elementów, które albo mi się nie podobają, albo nie działają jak należy, albo po prostu nie zostały zaimplementowane.
Podstawowe założenia:
- program ma być dość szybki (na ile pozwoli sprzęt),
- katalog ma mieć strukturę drzewa,
- ma przechowywać zdjęcia,
- możliwość wydruku etykiet,
- praca w sieci,
- obsługa kamery internetowej jako aparatu.
Program napisałem w Delphi, baza danych to Firebird, ponieważ często z niej korzystam i instalka zajmuje kilka MB.
Dalej nie będę pisał, zapraszam na filmy.
Na początek, stary film przedstawiający program:
Gdy zrobiłem kilka ciut większych zmian, nakręciłem następny krótki filmik je opisujący:
Następnych zmian już nie omówiłem w filmie, ale w menu Pomoc dokładam okienko z opisem tego, co doszło,
Program można pobrać z mojego Google drive:
Link do Google drive
Baza danych do pobrania ze strony producenta:
Wersja 64 bitowa
Wersja 32 bitowa
Lub strona projektu firebird, gdzie sami możecie pobrać odpowiednią wersję silnika: Link do strony
Uwagi:
- Jeśli już macie zainstalowany silnik bazy danych, nie musicie instalować go ponownie, program wymaga bazy w wersji 2,5xxx,
- Silnik instalujecie tylko na komputerze, który ma być serwerem lub jeśli program nie będzie działał w sieci, to na tym, na którym będzie działał program. Na serwerze w wersji sieciowej należy udostępnić na zaporze port 3050 - standardowy port serwera firebird,
- Gdybyście pierwszy raz instalowali serwer firebird, to proponuję wersję superserver, gotowa od razu po zainstalowaniu,
- Problemem były zdjęcia i pliki pdf w wersji sieciowej. Nie chciałem ładować ich do bazy danych, więc jeśli ma być pełna funkcjonalność w wersji sieciowej, to na serwerze trzeba udostępnić odpowiednie foldery i zamapować na stanowiskach - chyba mówiłem o tym w filmie,
- Program jest w pełni darmowy dla wszystkich, także do użytku komercyjnego, tak więc śmiało,
- Baza danych jest także w pełni darmowa,
- W programie nie ma żadnych wirusów,
- 10 sekund po uruchomieniu program łączy się z moją stroną i sprawdza, czy jest nowsza wersja, dlatego przy zaawansowanych zaporach może się wyświetlić komunikat, że program chce się połączyć z internetem. W czasie łączenia program pobiera mikropliczek, a w nim jest aktualny numer wersji, oto adres do tego pliczku: http://adiserwis.pl/version.ini
Program z półtora roku temu przedstawiłem na stronie majsterkowa, ale po kilku update'ach postanowiłem podzielić się nim ze znacznie bardziej wymagającymi czytelnikami. Mam nadzieję że się spodoba, a może i komuś się przyda.
Od razu niestety napiszę, że nie rozwijam go za mocno, bo po prostu nie mam na to czasu.
Pozdrawiam,
Robert.
Fajne? Ranking DIY

)