Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Identyfikacja elementów klawiatury

03 Mar 2018 20:54 516 14
  • Moderator - Sieci, Internet
    Witam,
    Proszę o pomoc w identyfikacji elementów - a przynajmniej ich rodzaju, z których jest zbudowany jest czujnik naciśnięcia klawisza w pewnej klawiaturze bezstykowej. Sprawny czujnik reaguje tylko na przesłonięcie materiałem ferromagnetycznym (zresztą w klawiszu zabudowany jest mały element, prawdopodobnie ferrytowy, który wchodzi w otwór pomiędzy elementami po naciśnięciu klawisza), więc ma coś wspólnego z polem elektromagnetycznym. Nie liczę już co prawda na naprawę tej klawiatury, bardziej zżera mnie ciekawość, co to jest i jak dokładnej działa. Czujniki (chyba) w kilku klawiszach przestały działać najprawdopodobniej po umyciu klawiatury, ale jak to bywa w takich przypadkach umył nie-wiadomo-kto nie-wiadomo-czym...
    Identyfikacja elementów klawiatury
  • Moderator - Sieci, Internet
    Właśnie problem jest taki, że to coś nie reaguje na przesłanianie papierem, plastikiem, miedzią. Te półkoliste elementy są bardzo płaskie.
  • Moderator - Sieci, Internet
    arturavs napisał:
    A sprawdzałeś na sprawnych klawiszach?

    Przede wszystkim na sprawnych. Niesprawne nie reagują na nic..
  • Poziom 33  
    Moze to byc czujnik pojemnosciowy.
  • Poziom 43  
    arturavs napisał:
    Przecież widać diodę nadawczą podczerwieni, i odbiorczą
    Gdzie widac ?
    salmon napisał:
    prawdopodobnie ferrytowy, który wchodzi w otwór pomiędzy elementami po naciśnięciu klawisza)
    zatem ekranuje lub wzmacnia działanie pola magnetycznego. Klawiatura halotronowa jak nic, prosze Pana Moderatora, tylko troche nietypowej konstrukcji.
  • Poziom 36  
    salmon napisał:
    Właśnie problem jest taki, że to coś nie reaguje na przesłanianie papierem, plastikiem, miedzią. Te półkoliste elementy są bardzo płaskie.


    Te elementy dokładnie wyglądają na bardzo typowe elementy bariery świetlnej czyli fototranzystor i led.
    Jak tu wcześniej podpowiedział kolega arturavs. Żadnej innej technologii tu nie widać.
    Coś w tym rodzaju:

    http://www.kingbrightusa.com/product.asp?catalog_name=LED&product_id=APA3010P3BT-GX

    A to że po zdjęciu klawisza nie reaguje na prowizoryczne przysłanianie od strony led, to może być kwestia wyłącznie tego że na fototranzystor pada również światło z otoczenia, lub fototranzystor "widzi" światło tej podświetlającej ledy na środku klawisza, a w klawiszu jest jakieś przysłonięcie. Te elementy nie mają jakoś specjalnie wąskiego pola charakterystyki czułości od kąta padania światła (DS), to mogą łapać światło skądkolwiek.

    Po prostu zasłoń szczelnie fototranzystor (od góry również), albo spróbuj po ciemku i powinno działać.
  • Poziom 43  
    @rb401
    salmon napisał:
    Sprawny czujnik reaguje tylko na przesłonięcie materiałem ferromagnetycznym (zresztą w klawiszu zabudowany jest mały element, prawdopodobnie ferrytowy
    bez komentarza.
  • Poziom 36  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    @rb401
    salmon napisał:
    Sprawny czujnik reaguje tylko na przesłonięcie materiałem ferromagnetycznym (zresztą w klawiszu zabudowany jest mały element, prawdopodobnie ferrytowy


    bez komentarza.



    Wiem, czytałem.
    Ale wobec tego do czego w elementach wytwarzających i czułych na pole magnetyczne były by potrzebne soczewki? I w ogóle co by to był za elementy (dwukońcówkowe)?
    I dlaczego są tak uderzająco podobne do pospolitych optoelementów?
    Moim zdaniem to chyba zaszło jakieś zasugerowanie się autora wątku.
    Chyba że z drugiej strony płytki jest coś "magnetycznego", a ta widoczna na zdjęciach bariera świetlna służy czemuś innemu. Ale jakoś mało jestem do tego przekonany.

    salmon napisał:
    prawdopodobnie ferrytowy


    No właśnie, "prawdopodobnie". A przecież bardzo prosto to empirycznie zweryfikować.

    No i przydało by się zdjęcie wnętrza klawisza bo w tej chwili widzimy tylko to co jest na fotkach tutaj.
  • Moderator HydePark/Samochody
    salmon napisał:
    Nie liczę już co prawda na naprawę tej klawiatury


    Wylutuj oba elementy i zrób zdjęcia makro.

    Krzysztof Kamienski napisał:
    A może raczej to są ,,łożyska" osi obrotu (skoku) klawisza. ?


    Wlutowane i podłączone? Aby co robić?

    Krzysztof Kamienski napisał:
    arturavs napisał:
    Przecież widać diodę nadawczą podczerwieni, i odbiorczą

    Gdzie widac ?


    Element po lewej stronie ma ciemny kolor soczewki, a to sugeruje filtr IR (jak w większości odbiorników na ten zakres).
    Po prawej soczewka przeźroczysta, jak w większości diod nadawczych IR.
  • Moderator - Sieci, Internet
    Wow, nie spodziewałem się tak gwałtownego rozwoju wątku, a zwłaszcza po jednej nocy ;)
    Postaram się odpowiedzieć na wszystkie wyżej postawione zagadnienia/pytania, na które dam radę.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Klawiatura halotronowa jak nic, prosze Pana Moderatora, tylko troche nietypowej konstrukcji

    Też mi to przyszło do głowy (a przynajmniej podobna zasada działania), ale czym są te elementy?

    rb401 napisał:
    Te elementy dokładnie wyglądają na bardzo typowe elementy bariery świetlnej czyli fototranzystor i led.
    [..]A to że po zdjęciu klawisza nie reaguje na prowizoryczne przysłanianie od strony led, to może być kwestia wyłącznie tego że na fototranzystor pada również światło z otoczenia, lub fototranzystor "widzi" światło tej podświetlającej ledy na środku klawisza, a w klawiszu jest jakieś przysłonięcie. Te elementy nie mają jakoś specjalnie wąskiego pola charakterystyki czułości od kąta padania światła (DS), to mogą łapać światło skądkolwiek.
    Po prostu zasłoń szczelnie fototranzystor (od góry również), albo spróbuj po ciemku i powinno działać.

    Testowaliśmy tak: przysłanialiśmy kawałkiem kartki papieru - nic, plastikowym patyczkiem o średnicy zbliżonej do otworu - nic, kawałkiem miedzianego przewodu - nic, końcówką precyzyjnego wkrętaka (o wiele mniejszego od otworu) - działa. W 100% powtarzalne. Przy normalnym dziennym świetle, pod lampką i bez przysłaniania diody obok. Chyba, że to był jakiś szczególny zbieg okoliczności.

    rb401 napisał:
    Ale wobec tego do czego w elementach wytwarzających i czułych na pole magnetyczne były by potrzebne soczewki? I w ogóle co by to był za elementy (dwukońcówkowe)?
    I dlaczego są tak uderzająco podobne do pospolitych optoelementów?
    Moim zdaniem to chyba zaszło jakieś zasugerowanie się autora wątku.
    Chyba że z drugiej strony płytki jest coś "magnetycznego", a ta widoczna na zdjęciach bariera świetlna służy czemuś innemu. Ale jakoś mało jestem do tego przekonany.

    To nie są soczewki (a przynajmniej nie wyglądają na takie). Wygląda to jak niezbyt gruby, pół-krążek. Z drugie strony klawiatury nie ma nic.
    rb401 napisał:
    No i przydało by się zdjęcie wnętrza klawisza bo w tej chwili widzimy tylko to co jest na fotkach tutaj.

    Postaram się przy następnej okazji, ale nie ma tam nic szczególnego. Zabudowany moduł - klawisz na sprężynkach, po naciśnięciu wychodzi okrągły, czarny pręcik.

    Krzysztof Kamienski napisał:
    nazwa producenta klawiatury poprosimy.

    Klawiatura nie jest samodzielną jednostką, to moduł urządzenia medycznego. Nie chce wprowadzać w błąd, bo nie spisywałem z niej żadnych numerów modelowych, kolega po prostu poprosił mnie o pomysły, czym są elementy takiego czujnika, bo sam jest w kropce. Serwis producenta pociągnięty za język wspomniał coś o "zasadzie indukcyjnej" działania klawiatury, chociaż podejrzewam, że niekoniecznie nawet do końca wiedzą, jak to działa - po prostu jak nie działa, wymieniają moduł (jedyne 5k netto + robocizna). I tak musisz zrobić, więc wyjścia nie masz, prawda?
    O produkcję modułu "podejrzewam" firmę RAFI (bardzo podobna klawiaturka jest na pierwszym obrazku)

    arturavs napisał:
    wylutuj oba elementy i zrób zdjęcia makro.

    Problem jest póki co taki, że nie można wyłączyć urządzenia z eksploatacji na tak długo, a usterka dotyczy klawiatury alfanumerycznej i została na razie zażegnana klawiaturą zewnętrzną. Jak pisałem, raczej wątpię, że damy rady naprawić ją samodzielnie, interesuje mnie tylko ze względu na swoją "chorą" żądzę wiedzy:). Jeśli po naprawie moduł zostanie u nas, to będę mógł je wylutować i sfotografować.
  • Poziom 36  
    salmon napisał:
    To nie są soczewki (a przynajmniej nie wyglądają na takie). Wygląda to jak niezbyt gruby, pół-krążek.


    Nie istotne jak to nazwiemy. Powiedzmy że element optyczny.
    W każdym razie mamy coś podobnego jak tu:

    Identyfikacja elementów klawiaturyIdentyfikacja elementów klawiatury




    Ale już chyba ten obrazek definitywnie wyczerpuje wszelkie wątpliwości w tym wątku (szczególnie szczegół w prawym, górnym rogu):

    Identyfikacja elementów klawiatury

    za stronki:
    http://www.pc-100.com/photoelectric-switches-...-keyboard-optical-mechanical-keyboard-switch/



    salmon napisał:
    Jak pisałem, raczej wątpię, że damy rady naprawić ją samodzielnie, interesuje mnie tylko ze względu na swoją "chorą" żądzę wiedzy:).


    Nie wiem jak Ty, ale ja osobiście nie widział by akurat w tej konstrukcji jakiś szczególnych trudności diagnostyki i naprawy.
    Z charakteru usterki, tj. że pada grupa klawiszy na raz, nasuwa się wniosek że to np. jakaś przerwa w ścieżce grupującej kilka klawiszy. A jeśli założyć że padł jednak element to ewentualnie któraś z led (na przerwę) bo podejrzewam że ze względu na matrycowy układ, będą tam osobne szeregi ledów połączone szeregowo. Tak że jeśli nie ma ewidentnych śladów korozji czy cieczy itp. ciał obcych na PCB, to właściwie tylko trochę żmudnej pracy w rozeznaniu co z czym połączone, bo na gotowy schemat (którego można się trochę domyśleć) nie ma co liczyć.
    Poszczególne elementy też da się diagnozować w płytce np. multimetrem.
  • Moderator - Sieci, Internet
    rb401 napisał:
    Nie wiem jak Ty, ale ja osobiście nie widział by akurat w tej konstrukcji jakiś szczególnych trudności diagnostyki i naprawy.
    Z charakteru usterki, tj. że pada grupa klawiszy na raz, nasuwa się wniosek że to np. jakaś przerwa w ścieżce grupującej kilka klawiszy. A jeśli założyć że padł jednak element to ewentualnie któraś z led (na przerwę) bo podejrzewam że ze względu na matrycowy układ, będą tam osobne szeregi ledów połączone szeregowo. Tak że jeśli nie ma ewidentnych śladów korozji czy cieczy itp. ciał obcych na PCB, to właściwie tylko trochę żmudnej pracy w rozeznaniu co z czym połączone, bo na gotowy schemat (którego można się trochę domyśleć) nie ma co liczyć.
    Poszczególne elementy też da się diagnozować w płytce np. multimetrem.

    Ja osobiście u nas nie zajmuję się naprawami tego typu sprzętu, ale z tego co widzę, podstawowym problemem jest czas (no i ten brak schematu wraz z bardzo małą szansą na jego uzyskanie). Każde chwilowe ściągnięcie urządzenia na diagnostykę to za chwilę krzyk użytkowników, że jest już potrzebne. Nic obcego na powierzchni nie było widać, znaczna ilość ścieżek w środkowych warstwach laminatu, a żeby spokojnie posiedzieć z miernikiem czas jest bardzo potrzebny.