Witam wszystkich
mam pewien poważny problem z którym być może poradzę sobie z wami
A więc zacznę od tego ,że kupiłem skrzynie JBL GTO 1204BR,1200 watt wraz z wzmacniaczem Bolt B2.300.4, 900 watt. Wszystko zamontowałem kierując instrukcjami zawartymi na różnych stronach aby niczego uszkodzić ponieważ mam już trochę doświadczenia , lecz akurat nie w temacie sprzętu Car Audio. Więc kiedy już wszystko udało mi się podpiąć sprzęt ładnie zaczął mruczeć do mnie
ale po około 15 minutach wyłączył się, nie mam pojęcia czemu , poczułem jak się coś pali więc zaglądam do bagażnika a tam siwo ;// trochę się rozczytałem na ten temat, rozebrałem sprzęt i okazało się ,że spalił się tranzystor. Zakupiłem sprzęt do lutowania nowy tranzystor i zacząłem naprawę na własną rękę (okazało się ,że ktoś już wcześniej w nim coś wymieniał sądząc po tym ,iż części były dorabiane) , po przylutowaniu nowego , tego samego( IRFZ46N) sprzęt już nie odpalił, świeci czerwona dioda, a w gąszczu tych tranzystorów i rezystorów ciężko się połapać ;/ Jednak nie poddałem się i kupiłem wzmacniacz BM PCH 4882ex, wszystko podłączyłem jak należy , ale i tym razem zaczął syczeć i już wiedziałem ,że znów pali tranzystor. Okazało się ,że to podobne gniazdo co w przypadku "Bolta". Chciałbym się czegoś dowiedzieć od bardziej doświadczonych, o co może chodzić? Co jest przyczyną palenia się tych tranzystorów? Pomóżcie.



