Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moc mikrofalówki a moc transformatora

06 Mar 2018 22:54 1374 31
  • Poziom 9  
    Witam
    Przerabiam transformator z mikrofalówki na zgrzewarka i zdziwił mnie opis mocy dawcy.
    To znaczy na obudowie opis sugeruje że moc mikrofalówki to 750 W, a w środku transformator o mocy 220 W.
    To jest perpetum mobile 😊 czy mi jakiś ciekawy temat z elektryki umknął.
  • Poziom 32  
    Żadne perpetum mobile, transformator tam, ze względu na dorywczy charakter pracy jest po prostu przeciążany.
  • Poziom 32  
    Nie jestem przekonany, czy przy odmrażaniu pracuje cięgle. Słychać to wyraźnie po buczeniu jakie wydaje kuchenka.
    Zresztą mamy też takie sprzężenie zwrotne- moc transformatora ogranicza chęć zbytniego "rozkręcenia" się magnetronu.
  • Poziom 9  
    Nie znam się, ale różnica mnie zdziwiła.
    Pojawia się taka różnica w odgłosie pracy.
    Nie wiedziałem że mogą być takie duże różnice i o dziwo nie palą się za szybko.
  • Poziom 32  
    Co do przerabiania na zgrzewarkę, to czym masz zamiar nawinąć uzwojenie wtórne? Ja nawijałem płaskownikiem miedzianym 7 x 1,5 mm, cztery płaskowniki równolegle, a wszystkiego 5 zwojów.
    Śrubkę M4 rozgrzewa do czerwoności momentalnie.
  • Poziom 43  
    Przy odmrażaniu pracuje cyklicznie magnetron włącza się na kilka sekund i wyłącza na kilka.
  • Poziom 9  
    Mam dwa zwoje z linki miedzianej 32 lub 35 mm2 i podłącze jeszcze drugie trafo.
    Chciałbym również dołożyć jakiś wyłącznik czasowy i regulator mocy na zasilaniu najlepiej z wyłącznikiem nisko prądowy .
    Nie wiem czy można coś takiego kupić bo na zrobienie raczej jestem za słaby.
  • Poziom 43  
    taxmar napisał:
    Witam
    Przerabiam transformator z mikrofalówki na zgrzewarka i zdziwił mnie opis mocy dawcy.
    To znaczy na obudowie opis sugeruje że moc mikrofalówki to 750 W, a w środku transformator o mocy 220 W.
    Skąd pewność, że moc transformatora to 220W? Proszę zdjęcie naklejki tego trafa. Wielkością rdzenia nie należy się sugerować bo to nie transformator do wzmacniacza.
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    bo to nie transformator do wzmacniacza.

    Łoł! A może do zasilacza, prostownika, ochronny; etc.
    Moc transformatora określają nomogramy i już.
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    Moc transformatora określają nomogramy i już.
    Moc transformatora określa jego producent i już. :|
    Pomijam taki "drobiazg" że transformator w mikrofalówce jest chłodzony wymuszonym obiegiem powietrza.
    Co powie kolega o transformatorze MOT o mocy 1440VA (nawiniętym na rdzeniu o przekroju 24cm²) i prądzie jałowym powyżej 1,5A.
    Jaki klasyczny nomogram do niego pasuje :?:
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Moc transformatora określa jego producent i już. :|

    To zaskakująca wiadomość, jak jakiś producent transformator o przekroju rdzenia 4 cm kw. (rdzeń z blach) oszacuje optymistycznie mocą 500W to mam to przyjąć wiarygodnie?
    Vodiczka, są granice samokompromitacji.
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    jak jakiś producent transformator o przekroju rdzenia 4 cm kw. (rdzeń z blach) oszacuje optymistycznie mocą 500W to mam to przyjąć wiarygodnie?
    Jeżeli ten transformator przeniesie moc deklarowaną przez producenta, pracując w warunkach określonych przez producenta, to jego dane są wiarygodne.
    Proponuję przeczytać trochę literatury o transformatorach MOT (microwave oven transformer) zanim zacznie kolega zarzucać mi samokompromitację. Jak dotychczas to kolega się kompromituje.

    Transformator o parametrach podanych w moim poście #11 przepracował w mikrofalówce Moulinex ponad 15 lat. Cud czy oszustwo? :D
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    przeniesie moc deklarowaną przez producenta

    Np. chłodzenie w intensywnym strumieniu powietrza jeżeli akurat nie mamy akurat ciekłego azotu pod ręką.
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    Moc transformatora określają nomogramy i już.
    Moc transformatora wynika z jego wytrzymałości termicznej, na co ma wpływ mnóstwo parametrów, nomogramy i wszelkie reguły ile watów z cm2 to duże uproszczenie możliwe dla transformatorów dla których większości parametrów przypisano konkretne wartości jako "niezmienne", przy dzisiejszych realiach rynkowych już tak nie można, trzeba optymalizować i nie mówię ty tylko o "oszczędzaniu" materiału.

    Przykładowo transformator o takiej samej mocy można wykonać używając mniej miedzi kosztem większej ilości blach rdzenia, ktoś kiedyś policzył że optymalny cenowo transformator powinien mieć jakiś konkretny stosunek masy miedzi do żelaza, według tego zaprojektowano kształtki, karkasy itd, a co jeśli stosunek cen miedzi do żelaza jest inny niż w ubiegłym stuleciu, czy nomogramy nadal są optymalne? czy stosunek powierzchni rdzenia do powierzchni okna jest taki sam w MOT jak w transformatorach ze starych pożółkłych nomogramów?
    A czy transformatory ze spawarek albo zgrzewarek nawet tych z ubiegłego stulecia pasują do nomogramów?
  • Poziom 32  
    jarek_lnx napisał:
    Moc transformatora wynika z jego wytrzymałości termicznej,

    To prawda, ale trzeba się liczyć z tym, że system chłodzenia może zawieść. Tutaj dywagujemy o konkretnym zastosowaniu danego elementu, gdzie będzie miał zagwarantowane komfortowe warunki pracy; w takiej sytuacji można go przeciążać.
    Ale użycie w innej sytuacji, gdzie warunki diametralnie się pogorszą zniszczy ten element.
  • Poziom 43  
    jarek_lnx napisał:
    a co jeśli stosunek cen miedzi do żelaza jest inny niż w ubiegłym stuleciu, czy nomogramy nadal są optymalne?

    Oczywiście, że tak. Poza tym nieporozumienie polega na tym, że Kolega Bieda z nędzą nie uwzględnił reżimu pracy, a ten w transformatorach do tego typu zastosowań (praca przerywana) jest zupełnie inny i wynika właśnie z odporności temperaturowej.
    Jeśli masz transformator o mocy 200 W i obciążysz go nominalnym prądem - odda 200 W. A co jeżeli ten sam transformator obciążysz opornością wymagajacą od transformatora oddania 2x większej mocy? Odda tylko 200 W? Nie - odda więcej i będzie oddawał tak długo większą moc aż się nie spali. W wypadku mikrofalówki transformator pracuje cyklicznie (w zasadzie jest to praca przerywana) włączony jest na kilka sekund i kilka - kilkanaście "odpoczywa". Średnia moc (liczona w dłuższym czasie) jest więc mniejsza niż moc w czasie jego włączenia.
    Jasne?
  • Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    że Kolega Bieda z nędzą nie uwzględnił reżimu pracy, a ten w transformatorach do tego typu zastosowań (praca przerywana)


    Bieda z nędzą napisał:
    Żadne perpetum mobile, transformator tam, ze względu na dorywczy charakter pracy jest po prostu przeciążany.

    Jeszcze coś?
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    To prawda, ale trzeba się liczyć z tym, że system chłodzenia może zawieść.
    I wówczas producent zarabia na sprzedaży kolejnej mikrofalówki...
    Bieda z nędzą napisał:
    użycie (go - mój dopisek) w innej sytuacji, gdzie warunki diametralnie się pogorszą zniszczy ten element.
    Oczywiście - i jest to wyjaśnione powyżej w wypowiedziach Kolegów.
  • Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    W wypadku mikrofalówki transformator pracuje cyklicznie (w zasadzie jest to praca przerywana) włączony jest na kilka sekund i kilka - kilkanaście "odpoczywa".
    A jego blachy są chłodzone strumieniem powietrza cały czas, również w tej części cyklu gdy nie pracuje.
    Bieda z nędzą napisał:
    Tutaj dywagujemy o konkretnym zastosowaniu danego elementu
    To kolega dywaguje a producenci nie przejmują się i "trzepią" mikrofalówki z transformatorami, które zdaniem kolegi nie mają racji bytu.
  • Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    Oczywiście - i jest to wyjaśnione powyżej w wypowiedziach Kolegów.

    Których? Bo Vodiczka wyraźnie pisze, że jeżeli producent na tabliczce znamionowej zdeklarował, że jezeli moc kuchenki to przykładowo 800W (no minus silniczek obracający talerz, światełko i wentylator) to mniej-więcej taka jest moc transformatora. Ciągła moc.
    vodiczka napisał:
    To kolega dywaguje a producenci nie przejmują się i "trzepią" mikrofalówki z transformatorami, które zdaniem kolegi nie mają racji bytu.

    Nim ów transformator spłonie to potrawa będzie już zagrzana.
    A jak trafko się za bardzo zagrzeje, to są ze trzy termostaty w tej kuchence.
    Chciałbyś użyć taki transformator o szarpanej pracy różnych termozabezpieczeń w urządzeniu, gdzie zalezy ci na stabilności zasilania, czy raczej użył byś transformatora o mocy większej, ale przenoszonej bez trudu?
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:

    To prawda, ale trzeba się liczyć z tym, że system chłodzenia może zawieść. Tutaj dywagujemy o konkretnym zastosowaniu danego elementu, gdzie będzie miał zagwarantowane komfortowe warunki pracy; w takiej sytuacji można go przeciążać.


    A co jeśli zawiedzie chłodzenie takiego transformatora:
    Moc mikrofalówki a moc transformatora

    Bieda z nędzą napisał:
    Ale użycie w innej sytuacji, gdzie warunki diametralnie się pogorszą zniszczy ten element.
    A to jest zupełnie niezależna sprawa, sprzęt zrobiony zgodnie z dobrą praktyką inżynierską powinien mieć zabezpieczenia, poza tym należało by napisać w instrukcji na jaki czas pracy, z jakimi przerwami został zaprojektowany, na ile wyliczono trwałość izolacji w transformatorze przy temperaturach pracy jakie tam występują, wtedy klient wybierał by świadomie, nie było by niemiłych niespodzianek.
  • Poziom 28  
  • Poziom 32  
    jarek_lnx napisał:
    poza tym należało by napisać w instrukcji na jaki czas pracy, z jakimi przerwami został zaprojektowany, na ile wyliczono trwałość izolacji w transformatorze przy temperaturach pracy jakie tam występują, wtedy klient wybierał by świadomie, nie było by niemiłych niespodzianek.

    Tak, masz rację, każdy potencjalny użytkownik mikrofali powinien mieć stosowaną wiedze inżynierką z zakresu elektrotechniki.
    Tutaj mam pewien dylemat, gdyż nie mam żadnej wiedzy z zakresu chemii. Ni w ząb nie rozumiem co pisze na opakowaniu szamponu w pozycji "skład".
    Mam używać, czy nie?
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    Tak, masz rację, każdy potencjalny użytkownik mikrofali powinien mieć stosowaną wiedze inżynierką z zakresu elektrotechniki.
    Po co? Za niego myśli "automatyka" mikrofalówki zaprojektowana przez faceta, który taką wiedzę ma.
    Bieda z nędzą napisał:
    Tutaj mam pewien dylemat, gdyż nie mam żadnej wiedzy z zakresu chemii. Ni w ząb nie rozumiem co pisze na opakowaniu szamponu w pozycji "skład".
    Mam używać, czy nie?
    No faktycznie - masz kłopot. Czas się doktoryzować z chemii. Nie wiem tylko na co czekasz? :)
    Papiery mistrza cukierniczego też powinieneś mieć chcąc zjeść ciastko? Bez jaj. Sensu nie ma tam gdzie go nie ma; w tym wypadku (zasada działania transformatora w mikrofali) akurat jest.
    Bieda z nędzą napisał:
    Vodiczka wyraźnie pisze, że jeżeli producent na tabliczce znamionowej zdeklarował, że jezeli moc kuchenki to przykładowo 800W (no minus silniczek obracający talerz, światełko i wentylator) to mniej-więcej taka jest moc transformatora. Ciągła moc.
    Na siłę szukasz zaczepki?
    Kolega vodiczka napisał coś innego:
    vodiczka napisał:
    Jeżeli ten transformator przeniesie moc deklarowaną przez producenta, pracując w warunkach określonych przez producenta, to jego dane są wiarygodne.

    Transformator w kuchence na pewno ma moc taką jak kuchenka (w przybliżeniu) pod warunkiem jaki został przez Kolegę wytłuszczony.
  • Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:

    Transformator w kuchence na pewno ma moc taką jak kuchenka (w przybliżeniu) pod warunkiem jaki został przez Kolegę wytłuszczony.

    Nie ma takiej mocy, a pobiera taką moc. Jeżeli nie czujesz tej subtelnej różnicy.....
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    Nie ma takiej mocy, a pobiera taką moc. Jeżeli nie czujesz tej subtelnej różnicy.....
    Pobiera i oddaje energię, jeżeli już wchodzimy w subtelne różnice :)
    Bieda z nędzą napisał:
    Których? Bo Vodiczka wyraźnie pisze, że jeżeli producent na tabliczce znamionowej zdeklarował, że jezeli moc kuchenki to przykładowo 800W (no minus silniczek obracający talerz, światełko i wentylator) to mniej-więcej taka jest moc transformatora. Ciągła moc.
    Sugestia jakobym pisał o "ciągłej mocy" transformatora MOT jest zwykłym kłamstwem.
    Proszę zacytować mój wpis zamiast urabiać go po swojemu. Nasza wymiana zdań zaczęła się od wpisu skierowanego do autora tematu:
    vodiczka napisał:
    Skąd pewność, że moc transformatora to 220W? Proszę zdjęcie naklejki tego trafa. Wielkością rdzenia nie należy się sugerować bo to nie transformator do wzmacniacza.
    Dalej, dając przykład MOT z mikrofalówki Moulinex oparłem się na danych podanych przez producenta transformatora na jego naklejce (1440VA) a nie na danych producenta mikrofalówki o mocy tejże.

    Wcześniej kolega napisał:
    Bieda z nędzą napisał:
    Żadne perpetum mobile, transformator tam, ze względu na dorywczy charakter pracy jest po prostu przeciążany.
    W odniesieniu do klasycznego pojęcia transformatora ma kolega rację, tylko transformator MOT nie jest dedykowany do pracy ciągłej. Podobnie np. silnik w blenderze nie jest dedykowany do pracy ciągłej czyli w pojęciu kolegi jest przeciążany.
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Pobiera i oddaje energię, jeżeli już wchodzimy w subtelne różnice :)

    Możesz jaśniej w stosunku do transformatora odzyskanego z tego akurat urządzenia o którym mowa w tym temacie?
  • Poziom 43  
    Wracając do pytania autora tematu, niektóre mikrofalówki mają oprócz magnetronu grzałkę oporową (opiekacz, grill czy jak to nazwą) w takich konstrukcjach całkowity pobór mocy z tabliczki znamionowej jest większy niż moc transformatora/mikrofal. Mimo wszystko nie wiemy skąd autor wziął te 220W, typowy MOT ma 750W, zresztą w zgrzewarce nie będzie ani 750W ani 220W, zazwyczaj konstruktora amatorskiej zgrzewarki nie obchodzi ile mocy i jaki prąd tam płynie, do póki jakoś zgrzewa i nie przejmują się tym że fabryczna zgrzewarka zgrzewa przez kilkadziesiąt milisekund i topi materiał tylko w miejscu zgrzewu, a amatorska przegrzewa i utlenia metal przez kilka sekund dając osłabiony odkształcony materiał, kiepski zgrzew i brzydki wygląd. Typowo wykorzystanie okna jest ~0,3 "bo taki miałem przewód" (okrągły w grubej izolacji) a liczba zwojów jest skutkiem tego przypadkowo wybranego przewodu, ile mocy się na tym traci?

    Bieda z nędzą napisał:
    Tak, masz rację, każdy potencjalny użytkownik mikrofali powinien mieć stosowaną wiedze inżynierką z zakresu elektrotechniki.
    Tutaj mam pewien dylemat, gdyż nie mam żadnej wiedzy z zakresu chemii. Ni w ząb nie rozumiem co pisze na opakowaniu szamponu w pozycji "skład".
    Mam używać, czy nie?
    Mylisz się zupełnie inny poziom wiedzy jest potrzebny żeby coś stworzyć a inny żeby rozumieć podstawowe zależności związane z użytkowaniem, to drugie użytkownik powinien znać. Nie jestem chemikiem, nie umiał bym nic stworzyć, a skład typowego szamponu mógł bym podać z pamięci, 90% składu we wszystkich produktach jest taka sama bo tak dyktuje ekonomia, tylko marketing wmawia nam że produkty znacząco się różnią. Jeśli jeśli używasz i nie ma problemów to możesz żyć w błogiej nieświadomości, jeśli pojawia się problem to szukasz innego rozwiązania, ja musiałem znaleźć i zrozumieć zależności jakie tu występują.

    Czy trzeba być hakerem żeby znać metody kradzieży pieniędzy z kart płatniczych? Nie, a jak nie będziesz miał podstawowej wiedzy w tym zakresie to ktoś to kiedyś wykorzysta.
  • Poziom 43  
    Mogę jaśniej:
    Bieda z nędzą napisał:
    Nie ma takiej mocy, a pobiera taką moc.
    Nie ma takiego zjawiska jak pobieranie/oddawanie mocy, niezależnie od rodzaju urządzenia, choć mówimy o "przeniesieniu mocy" i "urządzeniu o mocy" :)
    Prawdopodobnie wiem do czego zmierzasz ale transformator pobiera i oddaje energię. W zależności od tego jak oddaje/pobiera możemy określić jego moc maksymalną dla pracy ciągłej, przerywanej, lub impulsowej.