Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe

06 Mar 2018 15:22 3537 92
  • Poziom 17  
    Konwerter - świetny pomysł i nawet proponowałem kiedyś opracowanie razem dobrej koncepcji takiego konwertera, ale wpinanego w linię bez modyfikacji aparatu, ale odezwały się jakieś #nosaczepolskości że takie rzeczy to za pieniądze, że nie będzie marnować swojego cennego czasu (taa, a dyskusje na necie takie produktywne)... ale nie o tym.
    Są znane co najmniej dwa konwertery - pierwszy Borisa Cherkasskiego - schemat pierwszy, wraz z kodem źródłowym. Drugi podobny ze strony http://www.picbasic.nl/dtmf-telefoon.htm, schemat drugi (na stronie jest pełniejszy) ale bez kodu programu. W obu przypadkach to co trzeba zrobić "na zaraz" to dodanie mostka prostowniczego przed linią. Obydwa projekty są i działają, tyle że to wersja z grzebaniem w telefonie. Są urządzenia na linie, myślałem o takim, ale 8-pinowy PIC to za mało (potrzeba 4 linii I/O) więc projekt się nieco komplikuje.

    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonoweBudowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
  • PCBway
  • Moderator
    Z tego co pamiętam to jeden z nich był redialem a drugi chwilowym rozłączeniem - bez potrzeby naciskania widełek.
    Była tez bardzo krótka seria tarcz, które miały funkcje pamięci i wówczas te klawisze służyły jako sterowanie.
  • PCBway
  • Poziom 21  
    Cieszę się, że widzę chętnych do budowy takiego konwertera. Ja znalazłem takie koncepcje:

    http://bygselvhifi.dk/projects/telephone-pulse-to-dtmf-converter/
    http://boris0.blogspot.com/2013/09/rotary-dial-for-digital-age.html

    Co do kwestii zasilania, wczoraj wieczorem wpadłem na taki pomysł:

    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe

    Zasilanie uC powinno się załączyć automatycznie a jego wyłączenie i przerwanie prądu pobieranego z linii można wykonać podając stan niski z uC na bramkę MOSFETA. Mam też banalny pomysł na detekcję prądu linii (wybierania pulsowego). Jeżeli ktoś mi pomoże z kwestią programu, mogę podzielić się dalszymi pomysłami.

    Mój schemat można jeszcze bardziej uprościć, stabilizator można zastąpić diodą Zenera, jak w przytoczonych wyżej układach i włączyć ją w obwód MOSFETA o tak:

    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
  • Poziom 17  
    Miałem zupełnie inną koncepcję tego urządzenia. Komplikujesz z zasilaniem, włączenie równoległe do linii? Jak zagwarantujesz, że w momencie odłożenia słuchawki rozłączysz linie? Zajęcie linii następuje z chwilą gdy ...? Zaniknie napięcie? A wiesz co się dzieje gdy linia dzwoni?

    Ja to widziałem jako rozwiązanie zasilane szeregowo. Niestety nie obejdzie się i bez obwodu równoległego, bo trzeba stłumić impulsy wybiercze (no chyba że nie trzeba, bo bramka je ignoruje - wtedy znacznie prościej, a i mały PIC wystarczy - trzeba by zrobić takie eksperymenty na różnych urządzeniach).

    Tak czy inaczej chyba warto zrobić oddzielny wątek, jeśli mamy zamiar o tym dyskutować, żeby tutaj nie zaśmiecać.
  • Poziom 21  
    A więc tak, już tłumaczę. Tak, pomyślałem aby całość włączyć do linii. Odłączenie obciążenia można zrealizować poprzez podanie na bramkę MOSFETA stanu niskiego z uC co go wyłączy i prąd praktycznie spadnie do zera. A stan ten podawać po wykryciu braku prądu w aparacie, na co jest prosty patent, który mogę opisać. Tak, załączenie uC nastąpi w momencie spadku napięcia na linii w tym wypadku poniżej około 20V. A gdy linia dzwoni? Ano na napięcie stałe o wartości do 60V na starych centralach nakładany jest sygnał dzwonka o maksymalnej wartości do 90Vrms napięcia przemiennego.
    Co może dać nam maksymalną wartość napięcia szczytowego 60V + (1,41*90V) = ~188V. Tranzystory na napięcie 200V powinny załatwić temat ;)

    Liczę tutaj na pomoc kolegów, przy jakim prądzie pętli centrala uznaje, że linia została zwolniona?
  • Poziom 17  
    Pisząc o prądzie dzwonienia miałem na myśli inny problem - przejście przez zero i załączenie układu.
    Na odłożonej słuchawce nie powinieneś pobierać więcej niż około 1mA, napięcie ok. 48V. Mówimy więc o bardzo małych mocach.
  • Poziom 21  
    kangyooni napisał:
    Pisząc o prądzie dzwonienia miałem na myśli inny problem - przejście przez zero i załączenie układu.


    To że przebieg napięcia dzwonienia przechodzi przez 0 nie jest wielkim problemem, na linii jest ciągle obecna składowa stała. Tak więc moim zdaniem w czasie dzwonienia wyprostowane napięcie powinno się wahać do np. 60 do 188V. Ale poczekajmy na opinie Kolegów obsługujących centrale i na ich zdanie. A co zablokowania sygnałów wybierania impulsowego w stronę centrali także wpadłem na prosty patent... Już rysuje większy schemat ;)

    Takie coś wymyśliłem:

    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
  • Specjalista - lampy próżniowe
    Temat, który opisujecie jest dla mnie interesujący, ale niejako w drugą stronę: Jak z sygnału DTMF zrobić sygnał pulsowy, akceptowalny przez moją centralę z tego wątku:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3436080.html

    Fizycznie układ musiałby działać chyba w ten sposób, że w momencie jak ktoś zadzwoni na moją linię, sygnał dzwonienia uruchamiałby "podniesienie słuchawki" tak od strony linii wchodzącej jak i od strony mojej centrali. Jednocześnie z tym musiałoby przez transformator (?) być sprzężenie obu linii. Wówczas dzwoniący z miasta usłyszałby sygnał ciągły mojej centrali. Podawanie sygnałów DTMF powodowałoby pracę dekodera DTMF , który sterowałby np. starą tarczą "przyciskaną" z układem scalonym (były takie w polskich telefonach). Po wystukaniu całej kombinacji numeru mojej centrali następowałoby łączenie z żądanym abonentem.
    De facto układ tego typu byłby swego rodzaju translacją "przychodzącą".
  • Redaktor
    Taka translacja to byłaby świetna sprawa edukacyjna,
    stany linii można wykryć kilkoma układami sprowadzającymi je do stanów na wejściach mikrokontrolera.
    Rozpoznawanie DTMF można zrobić na mikrokontrolerze, lub użyć dedykowanego układu typu MT8870D wystawiającego stany logiczne w zależności od tonu.
    Reszta sygnalizacji dekadowej i generator tonów, sterowanie "odbieraniem" rozmowy przychodzącej można zrobić w programie mikrokontrolera.
  • Poziom 17  
    elektronik123456789 napisał:
    To że przebieg napięcia dzwonienia przechodzi przez 0 nie jest wielkim problemem, na linii jest ciągle obecna składowa stała. Tak więc moim zdaniem w czasie dzwonienia wyprostowane napięcie powinno się wahać do np. 60 do 188V.

    Składowa stała jest 48V, na to AC powiedzmy 60V - skuteczne, bo szczytowe wychodzi 85V to przebieg masz jak najbardziej z przejściem przez zero. -37 ... 133V. No ale kombinuj :)
  • Poziom 18  
    elektronik123456789 napisał:
    Pytam się dlatego, ponieważ postanowiłem zastanowić się nad budową konwertera z wybierania impulsowego na tonowe.

    Po co sie zastanawiać? Taki projekt juz jest na Tiny85. Szukaj pod hasłem "Pulte to tone converter".

    Dodano po 3 [minuty]:

    elektronik123456789 napisał:
    Cieszę się, że widzę chętnych do budowy takiego konwertera. Ja znalazłem takie koncepcje:

    http://bygselvhifi.dk/projects/telephone-pulse-to-dtmf-converter/
    http://boris0.blogspot.com/2013/09/rotary-dial-for-digital-age.html

    Co do kwestii zasilania, wczoraj wieczorem wpadłem na taki pomysł:

    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe

    Daruj sobie stabilizator, zwłaszcza LM78xxx:
    1 - pobiera za dużo prądu (ok 3mA)
    2 - napięcie zasilające uC nie musi być stabilizowane, wystarczy że zawiera się w granicach 2..6V (2..5,5V).
  • Poziom 21  
    kangyooni napisał:
    Składowa stała jest 48V, na to AC powiedzmy 60V - skuteczne, bo szczytowe wychodzi 85V to przebieg masz jak najbardziej z przejściem przez zero. -37 ... 133V. No ale kombinuj :)


    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe

    Po wyprostowaniu dwupołówkowym po prostu będziemy mieć na przebiegu dwie połówki sinusoidy o amplitudach 133V (połówka dodatnia) i 37V (połówka ujemna). Jak w każdym prostowniku wystarczy dać mały kondensator aby wygładzić tętnienia, a przecież w stanie spoczynku układu prąd będzie bardzo mały. Napięcie w sieci też przechodzi przez 0 i nie ma jakiegoś z tym problemu ;)

    ghost2000 napisał:
    Po co sie zastanawiać? Taki projekt juz jest na Tiny85. Szukaj pod hasłem "Pulte to tone converter".


    Tak, wiemy o takich projektach, ale one montowane muszą być WEWNĄTRZ aparatu.

    ghost2000 napisał:
    Daruj sobie stabilizator, zwłaszcza LM78xxx:
    1 - pobiera za dużo prądu (ok 3mA)
    2 - napięcie zasilające uC nie musi być stabilizowane, wystarczy że zawiera się w granicach 2..6V (2..5,5V).


    A kolega widział tą wersję?
    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe

    Zresztą, niedługo będzie kolejna ;)
  • Poziom 17  
    elektronik123456789 napisał:
    A kolega widział tą wersję?


    Ma sens, ale nakombinowałeś strasznie. Transoptor, trafo, a i tak 4 linie do procka więc mały PIC odpada. Żałuje że wyrzuciłem kartke - miałem coś podobnego, ale prościej i bardziej niezawodnie. Postaram się do jutra to jeszcze raz rozrysować. Poddałem się bo te 4 linie mnie zniechęciły - wówczas trzeba większy procek, chyba że jest jakiś 8-pin który pozwala np. wykorzystać reset jako normalne wejście, no i ma PWM. I jeszcze raz proponuję zakończyć na tym i zrobić nowy wątek, bo tutaj temat był jednak całkiem inny.
  • Poziom 18  
    - Po co dwa transoptory? Są transoptory z dwiema diodami.
    - Transoptory powinny zwierać do masy a nie zasilania. Ala ARM nie ma to znaczenia, ale AVR, PIC mają wbudowane podciąganie do zasilania.
    - Zamiast transoptorów wystarczy rezystor do pomiaru prądu (od masy procka) i na wejście ADC. Dla bezpieczeństwa szeregowy rezystor zabezpieczający port
    - po co mierzyć prąd na linii i napięcie? Prąd jasno określi czy linia jest zajęta oraz umożliwia liczenie impulsów. Zobacz jak układ by sie uprościł gdyby wywalić pomiar napięcia. Moge tez powiedzieć z praktyki, że pomiar napięcia aby wykryć impulsy nie jest zbyt dobry. Linia może mieć napięcie z zakresu 25..50V. Prościej i skutecznie mierzyć prąd.
    - Trafo niepotrzebne
    - Obciążeniem linii powinno być źródło prądowe, po co właściwie one jest?

    Tak naprawdę, to rozwiązanie z Tiny85 można łatwo zaadoptować w roli przystawki. Jak było wspomniane, trzeba dodać mostek prostowniczy. Oprócz tego obwód pomiaru prądu, o którym pisałem. Są źródła, więc łatwo zmodyfikować soft, aby ADC brało udział w liczeniu impulsów. Można tez użyć komparatora, ale to dwa dodatkowe rezystory.
    Pozostanie jeden problem. Impulsy pojawiają się na linii. Pewnie dlatego kombinujesz z obciążaniem linii, ale to zły kierunek. Aby rozwiązać ten problem skutecznie, należałoby obwody oddzielić kondensatorem. Od strony centrali obciążyć linię źródłem prądowym. Drugie źródło zasilało by aparat. Wymaga to zasilacza. Zasilanie można kombinować jak w aparatach publicznych (ładowanie akumulatora lub superkondensatora gdy linia jest wolna)
    I dochodzimy do tego co pisałem wcześniej, trzeba zbudować coś na wzór PABX (translacja i obwód liniowy - przy wydzielaniu tematu gdzieś się zgubił ten post).

    Zamiast od razu rysować schematy, proponuje przemyśleć temat, przyjąć założenia, policzyć ile prądu mamy do dyspozycji.

    EDIT
    Po krótkich przemyśleniach:
    - pomiar prądu transoptorem (tak jak na ostatnim schemacie, tyle, że transoptor z dwoma diodami)
    - transoptory załączają zasilanie uC (obwód wykonawczy jak na ostatnim schemacie)
    - DTMF itp podobnie jak w rozwiązaniu poniżej:
    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
    (Wypróbowałem to rozwiązanie ale dodałem mostek. Zdaje się w materiałach nie ma pliku HEX ale są źródła więc sobie skompilowałem. Chyba też nie ma instrukcji, na podstawie kodów źródłowych ustaliłem, że ma pamięć 7 nr, może generować # i *)
    Niestety, włączając układ pomiędzy linię a telefon, tracimy możliwość używania pamięci oraz generowania * i #.
    To tak na szybko. Jak cos mi wpadnie do głowy to dopiszę.
  • Poziom 21  
    ghost2000 napisał:
    pomiar prądu transoptorem (tak jak na ostatnim schemacie, tyle, że transoptor z dwoma diodami)


    Faktycznie są takie transoptory, pomysł bardzo dobry.

    ghost2000 napisał:
    transoptory załączają zasilanie uC (obwód wykonawczy jak na ostatnim schemacie)


    Zły pomysł, w czasie dzwonienia też płynie prąd przez aparat, załączenie wtedy uC zabije go. Zasilanie uC wykonać badając napięcie na linii dzielnikiem jak to wymyśliłem (mam inny jeszcze pomysł, w wolnej chwili wrzucę schemat).

    ghost2000 napisał:
    DTMF itp podobnie jak w rozwiązaniu poniżej


    Tak, też wpadłem na ten pomysł. Może udałoby się użyć tego tranzystora nie tylko do wysyłania DTMF ale i do "dociążania linii", żeby podczas wybierania pulsowego nie znikał prąd pętli? Czy ten sposób wysyłania DTMF działa poprzez mostek? Dociążanie można by wyłączać po np. 10-15 sekundowym czasie stałego prądu na linii (trwa rozmowa). Podczas kolejnego przerwania znowu załączać, czekać na cyfrę w dekadzie, podać DTMF (nadanie cyfry na infolinie). Analogicznie można by podawać stan 0 na MOSFETa po wykryciu 15 sekund bez prądu linii (o ile centrala sama nie wykryłaby końca rozmowy i nie włączyła napięcia 48-60V).

    ghost2000 napisał:
    Niestety, włączając układ pomiędzy linię a telefon, tracimy możliwość używania pamięci oraz generowania * i #.


    Można by to obejść programowo, o ile kolega czuje się aż tak na siłach, po wybraniu 0 wprowadzić np. 2-3 sekundy opóźnienia przed wysłaniem DTMF. Jeżeli w ciągu tego opóźnienia pojawi się np. 1 wysyłać * a jeżeli 2 wysyłać #. Jeżeli nie pojawi się nic więcej po 0 wysyłać 0. Można by poświęcić pamięć numerów, gdyby brakowało miejsca ;)
  • Poziom 18  
    elektronik123456789 napisał:
    Zły pomysł, w czasie dzwonienia też płynie prąd przez aparat, załączenie wtedy uC zabije go

    Równolegle do diod transoptora mozna dac kondensator. Dla pradu dzwonienia bedzie stanowił zwarcie.
    Inne rozwiązanie, dwa transoptory. Na każdym z nich obwód RC. W czasie dzwonienia oba wyjścia mają stan aktywny. Podczas normalnej pracy tylko jedno. Wystarczy funkcja exor/exnor i po problemie (chyba).

    Dodano po 1 [minuty]:

    elektronik123456789 napisał:
    Można by to obejść programowo, o ile kolega czuje się aż tak na siłach, po wybraniu 0 wprowadzić np. 2-3 sekundy opóźnienia przed wysłaniem DTMF.

    Można by. Są źródła, więc to tylko kwestia czasu.

    W oryginale, funkcje specjalne jak (#, *, pamięci) są sygnalizowane akustycznie (ton zdaje się 400Hz lub "melodyjka" z kilku tonów DTMF). W tym rozwiązaniu także można by tego użyć.
  • Poziom 21  
    Właśnie załączanie uC w bezpiecznym momencie jest najtrudniejszym elementem całej tej układanki ;) Patent z kondensatorem zwierającym diody może mieć sens, co więcej mógłby mieć dość dużą pojemność bo byłby podłączony do jednej strony linii.

    Przekornie zaproponuje ponownie stabilizator LM78L05 .. Fakt, pobiera on parę mA, ale dioda Zenera do poprawnej pracy też wymaga przepływu prądu przez nią od 5 do 10mA. A w stanie rozmowy nie ma aż takiej potrzeby walki o każdy mA prądu (norma TP dopuszcza prąd pętli aż do 70mA!) A skoro dioda i tak musi pobrać swoje, to już lepiej mieć napięcie idealne. Kombinuje też nad użyciem tranzystora PNP albo MOSFETa z kanałem P i użyciu LMa.

    elektronik123456789 napisał:
    Inne rozwiązanie, dwa transoptory. Na każdym z nich obwód RC. W czasie dzwonienia oba wyjścia mają stan aktywny. Podczas normalnej pracy tylko jedno. Wystarczy funkcja exor/exnor i po problemie (chyba).


    Tak, ale tutaj trzeba fizycznej sprzętowej bramki logicznej np. na tranzystorach bo przecież uC nadal nie byłby włączony. Spora komplikacja.
  • Poziom 18  
    elektronik123456789 napisał:
    norma TP dopuszcza prąd pętli aż do 70mA

    Ale bramki VoIP//GSM, centrale PABX mają źródła prądowe 20..40mA.
    Zasilaniem można martwić sie później, najpierw trzeba rozwiązać inne problemy.
  • Poziom 18  
    elektronik123456789 napisał:
    W załączniku zamieszczam warunki technicznie dla sieci TP (Netia pewnie ma podobnie), na których się wzorowałem.

    Warunki operatorów jedno, bramki to co innego. W warunkach z pewnością jast napisane jaki jest prad minimalny (zdaje się 10mA) i maksymalny. Prosze brac pod uwage minimalny.
  • Poziom 18  
    elektronik123456789 napisał:
    Skoro już mowa o bramkach, czy Kolega jest w stanie zmierzyć ile w takim razie wynosi napięcie przy podniesionej słuchawce i w stanie spoczynku?

    To znam na pamięć, przy podniesionej 6..10V (typowo), przy odłożonej 24..50V (zależy od centrali, bramki)
  • Poziom 17  
    ghost2000 napisał:
    Niestety, włączając układ pomiędzy linię a telefon, tracimy możliwość używania pamięci oraz generowania * i #.


    I tu się kolega myli! Taki konwerter będący w sprzedaży oferował taką opcję i zastanawiałem się, jak to może działać. Otóż może - styk zwierny tarczy w trakcie wybierania nie tylko służy do stłumienia terkotania w słuchawce, ale zwiera cały obód rozmówny. Napięcie odłożone na aparacie w trakcie impulsowania przy zwarciu będzie w okolicach zera, vs. 6-10 przy normalnie 'odebranej' linii. Ten sygnał można wykorzystać jako informację o wyhyleniu tarczy, podobnie jak w układzie gdzie bezpośrednio podłączamy tarczę (3 linie) pod procka. Teraz np. wyhylenie i przytrzymanie tarczy przed puszczeniem, może być stosowane jako *, #, redial, programowanie pamięci, szybkie wybieranie - cokolwiek zostanie zaprogramowane.
    Dodano po 38 [minuty]:
    Dobra a teraz na szybko rozrysowany schemat. Prawda że prostszy? Ta wersja jeszcze nie posiada możliwości rozpoznania wyhylenia tarczy, więc redial itp. odpada, natomiast powinno robić co należy - zasilać procek, dawać na niego wykrycie odebrania linii (OFHK), w drugą stronę nadawanie audio (PWM) i tą samą linią symulowanie odebrania linii (rezystor 600R). Potrzebny tranzystor na ok. 150V. Aha i są zajęte tylko dwie linie, trzecia to będzie detekcja zwarcia na telefonie (wyhylenie tarczy), więc mały procek wystarczy. Chyba że coś przegapiłem, bo jestem zaspany. Wydawało mi się że coś jeszcze jest potrzebne.

    Dwa mostki prostownicze zwinąłem do półtora, z czego w jednym dwie diody to zenerki na ok. 2.7V. Spadek napięcia na takim szeregowym układzie nie przekroczy 3.5V, zasilanie procka ok. 2V (wersje niskonapięciowe chodzą na 1.8) przy czym zasilając szeregowo mamy do dyspozycji prąd min. 10mA - duużo więcej niż potrzeba, większość odłoży się na zenerkach. Opcjonalnie zenerki można zastąpić zwykłym mostkiem, a równolegle do C1 dać czerwoną LED - stabilizacja napięcia na ok. 2V a dodatkowo sygnalizacja pracy. Prosto i tanio :)

    Co myślisz?

    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
  • Poziom 18  
    kangyooni napisał:
    i tą samą linią symulowanie odebrania linii (rezystor 600R)

    Coś mi sie wydaje, ze kolega słyszy, że dzwonią ale nie wie, w którym kościele.
    - 600R to impedancja a nie rezystancja telefonu
    - linia powinna byc obciążona źródłem prądowym

    Proponuje zapoznać się z budową translacji miejskich centrala PABX

    Dodano po 1 [minuty]:

    kangyooni napisał:
    Napięcie odłożone na aparacie w trakcie impulsowania przy zwarciu będzie w okolicach zera, vs. 6-10 przy normalnie 'odebranej' linii.

    Prosze sprawdzić kilkanaście modeli telefonów, wyniki będą różne. To powoduje pewną komplikację układu.

    Dodano po 4 [minuty]:

    kangyooni napisał:
    Co myślisz?

    Że wynajdowanie koła na nowo nie ma sensu. Poszukałbym dokumentacji takich konwerterów i na niej się wzorował.
  • Poziom 17  
    Teoretycznie. Widziałeś kiedyś aparat sprzed lat 80., z obciążeniem prądowym? Bo ja nie. Wszystko jest rezystancyjne. Jeśli strona centralowa spełnia standardy, to 600R da odpowiedni prąd. [PS] z resztą sam pisałeś wcześniej, że bramki mają źródła prądowe, więc problem rozwiązany :p
    Drugie - naprawdę czepianie się tutaj wartości elementów, które wziąłem sobie na tym etapie z rękawa, nie ma sensu.
    Trzecie - to odebranie linii będzie trwać kilkanaście sekund i zaprawdę nie budujemy tutaj translacji miejskiej centrali publicznej, tylko prosty i tani konwerter do stosowania z własną badziewną bramką w domu. Ma być tanio, skutecznie i najlepiej gdyby zmieściło się w natynkowym gnieździe telefonicznym.
    Dodano po 2 [minuty]:
    ghost2000 napisał:
    Prosze sprawdzić kilkanaście modeli telefonów, wyniki będą różne. To powoduje pewną komplikację układu.


    To nie ma znaczenia. Nie interesuje nas czy napięcie jest 6, 9 czy 15V, ale czy jest poniżej kilku, np. 2V. Mamy wówczas pewność, że tarcza jest w trakcie impulsowania.

    ghost2000 napisał:
    Poszukałbym dokumentacji takich konwerterów i na niej się wzorował.


    No to poszukaj i zapraszam ponownie, jak znajdziesz :)
  • Poziom 18  
    kangyooni napisał:
    Teoretycznie. Widziałeś kiedyś aparat sprzed lat 80., z obciążeniem prądowym? Bo ja nie. Wszystko jest rezystancyjne. Jeśli strona centralowa spełnia standardy, to 600R da odpowiedni prąd.

    Trzeba jednak zaóważyć różnice w budowie central z lat 80, a współczesnych bramek itp. Tak się składa, ze znam zarówno Strowger-a 32AB, mniej krzyżowe, jak i współczesne rozwiązania.

    kangyooni napisał:

    Drugie - naprawdę czepianie się tutaj wartości elementów, które wziąłem sobie na tym etapie z rękawa, nie ma sensu.

    Nie czepianie, ale rezystancja a impedancja to dwie różne rzeczy.

    kangyooni napisał:

    Trzecie - to odebranie linii będzie trwać kilkanaście sekund i zaprawdę nie budujemy tutaj translacji miejskiej centrali publicznej, tylko prosty i tani konwerter do stosowania z własną badziewną bramką w domu. Ma być tanio, skutecznie i najlepiej gdyby zmieściło się w natynkowym gnieździe telefonicznym.

    Tanio i skutecznie, obawiam się, ze może być z tym kłopot.

    kangyooni napisał:

    No to poszukaj i zapraszam ponownie, jak znajdziesz :)

    Po co mam szukać jak mi to urządzenie nie jest potrzebne? Dla mnie to nie problem otworzyć obudowę aparatu i wpiąć układ, którego schemat załączyłem, pomiędzy tarczę a telefon. Nie widze sensu komplikować sobie życia. Co innego, gdybym chciał zbudować układ komercyjnie, musi byc prosty w użyciu nawet przez kompletnego głąba. Ale jakie sa szanse sprzedaży takiego urządzenia? W opracowanie, testy, CE właduje 20..30k zł a urządzeniu ile musiałoby kosztować aby ktoś je kupił? 100zł? to sobie 3 telefony kupi. 10zł? Tyle to pewnie koszt produkcji przy dużej serii.

    Znalazłem: https://pl.aliexpress.com/item/Pulse-to-dual-...the-old-dial-telephone-pulse/32805453334.html
    Wystarczy kupić, inżynieria wsteczna i można działać. Proszę zwrócić uwagę na cenę, $30. Przyjmując standardowe reguły runku, wyprodukowanie tego kosztuje ok $10. To chyba nie jest jednak taka prosa konstrukcja ale bywa różnie.
  • Poziom 17  
    ghost2000 napisał:
    Nie czepianie, ale rezystancja a impedancja to dwie różne rzeczy.

    Wiem. Na potrzeby zajęcia linii na parenaście sekund, nie będę budował impedancji zastępczej z stabilizacją prądową. Rezystor robi robote.

    ghost2000 napisał:
    Po co mam szukać jak mi to urządzenie nie jest potrzebne?

    Ja twierdzę że takiej dokumentacji nie ma, dlatego nad tym tutaj pracujemy. Jak Ci niepotrzebne, to proszę nie zawracaj już głowy ok? Nie pomagasz, to chociaż nie przeszkadzaj, a nie takie wymądrzanie się 'wiem ale nie powiem'.
  • Poziom 18  
    Wiele to nie da.
    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
    ale skoro urządzenie istnieje, to i musi byc do niego dokumentacja. Można też, jak pisałem wcześniej, użyć inżynierii wstecznej.
  • Poziom 17  
    No jest. Dokumentacja pewnie u tego hobbysty w szufladzie - skoro zarabia na tym, to nie podzieli się. Natomiast zwróć uwagę:
    Budowa konwertera z wybierania impulsowego na tonowe
    urządzenie nie jest nawet odporne na odwrócenie biegunowości, więc zaprojektowane kiepsko. Teraz elementy - duży procek, coś jeszcze - pewnie generator DTMF, transoptor, no czego tam nie ma... Widzisz, linia telefoniczna to jest dość nieoczywista i nieintuicyjna sprawa i widziałem projekty mocno przewymiarowane tylko dlatego, że ktoś po prostu nie czuł tematu. I to mi też tak wygląda. Na to, żeby DTMF generować PWM-em też trzeba wpaść (znowu gdyby się przyczepić, to zniekształcenia będą pewnie powyżej jakiejś normy...). A sam robiłem centralki i inne telefoniczne pierdoły jako nastolatek, gdzie w latach 90. specjalizowane chipy telefoniczne mogłem tylko podziwiać w katalogu. Chodzi mi o to, że te rzeczy da się zrobić bardzo prosto, gdy czuje się temat. Niekoniecznie będą spełniały wszystkie normy ITU-T, ale robote zrobią. Jutro dokończe ten mój schemacik i gdy wrócę do Polski, czas będzie na jakieś prototypy.
  • Poziom 18  
    kangyooni napisał:
    gdzie w latach 90. specjalizowane chipy telefoniczne mogłem tylko podziwiać w katalogu. Chodzi mi o to, że te rzeczy da się zrobić bardzo prosto

    Pole komutacyjne, nadajnik/odbiornik DTMF? To się da prosto zrobić? Ówczesne mikrokontrolery były zbyt wolne aby dekodować DTMF. Może nadawanie by wyszło ale to na nielicznych przez co wielkorotnie droższych niż specjalizowanego scalaka.
    Pole komutacyjne - 64 czy 128 przekaźników/kontaktronów, zatrzaski, dekodery, bufory. NaA4 by sie zmieściło, ale koszt wielokorotnie większy niż np MT8816, który w latach 90 był do kupienia.

    Układy symulujesz w jakimś programie?