Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie mono

10 Mar 2018 21:02 1092 13
  • Poziom 7  
    Witam,
    na forum zaglądam od bardzo dawna, ale dopiero teraz zdecydowałem się prosić tutaj o pomoc.

    Mam problem ze znanym amplitunerem Unitra Tosca 303. Amplituner trafił w moje ręce z następującymi problemami:
    1. Przydźwięk sieciowy
    2. Przytłumiony dźwięk w lewym kanale
    3. Nie działające podświetlenie
    4. Zerwana linka strojenia

    Podświetlenie już działa, linkę również wymieniłem. Aby wyeliminować przydźwięk sieciowy w miejsce oryginalnego zasilacza zamontowałem moduł zasilacza symetrycznego A-100 firmy "advanceelectronic". Amplituner ruszył na tym zasilaczu, nie ma już przydźwięku, ale nie mogę sobie poradzić z z nierównomiernym poziomem dźwięku obu kanałów. Usterka jest na pewno w przedwzmacniaczu, gdyż po zamianie przewodów sygnałowych (punkt 12 i 14 wyjścia przedwzmacniacza) problem przenosi się na drugi kanał.
    Przejrzałem już na forum kilkadziesiąt wątków, znalazłem kilka podpowiedzi (np. odwrotnie wlutowany kondensator C327), ale u mnie żadne z dotychczasowych działań nie przynosi efektów. Jest wręcz przeciwnie, ponieważ po wymianie elektrolitów, czyszczeniu potencjometrów (KONTAKT PR) oraz wymianie tranzystorów w przedwzmacniaczu (zastosowałem BC550C) pojawił się kolejny problem - wzmacniacz po przełączeniu w tryb MONO po jakiś 5 sekundach zaczyna dudnić w równych odstępach czasu. Przypomina to uderzanie w bęben około 3 razy na sekundę i występuje na wszystkich źródłach sygnału. Podczas tego dudnienia przygasa podświetlenie skali. W trybie STEREO problem ten nie występuje.
    Dołączam schemat amplitunera:
    Tosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie mono

    Proszę o pomoc
  • PCBway
  • Poziom 26  
    Usterka może być typowa dla tych objawów - czyli utrata pojemności któregoś z kondensatorów elektrolitycznych.
  • Użytkownik usunął konto  
  • PCBway
  • Poziom 7  
    Wszystkie kondensatory elektrolityczne w przedwzmacniaczu, wzmacniaczu oraz w sekcji zasilania wymieniłem na nowe. Możliwe, że któryś z kondensatorów "Jamicon" był uszkodzony jeszcze przed wlutowaniem ?
    Zasilacz symetryczny był wcześniej używany, spróbuję jeszcze wymienić w nim kondensatory 10000uF/50V.
    Zastanawia mnie cały czas dlaczego problem pojawia się tylko podczas odtwarzania w trybie mono, wtedy gdy wejścia obu kanałów są ze sobą połączone.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 31  
    No to trzeba zająć się kondensatorami sprzęgającymi. Po kolei lewy kanał pierwsze dwa i te same z prawego. Miernik pojemności i pomierzyć. Potem kolejne dwa te same po obu stronach. Któryś wysechł i stąd ta zmiana. Wymienić wszystkie na takie same nowe i z jednej partii produkcyjnej . Wtedy będzie po temacie.
  • Poziom 7  
    Dziękuję za podpowiedzi.
    Zasilacz przedwzmacniacza pozostał oryginalny, wymieniłem w nim tylko elektrolity. Napięcia zasilania sprawdziłem, zgadzają się z instrukcją serwisową. Nie znam się za dobrze na elektronice- dlatego nie jestem pewien czy te kondensatory sprzęgające to właśnie C307 oraz C335 ? Przyznam, że nie sprawdzałem ich, skupiłem się tylko na elektrolitach i tranzystorach.
    Jutro jak przywiozę Toscę z pracy od razu zacznę od dalszych pomiarów reszty kondensatorów
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 7  
    Nie posiadam niestety oscyloskopu. Fajnie, że mam nieco wyjaśnioną zasadę działania tego układu.
    Problem jednak występował już przed wymianą tranzystorów. Wymieniłem je tylko dlatego, ponieważ myślałem, że któryś z nich jest uszkodzony. Na forum przeczytałem, że oryginalne BC239C lepiej zastąpić BC550C. Kupiłem więc 20 sztuk tych tranzystorów i wybrałem 6 o podobnym wzmocnieniu (449-452 hFE)

    Jeszcze jedna sprawa, która mi się przypomniała- chodzi o wartości kondensatorów C317 i C318. Oryginalne miały pojemność 10uF, ja natomiast wlutowałem kondensatory o pojemności 1uF ponieważ takie są na schemacie. Czy może to mieć jakieś znaczenie ?
  • Poziom 27  
    Nie ma to jak wymieniać "bo myślałem, że jest uszkodzony", zamiast sprawdzić, przemierzyć i dopiero wydać niepodważalny werdykt "ten jest uszkodzony, wymieniam". I ta wszechobecna mania wymieniania elektrolitów Elwy jak leci. Elwa, która nie pracuje w zasilaczu impulsowym (a w latach 80-90 mało co w takim sprzęcie impulsowo pracowało), a tylko jak sprzęgający element we wzmaku (prawidłowo spolaryzowany stałym potencjałem, żeby się nie rozłożył dielektryk przy pracy tylko ze składową zmienną) czy zasilaczu z impulsami 50, 100Hz wytrzymuje i 40 lat od dnia wypuszczenia sprzętu, często po tym czasie mają nadal nawet +20% zapasu pojemności względem tego co nadrukowane. Taki jamicon to elwie może co najwyżej buty czyścić. Elwa jakby do dziś istniała, technologię by poprawiała z duchem czasu, to śmiem twierdzić, że by dziś produkowała jedne z lepszych elektrolitów na świecie do współczesnych zasilaczy impulsowych.
    Fakt, że w tosce kilka tych kondensatorów pracuje na znikomych stałych polaryzacjach i z czasem mogły się w środku trochę galaretowate zrobić i puszczać duży prąd upływu - wtedy by je trzeba było podformować na znamionowym napięciu przez przynajmniej 1h - czyli zapiąć na zewnętrzny zasilacz formujący je przez szeregowy opór kilka kOhm ograniczający prąd na starcie formowania.
    Jak się wymienia już tak usilnie, na wariata elektrolity to każdy elektrolit (zwłaszcza te jamicony, nie wiem skąd taki wszechobecny zachwyt nad nimi, rozumiem jakby to był np. Nichicon to zupełnie inna gadka) trzeba sobie przed wlutem przemierzyć co do jego pojemności i prądu upływu.
    Nawet często "nowe" sklepowe, przeciętnej jakości elektrolity (jakich dziś pełno w ofercie) są tak długoletnimi leżakami magazynowymi, że na starcie mają duży prąd upływu, bo się rozformowały (może się okazać, że będzie większy niż w tej "złej" starej Elwie).
    Efekt masz taki jakby któryś elektrolit miał duży upływ i robi ci to niskoczęstotliwościowe bulgotanie, bo coś się ładuje upływem. Jest podejrzenie, że gdzieś jak pisano wyżej jeden z oporów ma przerwę i się tak wzajemnie przeładowują elektrolity (prądy polaryzacji zamiast płynąć przez opory płyną przez elektrolity z drugiego kanału) na wejściu wzmaka i bulgocze na kilku Hz, gdzie wejścia w trybie MONO zostają zwarte isostatem na linii Q. Może to być też kwestia słabego odsprzęgnięcia zasilania i jak dwa kanały pracują na identycznym co do fazy sygnale mono to oba kanały w impulsie w tym samy czasie zaczynają pobierać większe szpile prądowe, a te przez linię zasilania się "zamykają" i faluje pięknie, falowanie tranzystory wzmacniają i masz bęben na wyjściu.
    Nie napisałeś czy te twoje bębny pojawiają się przy braku sygnału, czy dopiero jak wzmak zostaje wysterowany jakimś sygnałem audio i wtedy po tych 5 sekundach zaczyna się to pompowanie.
    Za mało metodycznego działa, za dużo chaosu i potem zbierasz owoce takie działania.
    Często różnica poziomów sygnału bardziej wynika z rozrzutu tolerancyjnego oporu (bo często w toskach były opory z tolerancją 10%) w jednym kanale ten sam opór tolerancja +10% w drugim -10% i już masz wypadkowe 20% różnicy oporu, co pociągało różnicę wzmocnienia przedwzmacniacza.
    Rozumiem, że na jeszcze buczącym siecią wzmaku tego pompującego bębna nie było?
    Nie napisałeś jak podłączyłeś ten inny zasilacz, bo może przewody po 30 cm nieodsprzężone i się przez taką pajęczynę sprzęga z wejściem i zaczyna generować na tych kilku Hz.
    Zaraz się okaże, że fabryczne wiązki okablowania masz tak przegrzebane przez wcześniejszego grzebacza, że linie wyjścia biegną obok wejść i się sprzęga.
    Dasz mniejszy elektrolit sprzęgający to w dobrym wzmaku co najwyżej delikatnie ci przytnie niskie częstotliwości i nic poza tym nie powinno się złego dziać.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Naprawiłem w swoim życiu dziesiątki wzmacniaczy naszej Unitry. Problem utracenia pojemności występuje i trzeba zdać sobie z tego sprawę. Wiele razy przyczyną ograniczenia pasma, czy poziomu głośności były uszkodzone kondensatory elektrolityczne, dlatego teraz wymiana kondensatorów elektrolitycznych jest dla mnie obowiązkowym, jednym z pierwszych, zabiegiem przy odnawianiu sprzętu Unitry.
  • Poziom 7  
    Problem pojawia się nawet bez podanego sygnału na wejście, Występuje na wszystkich źródłach. Na tunerze podczas głośniejszego odtwarzania muzyki nie słychać dudnienia, tylko widać jak co 2-3 sekundy przygasa podświetlenie skali.

    Przeczytałem wiele wątków użytkowników, którzy wymieniali elektrolity w starych wzmacniaczach i byli zadowoleni z efektu. Dlatego i ja postanowiłem to zrobić. Tym bardziej, że objaw nierównomiernego poziomu dźwięku wskazywał na potencjometry bądź kondensatory. Potencjometry wyczyściłem i nic się nie poprawiło więc zająłem się kondensatorami.
    Do mojej decyzji przyczyniły się również warunki, z jakich wyciągnąłem tą TOSCĘ- leżała w nieogrzewanym garażu w którym ze stropu kapała woda... Gdy otworzyłem obudowę przeraziłem się tym co zobaczyłem, kurz, bród i... pająki.

    TOSCĘ mam już w domu, więc jak znajdę chwilę podmienię kondensatory C317 i C318. Włożę oryginalne i upewnię się czy jest kolejny błąd na schemacie.

    Zamieszczam kilka fotek, które pokazują w jakim obecnie stanie jest TOSCA oraz w jaki sposób zamontowałem nowy zasilacz symetryczny, przełącznik na ostatnim zdjęciu służy do odcięcia "kontur":

    Tosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie monoTosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie monoTosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie monoTosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie mono
    Tosca AWS-303 - dudnienie/stukanie w trybie mono
    Dodano po 2 [godziny] 42 [minuty]:
    Zaopatrzyłem się w kondensatory 10uF, posiedziałem trochę nad TOSCĄ,wymieniłem C317 oraz C318 i...

    Okazało się, że rozwiązało to całkowicie problem zakłóceń w trybie mono ! Nie ma już żadnych przesłuchów, dudnienia i przygasania podświetlenia.

    Tak, więc dla osób śledzących temat lub naprawiających taki amplituner mam dwie wskazówki:

    1. Kondensator C327 powinien być wlutowany odwrotnie niż jest oznaczony na PCB
    2. Kondensatory C317 i C318 mają mieć pojemność 10uF, a nie 1uF jak na schemacie.

    Nadal jednak pozostał już ostatni problem z nierównym poziomem dźwięku na obu kanałach. Różnicę słychać szczególnie przy małej głośności.
    Ma ktoś jakieś sugestie ? Czy tutaj też mogą być winne kondensatory sprzęgające ?
  • Poziom 7  
    Problem rozwiązany.
    Po porównaniu kanału lewego i prawego w przedwzmacniaczu metodą "na kabelek", okazało się, że sprawcą nierównomiernego poziomu dźwięku jest... potencjometr głośności.
    Nie pomogło czyszczenie KONTAKT PR. Problem usunąłem całkowicie zakładając nowy potencjometr.


    Dziękuję wszystkim za aktywność w temacie.