Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Konserwator Urządzeń Dźwigowych
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zbiornik procesowy - Sposób grzania do temperatury 120 C

11 Mar 2018 13:32 1194 18
  • Poziom 9  
    Witam Szanownych kolegów,

    Piszę ten temat z prośbą o konstruktywną opinię oraz pomoc przy urządzeniu grzewczym do zbiornika procesowego.

    Istnieje potrzeba dogrzania zbiornika procesowego o pojemności 1 m3 w którym maksymalnie będzie znajdowało się około 300 kg cieczy o cieple właściwym ok 2000 J/K*kg. Zbiornik posiada płaszcz grzewczy zewnętrzny, bez wężownic wewnętrznych. Zbiornik będzie mieszany mieszadłem łopatowym. Prawdopodobnie będzie to zbiornik - schładzalnik z przemysłu mlecznego. Ciecz będzie musiała być podgrzana do temperatury około 120 -130 C (110 również byłoby tutaj satysfakcjonujące) i mieszana przez 4 - 5 h w tej temperaturze.

    Z uwagi na brak dostępu do pary grzewczej pojawia się problem medium grzewczego. Z oczywistych względów nie może to być woda. Padło zatem na glikol. Grzanie glikolu ma mieć miejsce w oddzielnym zbiorniku grzewczym o pojemności roboczej 80 l (baza tego zbiornika to KEG nierdzewny o pojemności całkowitej 100 l). Zbiornik ma być wyposażony w grzałki wewnętrzne o mocy sumarycznej około 9 kW. Dodatkowo jako wspomaganie w początkowej fazie zbiornik będzie dogrzewany gazem z taboretu gazowego 7 kW (od spodu oczywiście). Temperatura w zbiorniku będzie regulowana poprzez połączenie termopary i grzałek. Optymalny czas grzania to najlepiej max. 2 h.
    oba zbiorniki będą połączone rurkami z pompą cyrkulacyjną (na powrocie aby pompa miała temperaturowo "lżej".)

    Oczywiście całość (kocioł glikolu, rury, zbiornik procesowy) będzie maksymalnie dobrze zaizolowana z każdej strony

    Moje pytania do tej koncepcji:
    1) Czy "zwykła" pompa cyrkulacyjna która na tabliczce znamionowej ma max. temperaturę pracy 120 C poradzi sobie tutaj? Zaznaczam że będzie ona musiała pracować przez 6 h w takiej temperaturze lub chwilowo nawet do 130 - 140 C. Jeśli nie to czy macie jakieś pomysły co do modelu pompy która ma wyższą temperaturę pracy?
    2) Co sądzicie o takim rozwiązaniu całego układu? Gdzie mogą być ewentualne problemy, niebezpieczeństwa?

    Będę wdzięczny za pomoc
  • Konserwator Urządzeń Dźwigowych
  • Poziom 32  
    Masz kogoś kto podpiszę się pod taką modernizacją, wyda atest. Jakiekolwiek zmiany w urządzeniach w przypadku awarii która zakończy się wypadkiem to kryminał, chyba że będziesz to używał w garażu.
  • Poziom 31  
    Glikol to chyba nie najlepszy pomysł - raczej bym stawiał na olej grzewczy, podobna konstrukcja jest stosowana w kotłach warzelnych (masarnie). Są to konstrukcje otwarte (bezciśnieniowe).
    Do tego sterowanie oparte o Mikstera Indu 50, Można zastosować grzałki elektryczne.
  • Poziom 9  
    @Osiniak - Gdybym to robił z myślą o tym, że moi pracownicy będą przy tym pracować - na pewno nie zwracałbym się o pomoc na elektrodzie tylko do biura inżynierskiego.

    @mychaj - myślałem o oleju termicznym jednak wolę mieć do czynienia z niepalną cieczą. Dlaczego sądzisz że glikol to zły pomysł? Jakieś złe doświadczenia?
  • Specjalista Automatyk
    Kolego kiedyś robiłem taki projekt oparty na elektrycznej wytwornicy pary. Nie pamiętam kosztów ale układ działa do dziś.
    Takie rozwiązanie jest czesto wykorzystywane w zakładach bez instalacji parowych.
  • Konserwator Urządzeń Dźwigowych
  • Poziom 43  
    JKwiek napisał:
    myślałem o oleju termicznym jednak wolę mieć do czynienia z niepalną cieczą. Dlaczego sądzisz że glikol to zły pomysł?
    Choćby dlatego, że glikol to ciecz palna.
  • Poziom 31  
    Palny, niektóre glikole są trujące, jest higroskopijny.
    Gdyby glikole się nadawały do takich celów to by je stosowano w kotłach grzewczych - 10 lat spędziłem w firmie produkującej kotły i nikt nie korzysta z glikolu do takich celów - przypadek? nie sądzę..:-)
  • Poziom 43  
    Może spróbujesz gliceryny używanej kiedyś (a może i obecnie) w wojskowych kuchniach polowych.
    Parametry obiecujące: Temperatura wrzenia: 290°C Temperatura zapłonu: 160°C Temperatura samozapalenia: 429°C
  • Poziom 9  
    Oczywiscie macie racje co do czystego glikolu etylenowego i propylenowego. Jednak tutaj wchodzi w gre mieszanina propylenowy z PAGiem lub sam PAG. Ma znacznie mniejsza palnosc niz mineralny olej termalny.
    Co do gliceryny to rowniez o tym myslalem jednak z uwagi na duza lepkosc obawiam sie rozruchu i pompowania w zimnych rurkach.

    @daro31ie:
    Czy masz na mysli wytwornice pary? Myslalem o tym ale to calkiem inny przedzial cenowy. No chyba ze masz "tanie" rozwiazanie...?

    Czy macie jakies pomysly na sama pompę ktora moze pracowac w takiej temperaturze i nie kosztuje "przemyslowych" pieniedzy?
  • Poziom 31  
    By podgrzać kocioł do temperatury 120 stopni licząc straty, musiał byś wycisnąć na parze jakieś minimum 2 - 4 bary (130-150 stopni) i to jeszcze w odpowiedniej ilości kg - w takim przypadku wytwornica już tania nie będzie. No i UDT.
    Musisz ten czynnik pompować? Nie masz jak zrobić grzania bezpośrednio?
  • Poziom 9  
    No wlasnie tak myslalem, takie kotly uzywane to zaczynaja sie od 16 tys.zl. oczywiscie bez gwarancji dlugotrwalej pracy.

    Jedynym rozwiazaniem aby tego nie pompowac to grzalki bezposrednio w plaszczu. Jednak wtedy wiaze sie to z budowa od nowa dedykowanego zbiornika - mysle ze koszt pewnie min 25 tys zl.
    Niestety grzalki nie moga byc bezposrednio w przestrzeni zbiornika
  • Poziom 9  
    Tak na "oko" okolo 7 cm wiec troche ciasno. Ale muszr dokladnie to zmierzyc. Czy to oznacza ze sa kotly warzelne z wbudowanymi grzalkami w plaszczu i w ksztalcie kola? Te kotly nie sa zbyt drogie wiec jesli by tak bylo to moze lepiej by sie bylo za takim rozgladnac.
  • Poziom 31  
    Zamawiało się grzałki wkręcane na gwint, trzeba tylko wspawać króćce z gwintami wewnętrznymi.
    Grzałki wkręcało się jak śrubę bezpośrednio w płaszcz.
    Średnice można było zmienić , ja używałem akurat 5/4 cala bo się w tej nakrętce mieściły 3 grzałki po 3 kW i można je było wtedy łączyć w Y.
    Kocioł 250L miał 18kW (6 po 3x1kW).
    Okrągłe kotły na palnik gazowy/elektryczne robi (robił?) Lozamet (oni mieli płaszcz wodny ale powinno dać się zastosować czynnik na wyższą temperaturę) , Dakstar, chyba też Karpowicz, Jugema.
  • Poziom 9  
    Patrzyłem na te kotły i faktycznie są z wbudowanymi grzałkami lub ogrzewane gazem. A można wyrwać je nawet już za 1500 - 2000 zł. Na większości jest regulacja temperatury do 110 C. Widzę że znasz się na tym więc moje jeszcze jedno pytanie - czy dadzą radę, po małych przeróbkach pociągnąć trochę wyżej - np. do 120 C? Na co zwrócić uwagę przy wyborze tego kotła? Są lepsze i gorsze wśród wymienionych producentów?
    Wielkie dzięki za pomoc.
  • Poziom 16  
    Witam,

    Sama zdolność regulacji do 110oC czy do 120oC to kwestia czy już zastosowane czujniki temperatury i regulator na to pozwalają. Jeśli nie to wymiana tych komponentów, które stanowią wąskie gardło,

    Podobnie z grzałkami, jeśli mało mocy przy opcji 110oC to wymiana na mocniejsze..

    Kwestia 'automatyki' jest kwestią drugorzędną w Kolegi przypadku.
    Istotne wybór odpowiedniego zbiornika, tak aby był lub nie dodatkowy obwód czynnika grzewczego, lub jak powyżej Koledzy zasugerowali zbiornik z grzaniem płaszcza...

    Pozdrawiam,
    Uciech
  • Poziom 31  
    Ale! Nie wiem skąd mi się wzięło że szukasz kotła 100L? jak napisałeś w 1 poście 1m/sześć? To 1000L - takie duże rzadko się spotykało okrągłe, raczej na zamówienie ...
    1. Nie powinno być problemu z podniesieniem temperatury - wszystkie miały ok. 140/160 stopni na płaszczy olejowym, jedynie wyłamywał się Lozamet bo płaszcz miał wodny.
    A jak wiadomo woda wrze w 100*więc wyższą temperaturę ciężko było wyciągnąć ;-).
    W Lozamecie trzeba by było zamiast wody wlać olej czy też inny czynnik.
    2. Raczej unikał bym kotłów z mieszadłem od dołu - zawsze były problemy z uszczelnieniami, lepiej jakiś wynalazek od góry (nie wiem co chcesz mieszać?) łatwiej ogarnąć czy naprawić.
    3. Praktycznie wszystkie są z nierdzewki 1,5 -2mm.
    Ważne przy palnikowych aby nagrzewnice nie były przegrzane i szukać ewentualnych przecieków i to na gorąco jak się rozszerzy.
    Tu akurat wygrywa Lozamet bo stosował palniki atmosferyczne (coś jak duuuży garnek na gazie :-) ) - inne firmy nadmuchowe i tam nagrzewnica była zamknięta w płaszczu co rodziło problemy z wytrzymałością i przegrzewaniem szczególnie jak nie wymieniali oleju przez x lat. (przegrzany olej zamieniał się coś rodzaju półpłynnej smoły/asfaltu)
    Kocioł 250L nagrzewał wodę do wrzenia w jakieś 1,5 do 2 godzin - jak się zachowuje twoja substancja nie wiem.
    Co do temperatur - w większości stosowano sterowniki Indu 50 polskiej firmy Mikster miały 3 kanały pomiarowe na PT100 w tym jeden specjalnie do kontroli płaszcza, ale i tak stosowano dodatkowy ogranicznik kapilarowy na 200*.
  • Poziom 9  
    @uciech:
    No moim zdaniem nie do konca w kwestii dowolnosci przerabiania automatyki i grzalek. Kazde urzadzenie jest projektowane na pewnien zakres temperatury. Chodzilo mi bardziej czy materialowo wszystko wytrzyma podgrzewanie do 120 - 130 C bo kolega wspominal ze pracowal przy tego typu/podobnych kotlach wiec moze zna marginesy bezpieczenstwa

    @mychaj
    Wielkie dzieki za obszerne informacje, wlasnie o to mi chodzilo. Podany przez ciebie dakstar ma takie duze kotly, ale chyba wole sie pomeczyc na trochu mniejszym i tanszym
  • Poziom 16  
    Owszem nie zawsze istnieje dowolność,

    Odniosłem się do Kolegi
    ".. Na większości jest regulacja temperatury do 110 C."

    co odczytałem jako elementy regulacyjne pracujące do 110 C a nie brak możliwości konstrukcyjnej zbiornika i towarzyszących elemetów.

    Pozdrawiam
    Uciech