Witam moich drogich czytelników.
Dzisiaj opiszę wam nowy bardzo przydatny gadżet, który do mnie dotarł. Jak już wspominałem, bardzo powolutku zaczynam zabawę z Arduino i w związku z tym wyposażam się w zestaw gadżetów, które mi tą zabawę urozmaicą.
Niestety nie zaprezentuję wam w tej chwili, "jak to działa" bo mimo, iż potrafię już obsługiwać programowo "takie rzeczy", to zwyczajnie nie mam w tym momencie czasu, aby coś na szybko sklecić.
Kilka dni temu otrzymałem kolejnego shielda przeznaczonego dla Arduino UNO.
Jak wspomniałem moduł pasuje do Arduino UNO, ale współpracuje także z Arduino MEGA.
Jest to prosta nakładka, zawierająca tekstowy wyświetlacz LCD, oparty na kontrolerze zgodnym z HD44780. Wyświetlacz posiada dwie linie, po szesnaście znaków każda. Na płytce znajdziemy też potencjometr do regulacji kontrastu.
Jak widać na zdjęciach, jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Najwyraźniej pominięto jednak etap mycia płytki z topnika po procesie lutowania. Co przy cenie niecałych ośmiu złotych można wybaczyć producentowi. Wszak u nas w detalu, sam wyświetlacz kosztuje dwa razy tyle co cały shield.
Na płytce znajdziemy także klawiaturę złożoną z sześciu przycisków typu microswitch, fabrycznie opisanych:
- "select";
- "left";
- "up";
- "down";
- "right";
- "reset".
Ale możemy je oczywiście wykorzystać w dowolny sposób, poza resetem, który jak sama nazwa wskazuje, ma tylko jedno zadanie. Przyciski są analogowe i podłączone w taki sposób, że cała klawiatura wykorzystuje tylko jeden pin mikrokontrolera (A0).
Wyświetlacz posiada niebieskie podświetlenie oraz białe znaki.
Shield posiada też złącze ICSP, oraz otwory z wyprowadzonymi sygnałami analogowymi od A1 do A5, oraz cyfrowymi D0, D1, D2, D3, D11, D12, D13. Zalecam wlutowanie sobie w te miejsca odpowiednich złączy.
Dzięki takiemu rozwiązaniu, możemy podłączyć sobie całkiem sporo kolejnych urządzeń peryferyjnych, np. wszelkiego rodzaju czujników, z których odczyty będą prezentowane na wyświetlaczu.
Do obługi wyświetlacza wystarczy standardowa biblioteka Arduino LiquidCrystal.
Jest to świetna propozycja dla początkujących elektroników, zaczynających zabawę z Arduino. Pomoże uniknąć plątaniny kabli na płytce stykowej. A wszyscy wiemy ile nerwów potrafi przysporzyć niekontaktujący, kabelek, albo inny rezystorek, na takiej płytce, zwłaszcza, gdy nie jest już nowa i blaszki stykowe nie trzymają juz elementów jak należy.
Wiem co mówię, bo niejednokrotnie nawet przy bardzo prościutkich konstrukcjach, zdarzało mi się kląć pod niebiosa z błahego powodu. Bo wszystko dobrze podłączone, a nie chce działać. Kończyło się zazwyczaj na lutowaniu wszystkiego w pająku, za czym nie przepadam
Polecam tego shielda szczególnie do nauki programowania dla najmłodszych, bo redukuje nam w znacznym stopniu możliwość wszelkich problemów z połączeniami i możemy się skupić na części software'owej.
Dzisiaj opiszę wam nowy bardzo przydatny gadżet, który do mnie dotarł. Jak już wspominałem, bardzo powolutku zaczynam zabawę z Arduino i w związku z tym wyposażam się w zestaw gadżetów, które mi tą zabawę urozmaicą.
Niestety nie zaprezentuję wam w tej chwili, "jak to działa" bo mimo, iż potrafię już obsługiwać programowo "takie rzeczy", to zwyczajnie nie mam w tym momencie czasu, aby coś na szybko sklecić.
Kilka dni temu otrzymałem kolejnego shielda przeznaczonego dla Arduino UNO.
Jak wspomniałem moduł pasuje do Arduino UNO, ale współpracuje także z Arduino MEGA.
Jest to prosta nakładka, zawierająca tekstowy wyświetlacz LCD, oparty na kontrolerze zgodnym z HD44780. Wyświetlacz posiada dwie linie, po szesnaście znaków każda. Na płytce znajdziemy też potencjometr do regulacji kontrastu.
Jak widać na zdjęciach, jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Najwyraźniej pominięto jednak etap mycia płytki z topnika po procesie lutowania. Co przy cenie niecałych ośmiu złotych można wybaczyć producentowi. Wszak u nas w detalu, sam wyświetlacz kosztuje dwa razy tyle co cały shield.
Na płytce znajdziemy także klawiaturę złożoną z sześciu przycisków typu microswitch, fabrycznie opisanych:
- "select";
- "left";
- "up";
- "down";
- "right";
- "reset".
Ale możemy je oczywiście wykorzystać w dowolny sposób, poza resetem, który jak sama nazwa wskazuje, ma tylko jedno zadanie. Przyciski są analogowe i podłączone w taki sposób, że cała klawiatura wykorzystuje tylko jeden pin mikrokontrolera (A0).
Wyświetlacz posiada niebieskie podświetlenie oraz białe znaki.
Shield posiada też złącze ICSP, oraz otwory z wyprowadzonymi sygnałami analogowymi od A1 do A5, oraz cyfrowymi D0, D1, D2, D3, D11, D12, D13. Zalecam wlutowanie sobie w te miejsca odpowiednich złączy.
Dzięki takiemu rozwiązaniu, możemy podłączyć sobie całkiem sporo kolejnych urządzeń peryferyjnych, np. wszelkiego rodzaju czujników, z których odczyty będą prezentowane na wyświetlaczu.
Do obługi wyświetlacza wystarczy standardowa biblioteka Arduino LiquidCrystal.
Jest to świetna propozycja dla początkujących elektroników, zaczynających zabawę z Arduino. Pomoże uniknąć plątaniny kabli na płytce stykowej. A wszyscy wiemy ile nerwów potrafi przysporzyć niekontaktujący, kabelek, albo inny rezystorek, na takiej płytce, zwłaszcza, gdy nie jest już nowa i blaszki stykowe nie trzymają juz elementów jak należy.
Wiem co mówię, bo niejednokrotnie nawet przy bardzo prościutkich konstrukcjach, zdarzało mi się kląć pod niebiosa z błahego powodu. Bo wszystko dobrze podłączone, a nie chce działać. Kończyło się zazwyczaj na lutowaniu wszystkiego w pająku, za czym nie przepadam
Polecam tego shielda szczególnie do nauki programowania dla najmłodszych, bo redukuje nam w znacznym stopniu możliwość wszelkich problemów z połączeniami i możemy się skupić na części software'owej.
Fajne? Ranking DIY