Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bezpiecznik na pionie w bloku

19 Mar 2018 13:38 1206 13
  • Poziom 9  
    Mieszkam w starym bloku, piony podobno były wymieniane. W moim pionie ciągle pali się bezpiecznik. Ja mam w ZE w umowie przedlicznikowy 25 A, w mieszkaniu piekarnik elektryczny, zmywarka, lodówka, pralka dwa piecyki konwekcyjne (w sumie 2,3 kW), czajnik. W mieszkaniu wywala zabezpieczenie jak (nie pamiętając) chodzi pralka, zmywarka i np. czajnik. Na klatce bezpiecznik mój jest zawsze prawie zimny - ten od pionu gorący. Jak można rozwiązać sytuację - zlokalizować większy pobór mocy?
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 41  
    karampuk33 napisał:
    Na klatce bezpiecznik mój jest zawsze prawie zimny - ten od pionu gorący.
    Sprawdzić dokręcenie przewodów w gnieździe bezpiecznika "pionu", dodatkowo do sprawdzenia, lub wymiany śruba stykowa (wstawka dolna). Ponieważ jak się domyślam, jest to bezpiecznik przedlicznikowy, więc plombowany, to trzeba to zrobić w porozumieniu z ZE.
  • Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci
    Może być też tak, że w domu na te odbiorniki są oddzielne zabezpieczenia.
    Na klatce to wszystko jest "sumowane" pod jedną fazę, mówiąc inaczej wszystko działa na jednej fazie ale pod różnymi zabezpieczeniami w domu.
    Stąd zadziałanie i przegrzewanie się zabezpieczenia na klatce. Sugeruję przyjrzeć się sposobowi rozdziału tych obwodów na inne fazy.
    Do sprawdzenia dodatkowo to co napisał kolega Stanisław.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 42  
    Zacznij od uściślenia tej informacji.
    karampuk33 napisał:
    Na klatce bezpiecznik mój jest zawsze prawie zimny - ten od pionu gorący.

    Co rozumiesz przez "mój bezpiecznik" a co przez "ten od pionu".
    Wyjaśnij również gdzie one są usytuowane.
  • Poziom 9  
    Ten bezpiecznik od pionu jest na kilka mieszkań w tablicy w innej klatce. Być może właśnie chwilowa suma poboru z tych mieszkań powoduje przepalenie bezpiecznika. Nie jest on plombowany. Administracja wspólnoty umywa ręce. Może inny podział mieszkań pod pion rozwiązałby sprawę.
    A ten "mój" jest na klatce obok liczników (trzy mieszkania i trzy bezpieczniki)
  • Poziom 41  
    karampuk33 napisał:
    Być może właśnie chwilowa suma poboru z tych mieszkań powoduje przepalenie bezpiecznika.
    A ile A ma ten bezpiecznik?
    karampuk33 napisał:
    Może inny podział mieszkań pod pion rozwiązałby sprawę.
    To też jest możliwe, ale tu musi być jednak porozumienie z administracją.
  • Poziom 42  
    Tak właśnie myślałem.
    Należy sprawdzić obciążenie poszczególnych faz bo najprawdopodobniej dalekie jest od równomierności (nawet przybliżonej) i dokonać odpowiednich przełączeń by to z czym obecnie się borykasz przestało występować.
    Taka sytuacja z długotrwale utrzymującym się obciążeniem wpływa destrukcyjnie tak na aparaturę zamontowaną w obwodzie jak i na trwałość połączeń.

    Na początek wystarczy elektryk z miernikiem cęgowym.
    Później będzie wymagana zgoda ZE na ewentualne rozplombowanie puszek piętrowych przed zabezpieczeniami przedlicznikowymi na poszczególnych piętrach.
    Za ponowne ich zaplombowanie wspólnota będzie musiała zapłacić.
    Ale i tak to wyjdzie taniej niż usuwanie skutków dzisiejszego umywania rąk.
  • Poziom 9  
    stanislaw1954 napisał:
    karampuk33 napisał:
    Być może właśnie chwilowa suma poboru z tych mieszkań powoduje przepalenie bezpiecznika.
    A ile A ma ten bezpiecznik?
    karampuk33 napisał:
    Może inny podział mieszkań pod pion rozwiązałby sprawę.
    To też jest możliwe, ale tu musi być jednak porozumienie z administracją.


    Chyba 32A, ale nie wiem na pewno. A administracja mówi tylko jedno- "za dużo macie urządzeń"
  • Poziom 42  
    Nie ma znaczenia jaka jest wartość zabezpieczenia, bo zwiększać jej bez wiedzy o w.l.z. nie wolno.
    A taką administrację z takimi pomysłami to należy w diabły posłać, bo zatrzymała się w rozwoju w latach sziedemdziesiątych ubiegłego wieku.
    Dostęp do energii elektrycznej nie jest dziś luksusem polegającym na ograniczeniach.
    Masz jedno ograniczenie oparte na wartości zabezpieczenia przelicznikowego.
    I to wszystko.
  • Poziom 9  
    kkas12 napisał:
    Nie ma znaczenia jaka jest wartość zabezpieczenia, bo zwiększać jej bez wiedzy o w.l.z. nie wolno.
    A taką administrację z takimi pomysłami to należy w diabły posłać, bo zatrzymała się w rozwoju w latach sziedemdziesiątych ubiegłego wieku.
    Dostęp do energii elektrycznej nie jest dziś luksusem polegającym na ograniczeniach.
    Masz jedno ograniczenie oparte na wartości zabezpieczenia przelicznikowego.
    I to wszystko.

    Czyli jak mam na fakturach 25A zabezpieczenie - to ile na raz mogę mieć urządzeń włączonych?
  • Poziom 42  
    Rozumiem, że masz jedną fazę.
    Tu nie chodzi o ilość, ale o ich moc a dokładnie to o sumę prądów przez te urządzenia pobieraną. Oczywiście chodzi o urządzenie w tym samym czasie pracujące.
    Nie może ona (suma) długotrwale przekroczyć wartości zabezpieczenia przedlicznikowego.
    W twoim przypadku owych dwudziestu pięciu amper.

    Ale tym się nie przejmuj. Bo jeśli przeholujesz z obciążeniem to twój bezpiecznik przedlicznikowy da ci znak "przegiąłeś" i wyłączy napięcie.
    Nie może jednak twój błąd pozbawiać napięcia innych lokatorów.
    I odwrotnie również.
  • Poziom 9  
    kkas12 napisał:
    Rozumiem, że masz jedną fazę.
    Tu nie chodzi o ilość, ale o ich moc a dokładnie to o sumę prądów przez te urządzenia pobieraną. Oczywiście chodzi o urządzenie w tym samym czasie pracujące.
    Nie może ona (suma) długotrwale przekroczyć wartości zabezpieczenia przedlicznikowego.
    W twoim przypadku owych dwudziestu pięciu amper.

    Ok, nie mam podstaw do znania się na elektryce. Wiem jedynie, że w mieszkaniu mam 4 bezpieczniki 16A . Jeden pod grzejniki suma 2,3kW, konwekcyjne, działają chwilkę i przerwa. Drugi pod światło. Trzeci gniazdka kuchnia łazienka. Czwarty reszta gniazdek. Ten trzeci czasami wybija, jak zapomnę nie włączać trzeciego urządzenia w jednym czasie. Czy to oznacza że u mnie jest w porządku?
    Natomiast pion ostatnio wybija średnio co dwa tygodnie, czasem nawet częściej.
    Chyba muszę poszukać kogoś kumatego żeby doradził co dalej robić.
  • Poziom 42  
    Pisałem ci jak do tego podejść.
    kkas12 napisał:

    Na początek wystarczy elektryk z miernikiem cęgowym.
    Później będzie wymagana zgoda ZE na ewentualne rozplombowanie puszek piętrowych przed zabezpieczeniami przedlicznikowymi na poszczególnych piętrach.
    Za ponowne ich zaplombowanie wspólnota będzie musiała zapłacić.
    Ale i tak to wyjdzie taniej niż usuwanie skutków dzisiejszego umywania rąk.


    Jednak współpraca administracji jest potrzebna.

    Jeśli jednak się ona nie powiedzie to powinieneś zacząć od sprawdzenia równomierności obciążenia poszczególnych faz.
    Powinna to wykonać osoba ze stosownym świadectwem kwalifikacyjnym pozwalającym na wykonywanie badań instalacji elektrycznych. Po takim pomiarze powinna ona sporządzić odpowiedni protokoł zawierający wyniki badań jak i zalecenia co należy wykonać.
    I ten dokument należy dostarczyć administratorowi domagając się również pokrycia kosztów tychże badań.
    Chociaż byłoby lepiej gdyby to wspólnota te badania zleciła.
  • Poziom 41  
    kkas12 napisał:
    Chociaż byłoby lepiej gdyby to wspólnota te badania zleciła.
    Trzeba się spróbować porozumieć z innymi lokatorami, którzy "ciepią" z powodu spalenia się bezpiecznika, tego na pionie. Wspólnie napisać pismo do administracji i być może wtedy uda się to zrobić.