Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Candy CIC 32/10 - Zbyt długi czas pracy

20 Mar 2018 01:00 840 11
  • Poziom 3  
    Witajcie. Od kilkunastu dni mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, w którym "zastałem" lodówkę Candy CIC 32/10. Lodówka nie najnowsza, podejrzewam, że rok produkcji to początek lat 2000, i pewnie swoje już przeżyła. Problem polega na tym, że moim zdaniem czas jej pracy jest zbyt długi. Lodówka działa na najniższym ustawieniu termostatu (1), a pracuje przez 45 minut, wyłącza się na pół godziny i ponownie włącza się na 45 minut. Dodatkowo w czasie pracy agregatu z lodówki dochodzą dźwięki jakby bulgotania, kapania wody. Ciężko mi to opisać, ale nigdy wcześniej w żadnej lodówce, którą miałem czegoś takiego nie słyszałem. Napiszcie proszę czy taka praca lodówki (głównie czas działania) jest normalna? Obawiam się rachunków za prąd, z drugiej strony nie chcę zawracać głowy właścicielowi mieszkania, jeśli ten typ po prostu tak ma. Z góry dziękuję za poradę.
  • Poziom 13  
    Ciekawe czy zamrażalnik jest zamrożony i czy w chłodni na dole jest zimno.Czy jest uszczelka w drzwiach jeszcze szczelna.?Nara.
  • Poziom 3  
    Zamrażalnik pracuje dobrze, chłodziarka też chłodzi dobrze, aczkolwiek temperatur nie sprawdzałem, oceniam "na oko". Z tymże termostat mam ustawiony na "1", bo na wyższych wartościach lodówka chłodzi już zbyt mocno i też działa znacznie dłużej. Przykładowo na "2" czas pracy to prawie 2 godziny, a czas odpoczynku 45 minut. Z uszczelką nie wiem, bo lodówka jest zabudowana i ciężko tam cokolwiek zobaczyć.
    Chupacabra napisał:
    Jak bulgocze to może z racji wieku być ubytek czynnika. Jednak aby to stwierdzić, potrzeba majstra ze sprzętem i pewnie jakieś 150 PLN wolnej gotówki.

    No właśnie, trochę mnie to niepokoi, bo jak wezwę majstra i okaże się, że lodówka pracuje dobrze, to pieniądze pójdą w błoto. W sumie to bulgotanie bym jeszcze przeżył, no ale czas pracy lodówki mi się nie podoba.
  • Poziom 13  
    Moderowany przez mrhari:

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

    Lodówke trzeba rozmrozić.Odsuń od ściany ok.30cm i oprzyj o scianę pochyloną lodówkę po wyłączeniu zasilania.W tym położeniu nie nacieknie na podłogę woda.Nara.
  • Poziom 3  
    Lodówka była rozmrażana przez właściciela mieszkania zanim się tu wprowadziłem. Nie była włączana chyba przez miesiąc. Nie wiem czy ponowne rozmrażanie coś tutaj pomoże, no ale spróbować mogę. Jak pisałem lodówka jest zabudowana i jest problem z manewrowaniem ją, musiałbym rozkręcać całą tą konstrukcję, w której stoi.
  • Moderator AGD i automatyka
    pio386 napisał:
    Lodówka była rozmrażana przez właściciela mieszkania zanim się tu wprowadziłem.

    I to wystarczy.
    To nie jest twoja lodówka to nie ty powinieneś ją naprawiać.
    Zgłoś problem właścicielowi i poproś o skuteczne rozwiązanie. Przyjmij to jako dobrą radę.
  • Poziom 3  
    Ok, dzięki. Zgłoszę problem właścicielowi i niech wezwie do tej lodówki jakiegoś fachowca.
  • Poziom 3  
    Witajcie, odgrzebuję temat. Z lodówką niestety się nie poprawiło, jest jeszcze gorzej. Właściciel został poinformowany o problemie, ale umywa ręce twierdząc, że muszę ją naprawiać na własny koszt. Kontaktowałem się z serwisem Candy, ale wstępna wycena naprawy mnie trochę poraziła (500 zł). Opisałem też problem "majstrowi" od lodówek, stwierdził, że pewnie chodzi o ubytek czynnika chłodzącego i zasugerował wymianę sprzętu na nowy, bo ten to już podobno szrot. Jako że nie zamierzam fundować właścicielowi nowej lodówki, to wpadłem na pewien pomysł - może by tak podłączyć ją przez programator czasowy i ustawić go tak, żeby np. włączał lodówkę na pół godziny, wyłączał na godzinę i ponownie włączał na pół godziny. Albo coś w ten deseń. Tylko czy tego typu działanie jest bezpieczne i czy aby nie spowoduje, że lodówka całkowicie padnie? Co o tym myślicie?
  • Specjalista AGD
    Ustaw czas pół na pół, to jakiś czas jeszcze będzie kuleć. Ubytek czynnika będzie się pogłębiał.
  • Poziom 3  
    Dzięki za szybką odpowiedź. Rozumiem, że takie "sztuczne" włączanie i wyłącznie lodówki nie będzie miało na nią negatywnego wpływu? Oczywiście zdaje sobie sprawę, że problem będzie się pogłębiał, ale póki lodówka działa nie chciałabym ponosić kosztów jej naprawy z własnej kieszeni.
  • Poziom 1  
    Cześć.Trafiłem tutaj przez google i żeby nie zakładać nowego tematu 'wznowię' ten. Mam identyczną lodówkę i w sumie identyczny problem. Autor tematu już tu chyba nie zagląda, a ciekawi mnie czy udało się coś z tym zrobić. U mnie czasy działania lodówki też są za długie (tak mi się wydaje). Wygląda to tak- termostat ustawiony na minimum: 50 minut działa, pół godziny odpoczywa, 50 min. działa, pół godz. odpoczywa... i tak w kółko. Latem było jeszcze gorzej, średnio ponad godzinę działania i 20 min. odpoczynku. Czy waszym zdaniem takie cykle jej pracy są w porządku? Bo może ja szukam niepotrzebnie problemu. Lodówka jest stara, ma ponad 15 lat. Nie chcę wzywać serwisu żeby usłyszeć, że nic nie da się z tym zrobić, a skasują kilkadziesiąt pln za samą wizytę. Oprócz tych czasów pracy lodówka chłodzi dobrze, temperatury są prawidłowe i w chłodziarce i w zamrażalniku. Zastanawiam się czy to może być ubytek czynnika chłodniczego? Teoretycznie powinien już dawno 'wyparować', zwłaszcza że lodówka jest przynajmniej raz na miesiąc rozmrażana. No ale może nabicie gazem by coś tutaj pomogło. Będę wdzięczny za poradę.