Witam szanownych kolegów - radiowców
Zwracam się do Was z prośba o poradę w bojach z moja Wspólnotą Mieszkaniową, która ma opory co do wydania mi zgody na zainstalowanie anteny bazowej na dachu budynku.
Zaczynając od początku – w 1997 roku poszedłem do Prezesa Wspólnoty Mieszkaniowej z pytaniem czy mogę założyć antenę Badachu i otrzymałem ustną zgodę na wykonanie montażu. Po około 2 latach dość intensywnej działalności w paśmie 27MHz, z powodów osobistych zaprzestałem zabawy w CB, żeby było śmieszniej po około pół roku moja bazówka spadła z dachu stracona przez wiatr, poszedłem wiec na dach i zdjąłem resztki anteny (maszt ok. 5m zostawiłem – bo miałem na nim jeszcze antenę TV). W obecnej chwili zaobserwowałem w mojej okolicy duże zainteresowanie tematem i widzę że anteny rosną jak grzyby po deszczu. Postanowiłem zakupić antenę i reaktywować swoją stację, nieświadomy niczego przygotowałem sobie wszystko co niezbędne do montażu (antena, kabel, mierniki SWR, narzędzia itp.) i przed wejściem na dach chciałem być fair wobec Pana Prezesa (mieszka za ścianą), aby poinformować go tym, że wchodzę montować antenę. Jakież było moje zaskoczenie, gdy usłyszałem ze muszę napisać podanie do Zarządu Wspólnoty o wyrażenie zgody na instalację anteny na dachy budynku. Początkowo pomyślałem, że będzie to tylko formalność i nie będę miał żadnych przeszkód. Także i tym razem byłem w błędzie, bo po około 2 tygodniach oczekiwania i po 2 zebraniach Zarządu zapytałem Pana zza ściany co słychać w mojej sprawie, otrzymałem odpowiedz ze nie są do końca pewni czy zezwolić na montaż anteny, argumentując, że sąsiedzi się skarżyli na zakłócenia RTV oraz ze nie wiedzą jak to jest w innych spółdzielniach. Co do zakłóceń to zostałem zaskoczony bo w czasie używania poprzedniej stacji miałem owszem problem z jednymi sąsiadami, z którymi zresztą dość szybko sobie poradziłem i problem zakłóceń został rozwiązany.
Na obecną chwilę czekam już około 2 miesięcy na jakąkolwiek decyzję, odpowiedź i nic. Już nawet mi głupio o cokolwiek pytać Pana Prezesa, po prostu czekam i oczekiwanie w tej niepewności trochę mnie drażni, stad między innymi ten post. Nie wiem co o tym myśleć, czy olewają mnie czy też nie chcą się zgodzić. Dodam jeszcze ze w miedzy czasie dowiedziałem się o konieczności zgłoszenia montażu takiej anteny do Starostwa Powiatowego, lecz bez zgody mojej Wspólnoty nic nie zdziałam. Wspólnota liczy około 45 rodzin i każdy z nas ma mieszkanie wykupione na własność. Posiadam tez wszelkie formalne dokumenty na używanie CB-Radia (zezwolenie, homologacje radyjka itp.)
Proszę Was zatem o doradzenie co mam robić w takiej sytuacji i czym ewentualnie mogę argumentować chęć instalacji anteny, może orientujecie się czy są jakieś przepisy, regulacje, ustawy, na które mógłbym się ewentualnie powoływać.
73!
Zwracam się do Was z prośba o poradę w bojach z moja Wspólnotą Mieszkaniową, która ma opory co do wydania mi zgody na zainstalowanie anteny bazowej na dachu budynku.
Zaczynając od początku – w 1997 roku poszedłem do Prezesa Wspólnoty Mieszkaniowej z pytaniem czy mogę założyć antenę Badachu i otrzymałem ustną zgodę na wykonanie montażu. Po około 2 latach dość intensywnej działalności w paśmie 27MHz, z powodów osobistych zaprzestałem zabawy w CB, żeby było śmieszniej po około pół roku moja bazówka spadła z dachu stracona przez wiatr, poszedłem wiec na dach i zdjąłem resztki anteny (maszt ok. 5m zostawiłem – bo miałem na nim jeszcze antenę TV). W obecnej chwili zaobserwowałem w mojej okolicy duże zainteresowanie tematem i widzę że anteny rosną jak grzyby po deszczu. Postanowiłem zakupić antenę i reaktywować swoją stację, nieświadomy niczego przygotowałem sobie wszystko co niezbędne do montażu (antena, kabel, mierniki SWR, narzędzia itp.) i przed wejściem na dach chciałem być fair wobec Pana Prezesa (mieszka za ścianą), aby poinformować go tym, że wchodzę montować antenę. Jakież było moje zaskoczenie, gdy usłyszałem ze muszę napisać podanie do Zarządu Wspólnoty o wyrażenie zgody na instalację anteny na dachy budynku. Początkowo pomyślałem, że będzie to tylko formalność i nie będę miał żadnych przeszkód. Także i tym razem byłem w błędzie, bo po około 2 tygodniach oczekiwania i po 2 zebraniach Zarządu zapytałem Pana zza ściany co słychać w mojej sprawie, otrzymałem odpowiedz ze nie są do końca pewni czy zezwolić na montaż anteny, argumentując, że sąsiedzi się skarżyli na zakłócenia RTV oraz ze nie wiedzą jak to jest w innych spółdzielniach. Co do zakłóceń to zostałem zaskoczony bo w czasie używania poprzedniej stacji miałem owszem problem z jednymi sąsiadami, z którymi zresztą dość szybko sobie poradziłem i problem zakłóceń został rozwiązany.
Na obecną chwilę czekam już około 2 miesięcy na jakąkolwiek decyzję, odpowiedź i nic. Już nawet mi głupio o cokolwiek pytać Pana Prezesa, po prostu czekam i oczekiwanie w tej niepewności trochę mnie drażni, stad między innymi ten post. Nie wiem co o tym myśleć, czy olewają mnie czy też nie chcą się zgodzić. Dodam jeszcze ze w miedzy czasie dowiedziałem się o konieczności zgłoszenia montażu takiej anteny do Starostwa Powiatowego, lecz bez zgody mojej Wspólnoty nic nie zdziałam. Wspólnota liczy około 45 rodzin i każdy z nas ma mieszkanie wykupione na własność. Posiadam tez wszelkie formalne dokumenty na używanie CB-Radia (zezwolenie, homologacje radyjka itp.)
Proszę Was zatem o doradzenie co mam robić w takiej sytuacji i czym ewentualnie mogę argumentować chęć instalacji anteny, może orientujecie się czy są jakieś przepisy, regulacje, ustawy, na które mógłbym się ewentualnie powoływać.
73!