Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Multimetr FlukeMultimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki kupić prostownik/ładowarkę 6/12V?

23 Mar 2018 16:15 1836 18
  • Level 9  
    Kupiłem do mojego vw polo 1.4 16V nowy akumulator 12 V, 62A h, 600 A gdyż stary, wysłużony już 10-cio letni miał problem z uruchamianiem silnika w mrozy.
    Auto, którym zazwyczaj 1-2 razy w tygodniu pokonuję łącznie w obie strony 12-15 km, raz w miesiącu trasę w granicach 40 km, trzymam w murowanym, nieocieplanym garażu.
    Tata posiada traktor c-360 w którym 2 lata temu kupił nowe akumulatory, stoi on w szopie z desek, w zimie praktycznie nie jest użytkowany, tylko w lecie ze względu na prace polowe.
    Zamierzam kupić do kwoty 400 zł prostownik/ładowarkę aby wydłużyć żywotność akumulatorów.
    Obawiam się tych mikroprocesorowych, wiadomo z elektroniką różnie.
    Najlepiej byłoby chyba kupić coś prostego w budowie, aby działało to przez lata, w końcu nie będzie on użytkowany codziennie.
    Wyczytałem, że najlepiej gdyby prostownik posiadał regulację, tak aby w zależności od pojemności akumulatora tj. 62 Ah można było ładować go 6 A, 40 Ah - 4 A, oraz aby w pełni naładował akumulator a nie tylko w 80%.
    Zaznaczam, że nie musi posiadać funkcji podtrzymania, rozłączania po naładowaniu lub jeszcze jakiś innych...
    Jestem w stanie poświęcić ten dzień na doglądanie, sprawdzanie w jakim stopniu akumulator już się naładował, najważniejsze aby robił to dobrze.
    Przeglądałem masę ofert to na allegro to w sklepach stacjonarnych, nie znam się na tym za bardzo i kompletnie nie wiem co wybrać.
    Bardzo proszę o pomoc zarówno osób które się na tym dobrze znają jak i również zwykłych użytkowników aby podzielili się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i wspólnie pomogli mi dokonać właściwego wyboru.

    Ten prostownik jakoś szczególnie mnie zainteresował
    PROSTOWNIK POLSKI HERTZ 6/12V 15A

    Ten co najbardziej się ich obawiam proponowano w sklepie stacjonarnym,
    SCHUMACHER SCI 2/10/15A 6V/12V

    Jeżeli czegoś nie dopisałem, napisałem coś źle, popełniłem jakieś błędy proszę o wyrozumiałość.
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Level 9  
    Użytkuje Pan może któryś z nich bądź miał z nimi styczność?
  • Level 9  
    Rozumiem. Chyba się na niego zdecyduję.
    Może ktoś inny posiada taki prostownik i jeszcze się wypowie na jego temat,
    bądź zaproponuje coś innego od siebie to bardzo proszę :)
  • Level 39  
    tomii1990 wrote:
    bądź zaproponuje coś innego od siebie to bardzo proszę :)

    Jak Autor tematu ma trochę smykałki do majsterkowania i chęci, to proponuję kupić trafo (może być toroid) z napięciem na wyjściu 11.6-12V o mocy 150-200VA i do tego mostek prostowniczy 25A umieszczony na radiatorze - proste jak budowa cepa. Obskoczy spokojnie te akumulatory. Ładowanie może trwać trochę dłużej, ale obawa przeładowania jest znikoma. Sam posługuję się takim prostownikiem od blisko 40 lat. Można dołożyć jakiś układ kontroli, dla spokojnej głowy, który będzie przerywał ładowanie w odpowiednim momencie lub zamiast tego pod koniec ładowania okresowo mierzyć napięcie na ładowanym akumulatorze. Można dołożyć do tego moduł woltomierza i amperomierza, będzie wtedy wszystko widać jak na łopacie.
    Zapomniałem, że w traktorze są chyba akumulatory 6V połączone w szereg stąd pytanie o taki prostownik. Ale z drugiej strony w traktorze ładowane są w układzie szeregowym.

    Dodano po 1 [godziny] 37 [minuty]:

    coperfild wrote:
    Trafo musi być przynajmniej na 15v.

    To jest mit. Może mieć 15V, ale nie musi. Gdy ma, to wtedy musi być regulacja i kontrola przebiegu procesu ładowania.
  • Multimetr FlukeMultimetr Fluke
  • Level 15  
    Absolutnie nie zgadzam się z Kol. "coperfild" - nap. szczytowe sinusoidy 15v razy( piew.2 -=1.41) = 21,21v - 1,3 (nap. polaryzacji mostka) wyniesie w przybliżeniu 20v. W sam raz aby uszkodzić prostownik, uszkodzić akumulator albo jedno i drugie. Prawidłowe napięcie trafa 11,6 - 12v. nie polecam sprawdzanie prostownika na "iskrzenie" jak i rozruch silnika na podłączonym prostowniku, bo może ulec uszkodzeniu.
  • Level 9  
    Witam!
    Tata sprawdził akumulatory do traktora i są założone dwa 6v 165Ah 900A pytanie czy ten PROSTOWNIK POLSKI HERTZ 6/12V 15A sobie poradzi aby naładować je do pełna?
    Napięcie mierzone multimetrem na jednym z akumulatorów wynosi 6,34V na rozruszniku 12,73V, czyli należałoby podładować prawda ?
  • Level 36  
    Witam.To na pewno sa polaczone szeregowo skoro na rozruszniku jest 12,5volt .Jaki to ciagnik ?Gdyby dwa akumulatry byly podlaczone rownolegle na rozruszniku byloby tez 6volt,a zarowki jakie sa ?

    Dodano po 11 [minuty]:

    Witam Ladowanie po podpieciu klamr prostownika plus i minus robisz do jednego akumulatora, bo masz tylko dwie klamry i ladujesz w trybie 6Volt ,Po naladawoniu zaczynasz proces ladowania drugiego akumulatora takze 6 Volt.
    To znaczy zaby obydwa naladowac pojedynczo, masz wyjete 2 dni.A ciagnik nie bedzie stal, bo musi robic.Ale tez musi byc powod dlaczego jest dwa akumulatory 6 Volt?
  • Level 39  
    tomii1990 wrote:
    Napięcie mierzone multimetrem na jednym z akumulatorów wynosi 6,34V na rozruszniku 12,73V, czyli należałoby podładować prawda ?

    Czyli tak jak pisałem są dwa akumulatory 6V połączone w szereg. Można ładować każdy akumulator osobno (zdrowsze dla akumulatora) - prostownik ustawiony na zakres 6V lub obydwa na raz tak jak są połączone w szereg - prostownik ustawiony na zakres 12V.
    Niby wg pomiaru napięcia nie wymagają jeszcze ładowania, ale gdyby to były moje akumulatory, to profilaktycznie raz w miesiącu bym je naładował.
    Prostownik da sobie z nimi radę, najwyżej dłużej będzie trwało ładowanie do osiągnięcia pełnego ładunku. Jeżeli te akumulatory mają dostęp do cel, to skontrolowałbym w nich poziom elektrolitu i ewentualne ubytki uzupełnił wodą destylowaną lub zdemineralizowaną.
  • Level 36  
    gimak wrote:
    tomii1990 wrote:
    bądź zaproponuje coś innego od siebie to bardzo proszę :)

    Jak Autor tematu ma trochę smykałki do majsterkowania i chęci, to proponuję kupić trafo (może być toroid) z napięciem na wyjściu 11.6-12V o mocy 150-200VA i do tego mostek prostowniczy 25A umieszczony na radiatorze - proste jak budowa cepa. Obskoczy spokojnie te akumulatory. Ładowanie może trwać trochę dłużej, ale obawa przeładowania jest znikoma. Sam posługuję się takim prostownikiem od blisko 40 lat. Można dołożyć jakiś układ kontroli, dla spokojnej głowy, który będzie przerywał ładowanie w odpowiednim momencie lub zamiast tego pod koniec ładowania okresowo mierzyć napięcie na ładowanym akumulatorze. Można dołożyć do tego moduł woltomierza i amperomierza, będzie wtedy wszystko widać jak na łopacie.
    Zapomniałem, że w traktorze są chyba akumulatory 6V połączone w szereg stąd pytanie o taki prostownik. Ale z drugiej strony w traktorze ładowane są w układzie szeregowym.
    Dodano po 1 [godziny] 37 [minuty]:
    coperfild wrote:
    Trafo musi być przynajmniej na 15v.

    To jest mit. Może mieć 15V, ale nie musi. Gdy ma, to wtedy musi być regulacja i kontrola przebiegu procesu ładowania.

    Witam a jak myslisz zmiescisz sie w takich kosztach czesci ?jak nowy prostownik?Dzisjaj jest 2018 rok,a nie 40 lat wstecz.
  • Level 39  
    Najdroższy w tym jest transformator. Jakieś cztery lata temu, zmontowałem takie cudo, z dwóch trafo toroidalnych 60VA-230/11.6VAC połączonych równolegle. Dlatego taka kombinacja, bo kosztowały 30 zł/szt, czyli trafo w sumie 60 zł (na pewno dzisiaj cena toroidu rzędu 200VA będzie dużo większa). cena mostka 25A to koszt kilkunastu złotych (nie pamietam dokładnie) - niech będzie 20 zł. Mostek trzeba osadzić na radiatorze, ja wykorzystałem radiator z modułu zapłonowego z poldka. Obudowa to pudełko blaszane po herbacie. Czyli mnie ten prostownik kosztował najwyżej 80 zł. Można do niego dołożyć (i jest to wygodny dodatek), moduł woltomierza (30V) i amperomierza (10A) - mnie kosztował 8 zł. Można dołożyć również układ kontroli ładowania akumulatora (części do niego kosztowały mnie chyba do 25 zł - najdroższy był przekaźnik świateł), ale przy trafo o takim napięciu wyjściowym, układ ten raczej będzie bezrobotny.
    Czyli w pełnej opcji graty do 120 zł + mój czas bezcenny. :D
  • Level 36  
    gimak wrote:
    Najdroższy w tym jest transformator. Jakieś cztery lata temu, zmontowałem takie cudo, z dwóch trafo toroidalnych 60VA-230/11.6VAC połączonych równolegle. Dlatego taka kombinacja, bo kosztowały 30 zł/szt, czyli trafo w sumie 60 zł (na pewno dzisiaj cena toroidu rzędu 200VA będzie dużo większa). cena mostka 25A to koszt kilkunastu złotych (nie pamietam dokładnie) - niech będzie 20 zł. Mostek trzeba osadzić na radiatorze, ja wykorzystałem radiator z modułu zapłonowego z poldka. Obudowa to pudełko blaszane po herbacie. Czyli mnie ten prostownik kosztował najwyżej 80 zł. Można do niego dołożyć (i jest to wygodny dodatek), moduł woltomierza (30V) i amperomierza (10A) - mnie kosztował 8 zł. Można dołożyć również układ kontroli ładowania akumulatora (części do niego kosztowały mnie chyba do 25 zł - najdroższy był przekaźnik świateł), ale przy trafo o takim napięciu wyjściowym, układ ten raczej będzie bezrobotny.
    Czyli w pełnej opcji graty do 120 zł + mój czas bezcenny. :D

    PS .ale tez musi miec jakas twarz chyba nie bedziesz transportowal tego w taczkach,jakies wylacznik,bezpiecznik,obudowa ,a skad wezmiesz np.6Volt?
  • Level 9  
    Ciągnik to Ursus c-360, akumulatory jak wspomniałem na początku mają dwa lata.
    Ciągnik stoi w szopie z desek i pewnie te mrozy w tym roku trochę go rozładowały,
    a był uruchamiany z 4 razy do odgarnięcia śniegu.
    Dlaczego 6V? Podobno tak były robione fabrycznie, tylko teraz co niektórzy przerabiają na jedną skrzynkę i na 12V.
    Tata zawsze ładował akumulatory podłączając prostownik plus do rozrusznika i minus do masy(śruby)
    i ustawiając ładowanie na 12V.

    Znalazłem wczoraj tańszy prostownik za 130 zł, poprzedni 37 zł droższy
    tylko też jego waga mniejsza o 1,4 kg ,a to chyba też o czymś świadczy
    i przez to przekłada się na cenę. Co byście wybrali? :)

    http://allegro.pl/prostownik-15a-6v-12v-z-plynna-regulacja-ladowania-i6342360681.html
  • Level 32  
    Witam,
    Ja proponuję coś takiego : http://allegro.pl/prostownik-ladowarka-akumulatora-12a-6-12v-i6916949780.html#aboutSeller
    Od procesorów nie uciekniesz, i jeszcze jedno ciężki transformator i plastikowa obudowa słabej jakości to proszenie się o kłopoty szczególnie w gospodarstwie.
    A i jeszcze jedno jeżeli nie masz np. motocykla z instalacją 6V to daruj sobie tą funkcję. W ciągnikach takich jak c330 . c360 z akumulatorami 6V po zainstalowaniu ich w ciągniku pracują jako jedno ogniwo 12V i tak należy je traktować. Ładujemy je zawsze razem połączone szeregowo nawet jak są poza ciągnikiem.
  • Level 39  
    zadam64 wrote:
    ale tez musi miec jakas twarz chyba nie bedziesz transportowal tego w taczkach,jakies wylacznik,bezpiecznik,obudowa

    To już jest inwencja twórcza, tego co montuje. U mnie za obudowę posłużyła puszka blaszana po herbacie, zmieściły się tam akurat dwa toroidy i kostka przyłączowa, a na deklu na zewnątrz zamocowany jest radiator z mostkiem prostowniczym (mostek jest od strony puszki. Nie ma żadnych wyłączników, bezpiecznik jest jeden na przewodzie plusowym. Na etapie montażu nie przewidywałem montażu modułu woltomierz-amperomierz, ale stwierdzam, że jest to przydatna rzecz, przynajmniej woltomierz, jako wskaźnik naładowania akumulatora. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby to zamontować oddzielnie na przewodach wychodzących z prostownika, albo zmienić obudowę (sam woltomierz zmieściłby się od biedy jeszcze w tym pudełku).
    zadam64 wrote:
    a skad wezmiesz np.6Volt?

    Tak jak przyznałem w poście nie zwróciłem wcześniej na tą opcję uwagi, ale jak podał autor tematu akumulatory w traktorze ładowane są jako zespół 12 V, więc niet problema.
    Całość waży praktycznie tyle co te dwa toroidy. Ustrojstwo jest praktycznie bezobsługowe
  • Level 9  
    Ładowanie każdego akumulatora osobno jest zdrowsze napisał "gimak" dlaczego?
    Czy chodzi o to ,że przy ładowaniu szeregowym akumulator mniej rozładowany
    w moim przypadku z prawej strony zostanie szybciej naładowany(zacznie wcześniej gazować)
    zaś ten drugi będzie niedoładowany?

    Zakładając ,że miałbym ten prostownik HERTZ 6/12V 15A,
    aby naładować akumulator/y 165Ah czy to pojedynczo czy szeregowo ustawiam pokrętło na maks?
  • Level 39  
    tomii1990 wrote:
    w moim przypadku z prawej strony zostanie szybciej naładowany(zacznie wcześniej gazować)
    zaś ten drugi będzie niedoładowany?

    Dokładnie tak może być. Wynika to z tego, że obydwa akumulatory mogą w różnym tempie tracić ładunek w wyniku samorozładowania i wtedy przy ładowaniu w układzie szeregowym, ten co wolniej traci ładunek, szybciej zostaje naładowany i zaczyna wcześniej gazować i w konsekwencji tracić wodę z elektrolitu w wyniku jej elektrolizy.
    Nie jest to istotne w przypadku gdy jest dostęp do cel, można sprawdzić poziom elektrolitu i w razie konieczności uzupełnić ubytek wody.
    Dokładnie taki sam efekt może występować w celach akumulatora - też są połączone szeregowo.
    tomii1990 wrote:
    Zakładając ,że miałbym ten prostownik HERTZ 6/12V 15A,
    aby naładować akumulator/y 165Ah czy to pojedynczo czy szeregowo ustawiam pokrętło na maks?

    Na to pytanie, ja nie dam jednoznacznej odpowiedzi, bo nie wiem co w tym prostowniku siedzi (jakie bajery) i jakie napięcie szczytowe daje na poszczególnych zakresach.
    Jeżeli nie posiada żadnej automatyki, to napiszę co ja bym zrobił. Na początek można go dać na pełny zakres, bo prawdopodobnie prąd nie przekroczy Q/10, a jeżeli by przekroczył, to ustawiłbym na Q/10.
    W trakcie ładowania obserwowałbym jak zachowuje się napięcie na zaciskach akumulatora lub zespołu akumulatorów gdy są ładowane dwa w szeregu oraz prąd ładowania (czy spada w trakcie ładowania).
    Przy ładowaniu w szeregu (opcja 12V), to przy wzroście napięcia do 15-15.5V, jeżeli prąd jest powyżej 1A, to zmniejszyłbym zakres i ładowałbym dalej. Napięcie w pierwszym momencie po zmniejszeniu spadnie, ale w trakcie ładowania będzie się znowu podnosić, a prąd spadać. Po osiągnięciu wyżej podane wartości napięcia, znowu bym zmniejszył zakres i ładował dalej, sytuacja powinna się powtórzyć. Tak postępowałbym do momentu gdy prąd w trakcie ładowania przestanie spadać i napięcie nie będzie już wzrastało lub napięcie osiągnie wartość 15.8V wtedy przerywam ładowanie, uważając je za zakończone.
    Przy ładowaniu każdego akumulatora oddzielnie (opcja 6V), działanie takie samo, tylko podane progi napięciowe o połowę niższe.
    Na szczęście mnie to nie dotyczy bo mój prostownik (moje dzieło) sam się dogaduje z akumulatorem