Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przydatność do dalszej eksploatacji przeterminowanych (?) tarcz tnących.

24 Mar 2018 23:15 1734 15
  • Poziom 33  
    Mam w sporej ilości tarcze tnące o średnicy 125 mm które mają okres ważności na rok 2012. Jakoś tak się stało, że dostałem je od kogoś, odłożyłem w kąt, zapomniałem o nich i teraz je odnalazłem.
    Wypróbowałem je, nie powiem- tną; choć może kwestia wprawy albo innych nawyków- no żeby tarcza 125 mm nie wystarczyła na przecięcie czterech kątowników 50 mm? Tarcze nie rozlatują się na obrotach, czyli spoiwo trzyma; może trochę bardziej się sypią, ale być może to kwestia zawilgocenia.
    O co pytam- czy warto zwracać uwagę na datę przydatności do użycia tarczy tnącej; tą datę, która jest nabita na okuciu pierścienia wewnętrznego?
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Spotkałem się z opinią wypowiedzianą przez zawodowego spawacza że używanie zawilgotniałych tarcz może grozić wypadkiem i nie warto ryzykować.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Na pewno zawilgocone są do kitu i mogą się rozlecieć w trakcie pracy.
    Nigdy też nie zwracałem uwagi że tarcze mają datę ,,ważności do spożycia" -jaka marka tych tarcz?
    W zależności od wprawy tnącego i marki tarcz ich zużycie może być szybsze.
  • Poziom 33  
    mychaj napisał:
    -jaka marka tych tarcz?

    Różne-Kronenflex, rosyjskie Luga Abrasiv i 3M
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    A nie jest to przypadkiem data produkcji?
    Tarcza prawidłowo przechowywana nie powinna tracić swoich właściwości - co innego jak jest narażona na wilgoć czy wysoką temperaturę.
    Mój błąd - to jest data przydatności.
    Ze strony Saint -Gobain Polska:
    Wszystkie produkowane w Kole tarcze do cięcia i/lub szlifowania oznaczone są certyfikatami bezpieczeństwa oSa (Organizacji na Rzecz Bezpieczeństwa Produktów Ściernych) i spełniania europejskiej normy EN 12413-1999. oSa, przyznając swój certyfikat, przeprowadza cyklicznie audyty w kolskim zakładzie produkcyjnym, jak i testy mechaniczne jego produktów końcowych. Natomiast norma EN 12413-1999 definiuje wymagania co do bezpieczeństwa tarcz do cięcia i szlifowania. Na dysku pochodzącym z Koła umieszczane są także inne informacje kluczowe dla bezpieczeństwa pracy narzędziem ściernym. Są to m.in. oznaczenie marki, a także informacje o prędkości obrotowej tarczy, jej kierunku, rozmiarach otworu mocującego oraz terminie przydatności do użycia. Informacja o terminach produkcji oraz przydatności do użycia jest bardzo ważna, ponieważ siła spoiwa tarcz do szlifowania i przecinania ulega zmniejszeniu w miarę upływu czasu. Przestarzały dysk może ulec dezintegracji. Końcowa data „okresu używalności” wyciśnięta jest na centralnym metalowym wieńcu koła. Numer „V” wskazuje kwartał produkcji i tak: V01 – to 1. kwartał, V02 – 2., V03 – 3., a V04 – 4. Np. oznaczenie „V2/2012” umieszczone na wieńcu tarczy oznacza, że dysk nie może być stosowany po końcu drugiego kwartału 2012 roku.
  • Pomocny post

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Z tą wilgocią to różnie bywa.
    mam trochę rosyjskich tarcz co mają mocno ponad 20 lat, kuzyn jak mi je dawał to mówił żeby je używać wilgotne. I jak przed założeniem wrzuci się ją na chwilę do wody to tnie metale jak wściekła i niewiele się zużywa, a na sucho znika w oka mgnieniu.
    Podobnie z tarczami diamentowymi do szlifowania kamieni szlachetnych, lub szkła, zalecane przechowywanie jest w wilgotnej atmosferze., jak je się za bardzo wysuszy to się łuszczą i odpryskują kawałki.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    @wada
    W sumie to są tarcze do cięcia na mokro może to ten casus.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Patrzę po jednej i drugiej tarczy i nie widzę żadnej daty?
    Przydatność do dalszej eksploatacji przeterminowanych (?) tarcz tnących.
    Pozdrawiam
  • Poziom 38  
    Te są wieczne więc nie mają daty ;)
  • Poziom 33  
    Nie ma daty, bo być może producent nie przewidział takiej sytuacji, że ktoś takową tarczę zakupi na zapas do wykorzystania "na później"?
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Bieda z nędzą napisał:
    Wypróbowałem je, nie powiem- tną; choć może kwestia wprawy albo innych nawyków- no żeby tarcza 125 mm nie wystarczyła na przecięcie czterech kątowników 50 mm?

    Miałem styczność z takimi tarczami bodajże po 1 zł sztuka, nadawały się jedynie do szlifowania (przeznaczenia nie dało się odszyfrować ze względu na chińskie krzaczki). Tarcze są do różnych materiałów są także takie do cięcia i takie do szlifowania.

    Co do daty ważności to przyznam pierwszy słyszę ale przy średnicy 125 mm nie ma co się obawiać. Mam tarcze cienkie 2 mm do cięcia o średnicy 300 mm lat mają ok 30 lat i nie rozleciały się w krajzedze (wiem, że niższe obroty).
  • Poziom 33  
    E8600 napisał:

    Miałem styczność z takimi tarczami bodajże po 1 zł sztuka, nadawały się jedynie do szlifowania

    Casus czasów, w różnych tematach wypowiadają się ci, którzy bladego pojęcia o zagadnieniu nie mają, ale mają zmysł grafomański.
    Jeżeli ktoś tarczę do cięcia użyje do szlifowania to ten nadaje się do finałowych eliminacji w niechlubnej kategorii "nagroda Darwina".
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Data przydatności to pewnie wynik jakiś norm. Jak z data przydatności. Jak serek dajmy na to był do wczoraj to dziś pewnie nie nastąpiła tam jakaś nagła reakcja, krasnoludki pewnie też nie zadziałały w nocy. Natomiast pytania są dwa ile upłynęło od terminu ważności oraz jakie normy producenta obowiązują.
    Czas od daty produkcji do czasu ważności to jakiś znacznik trwałości. Jak serek ma okres przydatności dajmy na to miesiąc to po 6 ciu jest ryzyko.
    Ryzyko zawsze można minimalizować. Pytanie tylko czy walczyć gołymi rękami ze statystyką?
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Poczytałem nieco w necie w temacie "Cutting disk expiry date". Jest sporo niekiedy ciekawych dyskusji. Podaję link do strony British Abrasives Federation na której to sprawa wyłożona jest w miarę sensownie: Link
    Są oczywiście grupy użytkowników, którzy nabijanie tych dat wiążą z zachłannością producentów na kasę. Nie sposób nie przyznać racji np. tym, którzy twierdzą, że dawno temu daty przydatności na tarczach nie było, a lepiszcza i różne materiały wiążące były marnej jakości i w zasadzie w dużym procencie organicznie. Teraz jest chemia XXI wieku, a tarcze mamy wyrzucać po trzech latach :( Poza tym, w wielu dyskusjach przewija się wątek tarcz "z datą" i "bez daty", czy tarcz z terminem życia i tarcz wiecznie sprawnych, - sprawa nie jest chyba do rozstrzygnięcia, bo duża ilość producentów nie stosuje żadnych norm, tym samym wprowadzanie tarcz do handlu do wolna amerykanka.
  • Poziom 33  
    101pawel napisał:
    wiążą z zachłannością producentów na kasę..

    Chyba nie to, a jakaś forma asekuracji. Stało się coś, mamy płacić odszkodowanie? Chwila, moment- pracowałeś narzędziem niezdatnym do eksploatacji od miesiąca.
    Wiesz jak jest, Amerykanin pozwie firme kosmetyczną o to, że szampon był zbyt rzadki; producenta pralek o to, że w instrukcji nie napisano, że kota nie wolno prać w pralce; producenta słodyczy o to, że na papierku cukierka nie było napisu, że trzeba odwinąć i z papierkiem jadł....