Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy.

26 Mar 2018 12:28 537 24
  • Poziom 4  
    Witam,
    Jestem właścicielem wzmacniacza bugera 333-212. Kupiłem go jakoś w 2009, grałem na nim może z 2 lata, po czym stał spokojnie sobie i nikt z niego nie korzystał. Pod koniec grania już pojawiał sie problemy. A mianowicie.. podczas pracy wzmacniacza występuje szum z dziwnymi trzaskami. Ogólnie rzecz biorąc występuje on od momentu włączenia standby. Znalazłem na youtube identyczny problem i wygląda to dokładnie tak:

    Link

    Sorki za tak podany link do filmiku(mam za mało pkt., czy postów żeby umieścić link zewnętrzny)
    Problem występuje niezależnie czy gitara jest podłączona czy nie, kiedy wszystkie potencjometry są wyzerowane(łącznie z master volume), szum nie jest zależny od jakiegokolwiek potencjometru. Dodatkowo potrafi "wywalić" główny bezpiecznik wzmacniacza, nie ma reguły w którym momencie to sie wydarzy. Potrafi też wystąpić smród spalenizny. Przy stukaniu w obudowe szum potrafi zniknąć na chwile(dokładnie jak na filmiku).

    Biorąc pod uwage co wyżej napisałem, zakładam że problem dotyczy najprawdopodobniej części samego power ampa - w końcu szum występuje przy całkowicie wyciszonym preampie. Do tej pory próbowałem sprawdzać lampy parami, żeby potwierdzić czy może któraś z nich nie jest spalona.. niestety w dowolnej konfiguracji problem dalej występował. Tak więc teraz pytania i wnioski:

    1. Czy możliwe jest to, że masa od układu jest źle poprowadzona, lub są jakieś zanieczyszczenia na łączeniu masa-obudowa i dlatego też tak wzmacniacz sie zachowuje.
    2. Niskiej jakości gniazda lamp - stąd też podczas grzania się lamp, palą sie gniazda - skutek zapach, trzaski i szum. Ewentualna wymiana na gniazda ceramiczne?
    3. Przez złe gniazda lampy ulegeły degradacji szybciej niż w normalnych warunkach pracy. Jest takiś domowy sposób na pomiar lampy czy jest ok? może jakiś pomiar rezystancji na pinach odłączonej lampy?
    4. Zimne luty na gniazdach
    5. Może ktoś zna jakieś fabryczne usterki z tym wzmacniaczem.
    6. Inne sugestie, pomysły?
    7. Co jest najbardziej prawdopodobne przy takim problemie.

    Dodam że lampy nie są mikrofoniczne, nie ma spalonego żadnego przewodu, capy i luty są ok. Wszystko wygląda w porządku - wizualnie. Przy włączonym "power on" i wyłączonym standby, zapach nie występuje, lampy sie ładnie nagrzewają. Nie odnotowałem tutaj nic niepokojącego.

    Pozdrawiam
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 4  
    Mam manuala do biasu, faktycznie moge sprawdzić, natomiast nie wiem jak określić poziom degradacji lampy. W tej dokumentacji mam z 10 zakresów w zależności od poziomu degradacji i napięcie biasu ma w nich rozbieżność od 44V do 54V. Jednak o ile sie nie myle źle ustawiony bias na lampach mocy moduluje sygnał podawany z preampa - np. clean ma nie czyste brzmienie, troche jak na crunchu( to jest przypadek kiedy lampa ma zbyt duży bias), lub dźwięk jest przytłumiony przy za niskim biasie. Nie mam tych obiawów, a dźwięk jest naprawde ok. Ale oczywiście to mogę sprawdzić i ustawić jakiś środkowy zakres np. 49V.
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 36  
    Problemem jest znalezienie schematu - nawet jego pierwowzoru czyli behringera. Wtedy można byłoby coś więcej powiedzieć. Takie objawy może dawać palący się rezystor, chociaż to mało prawdopodobne.
  • Poziom 4  
    Po pracy moge wrzucić schemat do modelu 333XL (około18) - gdzieś znaleziony w odmętach internetu. W zasadzie jakiś spalony rezystor mógłby zmienić punkt pracy lamp, o tym nie pomyślałem, dorzucę to do swojej listy. Próbowałem wyciągnąć dokładny schemat od supportu behringera i ewentualne znane usterki starych modeli 333-212, natomisat bez skutku.

    Zastanawiam się jeszcze nad samym standby, może jakiś kondensator na zasilaniu sie spalił albo jest gdzieś tam zimny lut?. Jednak to strzał w ciemno i sprawdze to ewentualnie na samym końcu jak powyższe rzeczy sie nie sprawdzą.

    EDIT:
    schemat do bugery w załącznikach
  • Poziom 36  
    Proponuję sprawdzić wszystkie PR-ki ( rezystory nastawne ) w okolicy stopnia mocy. Słaby kontakt , upalajaca się ściezka też może dawać taki efekt. Rezystor wcale nie musiał sie spalić , ścieżka oprowa może się powoli upalać, tracić pewny kontakt i dawać taki efekt.
    Na schematach niestety stopnie efektowe, preampy - nie ma stopnia końcowego - niestety.
    To co słychać na filmiku to ewidentnie zły kontakt w torze akustycznym. Może to być potencjometr, zły lut, rozpadający się kondensator czy rezystor lub utlenione złącze.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    rymarro napisał:
    Czy możliwe jest to, że masa od układu jest źle poprowadzona, lub są jakieś zanieczyszczenia na łączeniu masa-obudowa i dlatego też tak wzmacniacz sie zachowuje.


    Przerabiał ktoś ten wzmacniacz? Masa się sama źle nie poprowadziła.

    rymarro napisał:
    Niskiej jakości gniazda lamp - stąd też podczas grzania się lamp, palą sie gniazda - skutek zapach, trzaski i szum. Ewentualna wymiana na gniazda ceramiczne?


    Podstawki noszą ślady nadpalenia (lupa, latarka)? Ckooły lamp - nadpalenie widoczne?

    rymarro napisał:
    Jest takiś domowy sposób na pomiar lampy czy jest ok?


    Jest - w układzie wzmacniacza - pomiar napięć i pradu anodowego. By mieć porównanie trzeba (było) zrobić pomiary na nowym wzmacniaczu.

    rymarro napisał:
    może jakiś pomiar rezystancji na pinach odłączonej lampy?


    Zapomnij.

    rymarro napisał:
    Zimne luty na gniazdach


    Zimne luty gdziekolwiek w końcówce. Jak widać opukiwanie obudowy skutkuje trzaskami - opukaj elementy lokalnie. Starzy fachowcy używali ołówka z gumką - jego obu końców (uwaga - grafit przewodzi...).
  • Poziom 4  
    zworys:
    nie do końca jestem pewny co do Twojego podejścia do ścieżki akustycznej. Skoro cała sekcja preampa została wyciszona poprzez potencjometry, a szum dalej występuje to wydaje mi się śmiało moge wyeliminować tą część układu jako uszkodzoną. Dodatkowo przy przełączaniu pomiędzy kanałami(czy na wyciszonych czy na losowych ustawieniach eq.) w dalszym ciągu szum i trzaski nie ulegają zmianie. Jeżeli chodzi o rezystory to oczywiście sprawdze wszystkie, niestety troche mi to zajmie ze względu na to że po kolorach musze je odczytywać w układzie. Nie będe sugerować sie tym schematem, w końcu jest od innego modelu, a dodatkowo nie wiadomo która to jest wersja. Więc oznaczenia elementów i ich wartości mogły ulec zmianie. Ale bądź co bądź dzięki za uwage o rezystorach. Ścieżki będzie ciężko mi sprawdzić, bo płytki są pokryte jakąś maską/farbą, co zasłania wygląd ścieżek, tak więc niestety tego nie dam rady sprawdzić.

    jdubowski:
    jdubowski napisał:
    Przerabiał ktoś ten wzmacniacz? Masa się sama źle nie poprowadziła.

    Nikt nie przerabiał, ale pomyślałem o błędzie konstruktorskim. I mogło by to tłumaczyć ewentualne trzaski, a także to że po uderzeniu w obudowę, masa sie poprawia i znowu jest ok.

    jdubowski napisał:
    Podstawki noszą ślady nadpalenia (lupa, latarka)? Ckooły lamp - nadpalenie widoczne?

    Tak, dwa gniazda są delikatnie nadtopione na łączeniu lampa-gniazdo, na samym styku. Na jednym z tych dwóch widać brązowawą plamke. Zakładam że jest to spalenizna. Wydaje mi się że wymiana gniazd na ceramiczne nie zaszkodzi, a może nawet i pomoże.

    jdubowski napisał:
    Jest - w układzie wzmacniacza - pomiar napięć i pradu anodowego. By mieć porównanie trzeba (było) zrobić pomiary na nowym wzmacniaczu.

    rymarro napisał:
    może jakiś pomiar rezystancji na pinach odłączonej lampy?


    Zapomnij.


    Wolałem dopytać, chodziło mi o to że jeżeli lampa jest uszkodzona to możliwym będzie pomiar ciągłości rezystancji na pinach.

    jdubowski napisał:
    Zimne luty gdziekolwiek w końcówce. Jak widać opukiwanie obudowy skutkuje trzaskami - opukaj elementy lokalnie. Starzy fachowcy używali ołówka z gumką - jego obu końców (uwaga - grafit przewodzi...).


    O! o tym nie pomyślałem, świetna sugestia! Sprawdze to jak pomierzę wszystkie rezystory w końcówce.

    Wczoraj troche męczyłem sie z rozkręceniem wzmacniacza.. zajęło to chwile bo kochana bugera wszystko pozaklejała.. ale cóż, udało sie! a przynajmniej prawie... jeden kabel będe musiał przelutować bo złącze było tak zaklejone że zamiast odłączyć się, to odeszło całe od płytki... Ale całe szczęście nie jest to jakaś czarna magia. Zrobiłem wstępny pomiar rezystancji w końcówce, i ku mojemu zaskoczeniu wygląda na to że dwa elementy kompletnie nie dają rezystancji. Dzisiaj/jutro spisze wszystkie elementy na kartce i porozpisuje sobie z kolorów ile jaki element powinien mieć. Następnie jak wymienie gniazda, profilaktycznie rezystory i kondensatory to powinno wyeliminować problem, nie ma tam tego za dużo. Włącze wzmaka, jeżeli dalej będzie problem to pójdę za Twoją radą i opukam elementy szukając jeszcze czegoś wadliwego.

    Lampy profilaktycznie zamawiać nowe, czy zaczekać do poprawienia tego co wyżej wymieniłem?

    Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy. Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy.

    Na pierwszym zdjęciu jest podstawka lampy, z dziwnym nalotem, jakby coś sie utleniło.
    Na drugim zdjęciu chodzi mi o plastikowe złącze, którego nie moge wyjąć z podstawki(na zdjęciu dolny środek i delikatnie w prawo), zastanawiam sie nad odlutowaniem od spodu i wyjęciem całości, brakuje mi pomysłów, jakieś sugestie?
  • Poziom 36  
    rymarro napisał:
    nie do końca jestem pewny co do Twojego podejścia do ścieżki akustycznej

    Koncówka mocy to też tor akustyczny. Tak jak kolega zaleca opukaj wszystkie elementy w koncówce. Praktyczna rada - jedna ręka w kieszeni drugą manipulujesz. W ten sposób będziesz miał pewność że przypadkowo nie podłaczysz się do obwodu anodowego.
    To jest kopia całkiem dobrego wzmacniacza, nie sądzę żebyw dwu wersjach popełniono ten sam błąd konstrukcyjny.
    Nie ma co "gdybać" tylko posprawdzać elementy i wykonać pomiary. To jest podstawa do jakichkolwiek diagnoz. Ewentualnie zrób dobre zdjęcia tych napalonych podstawek ( doświetlone ) zobaczymy czy to może być powód. Uszkodzona lampa daje zazwyczaj inne objawy - brak mocy, zniekształcenia, przydźwięk - sądzę ża lampy będzie można zamówić później ( jeśli będą potrzebne ), gdy cokolwiek będzie wiadomo.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    rymarro napisał:
    zworys:
    nie do końca jestem pewny co do Twojego podejścia do ścieżki akustycznej. Skoro cała sekcja preampa została wyciszona poprzez potencjometry, a szum dalej występuje to wydaje mi się śmiało moge wyeliminować tą część układu jako uszkodzoną.



    Alogiczne to jest co piszesz, chyba że ostatnie słowo mialo być "sprawną"...

    Na pierwszym zdjęciu jest cokół lampy, podstawki tam nie ma (cokół przykitowany jest do lampy, podstawka tkwi wlutowana w płytkę lub jest przykrecona do chassiss).
    Ergo - wstaw zdjęcia podstawek.

    Biały nalot może być wynikiem iskrzenia, dziwne że występuje na pełnym obwodzie cokołu dookoła klucza. Nalot może mieć inne pochodzenie.

    zworys napisał:
    Uszkodzona lampa daje zazwyczaj inne objawy - brak mocy, zniekształcenia, przydźwięk - sądzę ża lampy będzie można zamówić później ( jeśli będą potrzebne ), gdy cokolwiek będzie wiadomo.


    Trzeszczenie też może dawać.
    Hint - można wyjąć dwie lampy z końcówki, ale trzeba wiedzieć które (po jednej z każdej strony transformatora).
  • Poziom 4  
    jdubowski napisał:
    Alogiczne to jest co piszesz, chyba że ostatnie słowo mialo być "sprawną"...

    Na pierwszym zdjęciu jest cokół lampy, podstawki tam nie ma (cokół przykitowany jest do lampy, podstawka tkwi wlutowana w płytkę lub jest przykrecona do chassiss).
    Ergo - wstaw zdjęcia podstawek.

    Biały nalot może być wynikiem iskrzenia, dziwne że występuje na pełnym obwodzie cokołu dookoła klucza. Nalot może mieć inne pochodzenie.


    Tak chodziło mi sprawną, mój błąd. Wybacz, moja wiedza na temat budowy lampy nie jest największa :( ale staram sie uzupełniać luki. Po pracy zrobie zdjęcia i wrzuce. Nalot mnie troche niepokoi, ale faktycznie zaczekam aż skończe pierwszą część diagnostyczną.

    jdubowski napisał:
    Trzeszczenie też może dawać.
    Hint - można wyjąć dwie lampy z końcówki, ale trzeba wiedzieć które (po jednej z każdej strony transformatora).


    Sprawdzałem już lampy parami, niestety, ale trzaski dalej występowały.

    I jedno pytanie odnośnie rezystorów. W związku z tym że koszt ich jest nie duży to chce wymienić wszystkie, i tak do pomiaru muszę je wylutować. Jednak pytanie mam odnoście węglowych i metalizowanych. Zostawić wszystko tak jak jest pierwotnie w wzmacniaczu, czy wymienić wszystkie na metalizowane?
  • Poziom 4  
    jdubowski napisał:
    Wniosek - lampy raczej nie są przyczyną problemu.


    Tak więc lampy uznam za krok ostateczny.


    Zrobiłem parę zdjęć i spisałem elementy które są mi potrzebne. Wrzucałem z telefonu zaraz sam obejrze czy na tych zdjęciach jest widoczne to co miało być.

    Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy.Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy.Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy.Combo gitarowe Bugera 333-212. Trzaski i szum podczas pracy.

    Jest widoczny przytopiony plastik, a na zdjęciu nr2 brązowa plamka. Kiepsko to widać, a lepszej jakości zdjęć raczej nie uda mi sie już wykonać :/
  • Poziom 36  
    Podstawki nie wyglądają na przypalone, oby we wszystkich konstrukcjach prezentowanych na elektrodzie tak wyglądały. Natomiast nieciekawie wyglądają luty - szczególnie te elementów umieszczonych po drugiej stronie płytki. Jakby utlenione. Czyżby już lut bezołowiowy?
  • Poziom 4  
    Co do podstawek, jak mówicie że wyglądają dobrze, to też zostawiam. Jak mówiłem dla mnie lampy to jeszcze nieznany teren.

    Możliwe, niektóre luty wyglądają jakby były robione bezołowiową, kochana Unia. No cóż Panowie, tymczasem dziękuje za pomoc, teraz musze znaleźć dłuższą chwile żeby wszystko porobić. Całe szczęście zaraz weekend, to wydaje mi sie że znajde wtedy czas na naprawe. Będę informować na bieżąco. Mam nadzieje że problem sie rozwiąże! :)
  • Poziom 4  
    Też moge to sprawdzić, jaki efekt powinien być bez tej lampy? powinna być kompletna cisza?
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    rymarro napisał:
    jaki efekt powinien być bez tej lampy?


    Jeśli nadal będzie trzeszczeć to wina leży w stopniu końcowym, w okolicy lamp EL34/6L6, trzeba będzie sprawdzić elementy w ich okolicy. jeśli trzeszczenie ustanie to wina leżeć musi w odwracaczu i poprzedzających elementach.
  • Poziom 4  
    Przydatna informacja, dzięki bardzo! W weekend usiądę i wszystko po kolei będę sprawdzać. O! ale zastanawia mnie jedna dodatkowa rzecz, możliwe jest że z zasilania idą te trzaski? czysta ciekawość.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Też możliwe. To sprawdzenie bez lampy inwertera da jakiś ogląd sytuacji. Będzie można eliminować poszczególne punkty.
  • Poziom 43  
    Ja bym powiedział kondensatory. Uszkodzona Elwa w podobnym układzie dawała taki objaw. W przypadku Buger zdarzyła mi się jedna felerna lampa końcówki mocy, która się przebiła (Bugera 6262), wymieniłem na RFT i pomogło.
    Co do reszty jest jeszcze jeden błąd kontrukcyjny - jest bezpiecznik, który po przepaleniu dopala lampy końcówki. Można by go "pominąć". Nie pamiętam gdzie o tym czytałem, ale warto zrobić.

    Dodatkowo złącza pomiędzy płytkami to dodatkowy brak styku. Wibrując powoduje trzaski i upalenia np OPampów.
  • Poziom 4  
    Poszukam informacji na temat tego bezpiecznika, ciekawe zagadnienie.. Całą płytke końcówki i zasilania będę poprawiać, tak więc w tym będą też luty złącz. Co do lamp, to wykluczyłem je sprawdzając parami. A kondensatory przy okazji sprawdzę jak je wylutuje. W każdym razie jutro jaksie ogarne z sprawami świątecznymi to siadam do roboty! Po testach dam wam znać.

    I dzięki za zainteresowanie i pomoc!!
  • Poziom 43  
    Do testow pojedynczych lamp uzywalem combo z Single ended.
  • Poziom 4  
    Hej, okazało sie że dwie lampy są walnięte i jakiś element w samej końcówce(już za inwerterem fazy) miał zimny lut. Po poprawieniu wszystkich lutów na końcówce i płytce zasilania, uruchomiłem wzmacniacz. Szum zmienił sie troche, natomiast trzaski dalej występowały. Więc za radą kolegi z forum wyjąłem lampe z inwertera. Szum dalej występował. Skoro wszystkie elementy sprawdziłem i przelutowałem, postanowiłem ponownie sprawdzić lampy i ku mojemu zaskoczeniu, dwie lampy były walnięte. Tak więc po prostu zostawiłem wzmaka na działającej parze. Dzięki wszystkim za pomoc!