Witam serdecznie moich oddanych czytelników i czytelniczki.
Tych marudzących i hejtujacych też
. Dzięki wam temat się szybciej rozwija.
Tym razem zaprezentuję wam moim zdaniem genialny środek chemiczny służący do regeneracji grotów (do lutownic), które pokryły się różnego typu nieusuwalnym nagarem, lub zeszła z nich warstwa ochronna.
Za cenę poniżej 20 polskich złotych, możemy nabyć taka małą puszeczkę "magicznego specyfiku". Z wyglądu i konsystencji (na zimno) przypomina zwykłą wazelinę techniczną.
Przyznam szczerze, że kupiłem to coś, bo było tanie, a mi zalegało kilkanaście grotów, które mimo mechanicznie doskonałego stanu odmówiły współpracy z cyną. Jedne leżały sobie, ot tak, bo żal wyrzucić, inne służyły mi do wypalania otworów w skórze, ABS, PP, PA, i innych materiałach. W każdym razie ich zastosowanie w lutowaniu skończyło się definitywnie.
Któregoś razu zupełnie przypadkiem zobaczyłem w jednej z reklam na Aliexpress, ten preparat i postanowiłem zaryzykować te kilkanaście złociszy. Przyznam, że nie wierzyłem, że ten specyfik cokolwiek pomoże. Zużyty grot, to zużyty grot i nie ma rady, trzeba wymienić.
Wczoraj otrzymałem przesyłkę i bez większych nadziei przetestowałem na pierwszym lepszym "czarnym grocie". Już po chwili zbierałem szczękę z podłogi. Kolejne groty zmartwychwstawały na moich oczach. Tak się zapędziłem, że większość z nich "zregenerowałem", zanim pomyślałem, żeby to uwiecznić na fotografiach i podzielić się z wami. Mówię o wszelkich nagarach itp., bo jak mamy wypaloną dziurę to i "święty Boże nie pomoże".
Mam za to, zdjęcia tego cuda.
Nasz majfriend, pisze o tym wynalazku w ten sposób:
Na szczęście udało mi się dzisiaj wygrzebać jeszcze cztery groty, od czterech różnych lutownic. Trzy Weller'owskie zasilane prądem i jedna gazowa od Dremela.
Udało się zatem uwiecznić na fotografiach efekty przed i po.
Jak widać na zdjęciach (przepraszam, że nie są ułożone po kolei, ale ciągle jest problem z silnikiem forum, a dodawanie pojedynczo, przy wolnym łączu, trwa wieki) groty te nie nadają się już do zastosowania przy lutowaniu. Świetnie się sprawdzają przy wypalaniu otworów w różnych materiałach, więc nie skończyły na złomie.
Na kolejnych zdjęciach widzimy te same groty, po regeneracji za pomocą tego wspaniałego, (podobno JAPOŃSKIEGO) chemicznego środka. Jak widać nagar zniknął, a powierzchnia robocza grotów odzyskała blask. Cała procedura polega, na zanurzeniu rozgrzanego grota w specyfiku, oczyszczeniu go za pomocą wiórków lub gąbeczki i pocynowaniu. Czasem czynność trzeba powtórzyć kilka razy, aby osiągnąć zamierzony efekt.
Jestem mega zadowolony z tego zakupu. Za mniej niż 20PLN uratowałem kilkanaście grotów wartych kilkaset złotych. Kto pracuje na sprzęcie Wellera, ten wie o czym mówię.
Ciekaw jestem jak to się sprawdzi na "dłuższą metę" i czy nie wpłynie na szybszą degradację fabrycznej powłoki chroniącej groty. Ale z drugiej strony rzecz biorąc, te groty i tak były bezużyteczne, więc jeśli posłużą choćby miesiąc po 8h dziennie, to będzie rewelacja.
Podsumowując. Na chwilę obecną, po przetestowaniu tego specyfiku na kilkunastu grotach, jestem totalnie zachwycony jego skutecznością. Mam nadzieję, że w dalszej perspektywie jest równie skuteczny.
Za niecałe 20 (słownie dwadzieścia) złotych uratowałem kilkanaście grotów, za które trzeba zapłacić:
- 40 kilka złotych, za dwa (tak są pakowane) groty Dremela, plus wysyłka rzecz jasna.
- od 30PLN do 60PLN za jeden grot Wellera, plus wysyłka.
Myślę, że mogę wam polecić ten specyfik z czystym sumieniem.
Pozdrawiam.
CMS
Tych marudzących i hejtujacych też
Tym razem zaprezentuję wam moim zdaniem genialny środek chemiczny służący do regeneracji grotów (do lutownic), które pokryły się różnego typu nieusuwalnym nagarem, lub zeszła z nich warstwa ochronna.
Za cenę poniżej 20 polskich złotych, możemy nabyć taka małą puszeczkę "magicznego specyfiku". Z wyglądu i konsystencji (na zimno) przypomina zwykłą wazelinę techniczną.
Przyznam szczerze, że kupiłem to coś, bo było tanie, a mi zalegało kilkanaście grotów, które mimo mechanicznie doskonałego stanu odmówiły współpracy z cyną. Jedne leżały sobie, ot tak, bo żal wyrzucić, inne służyły mi do wypalania otworów w skórze, ABS, PP, PA, i innych materiałach. W każdym razie ich zastosowanie w lutowaniu skończyło się definitywnie.
Któregoś razu zupełnie przypadkiem zobaczyłem w jednej z reklam na Aliexpress, ten preparat i postanowiłem zaryzykować te kilkanaście złociszy. Przyznam, że nie wierzyłem, że ten specyfik cokolwiek pomoże. Zużyty grot, to zużyty grot i nie ma rady, trzeba wymienić.
Wczoraj otrzymałem przesyłkę i bez większych nadziei przetestowałem na pierwszym lepszym "czarnym grocie". Już po chwili zbierałem szczękę z podłogi. Kolejne groty zmartwychwstawały na moich oczach. Tak się zapędziłem, że większość z nich "zregenerowałem", zanim pomyślałem, żeby to uwiecznić na fotografiach i podzielić się z wami. Mówię o wszelkich nagarach itp., bo jak mamy wypaloną dziurę to i "święty Boże nie pomoże".
Mam za to, zdjęcia tego cuda.
Nasz majfriend, pisze o tym wynalazku w ten sposób:
Cytat:WiT jest znaną marką w Japonii.głównym efekt TS-30 lutowania tip odświeżające jest: usunięcie czarny warstwę grotu, i ponownie cynowania grotu, dotarcia do lutowania końcówki regeneracji celów.
nazwa: japonia Dowcip żelaza lutowniczej głowy czyste krem
Model: TS-30 ( kwas bezpłatny, Low Smoke)
GW:20g
sposób użycia:
1. gdy temperatura lutowania końcówki reach 300° C~ 360° C.
2. niech lutowania końcówki i TS-30 regenerują ściernego tarcie wielokrotnie.
3. Oczyścić końcówki lutowniczej z gąbki.
4. Jeśli efekt nie jest oczywiste, powtórz kroki 2-3, dopóki nie osiągnięcia pożądanych rezultatów.
uwaga:
jeśli ścierne pozostaje na lutowania końcówki podczas lutowania, ściernego zostanie dołączony do płytki drukowanej, jest to możliwe, aby produkować erozji i uszkodzenia do płytki drukowanej, proszę usunąć całkowicie ściernego z lutowania końcówki po grotu regeneracji.
Na szczęście udało mi się dzisiaj wygrzebać jeszcze cztery groty, od czterech różnych lutownic. Trzy Weller'owskie zasilane prądem i jedna gazowa od Dremela.
Udało się zatem uwiecznić na fotografiach efekty przed i po.
Jak widać na zdjęciach (przepraszam, że nie są ułożone po kolei, ale ciągle jest problem z silnikiem forum, a dodawanie pojedynczo, przy wolnym łączu, trwa wieki) groty te nie nadają się już do zastosowania przy lutowaniu. Świetnie się sprawdzają przy wypalaniu otworów w różnych materiałach, więc nie skończyły na złomie.
Na kolejnych zdjęciach widzimy te same groty, po regeneracji za pomocą tego wspaniałego, (podobno JAPOŃSKIEGO) chemicznego środka. Jak widać nagar zniknął, a powierzchnia robocza grotów odzyskała blask. Cała procedura polega, na zanurzeniu rozgrzanego grota w specyfiku, oczyszczeniu go za pomocą wiórków lub gąbeczki i pocynowaniu. Czasem czynność trzeba powtórzyć kilka razy, aby osiągnąć zamierzony efekt.
Jestem mega zadowolony z tego zakupu. Za mniej niż 20PLN uratowałem kilkanaście grotów wartych kilkaset złotych. Kto pracuje na sprzęcie Wellera, ten wie o czym mówię.
Ciekaw jestem jak to się sprawdzi na "dłuższą metę" i czy nie wpłynie na szybszą degradację fabrycznej powłoki chroniącej groty. Ale z drugiej strony rzecz biorąc, te groty i tak były bezużyteczne, więc jeśli posłużą choćby miesiąc po 8h dziennie, to będzie rewelacja.
Podsumowując. Na chwilę obecną, po przetestowaniu tego specyfiku na kilkunastu grotach, jestem totalnie zachwycony jego skutecznością. Mam nadzieję, że w dalszej perspektywie jest równie skuteczny.
Za niecałe 20 (słownie dwadzieścia) złotych uratowałem kilkanaście grotów, za które trzeba zapłacić:
- 40 kilka złotych, za dwa (tak są pakowane) groty Dremela, plus wysyłka rzecz jasna.
- od 30PLN do 60PLN za jeden grot Wellera, plus wysyłka.
Myślę, że mogę wam polecić ten specyfik z czystym sumieniem.
Pozdrawiam.
CMS
Fajne? Ranking DIY
