Zamieniłem pompę wtryskową VP30 na pompę VE. Silnik chodzi dobrze , ale sterownik silnika nie ''widzi'' pompy i zatrzymuje obrotomierz. Czy jest jakiś sposób przywrócenia życia obrotomierzowi?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamtomek70 napisał:jest zamontowana pompa VE - na linkę.
jdubowski napisał:Chciałem , ale nigdzie nie znalazłem pod który pin. Poważnie - nawet jak podepnę sterownik pompy [ jest sprawny] to i tak sterownik silnika nie będzie "widział" obrotów i zatrzyma obrotomierz. Nie mam pojęcia jak ugryźć ten temat.Może linki do sterownika nie podpiąłeś?
tomek70 napisał:Poważnie - nawet jak podepnę sterownik pompy [ jest sprawny] to i tak sterownik silnika nie będzie "widział" obrotów i zatrzyma obrotomierz. Nie mam pojęcia jak ugryźć ten temat.
jdubowski napisał:Zaczęło się jak zwykle - od tranzystora. Pierwszy sterownik po trzeciej naprawie [ wykonanej przez fachowca] wyzionął ducha [brak komunikacji]. Drugi sterownik , nie grzebany , działał niby prawidłowo - zapalał super , chodził równo , ale nie było mocy i ogromne spalanie - 12 l. Żadnych błędów. Poza tym czułem jakbym jeździł na bombie z opóźnionym zapłonem - nie wiadomo kiedy zdechnie. Teraz wiem że silnik zgaśnie kiedy za szybko puszczę sprzęgło , lub kiedy przekręcę kluczyk.- po co taka szewska przeróbka z wymianą pompy została zrobiona...
jdubowski napisał:Czyli jest możliwość rozwiązania , tylko nie jestem elektronikiem i raczej nie dam rady tego ogarnąć,trzeba zbadać protokół komunikacji sterownika pompy ze sterownikiem silnika i zaemulować sterownik pompy tak by oszukać sterownik silnika.
Sygnał obrotów wziąć można z alternatora choćby.
tomek70 napisał:Zaczęło się jak zwykle - od tranzystora. Pierwszy sterownik po trzeciej naprawie [ wykonanej przez fachowca] wyzionął ducha [brak komunikacji]. Drugi sterownik , nie grzebany , działał niby prawidłowo - zapalał super , chodził równo , ale nie było mocy i ogromne spalanie - 12 l. Żadnych błędów. Poza tym czułem jakbym jeździł na bombie z opóźnionym zapłonem - nie wiadomo kiedy zdechnie. Teraz wiem że silnik zgaśnie kiedy za szybko puszczę sprzęgło , lub kiedy przekręcę kluczyk.
tomek70 napisał:Zaczęło się jak zwykle - od tranzystora. Pierwszy sterownik po trzeciej naprawie [ wykonanej przez fachowca] wyzionął ducha [brak komunikacji]. Drugi sterownik , nie grzebany , działał niby prawidłowo - zapalał super , chodził równo , ale nie było mocy i ogromne spalanie - 12 l. Żadnych błędów. Poza tym czułem jakbym jeździł na bombie z opóźnionym zapłonem - nie wiadomo kiedy zdechnie. Teraz wiem że silnik zgaśnie kiedy za szybko puszczę sprzęgło , lub kiedy przekręcę kluczyk.
tomek70 napisał:tylko nie jestem elektronikiem i raczej nie dam rady tego ogarnąć,
jdubowski napisał:Na to wygląda.Czyli te naprawy u partołów były.
jdubowski napisał:Ekonomicznie nieuzasadnione. Tym bardziej , że teraz chodzi naprawdę dobrze. Czy jest możliwość podłączenia impulsów z czujnika wału do obrotomierza z pominięciem sterownika silnika? Przez ok. 2 sekundy po uruchomieniu obrotomierz chodzi poprawnie , potem sterownik silnika go zatrzymuje.załóż nową