Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Autko na akumulator dla dziecka traci moc przy podjeździe pod górkę.

08 Kwi 2018 16:02 11229 37
  • Poziom 11  
    Witam.
    Kupiłem samochód dwuosobowy na akumulator dla dziecka, auto ma zaledwie 3 miesiące, używane było w mieszkaniu dopiero dwa dni temu dziecko zaczęło użwać go na dworze. Po prostej powierzchni autko jeździ bez problemu, jednak z podjazdem pod górę już sobie za bardzo nie radzi zwłaszcza jeśli podjazd jest np. po trawie. Auto ma 2 akumulatory 12V 7Ah z tego co pamiętam spięte tak, że dają 24V.
    Posiada 4 silniki po 45w każdy i wydaje mi się, że powinno sobie bez problemu radzić z podjazdami przy tej mocy.

    Po naładowaniu Aku na wyświetlaczu napięcie pokazuje 13V ale nie mierzyłem aku miernikiem. Podczas jazdy zwłaszcza pod górę napięcie znacząco spada i autko daje komunikat w języku ang. o jakimś niebezpieczeństwie.

    Czy to normalny objaw ? Mogę coś sprawdzić by zdiagnozować przyczynę problemu ?
  • Poziom 43  
    Damiano88 napisał:
    Czy to normalny objaw ? Mogę coś sprawdzić by zdiagnozować przyczynę problemu ?
    Przytocz treść komunikatu.
    Czy auto ma problem z podjazdem na świeżo naładowanym akumulatorze czy po pewnym czasie? Jak długo po naładowaniu można jeździć po płaskim terenie?
    12V x 7Ah x 2 = 0,168 kWh. Więcej energii zużywają 3 żarówki 60W/230V w ciągu godziny.
  • Poziom 43  
    wojtek 9007 napisał:
    Witam - proszę jeszcze raz sprawdzić ale raczej są dwa akumulatory 6V połączone
    To najbardziej logiczne wytłumaczenie wskazań wyświetlacza:
    Damiano88 napisał:
    Po naładowaniu Aku na wyświetlaczu napięcie pokazuje 13V
    Jeżeli jednak ich pojemność wynosi 7Ah to gromadzą bardzo mało energii (do 85 Wh) nie wystarczy na pół godziny pracy silników (4 silniki po 45W) z pełną mocą.
  • Poziom 11  
    Autko zaraz po naładowaniu ma problem z podjazdem. Ciężko mi powiedzieć ile autko wytrzymuje na równej nawierzchni bo dopiero wczoraj dziecko pierwszy raz jeździło nim na zewnątrz przez jakąś godzine tylko.
    Auto kupione jako nowe końcem stycznia i użytkowane do wczoraj w mieszkaniu. Oczywiście zgodnie z instrukcją ładowałem akumulator zawsze po użytkowaniu.

    Jutro po pracy rozbiorę siedzenia i sprawdzę jakie tam są akumulatory ale raczej jestem pewien że dwa 12V i wiązka jest podłączona do jednego i z tego pierwszego idą kable do drugiego, a większe raczej się nie zmieszczą, w sensie pojemniejsze...

    Autko można znaleźć na olx - Mercedes GLS63 2x 12V 4x4 45W. 1199zł.
    Specjalnie szukałem takiego z mocnymi silnikami i napędem na 4 koła by poradził sobie ze wzniesieniami a tu taka niemiła niespodzianka.
  • Poziom 18  
    Czyli akumulatory połączone równolegle co daje 12v 14Ah. Silniki pobierają ~15A więc te 14Ah to trochę dyskusyjne. To że samochód kupiony nowy nie znaczy że gdzieś sobie poleżał a zwłaszcza akumulatory a wiadomo że to jest niewskazane. Zobacz czy na silnikach nie podano poboru prądu. Jeżeli masz miernik to można by trochę wykonać pomiarów.
  • Poziom 33  
    Już z samej mocy silników wychodzi, że żre toto ile wlezie ale coś za coś. Może
    alternatywnie jakiś większy w innym miejscu niż dedykowane? Jakieś 30-40Ah.
  • Poziom 11  
    Już teraz dziękuję wszystkim za pomoc i odpowiedzi w temacie.
    Dziś dopiero znalazłem chwile by rozebrać autko i co nie co sprawdzić aby można było podjąć jakąś diagnozę.

    Więc tak - autko było odłączone od ładowarki w poniedziałek rano i przez ten czas było nieużywane ( czyli 1,5 dnia ). Na tym wyświetlaczu z autka napięcie po naładowaniu wskazywało 13V - dziś już widniała tam cyfra 12,80V Po zmierzeniu napięcia miernikiem na jednym i drugim akumulatorze widniała wartość 13,10V. Po uruchomieniu autka napięcie od razu spada w okolice 13,00V, po uruchomieniu radia z muzyką napięcie co kilka sekund sukcesywnie spada - po minucie do ok. 12,90V. Gdy podniosłem samochód i zmusiłem do pracy wszystkie cztery silniki napięci oscylowało w granicy ok. 12,60-12,65V gdy jedno z kół w tym czasie poddawałem obciążeniu dociskając je do podłoża napięcie od razu spadało do ok. 12,45V. Ciężko mi było wykonać jakiś rzetelniejszy test, po za tym i tak był on utrudniony bo przycisk który uruchamia samochodzik zepsuł się i trzeba go trzymać wciśniętego, żeby działał samochodzik - masakra jakaś...

    Na silniczkach nie znalazłem żadnych oznaczeń niestety, zaś akumulatory są z Lipca 2017r.

    Wiem, że temu wyświetlaczowi który wskazuje napięcie nie można ufać, ale poglądowo wygląda na to , że wskazuje je dobrze pomimo błędu pomiarowego - do czego dążę.... Dziecko jak jechało autkiem to na tym wyświetlaczu widziałem napięcie z tego co pamiętam nawet poniżej 9V - czyli drastycznie spadało w stosunku do tego co ja tutaj testowałem bez obciążenia - mam przez to rozumieć, że akumulatory po prostu nie trzymają napięć czy jak ?
    Sprzedawca informował mnie o tym, że czas pracy akumulatorów będzie uzależniony od terenu i będzie on wynosił ok 1h-1,5h

    Na zdjęciach ująłem jak wygląda połączenie akumulatorów oraz ich modele - jak dobrze rozumiem, to one tak spięta dają 12V, jeśli tak to pytam się po co w takim wypadku dwie sztuki, nie może być jedna większa ?
    Autko na akumulator dla dziecka traci moc przy podjeździe pod górkę.
    Autko na akumulator dla dziecka traci moc przy podjeździe pod górkę.

    Miejsce jest mega ograniczone a dokładnie Długość ok. 15cm Szerokość ponad 13cm. wysokość max 14,5 ( obecne mają ok. 10cm i po zmianie na wyższe będzie problem z montażem osłony stabilizującej mocowanie akumulatorów, będzie trzeba myśleć coś na własną rękę.

    Mało tego wszystkiego, zrobiłem zwarcie :( przy demontażu całkiem niechcący dotknąłem kablem + do - w akumulatorze. Sporo dymu, trochę ognia, spalone przewody plusowe - na szczęście tylko tyle. Szybko dorobiłem nowe, tylko pytanie czy kostka, do której te przewody były podpięte nie uległa uszkodzeniu ? Domyślam się, że to jakiś bezpiecznik, czy wyłącznik, jego oznaczenie: Zhongzui 68 serises 15A 125/250VAC.

    Autko na akumulator dla dziecka traci moc przy podjeździe pod górkę.


    Autko oczywiście w pełni działa po tym incydencie ze zwarciem, w senie tak w pełni jak przed... :)

    Będę dzwonił do serwisu zapewne w tej sprawie i czy mogę podać jakieś argumenty za tym, że akumulatory są złe ? ( o ile są złe ) Bo na razie to mogę powiedzieć tyle, że auto pod górkę po prostu nie ma mocy i nie chce jechać a do końca nie wiem gdzie jest tego przyczyna.
    Gdybym musiał się zaopatrzyć w nowe na własną rękę to za jakimi / modelami najlepiej patrzeć ?

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem - mam nadzieje, że uda się rozwiązać ten problem i będę mógł się jakoś odwdzięczyć .
  • Poziom 33  
    Gdybyś jeszcze spojrzał ile V jest przy naładowanych jak jedzie pod górę. Napięcia pod obciążeniem jakie podałeś sugerują sprawność aku. Żeby sprawdzić aku trzeba je rozładować trybem 20 godzinnym. Powinny wykazać w przybliżeniu 100% pojemności. Jak mają 14Ah to prąd rozładowania 0,7A i powinny wytrzymać 20h do napięcia 10,7V. Trzeba kontrolować to napięcie by nie spadło bardziej. Lepiej byłoby sprawdzić każdy osobno. Mogą się znacząco różnić.

    Połączenie jest równoległe. 9V to za duży spadek. Elektronika powinna odcinać. Ogólnie za duży pobór na zbyt małe aku. Rozładowanie w 1,5h to katowanie.

    Zwarcie, którego się dopuściłeś to duży błąd. Szczęśliwie obyło się bez tragedii. Skoro wszystko działa, to ustrojstwo które opisałeś jest zapewne tylko kostką.
  • Poziom 11  
    Postaram się jeszcze pomierzyć pod obciążeniem jak znajdę chwile.
    Skoro działa autko po zrobieniu nowej instalacji to ten bezpiecznik nie zadziałał ? Mogę z niego korzystać czy kupić nowy ?

    Wracając jeszcze do aku - jeśli włożę większe to co to zmieni w kwestii tej, że autko będzie lepiej radzić sobie z podjazdami ? Będzie stabilniejsze napięcie przy większej pojemności ?

    Ostatnie pytanie - czy te aku muszą pracować w normalnej pozycji czy mogą być zamocowane np. na leżąco ?
  • Poziom 43  
    Damiano88 napisał:
    Będę dzwonił do serwisu zapewne w tej sprawie i czy mogę podać jakieś argumenty za tym, że akumulatory są złe ?
    W wyników które podałeś, wynika że są dobre tylko mają za małą pojemność w stosunku do mocy silników pod obciążeniem albo są już zasiarczone.
    Aby wykluczyć ewentualne zasiarczenie akumulatorów sprawdź ich pojemność jak radzi kolega jaszczur 1111, choć wykonałbym pomiar inaczej. Rozładowywał prądem ok. 3A (co będzie bliższe rzeczywistemu obciążeniu przy jeździe po płaskim terenie) i mierzył czas po którym napięcie spadnie do 10,7V pod tym obciążeniem a następnie obliczył rzeczywistą pojemność akumulatorów.
    Ideałem byłoby zmierzyć prąd czerpany z akumulatorów zarówno podczas jazdy z taką samą stałą prędkością po płaskim terenie jak i pod górkę. Porównanie tych dwóch wyników da odpowiedź czy akumulatory zostały dobrane prawidłowo czy nie.
    Damiano88 napisał:
    Wracając jeszcze do aku - jeśli włożę większe to co to zmieni w kwestii tej, że autko będzie lepiej radzić sobie z podjazdami ? Będzie stabilniejsze napięcie przy większej pojemności ?
    Tak powinno być.
    Jeżeli silniki faktycznie mają maksymalną moc ciągłą 4x45W to przy 12V zasilania pobierają maksymalnie 15A. Dla takiego prądu nawet akumulator 12V 36Ah nie byłby zbyt duży, np. http://www.dobreakumulatory.com.pl/akumulatory-agm-i-zelowe/574-nerbo-nbc-12v-36ah.html
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    Ale tu nie ma takich patentów z przełączaniem i łączeniem szeregowym. A wózek inwalidzki ma 24 V więc moc jest 2x większa. 40/h ? Szalony wariat-inwalida. Taki wózek to jedzie chyba max 10/h

    Ten bezpiecznik okazał się najmocniejszym punktem instalacji. (tak jak lubię :D ) Nie wiem co o nim myśleć ale nie ufał bym mu jak politykowi. Może jest mocno zwłoczny.
  • Poziom 11  
    Nie bardzo wiem jak dobrać coś co będzie pobierać 0,7A by rozładować te akumulatory.

    Sprawdzę na pewno to napięcie jak pojedzie autko pod górkę.
    Rozmawiałem dziś z serwisantem ze sklepu i powiedział bym odłączył silniczki z przodu, następnie z tyłu i sprawdził jak się auto zachowuje przy podjeździe. Jeśli pojedzie na dwóch silnikach normalnie to znaczy, że jest za duże obciążenie, za duża górka i na 4 silnikach sobie auto nie radzi.

    Wydaje mi się to troche nielogiczne - robią mnie w balona czy mają racje ? Taki test z napędem na jedną oś może coś pomóc w diagnostyce ?
  • Poziom 39  
    Damiano88 napisał:
    Nie bardzo wiem jak dobrać coś co będzie pobierać 0,7A by rozładować te akumulatory.

    Np żarówki samochodowe, coś trzeba by dobrać o łącznej mocy ok 8,5W.
  • Poziom 43  
    Damiano88 napisał:
    Nie bardzo wiem jak dobrać coś co będzie pobierać 0,7A by rozładować te akumulatory.
    Rozładuj większym prądem tak jak radziłem np. żarówką samochodową 12V20W.
  • Poziom 33  
    Można inaczej. Tak jak pisał vodiczka. Weź 2 żarówki 12V 60W, połącz szeregowo, sprawdź jaki będą pobierać prąd. Pewnie coś koło 3A. Poczekaj do napięcia końcowego, zmierz czas. Gość lawiruje. Przypuszczam, że te autka sprawdzają się na płaskim, w domu i przy stosunkowo krótkich czasach jazdy ze sporymi przerwami. Mają za dużą moc silników w stosunku do pojemności aku.
  • Poziom 32  
    Nie wiem czy to w czymś pomoże ale mój synek ma motorek 2x 6V 4,5Ah - spięte na 12 V i mu nie robi większej różnicy górka czy proste , prędkość stała, ale tam jest tylko jeden taki silnik jak u ciebie, więc podejrzewałbym jednak za małe akumulatory...
  • Poziom 43  
    mychaj napisał:
    Nie wiem czy to w czymś pomoże ale mój synek ma motorek 2x 6V 4,5Ah - spięte na 12 V i mu nie robi większej różnicy górka czy proste

    Mój jak wsiadł na taki motorek to musiałem dodać Yuasę 7Ah bo w ogóle nie chciał jechać, a waży 13kg.
    Yuasy mam z UPSów .
  • Poziom 36  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    wózek inwlidzki jak jedzie 40km/h.
    A może to bolid inwalidzki?
  • Poziom 43  
    balonika3 napisał:
    A może to bolid inwalidzki?


    Sam nie wiem , bo z miesiąc temu mu baterie zmieniałem, ale w celu pomiaru nie było siodełka i trudno było się utrzymać na 6 prędkości, rwał do przodu jak Tesla.
    Ale mam pomiary przynajmniej i uświadomiłem dziadzia żeby jednak tej prędkości nie używał bo ssię akumulatory mocno.
    Zresztą 3-4 razy już wyje.... na tym wózku jak za ostro skręcał a wózek ma 4 koła nie 3.
  • Poziom 36  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    balonika3 napisał:
    A może to bolid inwalidzki?


    Sam nie wiem , bo z miesiąc temu mu baterie zmieniałem, ale w celu pomiaru nie było siodełka i trudno było się utrzymać na 6 prędkości, rwał do przodu jak Tesla.
    Ale mam pomiary przynajmniej i uświadomiłem dziadzia żeby jednak tej prędkości nie używał bo ssię akumulatory mocno.
    Zresztą 3-4 razy już wyje.... na tym wózku jak za ostro skręcał a wózek ma 4 koła nie 3.
    No niech będzie...
  • Poziom 11  
    Akumulatory w aucie chyba całkiem padły, nie dają już po zimie rady nawet po jeździe po prostym więc koniecznie muszę kupić nowe pytanie czy kupić jeden tak jak niektórzy radzili czy dwa mniejsze?

    Akumulatory są 2x 12V 7Ah. A silniki 4x45W. Akumulatory są spięte razem + z + oraz minus z minusem.

    Jeśli jeden to 12V czy 24V ? Z podłączenia wyniki chyba że 12V ale chce się upewnić.

    Jeśli dołączę jeden akumulator to w ten sposób sprawdzę czy wszystkie funkcje autka działają i będę miał pewność, że jeden aku wystarczy?