Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo

zeneksekendhend 17 Maj 2018 21:11 1767 41
  • #31 17 Maj 2018 21:11
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    Zdecydowałem się łatać. Kto miał okazję lutować alu, ten wie, jak przyjemny jest to materiał... Tak więc moją łatkę uważam, może nie za przesadnie ładną, ale praktyczną - nieszczelność usunięta. Dobite do 6 bar i czekamy, czy przez noc spadnie.

    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo

  • #32 18 Maj 2018 08:52
    abuhamza
    Specjalista AGD

    Wymień rurę na nową miedzianą jak kolega mówi.

  • #33 18 Maj 2018 09:29
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    abuhamza napisał:
    Wymien rure na nowa miedziana jak kolega mowi

    Jest to jakaś myśl, ale rodzą się w głowie 2 problemy:
    1. O ile do miedzianej przewężki się na górze wlutuję, to jak połączyć miedź z alu na dole po lewej - jest tam taka aluminiowa bańka dodatkowo omotana na laczach taśma alu.
    2. Jak po wyprofilowaniu miedzi umocować wężownice do płyty alu?

    Generalnie dziwią mnie takie oszczędnościowe rozwiązania łączenia alu z miedzią, gdzie na styku takich połączeń następuje galwaniczna degradacja materiału - korozja wżerowa aluminium.

  • #34 18 Maj 2018 09:53
    jack63
    Poziom 41  

    ad. 1 To prawdopodobnie jest, nazywany po angielsku, akumulator. Czyli separator cieczy od gazu. Potrzebny podczas rozruchu sprężarki aby nie zassała cieczy i nie uległa zniszczeniu.
    To po prostu cienka rurka w grubej. Można zrobić, ale oczywiście podnosi to koszty. :cry.
    ad. 2. w zasadzie tylko spłaszczenie rurki miedzianej aby przylegała większą powierzchnią i opaski nitowane do tej blachy alu.
    W sumie się chyba nie opłaca...
    Przy tej konstrukcji parownika można "napompować" układ do większego ciśnienia. Nawet kilkanaście Bar. Powinien wytrzymać Jak nie to lepiej nich pęknie teraz, niż miała by się objawić nieszczelność później.
    Czy oglądałeś pod lupą miejsce wycieku? Co to było? Dziurka, czy może rzadzizna/wada struktury krystalicznej. Jak to drugie, to niestety kicha i następna nieszczelność pojawi się szybko.

  • #35 18 Maj 2018 10:12
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    Pod lupą nie oglądałem. Zeszlifowałem miejscowo powierzchnię papierem 1000 i w miejscu wycieku było jakby wgłębienie, bo papier tam gorzej brał i zbierał się ciemniejszy "urobek". Na poślinionym palcu nie czuć było podmuchu. Dopiero, jak zbliżyłem oko, to dało się wyczuć delikatną strużkę gazu. Na dobrą sprawę nawet nie ustaliłem precyzyjnie miejsca wycieku, a obszar, który zalutowałem. Przez noc ciśnienie na manometrze spadło jak na zdjęciach, ale mam sporo potencjalnych punktów po drodze do lodówki; butla z argonem-reduktor-trojnik 1/4-manometr-redukcja "azotowa"-wąż i dopiero zawór serwisowy.
    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo
    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo

  • Pomocny post
    #36 18 Maj 2018 10:41
    jack63
    Poziom 41  

    zeneksekendhend napisał:
    w miejscu wycieku było jakby wgłębienie, bo papier tam gorzej brał i zbierał się ciemniejszy "urobek".

    Czyli wtrącenie niemetaliczne. Niestety złe rokowanie. :cry: Takich "kwiatków" może być więcej.
    Jak pisałem. Napompuj więcej.
    zeneksekendhend napisał:
    Przez noc ciśnienie na manometrze spadło jak na zdjęciach, ale mam sporo potencjalnych punktów po drodze do lodówki; butla z argonem-reduktor-trojnik 1/4-manometr-redukcja "azotowa"-wąż i dopiero zawór serwisowy.

    Masz mało precyzyjny manometr i sporą objętość układu. Najpewniej byłoby sprawdzać parownik odłączony od reszty. Wylutowana ze sprężarki rurka ssąca i wylutowany ze skraplacza filtr odwadniacz (i tak go trzeba będzie mienić na nowy).
    Do tego dochodzą zmiany temperatury.
    Jak nie będziesz oddzielał parownika, to choć rób tak. napompuj argonu wg. wskazań manometru na reduktorze i odłącz węże. Zaworek serwisowy powinien trzymać. Następnie podłącz tylko wąż z manometrem. Opiankuj wszystko co widzisz! Odczekaj jeszcze z godzinę aż układ się ustabilizuje i Zrób zdjęcie. Porównaj za dzień lub więcej.
    Takie są niestety problemy jak się nie ma sprzętu... Ja mam manometry z rozdzielczością 0.01 Bara, więc od razu widać ew. ujście. Czasami jest to niestety ujście na "moich połączeniach, więc trzeba je zawsze piankować.

  • #37 19 Maj 2018 01:21
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    Poszedłem za radą i podpiąłem manometr bezpośrednio pod zawór serwisowy. Po 10h póki co wskazówka ani drgnie. Pytanie mam w kwestii osuszacza-jakie byłyby konsekwencje gdybym go na razie nie wymieniał?

  • #38 19 Maj 2018 07:20
    jack63
    Poziom 41  

    zeneksekendhend napisał:
    Po 10h póki co wskazówka ani drgnie.

    Jakie ciśnienie?
    zeneksekendhend napisał:
    jakie byłyby konsekwencje gdybym go na razie nie wymieniał?

    Od żadnych do zamrożenia ew wody przy końcu kapilary i jej zatkaniu ...
    Wszystko zależy od tego, ile tej wody w układzie jest?
    Jak nie chcesz wymieniać osuszacza, to przynajmniej napompuj kilka razy argonem równocześnie grzejąc osuszacz opalarką. Potem długa próżnia. Najlepiej w/w operacje naprzemiennie.
    Najtrudniej jest, nie mając belki manometrycznej, napełnić układ NIE wpuszczając do niego z powrotem powietrza np. z węża i adaptera butli. Trzeba dobrze wszystko przemyśleć i lepiej stracić troszkę czynnika w pompie próżniowej niż wpuścić gram powietrza. Przy tak małym napełnieniu (30 g), każda dziesiąta grama powietrza to duży problem. I nie chodzi tylko o wilgoć, ale o tzw. nieskraplające się (w warunkach układu chłodniczego) gazy.

  • #39 19 Maj 2018 08:26
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    Niestety, albo stety reduktor nie puszcza więcej jak 8bar, a w samej butli mam ponad 100, więc bez reduktora boję się pompować. Po nocy układ dalej trzyma ciśnienie. Patent z "regeneracją" osuszacza też wykorzystam. Tylko grzać w momencie napełnia argonem, czy przy odpompowywaniu go?

  • #40 19 Maj 2018 08:46
    jack63
    Poziom 41  

    zeneksekendhend napisał:
    Po nocy układ dalej trzyma ciśnienie.

    Czy piankowałeś "wszystko co na drzewo nie ucieka" ?
    Najlepsza jest piana z lekko rozwodnionego Ludwika. Dobrze ubita miękkim pędzlem. Jest lekka. Nie spływa szybko. Trzeba ją chwilę podtrzymać palcami. Im dłużej tym lepiej.
    Cierpliwość w chłodnictwie to podstawa. :D
    Przy suszeniu trzeba grzać wszystko co się da. Chodzi o to aby woda odparowała i zmieszała się z suchym (!) gazem obojętnym i można ją było usunąć razem z nim. Temperatura zwiększa skuteczność suszenia nie tylko prania...

  • #41 19 Maj 2018 22:39
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    Ciśnienie nie spada, to i nie widziałem sensu pianować. Gdyby malało, jak poprzednio, to drążyłbym dalej. Wskazówka dalej na swojej pozycji, więc dobrze to wróży. W weekend akurat nie bardzo mam czas podgonić z robotą, to zostawiam napompowany układ na dłużej.

  • #42 10 Cze 2018 21:34
    zeneksekendhend
    Poziom 11  

    Przyszedł czas na pochwalenie się małym sukcesem. Nie chciałem wcześniej pisać, żeby nie zapeszać. Lodówka już jakiś czas sprawnie chodzi i chłodzi. Nie obyło się bez przygód. Miałem dylemat z pianowaniem - zakupiłem piankę niskoprężną, wcale nie najtańszą, ale mimo to nie sprawdziła się. O ile ładnie to wyglądało zaraz po pianowaniu:
    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo
    Docisnięte, co by się ułożyło:
    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo
    Niestety po 3 dniach "utwardzania" moim oczom ukazało się to:
    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo
    Pozostało mi tylko dopianowanie dziury i tym razem wiązanie poliuretanu niezakrytego:
    Zanussi ZRG11600WA - Uzupełnianie R600a w chłodziarce -chałupniczo
    Rozważałem ponowne rwanie wszystkiego i pianowanie pianką dwuskładnikową. Gdybym od początku wiedział jaki będzie efekt końcowy, to od razu zdecydowałbym się na takie rozwiązanie. Niestety potwierdza się "mądry Polak po szkodzie". Zostawiam to tak, jak jest, bo kolejne dłubanie mogłoby ponownie wpłynąć na szczelność instalacji. Najważniejsze, że lodówka już przeszło dwa tygodnie działa i sprawnie chłodzi. Polak potrafi. :-)