Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO

Wini 230 15 Apr 2018 22:34 2115 34
Tespol
  • #1
    Wini 230
    Level 23  
    Witam, wykonałem prosty zasilacz warsztatowy z regulacją napięcia od około 1,8V, do 12V i wydajności około 3A. Źródłem zasilania jest ładowarka do laptopa z wymienionymi rezystorami dzielnika napięcia, tak aby na wyjściu było napięcie około 12,1V, zamiast 19V. Zasilacz nie ma regulacji prądu, ale na dzień dzisiejszy taki mi wystarcza. Czy układ wykonany jest poprawnie ?

    Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO
    Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDOZasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDOZasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Tespol
  • Helpful post
    #2
    jaszczur1111
    Level 33  
    Odwrotna polaryzacja C3 na schemacie.


    Czemu pytasz czy jest dobrze? Coś nie działa ?

    Osobiście nie chciało by mi się tak robić. Wykorzystałbym gotowy stabilizator scalony LM 317 i podparł go tranzystorem. Zakres napięcia przy zastosowaniu unipolarnego tranzystora to 1 do 40V Prąd zależny od tranzystora. Szkoda czasu na analizowanie i wyważanie otwartych drzwi.
  • Tespol
  • #3
    Wini 230
    Level 23  
    jaszczur1111 wrote:
    Odwrotna polaryzacja C3 na schemacie.


    To pomyłka w projekcie, w układzie kondensator jest minusem do drenu tranzystora :oops:
  • Helpful post
    #4
    jaszczur1111
    Level 33  
    Zapewne, bo już byś o tym został zawiadomiony przy uruchomieniu odpowiednim dymem i być może dźwiękiem.
  • #5
    Wini 230
    Level 23  
    Tak, ale może coś przeoczyłem, może coś można zrobić lepiej. Chciałem też żeby inni mieli ewentualnie schemat regulowanego stabilizatora LDO, jeśli jest poprawny, bo scalony układ nie zawsze w sklepie jest dostępny. Lubię taką pracę, o LM317 myślałem, ale nie miałem pomysłu jak wykonać na nim stabilizator LDO. Mogłem ewentualnie podnieść napięcie zasilacza, ale musiał bym dobierać rezystory dzielnika, a obecnie mam ich niewielki zapas i możliwości doboru
  • #6
    jaszczur1111
    Level 33  
    Nie do końca rozumiem tutaj ideę LDO. Skoro zasilasz we. z 12V a na wyjściu masz powiedzmy 3, to na tranzystorze tracisz 9. To jest dużo, czy mało ? Pełne napięcie jest niskie, więc można przyjąć, że zawsze jest to LDO - niezależnie od tego jaki stabilizator zastosujesz. Biorąc pod uwagę, że całość składa się z 2 bloków, z czego pierwszy, mocno skomplikowany, wymaga ingerencji, nie jest to atrakcyjna propozycja.
  • Helpful post
    #7
    gumisie
    Level 43  
    Wini 230 wrote:
    Mogłem ewentualnie podnieść napięcie zasilacza, ale musiał bym dobierać rezystory dzielnika, a obecnie mam ich niewielki zapas i możliwości doboru
    Przecież w miejsce tych rezystorów Możesz wstawić PR_ek precyzyjny (wielo_obrotowy).
    jaszczur1111 wrote:
    Osobiście nie chciało by mi się tak robić. Wykorzystałbym gotowy stabilizator scalony LM 317 i podparł go tranzystorem
    Można by użyć LM350T (3A).
    Pozdrawiam
  • Helpful post
    #8
    jaszczur1111
    Level 33  
    Ot chociażby. Byłoby jeszcze prościej a dziś nie ma problemu ze zdobyciem ani jednego ani drugiego.
  • #9
    Wini 230
    Level 23  
    gumisie wrote:

    Przecież w miejsce tych rezystorów Możesz wstawić PR_ek precyzyjny (wielo_obrotowy).


    Myślałem nad tym, aby wyjście potencjometru wyprowadzić na trzecim przewodzie i zamontować go w budowie na biurku, ale z tego co wcześniej sprawdzałem zasilacz działał stabilnie do około 9V. Poniżej trzeba by już było zamontować dodatkowe obciążenie

    jaszczur1111 wrote:
    Ot chociażby. Byłoby jeszcze prościej a dziś nie ma problemu ze zdobyciem ani jednego ani drugiego.


    Ale byłoby mniej pracy i satysfakcji z samodzielnego wykonania układu :)
  • Helpful post
    #10
    gumisie
    Level 43  
    Wini 230 wrote:
    Myślałem nad tym, aby wyjście potencjometru wyprowadzić na trzecim przewodzie i zamontować go w budowie na biurku,
    Nie, nie oto mi chodziło. Ja miałem na myśli montaż tego PR_ka wewnątrz. Ja w taki sposób z zasilacza od laptopa 24V/4,5A zrobiłem zasilacz o przełączanych napięciach: 12, 15, 16, 19, 21, 24V (takie akurat są mi potrzebne).
    Wini 230 wrote:
    Ale byłoby mniej pracy i satysfakcji z samodzielnego wykonania układu :)
    No i właśnie, satysfakcje z własnej pracy to podstawa. :spoko:
    Pozdrawiam
  • Helpful post
    #11
    pawelr98
    Level 39  
    1000µF na wyjściu to niekoniecznie dobre rozwiązanie.

    Nie masz ogranicznika prądu poza tym w zasilaczu od laptopa.
    W tym wypadku kondensator może dostarczyć znaczny prąd.
    Dlatego na wyjściu zasilaczy liniowych zazwyczaj ląduje kilkadziesiąt µF + 100nF.

    Ja bym nie kombinował z LDO tylko po prostu nastawił kostkę laptopową na takie napięcie aby pokryć napięcie dropout.
    Jest mnóstwo ciekawych układów scalonych do stabilizacji liniowej.
    µA723,L200 (w obu masz regulację ograniczenia prądu) czy wspomniane LM317/350/338.

    µA723 może być również użyty jako LDO o napięciu dropout kilkadziesiąt mV.

    Korzystając z tego iż mamy pregulator impulsowy warto by dodać minimum ręczny przełącznik/potencjometr do regulacji napięcia na wejściu stabilizatora.
    Znacznie obniży moc strat stabilizatora.
  • #13
    Wini 230
    Level 23  
    pawelr98 wrote:
    1000µF na wyjściu to niekoniecznie dobre rozwiązanie.

    Nie masz ogranicznika prądu poza tym w zasilaczu od laptopa.
    W tym wypadku kondensator może dostarczyć znaczny prąd.
    Dlatego na wyjściu zasilaczy liniowych zazwyczaj ląduje kilkadziesiąt µF + 100nF.


    Tak, ale podłączam do zasilacza wentylator samochodowy i z kondensatorem 100µF napięcie pulsowało

    pawelr98 wrote:
    Ja bym nie kombinował z LDO tylko po prostu nastawił kostkę laptopową na takie napięcie aby pokryć napięcie dropout.
    Jest mnóstwo ciekawych układów scalonych do stabilizacji liniowej.
    µA723,L200 (w obu masz regulację ograniczenia prądu) czy wspomniane LM317/350/338.

    Myślałem nad różnymi rozwiązaniami, regulacją dzielnikiem napięcia w samym zasilaczu, zastosowaniem regulowanej przetwornicy, ewentualnie użyciem fabrycznego zasilacza 12V i wstawieniem do niego potencjometru zamiast dzielnika. Myślę że można by było zejść do napięcia około 6V, a poniżej wstawić dodatkowo załączające się obciążenie. Jeśli chodzi o gotowe układy stabilizacji liniowej nie znalem ich zbyt wiele, a w sklepach różnie bywa, dlatego zaprojektowałem układ na powszechnie dostępnych częściach.
    pawelr98 wrote:
    Korzystając z tego iż mamy pregulator impulsowy warto by dodać minimum ręczny przełącznik/potencjometr do regulacji napięcia na wejściu stabilizatora.
    Znacznie obniży moc strat stabilizatora.


    Tak być może zrobię, ale dotychczas nie udało mi się nawet dobrze nagrzać radiatora

    trymer01 wrote:
    A jak ta dioda D1 stabilizuje 12V zasilana z 12,1V przez opornik 1k ?
    Ano, nie stabilizuje, i cały stabilizator też nie stabilizuje.

    Zasilacz dostarcza dosyć stabilne napięcie, a dioda zenera jest tam na wypadek zmiany źródła zasilania np. na prostownik. Opornik faktycznie dałem zbyt duży, przy zasilaniu z prostownika, wystarczyłby 200ohm. Układ stabilizuje jednak napięcie względem prądu obciążenia, co przy stabilnym zasilaczu daje zadowalający efekt
  • #14
    tomek_602
    Level 21  
    1.
    Zwykły zasilacz liniowy z regulowanym napięciem wyjściowym trudno uznać za LDO.

    2.
    "Chciałem też żeby inni mieli ewentualnie schemat regulowanego stabilizatora LDO, jeśli jest poprawny, bo scalony układ nie zawsze w sklepie jest dostępny"

    To kupuj w innym sklepie.
    A co jak w sklepie zabraknie któregoś z tych elementów, które teraz zastosowałeś?
    Dla mnie jest to opis "jak przykręcić klapę mocowaną śrubami M8x20 jeśli w sklepie za rogiem maja tylko tylko M6x10".

    3.
    "Zasilacz dostarcza dosyć stabilne napięcie, a dioda zenera jest tam na wypadek zmiany źródła zasilania np. na prostownik. Opornik faktycznie dałem zbyt duży, przy zasilaniu z prostownika, wystarczyłby 200ohm. Układ stabilizuje jednak napięcie względem prądu obciążenia, co przy stabilnym zasilaczu daje zadowalający efekt"

    Skoro ignorujesz uwagę trymera 01, to przyjmij do wiadomości, że wbrew temu co piszesz, to co zbudowałeś, to nie "regulowany stabilizator LDO", a tylko aktywny dzielnik napięcia.
    Jeśli ustawione napięcie wyjściowe nie zmienia się w funkcji obciążenia, to nie dlatego, że stabilizuje je twój układ, tylko użyty na wejściu zasilacz.

    Poza tym co to jest "ohm"?

    4.
    Tak dla zasady: Dioda Zenera powinna być zawsze zbocznikowana kondensatorem/kondensatorami, żeby uniknąć detekowania się na niej zakłóceń.


    Podsumowanie: Nie jest to układ godny polecenia do powielania.
  • Helpful post
    #15
    jarek_lnx
    Level 43  
    jaszczur1111 wrote:
    Nie do końca rozumiem tutaj ideę LDO.
    tomek_602 wrote:
    Zwykły zasilacz liniowy z regulowanym napięciem wyjściowym trudno uznać za LDO.

    Jest to LDO, dzięki temu regulacja jest do 12V, przy zasilaniu 12V, rozwiązanie dobre dla tych którzy mają nieprzerobiony zasilacz 12V i narzekają że LM317 w takim zastosowaniu daje tylko do 10,5V. Ponieważ autor miał zasilacz 19V mógł sobie poradzić bez LDO.

    Gdyby zastosować wzmacniacz rail-to-rail regulacja była by od 0V do 12V.

    Dioda Zenera nie stabilizuje więc można by ją usunąć, ale zasilanie układu jest stabilizowane więc nie jest to duży problem, gdyby chcieć uzyskać stabilizację trzeba by dać diodę na Zenera na mniejsze napięcie (lepiej TL431) i dzielnik pomiędzy wyjściem a wzmacniaczem. W wersji z dzielnikiem regulację od 0-12V mógł by zapewnić wzmacniacz TL072 (też bardzo popularny), który może pracować z napięciami wejściowymi bliskimi dodatniego zasilania.

    W tym układzie stosunkowo łatwo dodać ograniczenie prądowe.

    Inicjatywa na tym forum bardzo cenna, ponieważ niewielki procent użytkowników elektrody potrafi zbudować coś takiego, zasada niby prosta, wzmacniacz błędu i tranzystor, wszyscy znają teorię - stąd tylu krytykantów, a jak przychodzi do praktyki to wielu z nich nie dało by rady.

    Jeśli chodzi o konstruowanie, poziom forum jest bardzo niski, nie rozumiem dla czego tylu użytkowników ciągnie w dół, starając się zniechęcić każdego kto nie idzie utartymi ścieżkami. Początki bywają trudne, pierwsze konstrukcje nie są idealne, ale warto próbować, bez tej samodzielności staniecie się tylko konsumentami chińskiej myśli technicznej.
  • Helpful post
    #16
    gumisie
    Level 43  
    jarek_lnx wrote:
    wszyscy znają teorię - stąd tylu krytykantów, a jak przychodzi do praktyki to wielu z nich nie dało by rady.
    Ta teoria, to chyba dla takich osób to właśnie problem, co do praktyki to jedynie obsługa jakiś programów symulacyjnych (często nie do końca zrozumiały).
    @jarek_lnx popieram Twoją wypowiedź w całości, podpisuję się pod nią "oburącz".
  • #17
    Wini 230
    Level 23  
    tomek_602 wrote:
    Jeśli ustawione napięcie wyjściowe nie zmienia się w funkcji obciążenia, to nie dlatego, że stabilizuje je twój układ, tylko użyty na wejściu zasilacz.


    Układ posiada sprzężenie zwrotne, a więc dostosowuje rezystancję tranzystora do obciążenia i ustawionego napięcia
    tomek_602 wrote:
    Podsumowanie: Nie jest to układ godny polecenia do powielania.


    Ale nie jest to urządzenie medyczne, czy przeznaczone do laboratorium, a swoją funkcję spełnia

    jarek_lnx wrote:
    Ponieważ autor miał zasilacz 19V mógł sobie poradzić bez LDO.


    Myślę nad wykonaniem regulacji napięcia potencjometrem podłączonym do układu kontroli napięcia zasilacza z automatycznie dołączanym obciążeniem

    jarek_lnx wrote:
    Jeśli chodzi o konstruowanie, poziom forum jest bardzo niski, nie rozumiem dla czego tylu użytkowników ciągnie w dół, starając się zniechęcić każdego kto nie idzie utartymi ścieżkami. Początki bywają trudne, pierwsze konstrukcje nie są idealne, ale warto próbować, bez tej samodzielności staniecie się tylko konsumentami chińskiej myśli technicznej.


    Dokładnie projektowanie własnych układów to najlepsza nauka i zdobywanie doświadczenia

    gumisie wrote:
    Ta teoria, to chyba dla takich osób to właśnie problem, co do praktyki to jedynie obsługa jakiś programów symulacyjnych (często nie do końca zrozumiały).


    Ja do testowania układów używam tradycyjnej płytki stykowej
  • #18
    jaszczur1111
    Level 33  
    Doskonale rozumiem to co pisze jarek_inx i zgadzam się w zasadzie w 100% ale po to mamy nowsze i szybsze technologie, by wybierać proste i skuteczne drogi. Jeśli miałbym swoje urządzenie zaopatrzyć w zasilacz, sięgnąłbym na skróty. Ogólnie wszystkie diody trzeba bocznikować pojemnościami, by nie zakłócały. Ta zenerka nie pracuje, bo jest na zbyt wysokie napięcie. W razie gdyby miała zadziałać, to znaczy że pierwszy człon wziął w "łeb" i pewnie już po ptokach.
  • #19
    gumisie
    Level 43  
    @jaszczur1111 każdy ma prawo mieć własne zdanie co do tego zasilacza, ja uważam że jest to całkiem dobra i rozwojowa konstrukcja. Co do diody zenera to fakt, przy napięciu wejściowy 12V ona w tym układzie nie pełni zamierzonej roli. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby napięcie odniesienia zrealizować na TL431 tak jak zaproponował Kol. jarek_lnx a drugą część LM358 za adoptować do zabezpieczenia prądowego. Tak więc reasumując: układ "fajny" a co ważne, rozwojowy.
    Pozdrawiam

    EDIT:

    @trymer01 dziękuję za czujność, zwykła "literówka". :cry:
    Poprawiłem.
  • Helpful post
    #20
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    gumisie wrote:
    na TL413

    Raczej na TL431 ?
    Albo - lepiej na LM4041 ustawionym na 1,5V, co pozwoliłoby (przy użyciu potencjometru z opornikiem jako dzielnik na wyjściu) uzyskać regulację Uwy= od 1,5V do wartości zbliżonej do Uwe.
    Ta min. wartość 1,5V jest limitowana przez max Uwe LM358.

    Wiele racji ma kol. jarek_lnx, ale też prawdą jest że
    tomek_602 wrote:
    to nie "regulowany stabilizator LDO", a tylko aktywny dzielnik napięcia.
    Jeśli ustawione napięcie wyjściowe nie zmienia się w funkcji obciążenia, to nie dlatego, że stabilizuje je twój układ, tylko użyty na wejściu zasilacz.


    Układ ma jeszcze jedną potencjalną wadę w postaci rozdzielenia mas we. i wy. co czasem ma znaczenie. Pewnie da się to usunąć "odwracając go komplementarnie" - t.j. używając MOSFET-P ? - nie chce mi się tego analizować, ale wtedy zapewne da się zrobić regulację Uwy od zera, i bez TL431 czy LM4041 ale na zwykłej diodzie Zenera?
  • #21
    Wini 230
    Level 23  
    Układ nie był jednak do końca stabilny. Po dodaniu obciążenia napięcie spadało nawet ponad 1V. Zmieniłem przewody zasilające między zasilaczem a regulatorem na grubsze, zwiększyłem napięcie zasilacza do 13,8V, zmieniłem opornik przy diodzie Zenera z 1kΩ, na 150Ω, ale bez rezultatu. Potem odłączyłem masę układu LM358 i podłączyłem ją pod diodę stabilizacyjną. Układ zaczął działać prawie idealnie. Po ustawieniu napięcia 12,4V regulator nagle zwiększał napięcie do 13V i nie reagował na potencjometr. Pomagało resetowanie układu. Dolutowałem między potencjometr, a diodę Zenera opornik 850Ω i wszystko działa już idealnie. Przy większym obciążeniu odkurzaczem i wentylatorem samochodowym napięcie spada o 20mV, natomiast po dołączeniu do samego wentylatora kontrolki samochodowej napięcie wzrasta o 10mV

    Układ po modyfikacji

    Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO
  • #22
    jaszczur1111
    Level 33  
    Tu jest mosfet P a przy mosfecie N byłoby potrzebne wyższe napięcie na bramce o kilka V, by uzyskać pełne napięcie na wyjściu = wejściowemu. Oczywiście problem rozdzielonej masy wtedy by nie obowiązywał ale w tym układzie to nie wyda.Tyle w kwestii analizy. A jeszcze zapomniałem dodać, że zwarcie drenu i źródła podaje pełne napięcie na wy. Zabezpieczenie przed czymś podobnym oferują gotowce. Nie piszę tego wszystkiego dla czepiania się i podcinania skrzydeł niewątpliwie rozwojowej konstrukcji. Rzecz w tym, że mamy w życiu mało czasu i może warto je poświęcić dla wznioślejszych projektów.
    Moderated By trymer01:

    Gdzie tu jest MOSFET-P ?
    Regulamin, pkt 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #23
    Wini 230
    Level 23  
    jaszczur1111 wrote:
    Tu jest mosfet P a przy mosfecie N byłoby potrzebne wyższe napięcie na bramce o kilka V, by uzyskać pełne napięcie na wyjściu = wejściowemu.


    Dlatego zastosowałem tego typu tranzystor

    jaszczur1111 wrote:
    A jeszcze zapomniałem dodać, że zwarcie drenu i źródła podaje pełne napięcie na wy.


    Obecnie wykonuję dosyć proste projekty na tanich częściach, dlatego ewentualny wzrost napięcia nie sprawi dużych szkód. Układ jest dodatkowo zabezpieczony przed szpilkami diodą i kondensatorem
  • Helpful post
    #24
    pawelr98
    Level 39  
    jarek_lnx wrote:

    Inicjatywa na tym forum bardzo cenna, ponieważ niewielki procent użytkowników elektrody potrafi zbudować coś takiego, zasada niby prosta, wzmacniacz błędu i tranzystor, wszyscy znają teorię - stąd tylu krytykantów, a jak przychodzi do praktyki to wielu z nich nie dało by rady.

    Jeśli chodzi o konstruowanie, poziom forum jest bardzo niski, nie rozumiem dla czego tylu użytkowników ciągnie w dół, starając się zniechęcić każdego kto nie idzie utartymi ścieżkami. Początki bywają trudne, pierwsze konstrukcje nie są idealne, ale warto próbować, bez tej samodzielności staniecie się tylko konsumentami chińskiej myśli technicznej.


    Chodzi tu o to aby robić to dobrze.
    Duży kondensator winien zostać usunięty i wymieniony na sporo mniejszy.
    Ograniczenie prądu (choćby w prosty sposób) jest potrzebne, tutaj mamy szczęście bo źródło zasilania jest w taką funkcjonalność wyposażone. Ale bez usunięcia kondensatora nic to nie da. 1000µF dostarczy taki "strzał" że większość układów scalonych po prostu wyzionie ducha.


    Jeżeli buduję zasilacz na wyższą moc to stosuję µA723. Kostka którą można skonfigurować jak się chce.Mamy tylko drobne ułatwienie w postaci tego iż wszystkie potrzebne podzespoły są upchane w jednym układzie.
    Kwestia dorzucić parę tranzystorów mocy i można budować układy na setki wat (rekord na youtube dla tego scalaka to coś powyżej 1KW).

    Jak mam robić coś na niską moc to stosuję 78XX albo LM317.

    Używajmy układów LDO tam gdzie jest to potrzebne, w układach zasilanych bateriami czy tam gdzie naprawdę brakuje napięcia na pokrycie dropout.

    Tutaj mamy układ zasilany z sieci i na dodatek taki który może bez problemu dostarczyć wystarczającą nadwyżkę napięcia.

    LDO jest bardziej podatny na oscylacje i inne ciekawe zjawiska.
    Samo to że napięcie nie zmienia się na mierniku nie znaczy że jest stabilne.
    Aby w pełni sprawdzić działanie obwodu potrzebny jest oscyloskop.

    Swoją drogą to warto by dodać ujemną linię zasilania.
    Dzięki temu będzie można zejść z napięciem wyjściowym aż do 0V.
    Jak jest możliwość to dowinąć co nieco na transformatorze impulsowym, wyprostować i wystabilizować.
  • #25
    OldesMatuzalem
    Level 15  
    Witam,
    Wini 230 wrote:
    Witam, wykonałem prosty zasilacz warsztatowy z regulacją napięcia od około 1,8V, do 12V i wydajności około 3A. Źródłem zasilania jest ładowarka do laptopa z wymienionymi rezystorami dzielnika napięcia, tak aby na wyjściu było napięcie około 12,1V, zamiast 19V. Zasilacz nie ma regulacji prądu, ale na dzień dzisiejszy taki mi wystarcza. Czy układ wykonany jest poprawnie ?

    Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO
    Kolego, a gdzie część schematu tycząca się zasilania widocznego tu wzmacniacza operacyjnego?

    Pozdrawiam
  • #26
    Wini 230
    Level 23  
    pawelr98 wrote:
    Duży kondensator winien zostać usunięty i wymieniony na sporo mniejszy.


    Zastosuję 100µF. Wydaje mi się że migotanie woltomierza w trakcie pracy wentylatora mogło być też spowodowane niestabilnym zasilaniem wzmacniacza

    pawelr98 wrote:
    Ograniczenie prądu (choćby w prosty sposób) jest potrzebne, tutaj mamy szczęście bo źródło zasilania jest w taką funkcjonalność wyposażone. Ale bez usunięcia kondensatora nic to nie da. 1000µF dostarczy taki "strzał" że większość układów scalonych po prostu wyzionie ducha.


    Planuję rozwinąć konstrukcję o regulację prądu, ale starałem się wykonać jak najprostszy układ by zmieścił się w obudowie na biurku, a koszty części nie były zbliżone do fabrycznych zasilaczy

    pawelr98 wrote:
    Jeżeli buduję zasilacz na wyższą moc to stosuję µA723. Kostka którą można skonfigurować jak się chce.Mamy tylko drobne ułatwienie w postaci tego iż wszystkie potrzebne podzespoły są upchane w jednym układzie.
    Kwestia dorzucić parę tranzystorów mocy i można budować układy na setki wat (rekord na youtube dla tego scalaka to coś powyżej 1KW).

    Jak mam robić coś na niską moc to stosuję 78XX albo LM317.


    Ja nie do końca znam działanie układów scalonych dedykowanych do zasilaczy, a miałem już sprawdzony projekt na wzmacniaczu operacyjnym. Wiedziałem też jakie mniej więcej rozmiary będzie miała płytka i od razu mogłem zakupić obudowę. Myślałem nad LM317, ale chciałem zbudować regulator LDO by nie podnosić napięcia i żeby jak najmniej mocy wydzielało się na radiatorze. Nie wziąłem jednak pod uwagę problemów ze stabilizacją, jakie mogą wystąpić przy zasilaniu 12V

    pawelr98 wrote:
    LDO jest bardziej podatny na oscylacje i inne ciekawe zjawiska.
    Samo to że napięcie nie zmienia się na mierniku nie znaczy że jest stabilne.
    Aby w pełni sprawdzić działanie obwodu potrzebny jest oscyloskop.


    Wcześniej korzystałem z ATXa ze spuchniętym kondensatorem, myślę że ten zasilacz zapewni lepszą jakość zasilania :-) W razie problemów zawsze można zastosować scalony stabilizator liniowy

    OldesMatuzalem wrote:
    Kolego, a gdzie część schematu tycząca się zasilania widocznego tu wzmacniacza operacyjnego?

    Pozdrawiam


    Tutaj

    Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO
  • #27
    OldesMatuzalem
    Level 15  
    Wini 230 wrote:

    OldesMatuzalem wrote:
    Kolego, a gdzie część schematu tycząca się zasilania widocznego tu wzmacniacza operacyjnego?

    Pozdrawiam


    Tutaj

    Zasilacz warsztatowy - regulowany stabilizator LDO
    IMHO, to chyba nie jest poprawne podłączenie zasilania dla tego WO. :cry:
  • #28
    Wini 230
    Level 23  
    OldesMatuzalem wrote:
    IMHO, to chyba nie jest poprawne podłączenie zasilania dla tego WO. :cry:


    Działa, więc wydaje mi się że jest w porządku :-)
  • #29
    OldesMatuzalem
    Level 15  
    Wini 230 wrote:
    OldesMatuzalem wrote:
    IMHO, to chyba nie jest poprawne podłączenie zasilania dla tego WO. :cry:


    Działa, więc wydaje mi się że jest w porządku :-)
    To, że działa - tylko jak? - nie jest rzeczowym argumentem.
    Zasilanie minus, tego WO, powinno być podłączone do wspólnej ujemnej szyny zasilania - GND - (tam gdzie podłączone jest źródło tranzystora Q1 MOSFET N-kanałowego, a nie - jak ktoś tu wcześniej napisał - P-kanałowego).
  • #30
    jaszczur1111
    Level 33  
    Sorry za pomyłkę z typem przewodności.