Witam, w maszynie padł falownik napędzający motoreduktor f-my Nord, połączony w D, dane z tabliczki silnika:
P:2,2 kW
U : 230/400 D/Y
I: 9,00/5,22
obr. 1440.
Zadyma się zrobiła bo zaproponowałem falownik LG 2,2 kW 1F z prądem Iwy 12A.
Motoreduktor napędza coś w rodzaju obrotowego zbiornika, obciążenie zmienne bo w tym zbiorniku przewala się jakieś 400 /600 kg mięsa.
Montowałem już takie falowniki do podobnych maszyn i nigdy nie miałem z nimi problemów, ale tu trafiłem na niczym nie uzasadniony opór....
Wg. kierownika falownik powinien być 3kW 3f bo taki był w oryginale, z tym że jak wyczytałem z tabliczki dopuszczalny prąd był ,,tylko" 7,5A w obciążeniu stałym, 11,2A przez max 60 sek, 15 A przez 1 sek.
Moje argumenty nie trafiają że zasilanie z jeden fazy w tym przypadku nie ma znaczenia, a falownik jakby nie patrzeć jest tańszy od 3f i ma większa wydajność prądową.
Może jak poczyta watek to zmieni zdanie...
P:2,2 kW
U : 230/400 D/Y
I: 9,00/5,22
obr. 1440.
Zadyma się zrobiła bo zaproponowałem falownik LG 2,2 kW 1F z prądem Iwy 12A.
Motoreduktor napędza coś w rodzaju obrotowego zbiornika, obciążenie zmienne bo w tym zbiorniku przewala się jakieś 400 /600 kg mięsa.
Montowałem już takie falowniki do podobnych maszyn i nigdy nie miałem z nimi problemów, ale tu trafiłem na niczym nie uzasadniony opór....
Wg. kierownika falownik powinien być 3kW 3f bo taki był w oryginale, z tym że jak wyczytałem z tabliczki dopuszczalny prąd był ,,tylko" 7,5A w obciążeniu stałym, 11,2A przez max 60 sek, 15 A przez 1 sek.
Moje argumenty nie trafiają że zasilanie z jeden fazy w tym przypadku nie ma znaczenia, a falownik jakby nie patrzeć jest tańszy od 3f i ma większa wydajność prądową.
Może jak poczyta watek to zmieni zdanie...