Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Microchip prezentuje nowe moduły SiP i SoM z układami ARM

ghost666 21 Kwi 2018 14:21 789 5
  • Microchip prezentuje nowe moduły SiP i SoM z układami ARM
    Jeśli chciałbyś skorzystać z najnowszych mikroprocesorów Microchipa z rdzeniem ARM Cortex-A5, ale rosnący poziom złożoności takiego projektu zaczyna Cię przerastać, to mamy dla Ciebie idealne rozwiązanie. Firma Microchip wprowadza właśnie na rynek nowe moduły SiP (System-in-Package) oraz SoM (System-on-Module) oparte o procesor SAMA5D2. Nawet jeśli jesteś projektantem układów elektronicznych, który wiele czasu spędził już projektując systemy przemysłowe z tego rodzaju mikroprocesorami, to zadanie zaprojektowania systemu jest czasochłonne i nie gwarantuje sukcesu za pierwszym razem, szczególnie że z jednej strony zadowolić trzeba wymagania pamięci DDR czy modułów warstwy fizycznej Ethernetu, a z drugiej strony spełnić wymagania norm zgodności elektromagnetycznej (EMI).

    System-on-Module z ATSAMA5D2:

    * Niska cena wykorzystania.
    * Zgodny z typowymi dystrybucjami Linuxa.
    * Moduł dostępny ma być w produkcji tak długo, jak będzie na niego popyt.
    * Kwalifikowany do wykorzystania produkcyjnego.
    * Pojedyncze napięcie zasilające dla całego systemu.



    Microchip prezentuje nowe moduły SiP i SoM z układami ARM


    System-in-Chip z ATSAMA5D2:

    * Prosty projekt PCB
    * Trzy rozmiary pamięci DDR2 do wyboru
    * Mała powierzchnia zajmowana na PCB.
    * Wspiera tak RTOS jak i Linuxa
    * Redukuje liczbę dostawców elementów elektronicznych w procesie produkcji.

    Integracja pamięci DDR2 z mikroprocesorem SAMA5D2 w jednej obudowie układu scalonego sprawia, że nie ma konieczności prowadzenia wysokiej prędkości linii pomiędzy CPU a RAMem na płytce drukowanej, co redukuje wielkość systemu i upraszcza cały projekt. Scalony moduł idzie jeszcze krok dalej, i integruje w układzie elementy zarządzania zasilaniem, warstwy fizycznej sieci Ethernet, nieulotną pamięć do bootowania systemu na niewielkiej płytce drukowanej. Moduły zasilane są pojedynczym zasilaniem i montowane są w technologii podobnej do układów QFP - bez problemu można je ręcznie lutować na etapie projektowania systemu.

    Aplikacje wykorzystujące Linuxa mają dostęp do najnowszych driverów, middleware oraz warstwy aplikacyjnej dla systemów wbudowanych - wszystko to dostarcza firma Microchip. Wszystkie te pakiety dostępne są zupełnie za darmo. Wszystkie moduły dla Linuxa, jakie produkowane są dla tych układów wykorzystują standardowe komponenty tego systemu. Rezultatem tego jest bardzo standardowe środowisko, które umożliwia bardzo łatwe podłączanie zewnętrznych urządzeń, bez konieczności pisania dużej ilości dodatkowego kodu.

    Źródło: http://www.microchip.com/design-centers/32-bit-mpus/sip-and-som/sip-som-overview

  • #2 21 Kwi 2018 21:12
    krisRaba
    Poziom 25  

    Bardzo ciekawe rozwiązanie. Zastanawiający jest tylko ten punkt: "Moduł dostępny ma być w produkcji tak długo, jak będzie na niego popyt"
    Generalnie chyba nikt nie robi inaczej? Jeśli coś się dobrze sprzedaje, to nie kończę produkcji tylko dlatego, że gwarantowałem 5 czy 10 lat dostępności i już mi się nie chce ;)
    Kwestia tylko progu, bo za tym popytem mogą stać różne liczby. Czy moje zapotrzebowanie np. 500 czy 1000szt na rok to nadal popyt, czy już brak popytu? :D
    W sumie zarówno Microchip jak i Atmel potrafili trzaskać różne produkty przez wieki, więc nie powinien to być w ogóle problem, w przeciwieństwie do pewnej innej firmy, ale jak by nie było wspomniane stwierdzenie jest dość mgliste ;)

    SOM ma 40 x 38 mm. Nieźle :)

  • #3 23 Kwi 2018 10:34
    szymon122
    Poziom 37  

    krisRaba napisał:
    Zastanawiający jest tylko ten punkt: "Moduł dostępny ma być w produkcji tak długo, jak będzie na niego popyt"


    "Jak ktoś wykaże chęć współpracy i szansa sprzedaży będzie wysoka to wydam kilka milionów i uruchomię produkcję" tak w skrócie :D

  • #4 23 Kwi 2018 10:45
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    Tutaj chodzi o tzw. "Customer driven obsolescence". Czyli obietnicę ;) nie wycofania go z produkcji na rzecz np. nowszego modelu etc.

  • #5 23 Kwi 2018 10:56
    szymon122
    Poziom 37  

    I jest to chyba normalne w śród firm które nie są "gigantem".
    Po co pakować kasę w coś co może się nie sprzedać?

    Gdybyś ty projektował urządzenia elektroniczne to byś "trzaskał" co chwilę coś w masowych ilościach nie mając na to kupca? Zrobisz milion zegarków by znaleźć dla siebie rynek albo zrobisz ich tysiąc, rozdasz zainteresowanym firmom i poczekasz na kontrakt na kilka kontenerów układów pod konkretne zamówienie.

    To nie Intel by zrobić jakiś procesor w sumie to "dla beki" skoro to ani wydajne, ani tanie a premierę miało ledwo co :D

  • #6 23 Kwi 2018 12:00
    krisRaba
    Poziom 25  

    Jeśli to nadal tyczy mojej wypowiedzi, to prawdopodobnie mnie nie zrozumiałeś. Napisałem, że punkt jest zastanawiający, bo przecież zawsze tak to działa, że dopóki produkt się sprzedaje, to nie ma sensu go wycofywać. Tylko właśnie za tym stoi jakaś liczba, poniżej której przyjęte będzie, że już się dobrze nie sprzedaje. I Ty możesz myśleć, że Twoje np. 1000szt. to jest zapotrzebowanie, dla którego warto utrzymać produkcję, a producent może mieć próg rzędu 5mln szt. rocznie i poniżej stwierdzi, że już się nie opłaca. Niby można zrobić na regał i czekać aż się wyprzeda, po czym wznowić partię, tyle że powierzchnia magazynowa też kosztuje.
    Natomiast bliżej intuicji wydaje mi się nie zastępowanie na siłę nowym rozwiązaniem, jak było wspomniane wcześniej. Choć w praktyce może się to sprowadzać do tego samego...

  Szukaj w 5mln produktów