Witam.
Zakupiłem (używaną, przywiezioną z Niemiec) drukarkę Samsung C460FW. Stan czarnego tonera na tamtą chwilę: 60%
Dziś zostało tyle:
55% tonera zużyte w 60 dni? "O co kaman"? Co ona robi z tym tonerem?
Poprzednio miałem HP Laserjet 5 i tam, jak się uzupełniło toner przez 5 lat był spokój. A tu po dwóch miesiącach trzeba toner wymieniać?
Co prawda na allegro są dostępne po 45 zł z wysyłką, ale no bez przesady. Za 3 miesiące będę musiał kupować następny? Toż to będzie droższe w eksploatacji niż atramentówka...
Ile ja wydrukowałem? Może z 60 stron max? Wychodzi na to, że stronę dziennie. Wychodziłoby, że na pełnym tonerze wydrukuje się 100 stron. Jednak kartka to 1% tonera?
A może jednak drukarka jest uszkodzona? Zapisuje do chip-a zwielokrotnione zużycie? Może ten toner jest pełny mimo statusu niby 5%?
Zakupiłem (używaną, przywiezioną z Niemiec) drukarkę Samsung C460FW. Stan czarnego tonera na tamtą chwilę: 60%
Dziś zostało tyle:
55% tonera zużyte w 60 dni? "O co kaman"? Co ona robi z tym tonerem?
Poprzednio miałem HP Laserjet 5 i tam, jak się uzupełniło toner przez 5 lat był spokój. A tu po dwóch miesiącach trzeba toner wymieniać?
Co prawda na allegro są dostępne po 45 zł z wysyłką, ale no bez przesady. Za 3 miesiące będę musiał kupować następny? Toż to będzie droższe w eksploatacji niż atramentówka...
Ile ja wydrukowałem? Może z 60 stron max? Wychodzi na to, że stronę dziennie. Wychodziłoby, że na pełnym tonerze wydrukuje się 100 stron. Jednak kartka to 1% tonera?
A może jednak drukarka jest uszkodzona? Zapisuje do chip-a zwielokrotnione zużycie? Może ten toner jest pełny mimo statusu niby 5%?
