Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy istnieje wolna energia? :)

peterpoland 07 Wrz 2018 20:55 3081 119
  • #61 07 Wrz 2018 20:55
    Celciusz
    Poziom 5  

    drobok napisał:
    Wymieniając magnesy zwiększasz sprawność (czyt. zmniejszasz straty). Twoje myślenie opiera się na własnej niewiedzy ;) O zasadzie zachowania energii słyszał ?

    drobok napisał:
    Układ zbudowany z elementów stratnych zawsze będzie stratny. Nawet nie trzeba go analizować

    drobok napisał:
    Pomijanie strat nie ma sensu, gdy je pominiesz (rezynstancje, prądy wirowe, tarcie, opory) to wszystko stanie się perpetum mobile (nawet kawał betonu na kółkach). Innymi słowy to głupota.


    Mogę tylko dopowiedzieć że przy takim geniuszu moja głupota jest gołębicą.

  • #62 08 Wrz 2018 09:09
    vodiczka
    Poziom 43  

    Celciusz napisał:
    Dla mnie takim chomikiem jest magnes trwały. Jak pamiętamy kiedyś poruszał tylko niewielką igłę magnetyczną - teraz jest w stanie przenosić pokaźne ciężary. Nie mniej tak jak chomikowi trzeba dać jeść żeby wykonał pracę tak magnes trzeba wytworzyć /namagnesować.
    Dokładnie nie, "gołębico" :) Odpowiednikiem magnesu trwałego jest martwy chomik. Jak go wrzucisz do bębna to bęben lekko się poruszy ale nie będzie się obracał.
    Magnes wykona krótkotrwałą, niepowtarzalną pracę - przyciągnie kawałek metalu i będzie trzymał. Aby oderwać metal od magnesu też trzeba wykonać pracę czyli dostarczyć energii. Magnes stały przyciągnie do siebie igłę magnetyczną kompasu ale by ta kręciła się w kółko, trzeba przemieszczać magnes wokół kompasu co wiąże się z dostarczeniem energii do poruszania magnesem.

    Jeżeli już odwołujesz się do chomika to odpowiednikiem układu "chomik-koło" jest (jako całość) napęd talerza w gramofonie Adam GS420 ale magnes stały wklejony w talerz nie jest odpowiednikiem chomika. Odpowiednikiem chomika są elektromagnesy oddziaływujące na magnes.

    Na marginesie, zagadka dla forumowiczów:
    Kto wie ile par biegunów miał wspomniany wyżej magnes i jakiego materiału użyto do jego wykonania :?:

  • #64 09 Wrz 2018 08:54
    vodiczka
    Poziom 43  

    Odwiedziłem i nie widzę tam nic nadzwyczajnego a szczególnie, że miałby działać jak wspomniany chomik tzn. że po namagnesowaniu, magnes będzie w stanie wykonywać pracę w sposób ciągły, bez dostarczania energii do jego poruszania.

  • #66 09 Wrz 2018 13:31
    sylvi91
    Poziom 14  

    peterpoland napisał:
    Wiem wiem,

    zaraz będą ataki jak najazd Polaków na Europę :D po otworzeniu granic ;) . Ale, śmiech to zdrowie i może oprócz śmiechu znajdą się merytoryczne komentarze i tylko dlatego zdecydowałem się napisać.

    Dla mnie wolna energia, to fotowoltaika, bo posiadam brak kosztu wejściowego, a za to dostaję energię wyjściową. Ale...., następuje wymiana energii, a nie bierze się ona z nikąd! Tak ja to rozumiem jako pojęcie ogólno przyjęte.

    No właśnie. Czy istnieje wolna energia? Można energię pozyskać właściwie z powietrza... z promieni słonecznych. Także, tak jak dla Ciebie, tak dla mnie fotowoltaika jest formą wolnej energii, która jest do 'zebrania' w praktycznie każdym miejscu na Ziemi, a nawet w przestrzeni kosmicznej. Ona jest dostępna za darmo. Każdy mógłby z niej korzystać. Ponoć cały wszechświat jest naładowany elektrycznością, to jest wolna energia do wykorzystania.

    Fragment audycji z Radia na Fali.

    Link


    Strona projektu. The Electric Universe Theory.

    https://www.electricuniverse.info/

  • #67 09 Wrz 2018 14:39
    kkknc
    Poziom 42  
  • #68 09 Wrz 2018 14:47
    Madrik
    Moderator Robotyka

    sylvi91 napisał:

    No właśnie. Czy istnieje wolna energia? Można energię pozyskać właściwie z powietrza... z promieni słonecznych. Także, tak jak dla Ciebie, tak dla mnie fotowoltaika jest formą wolnej energii, która jest do 'zebrania' w praktycznie każdym miejscu na Ziemi, a nawet w przestrzeni kosmicznej. Ona jest dostępna za darmo. Każdy mógłby z niej korzystać.


    Gdyby był rośliną... Ale nie jesteśmy roślinami. Do wykorzystania energii potrzebujemy narzędzi do jej pozyskania, które trzeba wytworzyć. Magazynów do wykorzystania energii wtedy gdy nie jest dostępna, które musimy zbudować. I potrzebujemy urządzeń, które tą energię wykorzystają, wykonując potrzebną nam pracę, a te trzeba także stworzyć. Pochłania to materiały, czas i pracę. Do tego musimy mieć wiedzę jak taką energię pozyskać i wykorzystać. A te rzeczy już za darmo nie są.

    Jest też kwestia balansu użycia takiej formy energii. Jeżeli ty zabierzesz energię roślinom, albo nawet nagrzanej glebie, to już wprowadzasz zakłócenia. Rośliny nie urosną, osłabiając łańcuch pokarmowy, zimna ziemia wpłynie na zmiany klimatu.

    A co z opłacalnością pozyskiwania takiej energii? Może jest ona powszechna i tania, ale tak rozproszona, że jej użycie jest bardziej kłopotliwe niż zrobienie czegoś własnymi rękami?

  • #69 09 Wrz 2018 16:18
    sylvi91
    Poziom 14  

    kkknc napisał:
    Wolna energia to wiatr. Ale jej ujarzmienie już koszt.
    Dokładnie. Koszt początkowy jest, ale później już się właściwie przez jakiś czas się nie płaci. Taki wiatrak niezawodny nie jest i potrzebuje np. serwisowania.
    Dzięki tej wolnej energii Holendrzy osuszyli pola budując wiatraki napędzające Turbiny Archimedesa. Samoczynnie woda była pompowana i odprowadzana kanałami. Gdyby miały to robić pompy wody zasilane energią elektryczną albo spalinowe to koszta nie pokryłyby chyba korzyści płynących z tej inwestycji.

    Madrik napisał:

    Gdyby był rośliną... Ale nie jesteśmy roślinami.
    Ale sie nimi żywimy. Na polu nie trzeba dostarczać roślinie światła.
    Jest za darmo? Woda czasem, też z nieba skapnie. Za darmo. Nie ma to jak poprawianie wydajności i szukanie rozwiązań ulepszających naturę przez człowieka. Rosliny mogą więc pozyskiwać wolną energię, a człowiek już nie? Korzystajmy z natury.

    Madrik napisał:

    Do wykorzystania energii potrzebujemy narzędzi do jej pozyskania, które trzeba wytworzyć. Magazynów do wykorzystania energii wtedy gdy nie jest dostępna, które musimy zbudować. I potrzebujemy urządzeń, które tą energię wykorzystają, wykonując potrzebną nam pracę, a te trzeba także stworzyć. Pochłania to materiały, czas i pracę. Do tego musimy mieć wiedzę jak taką energię pozyskać i wykorzystać. A te rzeczy już za darmo nie są.
    Nie są, ale nie zmienia to faktu, że wolna energia istnieje i jest do wykorzystania dla człowieka, a nie tylko dla roślin, które za nic nie płacą.
    Jeśli sądzisz, że w rowoju człowieka i jego inicjatyw przeszkadzają pieniądze, to nic nie zrozumiałeś z wątków, w których o pieniądzach pisałem.
    Może powinniśmy zlikwidować ten element, wycofać ten wynalazek z użytku?
    Może już nie jest do niczego człowiekowi potrzebny, a tylko go ogranicza.

    Cytat:

    Jest też kwestia balansu użycia takiej formy energii. Jeżeli ty zabierzesz energię roślinom, albo nawet nagrzanej glebie, to już wprowadzasz zakłócenia. Rośliny nie urosną, osłabiając łańcuch pokarmowy, zimna ziemia wpłynie na zmiany klimatu.
    Tak. Ale panele fotowoltaiczne można położyć na dachu, nawet są specjalne dachówki, które same pełnią funkcję paneli.
    Ponadto można z powodzeniem instalować panele słoneczne w drogach dla samochodów. Zamiast wylewać asfalt, albo beton można instalować panele fotowoltaiczne. Mamy kilometry dróg i niewykorzystaną w ten sposób przestrzeń, która mogłaby zbierać energię i zasilać nie tylko lampy przydrożne ale pewnie i niejedną wioskę przy takich drogach.

    Cytat:

    A co z opłacalnością pozyskiwania takiej energii? Może jest ona powszechna i tania, ale tak rozproszona, że jej użycie jest bardziej kłopotliwe niż zrobienie czegoś własnymi rękami?
    Opłacalnością? To nie opłaca się pozyskiwać energię, która jest za darmo? Z kilkudziesięciu metrów kw paneli można zasilić wszystkie urzadzenia domowe.
    Czytałeś mój wątek "Domy i osiedla pozytywne energetycznie"?
    Są tam przykłady samowystarczalnych energetycznie domów.
    Nawet nasi północi sąsiedzi instalują takie systemy. Tylko chyba w naszym kraju, jest takie przekonanie, że to się nie opłaca.

  • #70 09 Wrz 2018 16:49
    kkknc
    Poziom 42  

    To opracuj panel fotowoltaiczny zamiast asfaltu. Tak by zbierał energię i zapewniał przyczepność.

  • #71 09 Wrz 2018 17:00
    sylvi91
    Poziom 14  

    kkknc napisał:
    To opracuj panel fotowoltaiczny zamiast asfaltu. Tak by zbierał energię i zapewniał przyczepność.

    Ale to już zostało opracowane.
    Takie drogi już są na świecie i to nawet ekspresowe.

    Tu we Francji na odcinku kilometra i zasila lampy uliczne

    Link

    Takie panele są pokryte specjalną powłoką, która zapewnia przyczepność i odporność i znoszą nacisk ciężkich pojazdów.

    Pierwsza na świecie autostrada fotowoltaiczna powstała w Jinan, stolicy prowincji Shandong w Chinach Wschodnich.


    Link

  • #72 09 Wrz 2018 17:20
    kkknc
    Poziom 42  

    To że jest położony to nie oznacza dojrzałego projektu. Nic nie ma o sprawności, trwałości, odprowadzaniu wody. Drodze hamowania w róznych warunkach. Itd.
    O ekonomi, czy kosztach budowy i utrzymania.

  • #73 09 Wrz 2018 20:04
    sylvi91
    Poziom 14  

    kkknc napisał:
    To że jest położony to nie oznacza dojrzałego projektu. Nic nie ma o sprawności, trwałości, odprowadzaniu wody. Drodze hamowania w róznych warunkach. Itd.
    O ekonomi, czy kosztach budowy i utrzymania.

    Dałem Ci tylko przykład, że taka technologia istnieje, bo proponowałeś abym to ja ją opracował.
    Kładą to na drogach i testują jaka jest wytrzymałość na ruch na autostradach.
    Chyba nie jest źle. Wcześniej testowano na chodnikach i alejkach.
    Lepsze to niż teoretyzowanie tylko, że: a no może sie nadaje i jest może wydajne - ale tak naprawdę nie wiadomo, bo oszczędzamy pieniądze i nie wydamy aby technologię zaimplementować. Takie działanie do postępu nie doprowadzi.
    Lepiej wydać na rozwijanie i wdrażanie nowych rozwiazań, potestować i wyciągnąć wnioski oparte o niezbite dane.
    Jak ktoś coś robi to przeważnie taki człowiek pracą się bogaci i jeszcze może mieć wpływ na rozwój i poprawę komfortu życia w jego najbliższym otoczeniu.

    Fala krytycyzmu opiera swoje tezy na tym, że takie panele będą mniej wydajne, że jest poza drogami dość miejsca aby można tam je instalować.
    Mnie się osobiście pomysł podoba, bo może będzie możliwość aby elektryczne auta ładowały się bezprzewodowo w czasie jazdy.

    Zielona energia powinna sukcesywnie zwiększać swój udział w rynku energetycznym, gdyż paliwa kopalne są na wyczerpaniu.
    Przyszłość pokaże czy to rozwiązanie się przyjmie.

    Jeśli zainteresowało Cię to rozwiązanie to na Science Direct jest dostępnych trochę publikacji, jednak większość płatnych.

    Ta krótka broszura jest dostępna bez opłat.

    The Smart Road: Practice and Concept.
    https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2095809918307100

    Film prezentujący tą technologię, którą chcą wprowadzić w Delhi w Indiach.
    W tym kraju, jest deficyt energii elektrycznej, także rozwijają technologie OZE aby uniezależnić się od dostawców surowców energetycznych kopalnych z zewnątrz.

    Link

  • #74 13 Wrz 2018 00:46
    Madrik
    Moderator Robotyka

    sylvi91 napisał:


    Cytat:

    A co z opłacalnością pozyskiwania takiej energii? Może jest ona powszechna i tania, ale tak rozproszona, że jej użycie jest bardziej kłopotliwe niż zrobienie czegoś własnymi rękami?
    Opłacalnością? To nie opłaca się pozyskiwać energię, która jest za darmo? Z kilkudziesięciu metrów kw paneli można zasilić wszystkie urzadzenia domowe.


    Tak, z opłacalnością. Energia jest za darmo, ale metoda jej pozyskania - nie.
    Powierzchnia dachu jest ograniczona. Zasili domek jednorodzinny, ale nie blok o wysokości 10 pięter. Jak wielkie tereny musiało by zająć milionowe miasto, składające się tylko z domków jednorodzinnych?

    A mamy też fabryki, budynki użyteczności publicznej itd. Obecnie, by pomieścić duże zagęszczenie ludzi, postuluje się budowę coraz większych wieżowców, które mogły by być samodzielnymi miastami, na minimalnym terenie. Obudujesz taki wieżowiec panelami? Zmienisz go w ciemną norę, gdzie większość pozyskanej energii pójdzie tylko na oświetlenie jej zakamarków? Objętość rośnie szybciej niż powierzchnia.

    Dróg mamy kilometry, ale przesył energii na kilka kilometrów, już jest problematyczny. Jak zatem wykorzystać tę energię nie marnując jej?
    Jakie surowce potrzebujemy do pozyskania takiej energii? Ile będzie nas kosztować ich wydobycie i przetworzenie?

    Czy dlatego, że jakaś forma energii jest dostępna za darmo, usprawiedliwia poniesienie takich kosztów? Czy możesz zająć większość terenów na jakieś panele, rezygnując z posiadania tam łąk, lasów, terenów uprawnych?
    Czy możesz zniszczyć miliony ton ziemi, dla zdobycia surowców na kolejne panele?
    Co z tego, że zabudujesz nimi drogi, skoro nie ma gdzie tej energii wysłać z tych dróg? Oświetlenie uliczne? A akumulatory do tych lamp to nic? infrastruktura, przesył, sieci?

    Zużywasz miejsce, surowce...
    W efekcie energia za darmo, przestaje być za darmo, jeżeli chcesz ją wykorzystać.
    I jeżeli uzyskanie takiej samej ilości energii metodami konwencjonalnymi ( i płatnymi przy odbiorze), jest tańsze niż uzyskanie takiej samej energii "darmowej", to przestaje być to opłacalne.

    Właściwie jest tylko jedna możliwość, wykorzystania darmowej energii - znalezienie darmowej metody jej pozyskania i wykorzystania. A takiej nie ma.

    I mylisz się, mówiąc że rośliny nie płacą za energię. Płacą i to sporą cenę. By móc tą energię wykorzystać, muszą pobrać z otoczenia niezbędne surowce. By to zrobić muszą się rozrastać dużym kosztem, konkurować o miejsca i zasoby ze sobą. Dosłownie walczyć na śmierć i życie. Przegrany ginie, zwycięzca zdobywa trochę surowców do dalszego wykorzystania.

  • #75 13 Wrz 2018 13:25
    sylvi91
    Poziom 14  

    Madrik napisał:

    Tak, z opłacalnością. Energia jest za darmo, ale metoda jej pozyskania - nie.
    Powierzchnia dachu jest ograniczona. Zasili domek jednorodzinny, ale nie blok o wysokości 10 pięter. Jak wielkie tereny musiało by zająć milionowe miasto, składające się tylko z domków jednorodzinnych?
    Ależ urządzenia do przetwarzania energii mają być za darmo? Przecież, ktoż to musi wyprodukować, ewentualnie jakiś zdolny konstruktor sam sobie takie urządzenie zbuduje. Nie wiem w czym widzisz problem z darmową zieloną energią? To jest przyszłość.
    Załóżmy, że masz problemy z dostawami energii z ZE i często są przerwy w dostawie. Co byś wybrał? Zakupić spalinowy generator prądotwórczy, który załączy się awaryjnie, czy instalację fotowoltaiczną z bateriami, która też podtrzyma napięcie w awaryjnej sytuacji. Powiedzmy, że agregat kosztował by około 9 tysięcy, a instalacja PV dwa razy więcej oba miałyby maksymalną moc jakieś 10 kW. Tylko weź pod uwagę, że do agragatu kupował byś jakieś paliwo, a do instalacji PV już raczej nie.


    Madrik napisał:

    A mamy też fabryki, budynki użyteczności publicznej itd. Obecnie, by pomieścić duże zagęszczenie ludzi, postuluje się budowę coraz większych wieżowców, które mogły by być samodzielnymi miastami, na minimalnym terenie. Obudujesz taki wieżowiec panelami? Zmienisz go w ciemną norę, gdzie większość pozyskanej energii pójdzie tylko na oświetlenie jej zakamarków? Objętość rośnie szybciej niż powierzchnia.

    Oczywiście, że można obudować panelami wieżowce i nawet estetyka nie ucierpi.
    Przykładem jest hotel Crowne Plaza w Kopenhadze.

    Link

    Ponadto są już w produkcji przeźroczyste panele, które można montować wszędzie tam gdzie są jakiekolwiek przestrzenie pokryte obecnie konwencjonalnymi szybami.

    Madrik napisał:

    Dróg mamy kilometry, ale przesył energii na kilka kilometrów, już jest problematyczny. Jak zatem wykorzystać tę energię nie marnując jej?
    Jakie surowce potrzebujemy do pozyskania takiej energii? Ile będzie nas kosztować ich wydobycie i przetworzenie?
    Tego nie wiem. A skąd świat będzie czerpał energię, gdy teraz nie wyda na rozwój tych techologii OZE, a paliwa kopalne się skończą? Dzisiaj też przesył energii to koszty i straty i to nawet większe, gdyby system produkujacy energię był rozproszony.

    Madrik napisał:

    Czy dlatego, że jakaś forma energii jest dostępna za darmo, usprawiedliwia poniesienie takich kosztów? Czy możesz zająć większość terenów na jakieś panele, rezygnując z posiadania tam łąk, lasów, terenów uprawnych?
    Czy możesz zniszczyć miliony ton ziemi, dla zdobycia surowców na kolejne panele?
    Co z tego, że zabudujesz nimi drogi, skoro nie ma gdzie tej energii wysłać z tych dróg? Oświetlenie uliczne? A akumulatory do tych lamp to nic? infrastruktura, przesył, sieci?
    Usprawiedliwa, bo kończą nam się paliwa kopalne. Świat nie może zostać bez energii, lepiej ponosić koszty rozwoju nowych technologii, niż twić w starych rozwiązaniach i nic nie ulepszać.

    Madrik napisał:

    Zużywasz miejsce, surowce...
    W efekcie energia za darmo, przestaje być za darmo, jeżeli chcesz ją wykorzystać.
    I jeżeli uzyskanie takiej samej ilości energii metodami konwencjonalnymi ( i płatnymi przy odbiorze), jest tańsze niż uzyskanie takiej samej energii "darmowej", to przestaje być to opłacalne.
    Kpisz sobie, czy co? Rachunek ekonomiczny przedkładasz nad ekologię i postęp w dziedzinie energetyki?

    Madrik napisał:

    Właściwie jest tylko jedna możliwość, wykorzystania darmowej energii - znalezienie darmowej metody jej pozyskania i wykorzystania. A takiej nie ma.

    Nikt Ci nie da za darmo panela słonecznego, abyś mógł sobie z niego korzystać.
    Ważne jest, że taka metoda pozyskania energii jest wolna od zanieczyszczeń.
    Chyba, że znajdziesz jakiegoś wkrótce na elektrośmieciach i go wykorzystasz w swojej instalacji, będziesz mógł wtedy twierdzić o prawie zerowych kosztach.
    Z pozyskiwaniem energii i jej przetwarzaniem zawsze wiążą się jakieś straty.
    Mówiąc straty, ma na myśli konkretnie ponoszenie kosztów budowy takiej instalacji. Później w czasie eksploatacji starty wynikają ze zużycia materiałów i ich pierwotne właściwości są zredukowane przewaznie o kilkanaście procent.
    Koszta początkowe, a więc stratę pewnej formy energii na poczet instalacji produkującej czystą energię elektryczną są do przyjęcia i nie rzutują na określenie energii wiatrowej, czy słonecznej darmowym odnawialnym źródłem energii.
    Gdybyś wszystkie materiały do budowy instalacji fotowoltaicznej lub turbiny wiatrowej zebrał we własnym zakresie za darmo, to też taka instalacja byłaby kosztowna w sensie wykonanej pracy. Jedank energia słoneczna czy wiatrowa jest wolną energią dostępną dla każdego i praktycznie nieograniczona.
    Ma wady, bo są to źródła nieciągłe.


    Madrik napisał:

    I mylisz się, mówiąc że rośliny nie płacą za energię. Płacą i to sporą cenę. By móc tą energię wykorzystać, muszą pobrać z otoczenia niezbędne surowce. By to zrobić muszą się rozrastać dużym kosztem, konkurować o miejsca i zasoby ze sobą. Dosłownie walczyć na śmierć i życie. Przegrany ginie, zwycięzca zdobywa trochę surowców do dalszego wykorzystania.

    Rośliny za energię słoneczną nie płącą. Płacą za sposób jej wykorzystania i magazynowania. Gdyby nie darmowa energia rośliny by nie rosły tylko już dawno wyginęły, a wraz z nimi cała ludzkość. Proces fotosyntezy umożliwa roślinom przetwarzanie darmowego dwutlenku węgla i wody w inne związki. W taki sposób jedna forma energii jest przetwarzana w inną.
    To jak się rowijają jest właśnie obłożone kosztem zużywanej na to energii, dlatego rosną na tyle w sprytny sposób aby maksymalnie wykorzystać tą darmową energię w jak największym stopniu. Rozwijają się niejednokrotnie w sposób opisany matematycznie ciągiem Fibonacciego i zasadą złotej porporcji.


    O przezroczystych panelach słonecznych.

    Link


    Potencjał energii słonecznej na ziemi w skali pokazanej na prezentacji nie mieści się na diagramie. Kończy się około tysiąca metrów ponad poziomem podłogi czy też gruntu. To ten ostatni słupek po prawej w kolorze zielonym. Aby uzyskać 10% wydajności z tego źródła należałoby pokryć instalacjami fotowoltaicznymi 1.5% do 2% powierzchni lądów. Bedziemy wtedy dysponowali potencjałem energii znacznie przekraczającym obecne zapotrzebowanie na energię elektryczną na świecie.
    USA zużywa około 1/4 energii elektrycznej świata.
    Aby zasilić cały kraj energią solarną, instalacje zajełyby obszar mniejszy niż połowa Texasu, porównywalny do obszaru Polski.
    Energia elektryczna z instalacji fotowoltaicznych w USA obecnie pokrywa około 1% zapotrzebowania.
    To fakt, że ta technologia kosztuje i wdrażanie jej jest trudne.
    Alo powinniśmy zrobić panele słoneczne tanimi i wszechobecnie wdrażanymi.
    Jest problem z ich rozmieszczeniem, gdyż są czasem blizną na tle krajobrazu.

    Jednak ta technologia się dalej rozwija i obecnie miasta w któych królują skyscrapery mogą funkcjonować jak farmy zbierające energię słoneczną.
    Również szklarnie, mogą mieć zainstalowane przezroczyste panele słoneczne i pod nimi można by uprawiać jednocześnie rośliny.
    Parkingi samochodów, które czasem zajmują całe hektary, mogą zbierać energię słoneczną gdyż samochody można by wyposażyć w szyby fotovoltaiczne.
    Szyby fotowoltaiczne można również zamontować na powierzchniach reklamowych - bilboardach, również w urządzeniach z wyświetlaczami jak tablety, smartfony, czyniąc je energetycznie samowystarczalnymi.
    W 11 minucie tej prezentacji jest pokazany mały przezroczysty panel napędzający mini wentylator
    Kluczem jest przeźroczystość i estetyka produktu. Wtedy nie będziesz widział, że np. w oknie czy na elewacji wieżowca jest zamontowany panel słoneczny czy nie.

    Prezentacja na targach.

    Link

  • #76 13 Wrz 2018 19:18
    vodiczka
    Poziom 43  

    sylvi91 napisał:
    Tylko weź pod uwagę, że do agragatu kupował byś jakieś paliwo, a do instalacji PV już raczej nie.
    Kupowałbyś akumulatory :cry:
    Gdybym potrzebował awaryjnego zasilania to wybrałbym generator. Zauważ, że długie awarie występują gdy silne opady śniegu i/lub wichury niszczą sieć nn i SN. Przerwa w dostawie energii może trwać dłużej niż trzy dni, niekoniecznie przy słonecznej pogodzie.

  • #77 13 Wrz 2018 21:15
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    sylvi91 napisał:
    Proces fotosyntezy umożliwa roślinom przetwarzanie darmowego dwutlenku węgla i wody w inne związki.

    Dwutlenek węgla i woda nie wystarczą do wzrostu i rozwoju roślin. O tym pisał już wcześniej kolega Madrik. Ale do Ciebie jak widać to nie dociera.

  • #78 14 Wrz 2018 09:30
    sylvi91
    Poziom 14  

    vodiczka napisał:
    Kupowałbyś akumulatory :cry:
    Gdybym potrzebował awaryjnego zasilania to wybrałbym generator. Zauważ, że długie awarie występują gdy silne opady śniegu i/lub wichury niszczą sieć nn i SN. Przerwa w dostawie energii może trwać dłużej niż trzy dni, niekoniecznie przy słonecznej pogodzie.
    OK. To ma też swoje plusy.
    Przyjąłem, że taką instalację PV wyposaży się w dość trwałe baterie/akumulatory. Ponoć żywotność baterii litowo-jonowych dla instalacji PV wynosi prawie 20 lat.

    Tu są przykłady gdzie rodziny wybrały instalację PV.

    Link



    Link


    Grzegorz_madera napisał:
    Dwutlenek węgla i woda nie wystarczą do wzrostu i rozwoju roślin. O tym pisał już wcześniej kolega Madrik. Ale do Ciebie jak widać to nie dociera.
    A gdzie ja sądziłem, że wystarczą? Mówiłem tylko o procesie fotosyntezy. Wyobraź sobie, że mniej więcej, wiem na czym polegają cykle biogeochemiczne jak np. azotowy do których to procesów darmowej energii dostarcza słońce. Ponadto twierdziłem, że energia słoneczna i wiatrowa jest to wolna energia, którą można spożytkować. Jest za darmo i to ma istotne znaczenie.

    Madrik miał błędne zdanie, że za energię słoneczną się płaci. Ja tylko mu próbuję wyjaśnić, że to wolna energia i kiedy z niej chcesz korzystać to płacisz koszta za jej przetwarzanie i magazynownie. Przetwarzanie jako proces fizykochemiczny zawsze generuje dodatkowe straty, koszta. Trzeba uporządkować materię we właściwy sposób i tu jest rola człowieka. Wykonać pracę aby przyśpieszyć ten proces przemiany. Ale są też sposoby aby korzystać z niej za darmo.
    Jeśli macie jeszcze problem ze zrozumieniem, dlaczego - to sugeruję zrobić eksperyment:
    Wystarczy w wolny słoneczny albo wietrzny dzień wystawić fotel/leżak na ogród lub balkon i trochę na nim poleżeć. Po czym proszę wyjaśnić ile wysiłku/pracy i jakie koszta finansowe ponieśliście aby poczuć na ciele promienie słońca albo wiatr, który was smagał w wietrzny dzień.

  • #79 14 Wrz 2018 11:57
    kortyleski
    Poziom 41  

    sylvi91 napisał:
    i jakie koszta finansowe ponieśliście aby poczuć na ciele promienie słońca albo wiatr, który was smagał w wietrzny dzień.


    Koszta leżaka. W tym przypadku:
    sylvi91 napisał:
    Przyjąłem, że taką instalację PV wyposaży się w dość trwałe baterie/akumulatory. Ponoć żywotność baterii litowo-jonowych dla instalacji PV wynosi prawie 20 lat.

    Ultra drogiego leżaka.

  • #80 14 Wrz 2018 12:10
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    sylvi91 napisał:
    Po czym proszę wyjaśnić ile wysiłku/pracy i jakie koszta finansowe ponieśliście aby poczuć na ciele promienie słońca albo wiatr, który was smagał w wietrzny dzień.

    Poczułeś i co dalej? Jak wykorzystałeś ta energię? Przetworzyłeś ją bez kosztów w inny rodzaj energii?

  • #81 14 Wrz 2018 12:19
    vodiczka
    Poziom 43  

    Grzegorz_madera napisał:
    Przetworzyłeś ją bez kosztów w inny rodzaj energii?
    Nie rozumiesz wypowiedzi kolegi czy to czysta złośliwość z twojej strony :?:
    Sylwi 91 rozpatruje oddzielnie energię (bezpłatną lub obarczoną kosztami pozyskania) i oddzielnie koszty jej przetworzenia w użyteczną formę.
    sylvi91 napisał:
    Madrik miał błędne zdanie, że za energię słoneczną się płaci. Ja tylko mu próbuję wyjaśnić, że to wolna energia i kiedy z niej chcesz korzystać to płacisz koszta za jej przetwarzanie i magazynownie.
    Gdy np. zrobisz sobie "okład borowinowy" z mieszaniny pyłu węgla i ropy naftowej to zapewne zapłaciłeś* za te surowce (niewątpliwie będące nośnikami energii) ale nadal tej energii nie przetworzyłeś :)

    */ przygotowując "borowinę" w niewielkich ilościach mogłeś nieodpłatnie dostać węgiel i pół litra oleju napędowego od sąsiada.

  • #82 14 Wrz 2018 15:34
    sylvi91
    Poziom 14  

    Grzegorz_madera napisał:

    Poczułeś i co dalej? Jak wykorzystałeś ta energię? Przetworzyłeś ją bez kosztów w inny rodzaj energii?
    Oddychałeś świeżym powietrzem, dotleniłeś organizm. Praktycznie bez kosztów. Gdybyś jednak wykonał trochę więcej aktywności ruchowej to dotlenił byś krew bardziej.
    Dlatego mówię, że przetwarzanie energii z jednej formy w inną jest kosztowne, energochłonne, czyli też stratne.
    Gdyby był słoneczny ten dzień, to byś się może opalił i dostarczył organizmowi trochę witaminy D, która powstaje pod wpływem biofotosyntezy w skórze.
    Pomijając czynności biologiczne, życiowe człowieka to wystawiając na słońce kawałek metalu taki przedmiot przyjął by promienie słoneczne i rozgrzał się.
    Także jakby nie patrzeć to jest wolna energia wokół nas, która powoduje, że na tej planecie tętni życie.

    vodiczka napisał:

    Sylwi 91 rozpatruje oddzielnie energię (bezpłatną lub obarczoną kosztami pozyskania) i oddzielnie koszty jej przetworzenia w użyteczną formę.
    Dokładnie tak. Uważam, że to bardzo istotny aspekt.
    Energia źródeł odnawialnych, jak wiatr i słońce jest bezpłatna i w porównaniu do źródeł energii takich jak paliwa kopalne, nie jest obarczona kosztami pozyskania. Koszty i straty występują dopiero, gdy tą energię chcemy przetworzyć na inną formę np. elektryczność albo ciepło.
    Przykład:
    1. Mam tonę węgla i opalam tym w piecu i ogrzewam dom i mam ciepłą wodę. Węgiel musiałem zakupić, ewentualnie może gdzieś wykopałem z "biedaszybu", ale nakładem swojej pracy.
    Musiałem więc ponieść koszt: Zakupu źródła energii. (Węgiel) i zakupu przetwornika energii (Pieca i instalacji CO i wody ciepłej).

    2. Posiadam wiatrak, instalację fotowoltaiczną i kolektory słoneczne.Kolektory grzeją wodę użytkową, która jest jeszcze podgrzewana przez elektryczny kocioł dwufunkcyjny, który ogrzewa poprzez instalację CO wszystkie pokoje który zasilany jest z produkowanej przez panele i wiatrak energii elektrycznej.
    Musiałem więc ponieść koszt instalacji (układu przetwarzającego), ale teraz źródło energii jest darmowe.

    vodiczka napisał:

    Gdy np. zrobisz sobie "okład borowinowy" z mieszaniny pyłu węgla i ropy naftowej to zapewne zapłaciłeś* za te surowce (niewątpliwie będące nośnikami energii) ale nadal tej energii nie przetworzyłeś :)
    Niezły okład proponujesz. ;) Nie znam się na chemii, wydawało mi się, że borowina jest tylko wydobywana z torfowisk. Ale fakt, ma właściwości zdrowotne, jest stosowana w kosmetyce, ma dużo związków humusowych mniej węgla.

    O decentralizacji systemu energetycznego. Każdy dom producentem i konsumentem energii - prosumentem.
    "The thrilling potential for off-grid solar energy."

    Link


    Mówca tłumaczy, że podłączenie gospodarstwa domowego do istniejącej sieci w państwach afrykańskich to średnio 1500 dolarów.
    Ale ta sieć jest przewodowa. Rewolucją jest pozyskiwanie elektryczności z instalacji nie podłączonych do sieci, czyli systemów właściwie nie połączonych ze sobą, a czerpiących energię bezprzewodowo, ze słońca.
    Słońce jest jak wielki reaktor nuklerany, którego energię można pozyskać bezprzewodowo, dostarczana jest na ziemię bez kabli. ;)

    Zbudowanie całej infrastraktury polagającej na budowie przesyłowej sieci energetycznej w państwach subsacharyjskich to byłby koszt sięgający miliardów dolarów i również koszt jego obsługi.
    Koszty instalacji solarnych spadły o 95% w ciągu ostatnich 30 lat.

  • #83 14 Wrz 2018 21:21
    Grzegorz_madera
    Poziom 30  

    sylvi91 napisał:
    wystawiając na słońce kawałek metalu taki przedmiot przyjął by promienie słoneczne i rozgrzał się.

    I następnie oddałby tą energię z powrotem do otoczenia. Co z tego, że rozgrzał się korzystając z darmowej energii, skoro nie ma z tego żadnych korzyści?
    sylvi91 napisał:
    Oddychałeś świeżym powietrzem, dotleniłeś organizm.

    To samo mogę zrobić nie wystawiając się na słońce. Więc ta darmowa energia znowu nie daje korzyści. Gdybym np. po całym dniu leżenia na słońcu nie musiał przez kolejny dzień nic jeść to ok. Ale tak to nie ma żadnego znaczenia, że ta energia jest darmowa skoro jest bezużyteczna.

  • #84 14 Wrz 2018 22:56
    sylvi91
    Poziom 14  

    Grzegorz_madera napisał:

    I następnie oddałby tą energię z powrotem do otoczenia. Co z tego, że rozgrzał się korzystając z darmowej energii, skoro nie ma z tego żadnych korzyści?
    Wyobraź sobie, że właśnie usmażyłeś na tym jajko bez tłuszczu. Już masz korzyść i możesz się najeść. Chyba że wolisz surowe jajka np. kogiel-mogiel.

    Gorące lato w Australii:

    Link

    a w Dubaju lato było kiepskie. Choć lubię jajka gotowane na półtwardo.

    Link



    Grzegorz_madera napisał:

    To samo mogę zrobić nie wystawiając się na słońce. Więc ta darmowa energia znowu nie daje korzyści. Gdybym np. po całym dniu leżenia na słońcu nie musiał przez kolejny dzień nic jeść to ok. Ale tak to nie ma żadnego znaczenia, że ta energia jest darmowa skoro jest bezużyteczna.

    Mówiłem o świeżym powietrzu z zewnątrz w czystej okolicy. Wiatr jest wynikiem zmiany strefy ciśnień i przynosi czasem powietrze z czystej okolicy a czasem zanieczyszczone znajdującymi się w nim cząsteczkami.
    Naprawdę uważasz, że darmowa energia jest bezużyteczna? Słońce dostarcza energii do pobudzenia skóry do produkcji witaminy D dla całego twojego organizmu. Dostarczanie witamin jest ważnym elementem zdrowej diety i ogólnie mówiąc zdrowego trybu życia.
    Jak twierdzi wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Foton

    Cytat:
    ... niektóre reakcje chemiczne są wyzwalane tylko przez światło o częstotliwości wyższej od pewnej wartości progowej, a światło o częstotliwości niższej od progowej, bez względu na jego natężenie, nie zapoczątkuje reakcji.


    Ponadto z tego co rozumiem przyznajesz, że wolna energia istnieje.
    Więc jak ma się to do posta z początku tego tematu? Użytkownik ^ToM^ twierdzi:

    ^ToM^ napisał:
    Nie ma żadnej wolnej energii. Nie istnieje coś takiego. Ilość energii jest stała, bowiem energia nie może powstać ani zniknąć. Można ją tylko przetwarzać z jednej formy na inną. To po po pierwsze.


    Ja twierdzę, że wolna energia spływa na Ziemię codziennie. Jest wokół nas i tylko z niej czerpać. Można ją pobierać właściwie bezprzewodowo, bo jej źródłem jest słońce. To reaktor nuklearny wytwarzający promieniowanie elektromagnetyczne, który w skali układu słonecznego potrafiłby zasilić energią fotonów niejedną planetę.

    Wzór na energię fotonu znalazłem na stronach edukacyjnych na poziomie liceum. Ja takich rzeczy nie używam więc i wyleciały z pamięci.

    Cytat:
    E=h*v
    E-energia fotonu
    h-stała Planka
    v-długość fali

    Jest więc energia wokół nas. Skoro z tego wzoru wynika, że foton przenosi energię to dla mnie jest oczywiste, że jest ona wolna, bezprzewodowa i darmowa.

    Ale pewnie dalej się ktoś nie zgodzi, że wolnej energii nie ma. OK. Zależy w jakiej skali patrzymy na układ. Obecnie patrzymy na układ w skali planety ziemia, a reaktor produkujący energię jest daleko poza orbitą księżyca.
    Skąd słońce bierze energię, jest więc w tej naszej skali mało istotne. Wystarczy z niej czerpać, a wystarczy dla wszystkich ponoć na długie wieki.
    Zgodnie z prawem Plancka każde ciało o temperaturze większej niż zero absolutne emituje promieniowanie elektromagnetyczne. Jak podaje wiki Słońce ma w fotosferze temperaturę 5778 Kelwinów, a w koronie czyli bardziej oddalonej od jądra warstwie, około 2 milionów K. Mimo, że światło przebiega przez miliony kilometrów (150 mln) i zimną przestrzeń, oddaje energię - co czuć jako ciepło - tu na ziemi.

  • #85 14 Wrz 2018 23:52
    kortyleski
    Poziom 41  

    Coś ty pił?

  • #86 15 Wrz 2018 00:33
    sylvi91
    Poziom 14  

    kortyleski napisał:
    Coś ty pił?

    Myślę, że myślę trzeźwo. Nie wiem czemu taka sugestia? Coś się nie zgadza w tym co napisałem? Mówimy o wolnej energii, takie jest pytanie w temacie wątku, więc napisałem to co o tym wiem.
    Przykład ze smażeniem jajka Ci się nie spodobał, czy co innego?
    Przecież energia istnieje w różnej postaci. Słońce i światło to jeszcze zagadka. Mimo, że Planck, Einstein, Heisenberg, Bohr czy Tesla już nie żyją to ich dorobku intelektualnego nie można zaprzepaścić.
    Kopalnie węgla trzeba zamykać, elektrowni atomowych nie budować. Postawić na zieloną energię. Cała Irlandia stawia na OZE.
    Nowe osiedla budują już z instalacjami fotowoltaicznymi. Mało tego, są to osiedla domów socjalnych, czyli tanie mieszkania, w których dzięki instalacjom fotowoltaicznym rachunki za prąd będą dużo niższe. Ponadto świadomość społeczeństwa rośnie i coraz więcej osób przełącza się na dostawców energii ze źródeł odnawialnych.

    Przykładowa instalacja systemu paneli Easy Roof, więźba dachowa klasycznie drewniana.


    Link


    Farma wiatrowa Mountlucas w county Offaly.

    Link

  • #87 15 Wrz 2018 07:36
    zimny8
    Poziom 33  

    Energia taka istnieje, z wyliczeń w teorii 1m3 próżni generuje ciemną energię coś rzędu 10 do 113 potęgi dżula, więc tyle ile podczas reakcji termojądrowej. Problem w tym że ta energia jest "zajęta", ponoć między innymi tym żeby elektrony atomów z których jest nasz świat, nie pospadały na jądra.

  • #88 15 Wrz 2018 09:55
    kortyleski
    Poziom 41  

    Energia z wiatru czy też słońca jest niestety bardzo droga. Mówię o skali mikro. W skali domku czy małego osiedla nie ma szans że zwróci się kiedykolwiek. Można policzyć jaki będzie koszt paneli, osprzętu, akumulatorów. To jednorazowa inwestycja. Po jakimś czasie dojdą koszty wymiany zużytych części, konserwacji całości. Piszę to oczywiście w odniesieniu do kosztów energii z sieci.
    Niestety nie wynaleziono jeszcze taniego sposobu magazynowania energii.

  • #89 15 Wrz 2018 10:15
    sylvi91
    Poziom 14  

    zimny8 napisał:
    Energia taka istnieje, z wyliczeń w teorii 1m3 próżni generuje ciemną energię coś rzędu 10 do 113 potęgi dżula, więc tyle ile podczas reakcji termojądrowej. Problem w tym że ta energia jest "zajęta", ponoć między innymi tym żeby elektrony atomów z których jest nasz świat, nie pospadały na jądra.

    Cześć zimny8, "powiało" od razu chłodem od tej ciemnej energii. ;) Ja się w tym temacie nie orientuję. Dla mnie hipotetyczna ciemna energia to zgadnienie, które jest tak jakby ciemnym zaułkiem w całej tej przestrzeni teoretyzowania na jej temat. Nawet naukowcy nie mają spójnych poglądów. Ciemnej energia w formie okrelanej kwintesencją, jest chyba najbardziej trafna, gdyż nawiązuje do teorii eteru, która to teoria ponownie powraca na języki fizyków. Ponadto jej źródłem byoby teoretyczne pole kwantowe.
    Hipoteza ciemnej energii faktycznie mogłaby wyjaśnić fakt ekspansji/rozszerzania się Wszechświata.
    Gdyby to było dla wszystkich obserwowalne za dnia zjawisko to byłoby łatwiej. Teoretyzowanie, czy ona w ogóle istnieje i jaki oddziaływuje z materią jest dla mnie trudne.

    Mógłbyś się odnieść do energii fali elektromagnetycznej dostarczanej do Ziemi przez Słońce, patrząc na źródło tej energii jako źródło zewnętrzne, na którego funkcjonowanie nie mamy za dużo wpływu? Czy to jest dla ciebie wolna energia, która dociera do Ziemi z centrum Układu Planetarnego?
    Czy raczej optujesz za stwierdzeniem, że ta energia Słońca jednak pochodzi z jakiejś reakcji fizykochemicznej, więc nie można mówić, że to wolna energia.
    W moim rozumieniu wolna energia, to ogólnodostępna forma energii dostępna za darmo, ale powstała w wyniku jakiegoś procesu na który nie mamy wpływu, tak jak np. reakcje termojądrowe na Słońcu.

    Dodano po 14 [minuty]:

    kortyleski napisał:
    Energia z wiatru czy też słońca jest niestety bardzo droga. Mówię o skali mikro. W skali domku czy małego osiedla nie ma szans że zwróci się kiedykolwiek. Można policzyć jaki będzie koszt paneli, osprzętu, akumulatorów. To jednorazowa inwestycja. Po jakimś czasie dojdą koszty wymiany zużytych części, konserwacji całości. Piszę to oczywiście w odniesieniu do kosztów energii z sieci.
    Niestety nie wynaleziono jeszcze taniego sposobu magazynowania energii.

    Nie. To przetwarzanie energii fali elektromagnetycznej w ciepło za pomocą kolektorów słonecznych, lub energię elektryczną za pomocą paneli fotovoltaicznych jest drogie. Sama energia pochodząca z fotonów jest wolna i darmowa, można za "darmo" usmażyć jajko na patelni rozgrzanej słońcem w upalny dzień.
    Jak pisałem wyżej, elektronika i inne materiały stosowane w instalacjach PV staniały w ostatnich 30 latach o jakieś 95%.
    W niektórych państwach w Afryce taniej jest założyć w domu instalację PV i kupić do tego kilka urządzeń elektrycznych, niż przyłączyć się do istniejącej sieci energetycznej.
    Koszt przyłącza do ZE to średnio 1500 dolarów. Natomiast za 500 dolarów można kupić mały zestaw PV z kilkoma odbiornikami jak radio, lampy LED i nawet nieduży telewizor w jednym zestawie.
    Także to co liczysz, może przekłada się na polskie realia, jednak jak pokazuje rzeczywistość może być zupełnie inaczej.

  • #90 15 Wrz 2018 10:16
    kortyleski
    Poziom 41  

    O tym piszę. Energii jest pod dostatkiem. Tylko zazwyczaj dostępna jest wtedy gdy nie ma zapotrzebowania. Potrzebny jest więc magazyn. To trzeba wynaleźć