Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podłączeie głośnika - zmiana polaryzacji

27 Kwi 2018 21:19 1887 26
  • Poziom 16  
    Witam
    Na źródle (wzmacniaczu) sygnału elektryczno-dzwiękowego (dla ulatwienia powiedzmy że niech to bedzie typ mono) mamy zaciiski "+" i "-"
    identyczna sytuacja jest na głośniku. Powinno się podłączać plus na wzmacniaczu do plusa na głośniku oraz minus na wzmacniaczu do minusa na głośniku. Tak ak na poniższym rysunku nr.1.

    A co sie stanie w sytuacji gdy podłączymy na odwrót tak jak na rysunku nr.2 ??

    (nie chce tego testować na własnym głośniku żeby go nie zepsuć)

    Podłączeie głośnika - zmiana polaryzacji
  • PCBway
  • Poziom 43  
    golec2604 napisał:
    ..Tak ak na poniższym rysunku nr.1.
    ... tak jak na rysunku nr.2 ??

    ...

    A gdzie te rysunki? Jest ich jak na razie 0 (zero).
  • PCBway
  • Poziom 43  
    zworys napisał:
    Dla mono to nie ma znaczenia...

    Dla mono też ma znaczenie jeżeli podłączone jest więcej niż jeden głośnik. Wtedy wszystkie głośniki podłączyć należy jednakowo. Oczywiście przy odwrotnym podłączeniu nie ma obawy uszkodzenia czegokolwiek.
  • Poziom 37  
    Dla jasności nie pisałem o podłączaniu kombinacji głośników ale o zasadzie połączeń wzmacniacz- kolumna głośnikowa ( pojedynczy głośnik). W kolumnie zasady połączeń określa projektant
  • Poziom 16  
    Przepraszam,zapomniałem dodać rysunek. Już edytowałem pierwszy post.
    Na poczatek zadałem pytanie na prostym przykładzie z rysunku: jeden wzmacniacz mono, jeden glosnik.
    Ponieważ w głosniku nastepuje wychylenie membrany do przodu i powrót z powrotem to przy zmianie polaryzacji bedzie wszystko działo sie na odwrót, wiec raczej spowoduje to brzydki dzwięk. Ja to tak myśle ale nie wiem czy dobrze myśle. Dlatego zadaje to pytanie z prośbą o poprawne wytłumaczenie i w miarę łopatologiczne.
  • Poziom 13  
    Szczerze to nie ma to większego znaczenia. Mialem mały głośnik Earson, w którym jeden z głośników był przylutowany na odwrót, to znaczy + z głośnika do - na PCB i na odwrót. Bawiąc sie kiedyś głośnikiem 100W i podpinając go bezpośrednio do zasilacza 12V 45VA zauważyłem, że podpinając go odwrotnie zmienia sie jedynie ruch membrany.. Przy prawidłowym podłączeniu membrana skacze do góry, a na odwrót membrane ,,zasysa,, w dół.
  • Poziom 37  
    golec2604 napisał:
    wszystko działo sie na odwrót, wiec raczej spowoduje to brzydki dzwięk.

    Mylisz się. Spowoduje to jedynie odwrócenie fazy sygału i tylko tyle. Jakość będzie taka sama. Nie jest istotne czy membrana generuje dźwięk poruszając się do przodu czy do tyłu. Brzydki dźwięk spowoduje przesterowanie wzmacniacza, zbyt duża moc wzmacniacza w stosunku do mocy głośnika i uszkodzenia głośnika.
  • Poziom 43  
    golec2604 napisał:
    Ponieważ w głosniku nastepuje wychylenie membrany do przodu i powrót z powrotem to przy zmianie polaryzacji bedzie wszystko działo sie na odwrót, wiec raczej spowoduje to brzydki dzwięk.
    zworys napisał:
    Nie jest istotne czy membrana generuje dźwięk poruszając się do przodu czy do tyłu.
    Tak naprawdę to membrana głośnika podczas odtwarzania sygnału muzycznego wychyla się i do przodu i (o tyle samo) do tyłu. Bez sygnału ustawia się w położeniu środkowym - gdyby było inaczej nie można by było uzyskać pełnej mocy głośnika, a sama cewka byłaby silnie podgrzewana składową stałą. Po to we wzmacniaczach ustawia się "0" na wyjściu (o ile nie jest to samoistnie realizowane w układzie).
    Sinusoida przecież również przechodzi przez zero w jedna (dodatnią) i drugą (ujemną ) stronę? Dokałdnie tak samo jest w głośniku - od położenia neutralnego wychyla się w OBIE strony tak samo (no, prawie tak samo - to już zależy od samej muzyki). "Brzydki dźwięk" (cokolwiek by to określenie miało znaczyć) nie jest więc zależny od polaryzacji głośnika.
    Zupełnie inaczej ma się sprawa w wypadku DWÓCH (lub więcej) głośników - gdyby jeden z nich promieniował dźwięk w fazie a drugi w przeciw-fazie częstotliwości długich fal (a więc najniższe) byłyby niejako "zwierane" (stad też i nazwa "zwarcie akustyczne") i zamiast pełnego pasma słyszałbyś tylko średnie i wysokie częstotliwości (bo mają krótszą długość fali), a w dodatku słyszałbyś je nienaturalnie - jakby dobiegały ze znacznie dalszej odległości, niż wynikałoby to z rozstawienia głośników. W środku - pomiędzy głośnikami) nie słyszałbyś praktycznie nic. Dlatego we wszelkich wzmacniaczach stereo i w każdej kolumnie oznacza się polaryzację.

    A tak na marginesie - to zjawisko (odejmowania się sygnałów) wykorzystywane było we wczesnych systemach dźwięku przestrzennego (t.zw. "Quasi quadro) - gdzie tylne głośniki były zasilane RÓŻNICĄ sygnałów L i P.
  • Poziom 21  
    398216 Usunięty napisał:
    A tak na marginesie - to zjawisko (odejmowania się sygnałów) wykorzystywane było we wczesnych systemach dźwięku przestrzennego (t.zw. "Quasi stereo) - gdzie tylne głośniki były zasilane RÓŻNICĄ sygnałów L i P.


    Skoro różnica sygnałów L i P, to sygnał już jest stereo, a podanie tych sygnałów na głośniki tylne to pseuokwadrofonia.
    A quasi stereo było robione z mono za pomoc przesuwnika fazowego.
  • Poziom 13  
    golec2604 napisał:
    Ponieważ w głosniku nastepuje wychylenie membrany do przodu i powrót z powrotem to przy zmianie polaryzacji bedzie wszystko działo sie na odwrót, wiec raczej spowoduje to brzydki dzwięk


    A we wzmacniaczach zasilanych prądem symetrycznym masz wychylenia i do góry i w dół i dźwięk masz nawet lepszy i pełniejszy :)
  • Poziom 43  
    tomek_602 napisał:
    podanie tych sygnałów na głośniki tylne to pseuokwadrofonia.
    Masz rację - punkty dla Ciebie, poprawiłem.

    Dodano po 5 [minuty]:

    burixon000 napisał:
    A we wzmacniaczach zasilanych prądem symetrycznym masz wychylenia i do góry i w dół i dźwięk masz nawet lepszy i pełniejszy
    Chcesz przez to powiedzieć, że we wzmacniaczach z pojedynczym zasilanie tak nie jest? Błąd. W takich wzmacniaczach na wyjściu jest kondensator, żeby nie przepuścić na głośniki 1/2 napięcia zasilania które występuje na wyjściu.
    Przy dobrze dobranej pojemności tego kondensatora (musi być dostatecznie dużej pojemności, żeby nie wycinał niskich częstotliwości) nie ma praktycznie różnicy w brzmieniu.
  • Poziom 16  
    tomek_602 napisał:

    Skoro różnica sygnałów L i P, to sygnał już jest stereo, a podanie tych sygnałów na głośniki tylne to pseuokwadrofonia.

    Nierozumień.
    Macie na myśli takie coś:
    Podłączeie głośnika - zmiana polaryzacji
    ?
  • Poziom 43  
    golec2604 napisał:
    Macie na myśli takie coś:
    Nie. Po odjęciu od sygnału L sygnału P i od P sygnału L pozostaje w uzyskanym sygnale tylko różnica - czyli to co słychać tylko w L lub tylko w P kanale głównym. I taki sygnał jest kierowany dopiero do głośników tylnych. W praktyce słuchacz ma wrażenie większej "przestrzeni dżwięku", chociaż część efektów jakie byłyby słyszalne w prawidłowy sposób w odsłuchu stereo - zanika. Np. Słuchając jakiegoś koncertu nagranego "na żywo" masz wrażenie, że gitarzysta stoi w konkretnym miejscu wirtualnej sceny dżwiękowej. Przy quasi quadro już tak dokładnie nie będziesz w stanie tego usłyszeć.
  • Poziom 38  
    Autorowi chodzi pewnie o "fazę absolutną".
    Audiofile podobno słyszą różnicę.
    Ja testów nie robiłem więc się nie wypowiem (choć bardziej mi do strony, że różnicy nie będzie).
  • Poziom 16  
    marian133 napisał:
    Autorowi chodzi pewnie o "fazę absolutną".

    Mam prośbę nie ozywajcie zaawansowanych pojęć bo ich nie rozumiem, jepiej opisać zjawisko słownie. Jestem w tym temacie zielony a nie potrzebuje wiedzieć wszystkiego, tylko to co mnie nurtuje.

    Dodano po 47 [sekundy]:

    398216 Usunięty napisał:

    Zupełnie inaczej ma się sprawa w wypadku DWÓCH (lub więcej) głośników - gdyby jeden z nich promieniował dźwięk w fazie a drugi w przeciw-fazie, częstotliwości długich fal (a więc najniższe) byłyby niejako "zwierane" (stad też i nazwa "zwarcie akustyczne") i zamiast pełnego pasma słyszałbyś tylko średnie i wysokie częstotliwości (bo mają krótszą długość fali), a w dodatku słyszałbyś je nienaturalnie - jakby dobiegały ze znacznie dalszej odległości, niż wynikałoby to z rozstawienia głośników. W środku - pomiędzy głośnikami) nie słyszałbyś praktycznie nic. Dlatego we wszelkich wzmacniaczach stereo i w każdej kolumnie oznacza się polaryzację.


    Tu Cię jeszcze kolego dopytam.
    1. Dodałem przecinek do twojej wypowiedzi. Ułatwia on znaczenie wypowiedzi. Tylko czy Ty tak uważasz że powinien on tam byc??

    2. Czy w tej częsci wypowiedzi masz na myśli dalej sygnał mono na dwóch lub wielu głośnikach? (Bo narazie rozmawiamy cały czas o sygnale mono-czyli jednokanałowy, wiec prosze nie mieszać narazie z sygnałem stereo)
    Mówicie że odwrócenie polaryzacji nie wpływa na jakosc dzwieku w takim razie nie rozumiem w jaki sposób przy dwóch głośnikach podłączonych w mono:

    Podłączeie głośnika - zmiana polaryzacji
    słyszałbym dźwięk nienaturalnie?
  • Poziom 43  
    Powinien. Czasem jak się chce powiedzieć prosto i szybko tak wychodzi... :(

    Zwarcie akustyczne wystąpić może i w jednej monofonicznej kolumnie, jeśli ma np. dwa głośniki niskotonowe i gdy są one połączone odwrotnie.
    golec2604 napisał:
    słyszałbym dźwięk nienaturalnie?
    Tak.
  • Poziom 38  
    golec2604 napisał:

    Mówicie że odwrócenie polaryzacji nie wpływa na jakosc dzwieku w takim razie nie rozumiem w jaki sposób przy dwóch głośnikach podłączonych w mono:

    Podłączeie głośnika - zmiana polaryzacji
    słyszałbym dźwięk nienaturalnie?


    Mając dwa głośniki i podłączając jeden w odwrotnej polaryzacji (tak jak na Twoim rysunku), będą grały w przeciwfazie, czyli będzie zwarcie akustyczne tak jak Usunięty napisał.
    Czy to będzie dźwięk mono czy stereo, nie ma znaczenia.
  • Poziom 16  
    marian133 napisał:


    Mając dwa głośniki i podłączając jeden w odwrotnej polaryzacji (tak jak na Twoim rysunku), będą grały w przeciw fazie, czyli będzie zwarcie akustyczne


    Moje podsumowanie:
    1. Podłączenie głośnika zgodnie z oznaczeniami (+do+ , -do-) nie ma znaczenia w przypadku pojedynczego głośnika i można w takim przypadku podpiąć na odwrót (+do-, -do+).

    2. Podłączenie dwóch głośników musi odbywać się w jednakowy sposób na każdym głośniku czyli (+do+ / -do- lub +do- / -do+ ) w przeciwnym wypadku powstanie
    zwarcie akustyczne - nienaturalny dźwięk.

    3. Gdybym zainstalował kilka głośników ale w osobnych pomieszczeniach (i tez z jednego kanału czyli mono) wtedy również nie ma znaczenia jak podepnę te głośniki (czy +do+ czy +do-) bo te głośniki nie będą słyszalne w danym pomieszczeniu jednocześnie - nie będzie zwarcia akustycznego.


    Dobrze rozumiem te punkty podsumowujące?
  • Poziom 43  
    A co z podłączeniem kilku głośników nie mających oznaczeni ±? :wink:
  • Poziom 38  
    DiZMar napisał:
    A co z podłączeniem kilku głośników nie mających oznaczeni ±?


    Wtedy sprawdzasz baterią.

    golec2604 napisał:
    3. Gdybym zainstalował kilka głośników ale w osobnych pomieszczeniach (i tez z jednego kanału czyli mono) wtedy również nie ma znaczenia jak podepnę te głośniki (czy +do+ czy +do-) bo te głośniki nie będą słyszalne w danym pomieszczeniu jednocześnie - nie będzie zwarcia akustycznego.



    Z fizycznego punktu widzenia zwarcie będzie słyszalne pomiędzy pokojami.
    Siedząc w jednym pokoju nie usłyszysz czy głośniki podłączone są w zgodnej polaryzacji czy nie... tzn. raczej wątpię abyś usłyszał, choć takich testów nie robiłem.
  • Moderator Akustyka
    golec2604 napisał:

    2. Podłączenie dwóch głośników musi odbywać się w jednakowy sposób na każdym głośniku czyli (+do+ / -do- lub +do- / -do+ ) w przeciwnym wypadku powstanie
    zwarcie akustyczne - nienaturalny dźwięk.
    Też nie zawsze. Już została opisana pseudo-kwadrofonia, ale są również specjalne obudowy - akustyczne filtry pasmowo-przepustowe, w których głośniki są łączone w przeciwfazie. Krótko mówiąc, wszystko zależy od konkretnego zastosowania.
  • Poziom 16  
    burixon000 napisał:
    Szczerze to nie ma to większego znaczenia. Mialem mały głośnik Earson, w którym jeden z głośników był przylutowany na odwrót, to znaczy + z głośnika do - na PCB i na odwrót. Bawiąc sie kiedyś głośnikiem 100W i podpinając go bezpośrednio do zasilacza 12V 45VA zauważyłem, że podpinając go odwrotnie zmienia sie jedynie ruch membrany.. Przy prawidłowym podłączeniu membrana skacze do góry, a na odwrót membrane ,,zasysa,, w dół.

    To jest mit o zasysaniu membrany. Głośnik gra równie dobrze podpięty w jedną jak i drugą stronę. Jedynie w przeciwfazie para redukuje bas.
    Czasami jednak subwoofer w przeciwfazie z resztą głośników potrafi zrobić większe ciśnienie, a jeszcze wyższa szkoła jazdy to przesunięcie fazowe.
    Akustykiem nie jestem, ale to słychać "gołym uchem" ;)
  • Poziom 38  
    Twu napisał:
    To jest mit o zasysaniu membrany. Głośnik gra równie dobrze podpięty w jedną jak i drugą stronę.


    Owszem, jednak głośnik basowy powinien być podpięty zgodnie z jego polaryzacją. Przy szybkim, energicznym i krótkim sygnale, dźwięk traci na energii gdy ruch membrany jest odwrotny.
    Dla przypomnienia i dla tych którzy nie wiedzą jak rusza się membrana gdy dostaje sygnał 1Hz, przypomnę, że przy zgodnej polaryzacji membrana wykonuje połowę zakresu ruchu w przód, potem cały ruch w tył i znów połowę ruchu w przód, aby w ostateczności znaleźć się w pozycji początkowej.
    Gdy podłączymy głośnik odwrotnie, to ruch będzie odwrotny (pół w tył, cały w przód i znów pół w tył).
  • Poziom 16  
    Marian tak szczerze osobiście nie słyszę większej różnicy jeśli głośnik podpięty jest solo. W parze czy zestawie przesunięcie fazy o ileś tam stopni może sporo zmienić, no ale nie o tym gadka.
    O tym że w jedną stronę głośnik rusza się bardziej nie słyszałem. Podaj jakieś źródło gdzie mogę wyciągnąć w tym temacie jakieś rzetelne informację lub gdzie szukać czegoś na ten temat, bo naprawdę nie słyszałem o tym a chętnie bym się doedukował.
    Przepraszam za offtopic.
  • Poziom 43  
    Ale czy mowa jest o jednym głośniku w kolumnie? Bez średniotonowego czy/i wysokotonowego?
    To również należy uwzględniać.
    A tak w ogóle; Nie bez przyczyny każdy głośnik ma oznaczenie plusowego zacisku/konektora. Może w jakimś radyjku z głośniczkiem średnicy 5-6 cm nie ma to znaczenia, ale w wypadku większego - popieram Kolegę marian133.
    A poza tym nie o tym jest temat.