Witam.
Mam następujący problem. Posiadam Renault Laguna II 1.9 dci z 2002 roku.
Jadąc autem zaczął mi przerywać jakby się paliwo kończyło (fakt była rezerwa). Przejechałem kilkaset metrów, wjechałem na parking, przegazowałem go - wszedł na obroty, drugi raz przegazowałem i już nie wszedł na obroty, puściłem nogę z gazu, obroty spadły na 800, po kilku sekundach na 600, po chwili zgasł. Próbowałem odpalić, silnik kręci i nic. Pomyślałem koniec paliwa (fakt, że nigdy nie wyjechałem paliwa na zero), wlałem paliwo do baku, silnik kręci i nadal nic. Na plaku osiąga obroty 600-800, ale nie zaskoczył silnik ani razu. Na paliwie nic. Silnik nie zablokowany, kręci normalnie. Mechanik sprawdził wtryski - są OK.
Ma ktoś pomysł co to może być?
Mam następujący problem. Posiadam Renault Laguna II 1.9 dci z 2002 roku.
Jadąc autem zaczął mi przerywać jakby się paliwo kończyło (fakt była rezerwa). Przejechałem kilkaset metrów, wjechałem na parking, przegazowałem go - wszedł na obroty, drugi raz przegazowałem i już nie wszedł na obroty, puściłem nogę z gazu, obroty spadły na 800, po kilku sekundach na 600, po chwili zgasł. Próbowałem odpalić, silnik kręci i nic. Pomyślałem koniec paliwa (fakt, że nigdy nie wyjechałem paliwa na zero), wlałem paliwo do baku, silnik kręci i nadal nic. Na plaku osiąga obroty 600-800, ale nie zaskoczył silnik ani razu. Na paliwie nic. Silnik nie zablokowany, kręci normalnie. Mechanik sprawdził wtryski - są OK.
Ma ktoś pomysł co to może być?