Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Meyra Cityliner 415 - Czy dałoby się zamontować alternator w skuterze inwalidzki

02 Maj 2018 16:32 609 10
  • Poziom 3  
    Witam serdecznie.
    Od 13 przeszło lat, jestem użytkownikiem skutera inwalidzkiego Meyra Cityliner 415,zas od kilku tygodni, właścicielem radia stricte motocyklowego na 12V Z USB, AUX, MICRO SD, ITP, GŁOŚNIKI 2x 10W (Działa dzięki przetwornicy wykonanej z myślą o działaniu radia). Niestety, radio zjada w zastraszającym tempie energię z akumulatora, wystarczy, 1skromny objazd po mieście ,a ubywa 2/3 mocy. Mam pytanie, czy dałoby radę, zainstalować w moim pojeździe alternator, który myślę, że rozwiązałby problem z zabójczym dla akumulatorów, działaniem radia? Pozdrawiam.
  • Poziom 30  
    Pewnie by i to założył, tylko z czego chcesz napędzać ten alternator ?, z silnika napędzającego wózek ? czy z któregoś koła ?, ale w dalszym ciągu będzie Ci potrzebna energia do napędu tego alternatora czyli dalej akumulator będzie wykorzystywany do napędzenia tego, tylko dodatkowo dojdą opory mechaniczne. Przy słonecznym dniu to pewnie lepszym rozwiązanie może być panel fotowoltaiczny, regulator + mały aku do zasilania tego radia, ale pewnie musi być na to i jakiś daszek na wózku.
  • Moderator Sprzęt Medyczny
    Może się mylę ale to pytanie raczej z serii o perpetum mobile.
  • Poziom 3  
    Jestem dyletantem w dziedzinie elektro mechaniki od razu zaznaczam, ale słyszałem, że to właśnie alternator np na postojach, czy czekając na światłach, w autach ładuje choćby radio, chodzi mi tylko o to, by uzyskać ewentualnie o wiele mniejsza stratność mocy akumulatora. Pozdrawiam.
  • Poziom 30  
    Tak jak pisał kolega - perpetum mobile nie zrobisz, ten alternator trzeba czymś napędzić, co w przypadku samochodu robi silnik spalinowy. A w przypadku wózka inwalidzkiego (akumulatorowego) wszystko idzie z baterii akumulatorów .
    Czyli:
    - godzisz się z tym co jest i częściej doładowujesz akumulator,
    - omijasz przetwornice i radio podłączysz do jednego akumulatora - 12V (odpadają straty przetwornicy na dłużej wystarczy akumulatora)
    - kupujesz radio na akumulatorek (ładujesz kiedy będzie potrzebne)
    - stosujesz zestaw fotowoltaiczny i zasilasz ze słońca ( no ale gdzieś to musi być zamontowane a z tego co pamiętam te wózki nie maja dachu)
  • Poziom 31  
    Dziwne że to radio tak odczuwalnie wpływa na zużycie energii. W porównaniu do silników powinien być to "mały pikuś" w zużyciu prądu. Może ta przetwornica tak żre energię?
  • Poziom 3  
    Radio podobno wg fachowca, który montował przetwornice, wymagało jej obecności z uwagi na zabezpieczenie skutera przed zwarciem I spaleniem się jego obwodów, rzekomo jakas zdaje się różnica napięć czy coś w tym stylu, wg jego słów, radio działa na 12V a oto specyfikacja mojego skutera inwalidzkiego, który posiadam, dziękuję za dotychczasowe wskazówki. Meyra Cityliner 415 - Czy dałoby się zamontować alternator w skuterze inwalidzki
  • Poziom 31  
    A bez radia osiągi pozostają bez zmian? Może się akurat zbiegła instalacja radia i być może pada któryś akumulator co sugeruje zużycie prądu przez radio a wcale tak nie jest. Jazda testowa bez radia wyjaśni to. Odłącz przetwornicę i zarazem radio i zrób test jak się daleko da jechać.
  • Poziom 3  
    Posiadam nowe roczne akumulatory kwasów
    po wyeksploatowaniu się przez naście lat żelowych. Przy wieczornym teście po wymontowaniu przetwornicy, ale z włączonym radiem, sytuacja b. podobna, tzn. błyskawicznie po zrobieniu 7 km, dramatycznie szybko spadac zaczely zasoby akumulatora, ale gdy wylaczylem wtyki radiowe, czyli zostało zdeaktywowane, sytuacja jakby się ustabilizowala do stanu sprzed montażu radia, zauważyłem dużo wolniejszy spadek stanu akumulatorów, jutro pojeźdzę dłużej, I będę mógł to stwierdzić z całą mocą, ale czuję, że pieniądze ze skromnego budżetu na to radio okażą się, że zostały wrzucone nieświadomie w błoto, i zostaje mi opcja, albo jazdy w ciszy, choć kocham, gdy coś gra w pojeździe, albo kolejna inwestycja w radio akumulatorowe.... Pozdrawiam i dziękuję.
  • Poziom 30  
    Akumulatory kwasowe nie wytrzymają w tych wózkach długo. Muszą być aku głębokiego rozładowania. A przetwornice można obejść włączają radio pod jeden akumulator (pod siedzeniem jest ich chyba 4 sztuki - nie pamiętam dokładnie bo 2 lata temu robiłem taki wózek).
  • Poziom 3  
    W moim Citylinerze 415 mam dwa akumulatory, I pod jeden z nich po zdjęciu przetwornicy, zostało podpięte właśnie moje radio. Oryginalne żelowe,miały zasięg 50km,obecne 20kilka km, różnica spora. Także w charakterystycznym silnym zrywie"podczas ruszania, gdy miałem żelowy,było to odczuwalne. Dziękuję za podpowiedź o akumulatorach głębokiego rozładowania, o tym akurat nie wiedziałem, czyli żelowe oryginalne są właśnie tego typu? I może w tym problem, że oryginalne żelowe, dzwignelyby działanie radyjka, bez takich numerów? B dziękuję za cenne wskazówki i podpowiedzi.