Witam. Proszę o pomoc. Zakupiłem kosę spalinową STIGA SBC 252 D, dziś zrobiłem pierwsze koszenie a w zasadzie jego 1/6.. Kosa pracuje bardzo dobrze, odpala się dobrze „na gorąco” natomiast gdy zgasiłem silnik na 20 minut to musiałem się nieźle namachać żeby odpalić ponownie.. Po drugim zgaszeniu nie ma już mowy żeby ja odpalić po ponownej przerwie. Macham i macham i nic.. postępuje zgodnie z intstrukcją 10 x zassac, dźwignia na ssanie, pociągnąć, dźwignia na pracę i ciągnąć do zapalenia. Jestem strasznie wkurzony, dobrze nie zacząłem kosić a już mi coś nie działa.. praca stoi ! Mieszkankę miałem 40:1, na 5 l benzyny wlalem 160 ml oleju, wiec proporcje były raczej odpowiednie. Czy to się świeca zalała ? Odkręciłem świecę przedmuchalem, pociagnalem linkę i spowrotem wkręciłem.. Zauważyłem ze obudowa jest lekko stopiona przy świecy. Bardzo proszę o pomoc, miałem zaplanowane dziś skosić chociaż 1/4 a nie skosilem nawet połowy z tego co zaplanowałem..