Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz laboratoryjny jako ładowarka do aku 12V 7AH z UPS [Zhaoxin RXN-305D}

04 Maj 2018 09:26 1785 36
  • Poziom 10  
    Witam,

    Posiadam zasilacz labolatoryjny Zhaoxin RXN-305D (regulowane napięcie wyj. od 0 do 30V i moc prądowa do 5A)
    Zazwyczaj służy mi jako "tylko" zasilanie , ale czy może posłużyć różnież jako ładowarka do akumulatorów ? Chciałbym naładować akumulator żelowy 12V 7.2AH taki jak w UPS , u mnie siedzi w aucie elektrycznym dziecka do którego zawieruszyła się oryg. ładowarka, która i tak baardzo długo go ładowała

    Pytanie:
    Czy się da tym zasilaczem ? zakładam, że tak ale czy nie padnie po kilku godz.
    Czy sam się wyłączy jak naładuje akumulator ?
    Czy ustawić go na 12V ? i jakim amperażem go potraktować ?
    Czy na dłuższą metę zakupić jakiś prostownik ?
    Niby pytania banalne, lecz czytając temat podobny (https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3109914.html)
    nie chciałbym go uwalić.

    Z góry wielkie dzięki za info.
  • Poziom 43  
    1.Naładujesz i nie padnie jeżeli prąd ładowania będzie niższy niż 5A. Zasilacz jest przeznaczony też do pracy ciągłej.
    2.Nie wyłączy się, nie ma takiej funkcji ten zasilacz. Mam taki. Nie przeładujesz akumulatora nawet jeżeli będzie dość długo miał podłączony zasilacz. Po czasie wskazywany prąd przez zasilacz będzie malał do wartości kilkunastu mA.
    3.Ustawić na 14V chyba, że prąd ładowania będzie wyższy niż napisany na akumulatorze prąd inicjacji to niższe a po zmniejszeniu się prądu ładowania podnosić do 14V a nawet nieco wyżej nawet do 14,7V. W tym zasilaczu nie ma ustawianego prądu ładowania. Daje się ustawić jedynie maksymalny prąd powyżej którego napięcie wyjściowe będzie malało aby prąd nie był wyższy od ustawionego.
    4. Możesz zakupić coś specjalnego ale niekoniecznie.
  • Poziom 24  
    W specyfikacji zasilacza stoi praca ciągła.
    Ustawiasz prąd ( 10% pojemności akumulatora) bezpieczny prąd ładowania czyli 0,72A - można więcej, jest szybciej tylko akumulator krócej żyje.
    Napięcie 14,2 V i już.
    Po max 10 godzinach zalecane jest wyłączenie ładowania.
    Jeżeli nie chcesz wyłączać to napięcie 13,8V jak do pracy buforowej akumulatora.
  • Poziom 43  
    AdamC napisał:
    ...
    Ustawiasz prąd ( 10% pojemności akumulatora) bezpieczny prąd ładowania czyli 0,72A - ...

    Zasilacz ma ustawiany maksymalny prąd a nie prąd ładowania wyjściowy i to doświadczalnie czyli w czasie pracy a nie wg skali. Oczywiście można podłączyć żarówkę i ustawić odpowiednio pokrętło maksymalnego prądu a dopiero później podłączyć do akumulatora z ustawionym napięciem wspomnianym 14,2V. Zasilacz automatycznie obniży napięcie wyjściowe aby prąd był nie większy od nastawionego na żarówce i będzie podwyższał napięcie w miarę naładowywania się akumulatora. Należy pamiętać aby po ustawienia maksymalnego prądu (0,72A) nie ruszać już pokrętła regulacji prądu. Po kilkunastu godzinach albo i wcześniej gdy prąd ładowania zmaleje do kilkunastu mA lepiej odłączyć zasilacz od akumulatora.
  • Moderator
    DiZMar napisał:

    3.Ustawić na 14V


    AdamC napisał:

    Napięcie 14,2 V i już.
    Po max 10 godzinach zalecane jest wyłączenie ładowania.
    Jeżeli nie chcesz wyłączać to napięcie 13,8V jak do pracy buforowej akumulatora.


    Czekam na kolejne rewelacje.
  • Moderator Projektowanie
    Koledzy kombinują.
    Nie znam tego zasilacza, ale obstawiam, że to typowa konstrukcja o nastawialnym Uwy i prądzie Iwy - gdy obciążenie chce pobrać większy prąd niż nastawiony - Uwy obniża się, gdy prąd zmniejszy się - Uwy osiąga wartosć nastawioną.
    Dlatego wystarczy ustawić Uwy=wartość max. napięcia ładowania podawaną dla danego akumulatora, ustawić Imax=0,1C - tu 0,7A - i gotowe. W początkowym okresie ładowanie będzie zachodzić z prądem I=0,7A i z obniżonym napięciem (rzędu 12V) - zależnym od stopnia wyładowania akumulatora, pod koniec ładowania napięcie osiągnie wartość nastawioną i prąd zacznie się zmniejszać. Gdy prąd osiągnie minimum (prąd konserwujący - wartość zależna od stanu akumulatora - rzędu kilku-kilkunastu mA) i nie będzie już malał - akumulator jest naładowany i można go odłączyć.
  • Poziom 43  
    @retrofood-owi to się nie podobało i czekał na dalsze rewelavje. Doczekał się od @trymer01... To samo co proponowaliśmy przed uwagą moderatora o rewelacjach.
  • Moderator
    DiZMar napisał:
    @retrofood-owi to się nie podobało i czekał na dalsze rewelavje. Doczekał się od @trymer01... To samo co proponowaliśmy przed uwagą moderatora o rewelacjach.

    Nie proponowaliście tego samego, to raz. Dwa - odpowiedź kol. trymer01 o niebo lepsza, ale też jeszcze niepełna.

    Dodano po 1 [minuty]:

    trymer01 napisał:

    Nie znam tego zasilacza,
    Wystarczy wiedzieć że ma możliwość pracy w trybie CV (Constant Voltage - stabilizacja napięcia wyjściowego).
  • Poziom 24  
    retrofood napisał:

    Czekam na kolejne rewelacje.


    To jakiś foch , czy podasz konkrety co dla Ciebie za rewelacje ?
  • Poziom 43  
    retrofood napisał:
    ...
    Nie proponowaliście tego samego, to raz.
    ...

    A to co?
    DiZMar napisał:
    AdamC napisał:
    ...
    Ustawiasz prąd ( 10% pojemności akumulatora) bezpieczny prąd ładowania czyli 0,72A - ...

    Zasilacz ma ustawiany maksymalny prąd a nie prąd ładowania wyjściowy i to doświadczalnie czyli w czasie pracy a nie wg skali. Oczywiście można podłączyć żarówkę i ustawić odpowiednio pokrętło maksymalnego prądu a dopiero później podłączyć do akumulatora z ustawionym napięciem wspomnianym 14,2V. Zasilacz automatycznie obniży napięcie wyjściowe aby prąd był nie większy od nastawionego na żarówce i będzie podwyższał napięcie w miarę naładowywania się akumulatora. Należy pamiętać aby po ustawienia maksymalnego prądu (0,72A) nie ruszać już pokrętła regulacji prądu. Po kilkunastu godzinach albo i wcześniej gdy prąd ładowania zmaleje do kilkunastu mA lepiej odłączyć zasilacz od akumulatora.
  • Moderator
    AdamC napisał:
    retrofood napisał:

    Czekam na kolejne rewelacje.


    To jakiś foch , czy podasz konkrety co dla Ciebie za rewelacje ?

    Konkrety? To Ty je podałeś, ale nie wiem skąd je wziąłeś. Pewnie z sufitu, niczym niejeden księgowy. Bo @kev21 nie podał podstawowej informacji, a mianowicie o jakiego rodzaju akumulator chodzi, co Wam zupełnie nie przeszkadza w tworzeniu niesłychanych teorii.
  • Poziom 32  
    retrofood napisał:
    Bo @kev21 nie podał podstawowej informacji, a mianowicie o jakiego rodzaju akumulator chodzi, co Wam zupełnie nie przeszkadza w tworzeniu niesłychanych teorii.

    kev21 napisał:
    Chciałbym naładować akumulator żelowy 12V 7.2AH taki jak w UPS
  • Poziom 43  
    piterek-23 napisał:
    retrofood napisał:
    Bo @kev21 nie podał podstawowej informacji, a mianowicie o jakiego rodzaju akumulator chodzi, co Wam zupełnie nie przeszkadza w tworzeniu niesłychanych teorii.

    kev21 napisał:
    Chciałbym naładować akumulator żelowy 12V 7.2AH taki jak w UPS

    Nie każdy czyta ze zrozumieniem.
  • Poziom 24  
    retrofood napisał:
    AdamC napisał:
    retrofood napisał:

    Czekam na kolejne rewelacje.


    To jakiś foch , czy podasz konkrety co dla Ciebie za rewelacje ?

    Konkrety? To Ty je podałeś, ale nie wiem skąd je wziąłeś. Pewnie z sufitu, niczym niejeden księgowy. Bo @kev21 nie podał podstawowej informacji, a mianowicie o jakiego rodzaju akumulator chodzi, co Wam zupełnie nie przeszkadza w tworzeniu niesłychanych teorii.


    To przeczytaj 4 linijkę 1 postu ,że o tytule nie wspomnę - bo coś Ci umknęło.
  • Poziom 43  
    Ciekawe czy padnie: pomyliłem się, przepraszam?
    Tworzona przez "nas" to praktyka a nie teoria wielokrotnie przeze mnie przynajmniej stosowana (ładowanie akumulatora żelowego z zasilacza laboratoryjnego).
  • Moderator Projektowanie
    retrofood napisał:
    Wystarczy wiedzieć że ma możliwość pracy w trybie CV (Constant Voltage - stabilizacja napięcia wyjściowego).

    I o tym przecież piszę:
    trymer01 napisał:
    to typowa konstrukcja o nastawialnym Uwy i prądzie Iwy

    (w domyśle - stabilizowane, bo to przecież zasilacz stabilizowany).
    DiZMar napisał:
    To samo co proponowaliśmy przed uwagą moderatora o rewelacjach.

    Nie to samo, bo np. to:
    DiZMar napisał:
    Zasilacz ma ustawiany maksymalny prąd a nie prąd ładowania wyjściowy i to doświadczalnie czyli w czasie pracy a nie wg skali.

    DiZMar napisał:
    3.Ustawić na 14V chyba, że prąd ładowania będzie wyższy niż napisany na akumulatorze prąd inicjacji to niższe a po zmniejszeniu się prądu ładowania podnosić do 14V a nawet nieco wyżej nawet do 14,7V.

    nie jest dla mnie jasne i jednoznaczne - i dla autora tematu też może nie być jasne.
    N.b. w tym ostatnim cytacie kol DizMar popełnia błąd - zasilacz stabilizuje prąd, więc nie ma mowy o większym "prądzie inicjacji". Co to w ogóle jest?
    Nie śpieszcie się koledzy, piszcie jasno i zrozumiale, to dział dla początkujących.
    DiZMar napisał:
    retrofood-owi to się nie podobało

    I słusznie, zapewne z powodu j.w. oraz tego, że proponujecie napięcia końca ładowania
    DiZMar napisał:
    Ustawić na 14V

    AdamC napisał:
    Napięcie 14,2 V i już

    wzięte z sufitu.
  • Poziom 43  
    A to samo się napisało?
    trymer01 napisał:
    ...
    Dlatego wystarczy ustawić Uwy=wartość max. napięcia ładowania podawaną dla danego akumulatora, ustawić Imax=0,1C - tu 0,7A - i gotowe. ...

    Z tym, że te 0,7A ustawia się podczas podłączonego obciążenia o czym już kilka razy napisałem.
    O prądzie wcześniej już było napisane.
    DiZMar napisał:
    AdamC napisał:
    ...
    Ustawiasz prąd ( 10% pojemności akumulatora) bezpieczny prąd ładowania czyli 0,72A - ...

    Zasilacz ma ustawiany maksymalny prąd a nie prąd ładowania wyjściowy i to doświadczalnie czyli w czasie pracy a nie wg skali. Oczywiście można podłączyć żarówkę i ustawić odpowiednio pokrętło maksymalnego prądu a dopiero później podłączyć do akumulatora z ustawionym napięciem wspomnianym 14,2V. Zasilacz automatycznie obniży napięcie wyjściowe aby prąd był nie większy od nastawionego na żarówce i będzie podwyższał napięcie w miarę naładowywania się akumulatora. Należy pamiętać aby po ustawienia maksymalnego prądu (0,72A) nie ruszać już pokrętła regulacji prądu. Po kilkunastu godzinach albo i wcześniej gdy prąd ładowania zmaleje do kilkunastu mA lepiej odłączyć zasilacz od akumulatora.
  • Moderator Projektowanie
    DiZMar napisał:
    A to samo się napisało?

    Nie rozumiem pytania. Ja napisałem - co się tu koledze nie podoba?
    DiZMar napisał:
    Z tym, że te 0,7A ustawia się podczas podłączonego obciążenia

    A tego nie wiem, bo to zależy od konstrukcji zasilacza. Niektóre maja wyskalowane pokrętło prądu tak jak i napięcia, inne nie - i wtedy trzeba ustawiać prąd na obciążeniu (niekoniecznie na akumulatorze). Ale to już chyba autor tematu wie, bo to jego zasilacz.

    I proszę kolegów o wstrzemięźliwość w temacie, trzymanie się tematu, bo jak widzę temat akumulatorów ciągle wywołuje niezdrowe emocje, które radzę powściągnąć.
  • Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    DiZMar napisał:
    A to samo się napisało?

    Nie rozumiem pytania. Ja napisałem - co się tu koledze nie podoba?
    ...

    Podoba mi się, bo to tak samo jak ja i nie tylko ja radziłem a Ty "Amerykę odkrywałeś".
    trymer01 napisał:
    ...
    A tego nie wiem, bo to zależy od konstrukcji zasilacza...

    Model zasilacza był podany.
    Dobra, kończę męczenie tego tematu, bo staje się bezsensowne.
  • Poziom 24  
    trymer01 napisał:

    DiZMar napisał:
    Ustawić na 14V

    AdamC napisał:
    Napięcie 14,2 V i już

    wzięte z sufitu.


    Napięcie nie z sufitu to ile ?
    Panowie konkretnie, a nie lelum polelum.

    Oba podane napięcia może nie idealne, ale nie przekraczają 15V .
    Dla akumulatora żelowego 12V przekraczanie 15V napięcia ładowania nie jest zalecane.
  • Poziom 21  
    Taki moje podsumowanie:

    1. Akumulatory ładuje się obecnie z inteligentnych ładowarek śledzących krzywą ładowania i kończących ładownie, gdy dalszy przyrost napięcia w czasie jest mniejszy od ustawionego fabrycznie w programie ładowarki.

    2. Tylko takie ładowanie może się odbywać bez nadzoru.

    3. Każde inny sposób ładowania (nawet jeśli uznawany za bezpieczny)) musi być nadzorowany.

    4. Stabilizator laboratoryjny, który miałby być użyty do ładowania, musiałby mieć charakterystykę krzyżową, czyli możliwość stabilizacji zarówno napięcia, jak i prądu (oczywiście nie jednocześnie), a nie tylko stabilizację napięcia i ograniczenie prądowe.

    5. Jednak ładowanie prądem o stałej wartości prądu z ograniczeniem napięciowym, nie jest w pełni bezpieczne dla akumulatora. Końcowe napięcie naładowanego akumulatora zależy do aktualnej wartości prądu ładowania, stanu poszczególnych ogniw, temperatury akumulatora, a również i od jego historii. Przez to wcale nie jest takie oczywiste, że wystarczy ustawić podręcznikową, znamionową wartość napięcia i możemy być spokojni o akumulator. Wystarczy że napięcie ustawione na zasilaczu będzie tylko o kilkadziesiąt miliwoltów wyższe, a prąd będzie jeszcze cały czas płynął.

    6. Przez lata były stosowane ładowarki o "miękkiej" charakterystyce wyjściowej. Ze wzrostem napięcia prąd spadał i to znacznie. W razie nieuwagi użytkownika było to bezpieczniejsze dla akumulatora niż zbyt długie wymuszanie przepływu dużego prądu.

    7. Moje zalecenie: Do ładowania akumulatora używać odpowiedniego typu ładowarki, a nie zasilaczy uniwersalnego przeznaczenia.
  • Moderator
    DiZMar napisał:
    Ciekawe czy padnie: pomyliłem się, przepraszam?
    Tworzona przez "nas" to praktyka a nie teoria wielokrotnie przeze mnie przynajmniej stosowana (ładowanie akumulatora żelowego z zasilacza laboratoryjnego).


    Przeprosić? Za to że obydwaj podajecie np. różne wartości wzięte nie wiadomo skąd i obydwaj twierdzicie, że się nie mylicie i że macie rację? W waszych rewelacjach nie ma grama ładu i składu, nie wiadomo co i skąd się bierze, a jeszcze jakieś żale... rozpacz po prostu.

    Dodano po 1 [minuty]:

    AdamC napisał:

    Napięcie nie z sufitu to ile ?
    Panowie konkretnie, a nie lelum polelum.

    Spójrz w lustro i odpowiedz na to pytanie sam, bo sam zacząłeś tworzyć już w poście #2. Ta wartość jest określona z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku.

    Dodano po 3 [minuty]:

    tomek_602 napisał:

    6. Przez lata były stosowane ładowarki o "miękkiej" charakterystyce wyjściowej. Ze wzrostem napięcia prąd spadał i to znacznie. W razie nieuwagi użytkownika było to bezpieczniejsze dla akumulatora niż zbyt długie wymuszanie przepływu dużego prądu.


    Sam kiedyś "popełniłem" i opisałem na forum ładowarkę opartą o układ LM 317. Taki, o jakim wspomniałeś. Aby nie przekroczyć maksymalnej dopuszczalnej wartości napięcia.
  • Poziom 24  
    retrofood napisał:

    AdamC napisał:

    Napięcie nie z sufitu to ile ?
    Panowie konkretnie, a nie lelum polelum.

    Spójrz w lustro i odpowiedz na to pytanie sam, bo sam zacząłeś tworzyć już w poście #2. Ta wartość jest określona z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku.


    Taa, tylko 2 post nie ja pisałem, zamiast wylewać frustrację podaj dane do ładowania tego nieszczęsnego akumulatora by autor tematu wiedział co i jak .
    Bo napisałeś dużo, a niewiele wnosząc istotnych danych do tematu.
  • Moderator
    AdamC napisał:
    Taa, tylko 2 post nie ja pisałem, zamiast wylewać frustrację podaj dane do ładowania tego nieszczęsnego akumulatora by autor tematu wiedział co i jak .
    Bo napisałeś dużo, a niewiele wnosząc istotnych danych do tematu.

    Przepraszam, słusznie protestujesz tym razem. Chodzi o post #3.
    AdamC napisał:
    Bo napisałeś dużo, a niewiele wnosząc istotnych danych do tematu.

    Bo rolą moda nie jest odpowiadanie na każde pytanie lecz dbanie o to, by osoby pytające otrzymywały wiarygodne odpowiedzi a nie półprawdy.
  • Poziom 10  
    Panowie, bardzo dziękuje za długą dyskusję i liczny udział. Czy mam rozumieć , ze poprawnie będzie ustawić zasilacz na np 13,8V i 0,72A i mogę zostawić na nockę taki akumulator by się ładował? Rano odpinam ?
    Czy mam też rozumieć, ze na dłużej to lepiej kupić jakiś prostownik ?

    Dzięki wielkie
  • Moderator Projektowanie
    Zasilacz ma stabilizację prądu, oczywiście ograniczoną przez nastawione (stabilizowane) napięcie. Innymi słowy - charakterystyka krzyżowa.
    Ustawić U=13,8V, zewrzeć wyjście i (szybko) ustawić 0,7A, podłączyć akumulator i ładować bez obaw. Ewentualnie ustawić 13,8V, Iwy=0, podłączyć akumulator i ustawić Iwy=0,7A.
  • Specjalista elektronik
    Zasilaczem można ładować do napięcia, które podano dla pracy buforowej (zwykle około 13.8V), i to niestety trwa dość długo, żeby w pełni naładować, albo ładować do napięcia podanego dla pracy cyklicznej (zwykle około 14.7V), i pilnować, żeby wyłączyć po osiągnięciu tego napięcia. Zazwyczaj te napięcia, oraz początkowy prąd dla ładowania CC-CV, są podane na akumulatorze.

    Niedogodność jest taka, że albo trzeba pilnować (jak się ustawi wyższe napięcie), albo to długo trwa (i przy tym jest pobierana energia z sieci, i za to się płaci - powiedzmy, że przy każdym ładowaniu o 50gr więcej, niż używając dedykowanej ładowarki). Przy częstym ładowaniu lepiej byłoby kupić ładowarkę i byłoby taniej, niż zasilaczem, ale przy 10-12 razy w roku raczej nie.
  • Moderator Projektowanie
    _jta_ napisał:
    Zasilaczem można ładować do napięcia, które podano dla pracy buforowej (zwykle około 13.8V), i to niestety trwa dość długo

    Dlaczego długo? Stabilizacja prądu spowoduje, że aż do 13,8V prąd ma stałą wartość nastawioną, dlatego właśnie tym sposobem czas ładowania będzie krótki.
    Jedynym minusem (?) jaki widzę to ładowanie prądem stałym a nie tętniącym.