MAMR napisał: Mam tylko jeden przewód na którym, w zależności od położenia siłownika raz pojawia się " + " innym razem " - ".
Opisz to dokładniej, kiedy plus, a kiedy minus?
Czy to jest tak, że w jednym położeniu krańcowym jest plus, w drugim minus, a po między tymi położeniami przerwa?
Czy ten siłownik jest tak gdzieś zabudowany, że rzeczywiście nie ma do niego dostępu i wychodzi tylko jeden przewód?
Co z pozostałymi przewodami? Przecież jeśli na tym przewodzie wychodzi plus albo minus, to gdzieś muszą być dwa przewody, które ten plus i minus podają.
Czy ten przewód wychodzi z wyłącznika krańcowego (jak pisał gumisie), czy innego typu czujnika położenia?
gumisie napisał: Ponieważ przy tym:
SIŁOWNIKU, producent
urządzenia zastosował przełączniki "krańcowe".
Jak chcesz, to spróbuj tak: [na własną odpowiedzialność

(załącznik)].
Trop dobry, ale na proponowanie schematu jeszcze za wcześnie.
1. Nie wiadomo, czy tam jest wyłącznik krańcowy, czy (czego bym się raczej spodziewał) czujnik indukcyjny.
2. Nie wiadomo, czy jest jeden wyłącznik/czujnik czy dwa.
A co do samego schematu:
1. Jeśli nawet tam jest wyłącznik krańcowy, to nie trzypołożeniowy, tylko jeden lub dwa dwupołożeniowe.
2. Ten schemat wymaga zmiany istniejących połączeń, a nie wiadomo czy jest do nich dostęp. Może jest to zabudowane gdzieś głęboko w maszynie, a ten jeden przewód jest dostępny gdzieś na listwie.
No i jeszcze jedno: Zęby mnie bolą od ciągłego patrzenia na schematy z przekaźnikami bez diod przeciwprzepięciowych.